było: Kociątka (37) czekają na domy PILNE

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sie 07, 2004 4:56

Mysza pisze:
Beata pisze:
ryśka pisze:Myszaaaa a może znajdzie sie ktoś kto ją przechowa do Twojego powrotu?

chyba bedzie ciezko :?
Ale Mysza, ona moglaby z Twoimi ganiac a nie siedziec w lazience, bo Twoej chlopaki zaszczepione juz, prawda?
A ja moge dochodzic karmic czesciej w czasie Twojej nieobecnosci, zeby Migdal jej wszystkiego nie zjadl :lol:

Biedny nie wie której miski miałby pilnowac :lol:

Budrys doszczepiony, ale Migdał dopiero raz piątką, a drugi raz będzie za tydzień jak wrócę z urlopu. No ale niby jakąś odporność ma :roll: Nie wiem. Chyba żeby jej test zrobić.


Rysia, dogadaj z Mysza tez ta sprawe

Beata

 
Posty: 31551
Od: Nie lis 03, 2002 18:58

Post » Sob sie 07, 2004 8:53

Beata pisze:
Mysza pisze:
Beata pisze:
ryśka pisze:Myszaaaa a może znajdzie sie ktoś kto ją przechowa do Twojego powrotu?

chyba bedzie ciezko :?
Ale Mysza, ona moglaby z Twoimi ganiac a nie siedziec w lazience, bo Twoej chlopaki zaszczepione juz, prawda?
A ja moge dochodzic karmic czesciej w czasie Twojej nieobecnosci, zeby Migdal jej wszystkiego nie zjadl :lol:

Biedny nie wie której miski miałby pilnowac :lol:

Budrys doszczepiony, ale Migdał dopiero raz piątką, a drugi raz będzie za tydzień jak wrócę z urlopu. No ale niby jakąś odporność ma :roll: Nie wiem. Chyba żeby jej test zrobić.


Rysia, dogadaj z Mysza tez ta sprawe


Beato, zrobiłam z ostatnich dniach kotom które u mnie były w tym czasie kiedy był Rozbójnik pięć testów, także na koci HIV. WSZYSTKIE wyszły negatywnie. Nie stać mnie na robienie kosztownych testów wszystkim kotom które trafiają do schroniska (od początku lata to tylko samych kociąt ok. 60!!!), za każdym razem jeżdżąć do innego miasta.
Ostatnio robiłam test Gracji, tylko dlatego, że kasiek wystosowała oskażenie, że Gracja jest na pewno chora na coś poważnego, skoro tak schudła. Wyszedł negatywnie.
Nie ma chyba sensu rozpętywanie paniki białaczkowej, tym bardziej, że weci są zgodni, iż białaczka nie jest wcale bardzo częstą ani bardzo zaraźliwą chorobą i sugerują, bym przychodziła wtedy, kiedy kot ma jakiś problem - np. nie leczącą się infekcję. To nie jest hodowla. To są kociaki ratowane - do oddania.
Obrazek

ryśka

Avatar użytkownika
 
Posty: 33138
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Sob sie 07, 2004 8:57

..a ja dalej nie wiem co porabia Gracja :roll: ale pewnie dobrze :lol: chyba musze sama sprawdzic :D
Czy dzis jedziesz do schroniska o ktorej bedziesz w domku to tam wpadne

betix

 
Posty: 2007
Od: Pon sie 11, 2003 22:37
Lokalizacja: Radzionków k.Bytomia

Post » Sob sie 07, 2004 9:01

ok. 14 będzie u mnie moni citroni, więc wtedy mam chwilkę "towarzyską" :) Poza tym mam cały dzień zajęty.
Gracja bryka razem z Łatką po kuchni. :)
Obrazek

ryśka

Avatar użytkownika
 
Posty: 33138
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Sob sie 07, 2004 9:20

Rysiaczku a jak Skarpeteczka?
Obrazek

LimLim

 
Posty: 35307
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Sob sie 07, 2004 9:27

U Skarpeteczki niestety infekcja oczka. Poza tym okej. Na całe szczęście.

Idę zaraz robić łazienkowym katarowcom inhalacje, bo widzę, że im pomagają. Pacjentka ma już prawie zdrową łapkę - ropień ładnie się goi.
Obrazek

ryśka

Avatar użytkownika
 
Posty: 33138
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Sob sie 07, 2004 9:29

Ufff.... :D
Obrazek

LimLim

 
Posty: 35307
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Sob sie 07, 2004 10:10

Raczej na pewno pojawie sie okolo 14.00 8) Do zobaczenia!

betix

 
Posty: 2007
Od: Pon sie 11, 2003 22:37
Lokalizacja: Radzionków k.Bytomia

Post » Sob sie 07, 2004 11:43

ryśka pisze:
Beata pisze:
Mysza pisze:
Beata pisze:
ryśka pisze:Myszaaaa a może znajdzie sie ktoś kto ją przechowa do Twojego powrotu?

chyba bedzie ciezko :?
Ale Mysza, ona moglaby z Twoimi ganiac a nie siedziec w lazience, bo Twoej chlopaki zaszczepione juz, prawda?
A ja moge dochodzic karmic czesciej w czasie Twojej nieobecnosci, zeby Migdal jej wszystkiego nie zjadl :lol:

Biedny nie wie której miski miałby pilnowac :lol:

Budrys doszczepiony, ale Migdał dopiero raz piątką, a drugi raz będzie za tydzień jak wrócę z urlopu. No ale niby jakąś odporność ma :roll: Nie wiem. Chyba żeby jej test zrobić.


Rysia, dogadaj z Mysza tez ta sprawe


Beato, zrobiłam z ostatnich dniach kotom które u mnie były w tym czasie kiedy był Rozbójnik pięć testów, także na koci HIV. WSZYSTKIE wyszły negatywnie. Nie stać mnie na robienie kosztownych testów wszystkim kotom które trafiają do schroniska (od początku lata to tylko samych kociąt ok. 60!!!), za każdym razem jeżdżąć do innego miasta.
Ostatnio robiłam test Gracji, tylko dlatego, że kasiek wystosowała oskażenie, że Gracja jest na pewno chora na coś poważnego, skoro tak schudła. Wyszedł negatywnie.
Nie ma chyba sensu rozpętywanie paniki białaczkowej, tym bardziej, że weci są zgodni, iż białaczka nie jest wcale bardzo częstą ani bardzo zaraźliwą chorobą i sugerują, bym przychodziła wtedy, kiedy kot ma jakiś problem - np. nie leczącą się infekcję. To nie jest hodowla. To są kociaki ratowane - do oddania.

Rysia, chcialysmy pomoc i wziac Skarpeteczke na przechowanie. Nic nie usiluje rozpetac, tylko napisalam, zebys rowniez to dogadala z Mysza. Bo przeciez ten test, dla swietego spokoju Myszy, mogl byc zrobiony rownie dobrze u nas w lecznicy. Zauwaz, ze nie sugerowalam, zebys Ty test zrobila. I to pewnie wina mojego obecnego przewrazliwienia ale wydawalo mi sie, ze w tej sytuacji test bylby na miejscu.

Ale rozumiem, ze nie chcesz Skarpeteczki oddawac "do wyadoptowania" tylko szukasz jej domu docelowego, i za to trzymam :ok:

Beata

 
Posty: 31551
Od: Nie lis 03, 2002 18:58

Post » Sob sie 07, 2004 11:57

Jesne, rozumiem. :)
Skerpeteczkę rzeczywiście wolałabym już dać do domu docelowego, żeby jej nie zmieniać tyle razy miejsca zamieszkania: pierwszy dom- ja- kasiek- ja - dom na przechowanie - dom docelowy
- to mogłoby byc dla niej za dużo. :(

Reszta kociaków oczywiście mogłaby pójść na "przechowanie" :)
Obrazek

ryśka

Avatar użytkownika
 
Posty: 33138
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Sob sie 07, 2004 12:03

ryśka pisze:Reszta kociaków oczywiście mogłaby pójść na "przechowanie" :)

to zadzwon do Myszy i dogadajcie sie, skoro jest transport i wola :D

Beata

 
Posty: 31551
Od: Nie lis 03, 2002 18:58

Post » Sob sie 07, 2004 12:44

Napisalam do Myszy, ale chyba nie ma jej przy kompie. Czy mogę Cię prosić o numer tel. do niej na pw?
Obrazek

ryśka

Avatar użytkownika
 
Posty: 33138
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Sob sie 07, 2004 12:46

I jeszcze dobra wiadomość: udało nam się oddać Pchełkę - siostrę Skarpeteczki i Łatki - w dobre ręce :D :D
Obrazek

ryśka

Avatar użytkownika
 
Posty: 33138
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Sob sie 07, 2004 12:53

Cudownie :lol:
Dzialasz jak burza 8O
aktualny wątek viewtopic.php?f=46&t=221075
Urodziłam się zmęczona i żyję, żeby odpocząć.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 88271
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Dolny Mokotów

Post » Sob sie 07, 2004 13:12

jestem 8)
Obrazek
http://www.forastero.pl hodowla kotów brytyjskich

Mysza

Avatar użytkownika
 
Posty: 39656
Od: Pon cze 02, 2003 10:17
Lokalizacja: prawie Kraków

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ask Jeeves [Bot] i 80 gości