Przykro

Przez rok prenumerowałam, potem czytałam sporadycznie, ponieważ sprawy wystaw i standardów niezbyt mnie interesują, a większość historii różnych biedaków znałam z forum.
Ale teksty Pani Maryli Weiss były niezapomniane, rewelacyjne!
Znam problem z domu, moja mama od ponad 10 lat jest redaktorką pisma ogrodniczego i wie, jak wygląda cięcie kosztów.
10 lat temu były pieniądze na akcje promocyjne, konkursy dla czytelników, bonusy dla prenumeratorów. Teraz jest walka o przetrwanie i o to, by nie odbywało się ono kosztem jakości.
Strasznie to źle świadczy o poziomie czytelnictwa w naszym kraju

Pisma tematyczne, dobre jakościowo, ładnie wydawane umierają... a pisemka o tym, z kim w tym tygodniu śpi niejaka Doda sprzedają się jak świeże bułeczki
