Przygody Kociej Bandy Drombo vol. 1

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw wrz 18, 2008 8:02

Ja też od rana waruję przy komputerze czekając na wieści o maluszku.
Skoro wymiotuje to może powinni dawać mu kroplówkę z jakimś "wzmaczniaczem", żeby się nie odwodnił i troszkę wzmocnił. A do pupki trochę parafinki to może będzie wtedy trochę materiału do badania.

efreja

 
Posty: 297
Od: Pt lip 06, 2007 14:57
Lokalizacja: Warszawa (Tarchomin)

Post » Czw wrz 18, 2008 8:10

Nie no, koniecznie trzeba zrobić coś ekstra :(
Mała jest wyraźnie zmęczona i wymiotami, i przymusowym karmieniem, wariuję z bezczynności po prostu :(

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 8:31

Wetka powiedziała, że postaramy się pobrać krew i jeśli się uda - sprawdzic i robaki, i parvo.
Powiedziała też, że od wczoraj dostaje najbardziej odżywczą kroplówkę z możliwych, dzisiaj podamy jej też glukozę, antybiotyk i podkręcimy odporność. Jeśli mała będzie w miarę w formie, nawet jeszcze dziś podamy odrobinę pasty odrobaczającej.

wydaje mi się, że dziś już nie ma gorączki.

do tego Rudzia zrobiła brzydką qpkę (ale apetyt jest ogromny, energia jeszcze większa), więc już mam wizję parvo, szalejącego po domu i mam ochotę rwać włosy z głowy Obrazek

i kochane - jak to jest z tą psią parvoglobuliną? działa? nie działa? czasem działa?

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 8:37

surowicę sie daje
zazwyczaj działa (o ile kot nie ma już mocnych objawów)
ale jak nie ma to lepiej szczepić interwencyjnie
jak już ma objawy to .... dopytaj Jany na pw. Oni na Białobrzeskiej kilka kociąt z pp wyciągnęli, ale to zawsze jest mocno nierówna walka, a im mneijsze kocię tym gorzej. Ogólnie TFX, naupogen podawali, ale nie pamiętam szczegółów bo (tfu tfu tfu tfu tfu) u swoich kocią pp jeszcze nei przerabiałam.

Natomiast mam nadzieję,z ę to jednak nie pp. Myślę ze jakby miała to było by już dużo gorzej.
Obrazek
http://www.forastero.pl hodowla kotów brytyjskich

Mysza

Avatar użytkownika
 
Posty: 39656
Od: Pon cze 02, 2003 10:17
Lokalizacja: prawie Kraków

Post » Czw wrz 18, 2008 8:46

dzięki, Myszo, znów mnie ubiegłaś z mailem :)

spytałam, bo też mi się tak wydawało, ale mam wrażenie, że moja wet nie jest przekonana do psiej parvoglobuliny, w razie czego wiem już gdzie ew. się z tym zgłosić.

również mam nadzieję, że idzie to zbyt łagodnie, jak na tyfus, po prostu pojęcia nie mam, co to może w takim razie być, jakie robić badania itp. :(
uwielbiam moją wetkę, to bardzo dobry człowiek, strasznie kocha zwierzęta, ma masę stałych klientów, którzy chwalą ją pod niebiosa za dokonanie cudu na ich zwierzakach, ale po lipcowym 'leczeniu' Miodzia przez cały sztab specjalistów, moja wiara w wetów jednak podupadła straszliwie :?

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 9:31

po południu - za radą pewnego duszka forumowego o złotym sercu :) - pojedziemy na RTG brzusia, trzymajcie kciuki, dowiem się jeszcze dziś jak z kontrastem - czy można go podać maleństwu.


przywracacie mi nadzieję, że ze wszystkim można sobie jakoś poradzić, bardzo mi to było potrzebne, dziękuję ogromnie.

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 11:20

vadee pisze:przywracacie mi nadzieję, że ze wszystkim można sobie jakoś poradzić, bardzo mi to było potrzebne, dziękuję ogromnie.
Wszyscy wspieramy Cię jak tylko możemy, jeśli nie wiedzą (bo nie mam), to całym sercem i bardzo, bardzo się wczuwamy... ja miałam przez Twoją Miniówkę koszmary w nocy i spać nie mogłam :(
:crying:

hihi

 
Posty: 784
Od: Pt sie 22, 2008 6:39

Post » Czw wrz 18, 2008 12:10

rozmawiałam z vadee
mocne kciuki sa potrzebne
Obrazek
http://www.forastero.pl hodowla kotów brytyjskich

Mysza

Avatar użytkownika
 
Posty: 39656
Od: Pon cze 02, 2003 10:17
Lokalizacja: prawie Kraków

Post » Czw wrz 18, 2008 12:15

Mysza pisze:rozmawiałam z vadee
mocne kciuki sa potrzebne
Co się dzieje???

hihi

 
Posty: 784
Od: Pt sie 22, 2008 6:39

Post » Czw wrz 18, 2008 12:42

Maluszku to dla ciebie :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

efreja

 
Posty: 297
Od: Pt lip 06, 2007 14:57
Lokalizacja: Warszawa (Tarchomin)

Post » Czw wrz 18, 2008 12:50

Mala na 99,99% ma jednak parvo, ma jednak za cienkie żyłki, żeby zrobić test krwi i za mało śluzu, na patyczkowanie w pupce :crying:

od rana waruję u weta, mała juz leje się przez ręce, udalo mi się dobić do odrowieńca, ale dopiero za godzinę dziewczyna wyjdzie z pracy i dopiero potem z Tż pojadą na powstańców, potem dopiero do mnie z surowicą.

:crying:
:crying:
:crying:
:crying:

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 12:55

Wracam do weta, skoczyłam do domu tylko po Rudzię, żeby ją migiem zaszczepić, jakby co, większość zna mój numer, proszę, trzymajcie kciuki, ona jest taka maleńka :crying:

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 18, 2008 12:58

vadee pisze:Wracam do weta, skoczyłam do domu tylko po Rudzię, żeby ją migiem zaszczepić, jakby co, większość zna mój numer, proszę, trzymajcie kciuki, ona jest taka maleńka :crying:
Jesteśym wszyscy z Tobą! I wszyscy trzymamy kciuki za Maleństwo.
:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

hihi

 
Posty: 784
Od: Pt sie 22, 2008 6:39

Post » Czw wrz 18, 2008 13:06

Trzymam kciuki bardzo mocno...

olesia.b

 
Posty: 510
Od: Nie sty 07, 2007 2:14
Lokalizacja: Kołobrzeg

Post » Czw wrz 18, 2008 13:07

:ok:
Anna i tylko cztery koty :(

anna57

Avatar użytkownika
 
Posty: 13052
Od: Wto kwi 27, 2004 10:24
Lokalizacja: Poznań

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], paulaxoxo, Silverblue i 74 gości