aaaaaaaaaaaaaaaaaa
fajna ksywka

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy
agnes_czy pisze:Nowy kierownik..... nic nie mówiłTak mu powiedziano, że kociarni nie będzie, że te koty, co są, mają być zabrane (ciekawe, przez kogo, gdzie i co mają zrobić z innymi, które przecież i tak się znajdą). ...Zostało ich niewiele, trudno policzyć, ale p Janusz twierdzi, że "chyba na 100% 16", więc bez tych, co zabrałyśmy, 12.
wania71 pisze:Mnie marzyłoby się, żeby każdego z nich - na oko to są dzikusy - więc łatwo nie będzie (jedna buraska nieźle rokuje) , złapać, zrobić przegląd u weterynarza, chorego leczyć, niewysterylizowanego - ciachnąć i dopiero dawać do nowego pomieszczenia.
Jest ich mało,więc warto byłoby to towarzystwo teraz opanować.
Niektóre są bardzo chore, do tych kotów, bez żadnej kwarantanny wrzuca się następne, też chore. Mam na myśli te, które zabrałyśmy. Mój np., ma koszmarnego grzyba, więc się wzajemnie zarażają.
Samo wyłapanie ich stanowi spory problem, więc, jak się takiego delikwenta złapie, to koniecznie trzeba to wykorzystać i od razu do weta.
Ale to taka tylko pisanina, bo pomieszczenia brak i weta brak.
Już wcześniej myślałam o zakupie baraczku dla nich i może trzeba wrócić do tego pomysłu.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 117 gości