InkaPigulinka - teraz ja :) 29

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw sty 10, 2013 20:05 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

MaryLux pisze:
agusialublin pisze:
MaryLux pisze:No a mną to się przez 5 lat opiekował Psotuś. To on prosił Dużą, żeby mnie wzięła do domu, jak jego siostra Pigułka poszła na Tęczowe Łąki. Teraz to on już 1,5 roku jest z Pigułką...


Pewnie bardzo za nim tęsknisz Inusiu :cry:
Psotuś bardzo Cię kochał a teraz jest w takim pięknym miejscu i jest zdrowy.
Inusiu a Duza nie chce ci znaleźć braciska albo siostsycki zebys nie była sama :kotek:

Pewnie by chciała, ale się boi, bo ja podobno zazdrośnica jestem :oops:


A tam, Ty fajna kotecka jesteś i załoze się o wsystko ze byś była dobra dla npwego kotka i byś się nim opiekowała :ok:
Obrazek

agusialublin

Avatar użytkownika
 
Posty: 16505
Od: Nie lip 29, 2012 20:27
Lokalizacja: lublin

Post » Czw sty 10, 2013 20:08 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

agusialublin pisze:
MaryLux pisze:
agusialublin pisze:
MaryLux pisze:No a mną to się przez 5 lat opiekował Psotuś. To on prosił Dużą, żeby mnie wzięła do domu, jak jego siostra Pigułka poszła na Tęczowe Łąki. Teraz to on już 1,5 roku jest z Pigułką...


Pewnie bardzo za nim tęsknisz Inusiu :cry:
Psotuś bardzo Cię kochał a teraz jest w takim pięknym miejscu i jest zdrowy.
Inusiu a Duza nie chce ci znaleźć braciska albo siostsycki zebys nie była sama :kotek:

Pewnie by chciała, ale się boi, bo ja podobno zazdrośnica jestem :oops:


A tam, Ty fajna kotecka jesteś i załoze się o wsystko ze byś była dobra dla npwego kotka i byś się nim opiekowała :ok:

Już raz skutecznie sterroryzowała inną kotkę :evil:

MaryLux

 
Posty: 163930
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sty 10, 2013 20:10 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

Inka nie wieze 8O
A coś Ty zrobiła koteckowi? 8O
Obrazek

agusialublin

Avatar użytkownika
 
Posty: 16505
Od: Nie lip 29, 2012 20:27
Lokalizacja: lublin

Post » Czw sty 10, 2013 20:13 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

agusialublin pisze:Inka nie wieze 8O
A coś Ty zrobiła koteckowi? 8O

Byłam o nią zazdrosna i ją drapałam i goniłam :oops: A ona się mnie bała :oops:

MaryLux

 
Posty: 163930
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sty 10, 2013 20:22 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

MaryLux pisze:
agusialublin pisze:Inka nie wieze 8O
A coś Ty zrobiła koteckowi? 8O

Byłam o nią zazdrosna i ją drapałam i goniłam :oops: A ona się mnie bała :oops:


A to była duza jus dorosła kotecka cy taka malutka?
A moze wolałąbyś bardziej chłopaka :D
Oj Inecka musis byc troske bardziej wyrozumiała dla nowego kotka.
A jak się polubicie to zobacys jak będzie fajosko :ok:
Obrazek

agusialublin

Avatar użytkownika
 
Posty: 16505
Od: Nie lip 29, 2012 20:27
Lokalizacja: lublin

Post » Czw sty 10, 2013 20:24 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

agusialublin pisze:
MaryLux pisze:
agusialublin pisze:Inka nie wieze 8O
A coś Ty zrobiła koteckowi? 8O

Byłam o nią zazdrosna i ją drapałam i goniłam :oops: A ona się mnie bała :oops:


A to była duza jus dorosła kotecka cy taka malutka?
A moze wolałąbyś bardziej chłopaka :D
Oj Inecka musis byc troske bardziej wyrozumiała dla nowego kotka.
A jak się polubicie to zobacys jak będzie fajosko :ok:

Duża, znacznie starsza od Inki.

MaryLux

 
Posty: 163930
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sty 10, 2013 20:28 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

To moze lepiej wziać maleńkiego kotka.
U mnie tak było. Jak dokacałam towarzystwo to nie miałam problemów z przyjeciem nowgo kotka do domu.
Starsze koty myśla :mrgreen: ły że trzeba sięnim opiekować i zamiast go atakować to się z nim bawiły. Oczywiście taka zabawa zaczynała sie po tygodniu
Obrazek

agusialublin

Avatar użytkownika
 
Posty: 16505
Od: Nie lip 29, 2012 20:27
Lokalizacja: lublin

Post » Czw sty 10, 2013 20:30 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

Pan Portfel też nie wyraża entuzjazmu :evil:

MaryLux

 
Posty: 163930
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sty 10, 2013 20:32 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

MaryLux pisze:Pan Portfel też nie wyraża entuzjazmu :evil:

Spoko :ryk:
Obrazek

agusialublin

Avatar użytkownika
 
Posty: 16505
Od: Nie lip 29, 2012 20:27
Lokalizacja: lublin

Post » Czw sty 10, 2013 20:34 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

agusialublin pisze:
MaryLux pisze:Pan Portfel też nie wyraża entuzjazmu :evil:

Spoko :ryk:

:piwa: :piwa: :piwa: :piwa: :piwa: :piwa: :piwa: :piwa: :piwa: :piwa:

MaryLux

 
Posty: 163930
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sty 10, 2013 20:35 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

agusialublin pisze:
MaryLux pisze:Pan Portfel też nie wyraża entuzjazmu :evil:

Spoko :ryk:


Ja to już nawet nie liczę ile idzie portfelów. Mąż jest skrupulatny i liczy :evil:
A wiesz jakich argumentów używałam jak podpuszczałam go zeby wziąć drugiego a później tzreciego kotka?
Ze będzie taniej :mrgreen:
Obrazek

agusialublin

Avatar użytkownika
 
Posty: 16505
Od: Nie lip 29, 2012 20:27
Lokalizacja: lublin

Post » Czw sty 10, 2013 20:39 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

agusialublin pisze:
agusialublin pisze:
MaryLux pisze:Pan Portfel też nie wyraża entuzjazmu :evil:

Spoko :ryk:


Ja to już nawet nie liczę ile idzie portfelów. Mąż jest skrupulatny i liczy :evil:
A wiesz jakich argumentów używałam jak podpuszczałam go zeby wziąć drugiego a później tzreciego kotka?
Ze będzie taniej :mrgreen:

Spoko, ja to wszystko wiem: Psot został wzięty do domu ze swoją siostrą Pigułką, po roku doszlusowała do nich Kulka. Po śmierci Pigułki na jej miejsce została wzięta właśnie Inka. Tylko że bardzo mocno mnie kosztowała Kulka (przeszło 8,5 roku przeżyła z alergią, często randkowała z wetem), a potem swoje dołożył Psot.

MaryLux

 
Posty: 163930
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sty 10, 2013 20:44 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

MaryLux pisze:
agusialublin pisze:
agusialublin pisze:
MaryLux pisze:Pan Portfel też nie wyraża entuzjazmu :evil:

Spoko :ryk:


Ja to już nawet nie liczę ile idzie portfelów. Mąż jest skrupulatny i liczy :evil:
A wiesz jakich argumentów używałam jak podpuszczałam go zeby wziąć drugiego a później tzreciego kotka?
Ze będzie taniej :mrgreen:

Spoko, ja to wszystko wiem: Psot został wzięty do domu ze swoją siostrą Pigułką, po roku doszlusowała do nich Kulka. Po śmierci Pigułki na jej miejsce została wzięta właśnie Inka. Tylko że bardzo mocno mnie kosztowała Kulka (przeszło 8,5 roku przeżyła z alergią, często randkowała z wetem), a potem swoje dołożył Psot.


Ja mam to szcześćie ze narazie koty zdrowe.
No i albo koty albo :roll:
Obrazek

agusialublin

Avatar użytkownika
 
Posty: 16505
Od: Nie lip 29, 2012 20:27
Lokalizacja: lublin

Post » Czw sty 10, 2013 21:35 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

Dwa zdrowe koty to jeszcze nie tragedia finansowa.Moje stado to już jest miesięcznie ratka na autko :piwa: A na pewno Ince towarzystwo dobrze by zrobiło. Ona zawsze miała kogoś, nawet i do bójek :ok:
Koty żyją akurat tyle, żeby zdążyły spleść się z naszym życiem i zapaść
głęboko w serce. Potem je łamią. Ale ile warte byłoby życie bez nich...


Dwie baby i rudy ...

tosiula

 
Posty: 23191
Od: Sob lut 24, 2007 17:42
Lokalizacja: Kujawy; między miskami a kuwetą

Post » Czw sty 10, 2013 21:52 Re: InkaPigulinka - teraz ja :) 29

Też uważam, że drugi kot byłby ok, ale decyzję podejmij sama po rozważeniu za (towarzystwo dla Inki i Ciebie, pomoc innemu kotu) i przeciw (Pan Portfel) . Być może są jeszcze inne plusy i minusy ale to już musisz przemyśleć :ok: :1luvu:

juana

 
Posty: 4133
Od: Śro cze 15, 2011 7:19
Lokalizacja: Ełk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Gosiagosia i 68 gości