Byłam wczoraj w Orzechowcach i w lecznicy, w Przemyślu, gdzie leczona jest Stópka. Niestety stan kotki jest kiepski i weterynarz postanowił ją jeszcze zatrzymać.
Kotka była w tak złym stanie, że zdecydowano podać lek (niestety nie pamiętam nazwy), przeznaczony dla dorosłych kotów, po którym się poprawiła. Niestety nie można go wciąż podawać, a bez niego stan kotki się pogarsza. Będą próbowali ją wyciągnąć.
Ewentualną podróż musimy przesunąć na później.
Weci w Przemyślu uważają, że tą łapkę trzeba będzie usunąć.
A to są kotki, które mąż Modjeski zabrał dzisiaj do Warszawy. Modjeska
To maleńki, maluszek z jakimś porażeniem, chyba poszarpał go pies, nie wiem, co z nim będzie. Póki co zatrzyma się u Gochy17

Potrzebne leczenie, rehabilitacja i nie wiem, co jeszcze.
Natomiast maleństwo jest dzielne, kontaktowe, pcha się do kotów i do ludzi, i bryka tak bardzo, że trudno mu pstryknąć fotkę.
A to jest troszeczkę większy kocurek, zdrowy, po pierwszym szczepieniu. Nazwałam go Osiołek - a kto z nim pojedzie samochodem, ten zrozumie dlaczego właśnie tak
