Moje kociska.. Puchatek ['], pożegnanie.. s. 101..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie mar 30, 2008 12:36

Puchatek :( aamms, nie możesz się poddać! Dla Puchatka..jak ty się poddasz to ona też już nie będzie walczyć.

Trzymam kciuki z całej siły.
Obrazek ObrazekObrazek
Franek & Rysia
Zabezpieczenia okien i balkonów 3miasto- R E A K T Y W A C J A.

rambo_ruda

 
Posty: 8231
Od: Pon maja 15, 2006 16:53
Lokalizacja: Gdynia

Post » Nie mar 30, 2008 13:37

Trzymaj się aamms, nie poddawaj. Nie ty...
Trzymam kciuki, żeby to był tylko kolejny kryzys, jaki Puchatek przezwycięży.
Obrazek Bis, Ami i Księżniczka ['] Obrazek

Siean

 
Posty: 4867
Od: Pon paź 25, 2004 21:11
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie mar 30, 2008 13:56

Przytulam Aniu, wirtualnie dodaję siły i energii Tobie i Puchaci... trzymajcie się dzielnie dziewczyny obie!

Ais

Avatar użytkownika
 
Posty: 2775
Od: Nie sty 08, 2006 10:45
Lokalizacja: Warszawa-Tarchomin

Post » Nie mar 30, 2008 15:38

Po tym wszystkim tak zasnęłam, że nie zdążyłam do 16 zadzwonić i dowiedzieć się o Puchatkowe wyniki.. :(
Dopiero jutro rano się dowiem..
Puchatek wcisnięty w kąt transporterka..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie mar 30, 2008 15:42

:cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Obrazek

Ruach

 
Posty: 6908
Od: Pt sty 05, 2007 8:40
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post » Nie mar 30, 2008 16:10

Jestem z Wami calym sercem.
Nie moge pisac bo rycze, widze caly czas Prezeska...
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Nie mar 30, 2008 16:11

Leczenie nerek to nie infekcją, którą się leczy w parę dni antybiotykiem. Puchatek podupadł być może ze względu na zbyt małą ilość kroplówek w stosunku do potrzeb (przez strach o nadciśnienie) i niekonsekwentną dietę. Nie zauważyłam, by lekarz dążył do ustabilizowania jej na jakimś optymalnym poziomie płynów przyjmowanych w ciągu doby (w kroplówce i z pokarmem). Raz dostawała mniej a raz więcej, tak jakby nerki mogły się przez to naprawić.
Dożylna kroplówka pewnie w tej chwili konieczna, ale rozrzedza krew i może powiekszyć anemię, nie mówiąc już o tym, że jest bardziej męcząca dla kota.
Moja wetka uważa, że u kotów w chorobie nerek nawet w sytuacjach wydawałoby się beznadziejnych występują cudowne poprawy, więc ona nie podejmuje się niczego sugerować właścicielom.
Ale na poprawę trzeba czasu. O rezultatach terapii można mówić po 3 tygodniach nawadniania i dokarmiania strzykawką (zatruty kot nie ma apetytu, nie je lub je za mało, więc traci siły i jego stan się pogarsza, jeśli się tego procesu nie przerwie).
Puchatek chce żyć, skoro jadł w czasie kroplówki. Większość chorych kotów (jeśli nie cierpią bólów) chce żyć, a to, co bierzemy za ich "poddanie się", to osłabienie, z którego same nie potrafią się wydobyć.
Wierzę w Puchatka i w to, że mu się uda.
Trzymaj się Aniu. I nie przejmuj się wynikami.
NA PILNE LECZENIE KOTÓW Z CMENTARZA- KONTO
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157308

mziel52

 
Posty: 15250
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Nie mar 30, 2008 17:50

Aniu, przytulam :(.
Pamiętasz, jak NieWiemek miał takie gorsze okresy, kiedy myślałam, że się poddam? Trzymaj się.
Kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!
[...] jesteś tym, co jesz... kabanosem w majonezie"

ariel

 
Posty: 18770
Od: Wto mar 15, 2005 11:48
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Nie mar 30, 2008 17:52

Musi być lepiej...
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34548
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Nie mar 30, 2008 18:36

Trzymamy i my moc kciuków, oby było jak najlepiej...

Uschi

 
Posty: 11026
Od: Śro kwi 12, 2006 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Piaski

Post » Nie mar 30, 2008 19:30

aamms pisze:Po tym wszystkim tak zasnęłam, że nie zdążyłam do 16 zadzwonić i dowiedzieć się o Puchatkowe wyniki.. :(
Dopiero jutro rano się dowiem..
Puchatek wcisnięty w kąt transporterka..

Można zadzwonic do Lab-wetu - podają telefonicznie. Ale chyba już tez zamkniete.
Aniu, bardzo mocno ściskam :ok: .
Marcelibu
 

Post » Nie mar 30, 2008 19:44

Mziel masz stuprocentowa rację.Ja wyleczyłam swoją znajdę z nerek ale to nie była niewydolność.U Puchatka leczenie jest ostrożne bo jest kruchutka ma nadciśnienie i chore serce...ale mam nadzieję....kocham tego kota jak własnego.....
Serniczek
 

Post » Nie mar 30, 2008 20:47

mziel52 pisze:dni antybiotykiem. Puchatek podupadł być może ze względu na zbyt małą ilość kroplówek w stosunku do potrzeb (przez strach o nadciśnienie) i niekonsekwentną dietę.


To strasznie trudno stwierdzić.. bo leczenie jednego może spowodowac większe problemy z czym innym.. u Puchatka jest problem z nerkami, sercem, nadciśnieniem i oczami..

A diete niekonsekwentna zaczęłam stosować od środy.. usłyszałam, że ma jeść cokolwiek, byle jadła.. bo inaczej umrze z głodu nawet jak troszkę zbijemy poziom mocznika..

Dr Niziołek przy badaniu serca określił wydolność nerek na ok 5%..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie mar 30, 2008 20:57

Trzymam kciuki. aamms, Puchatku - trzymajcie się!

Jana

 
Posty: 32148
Od: Pt sty 03, 2003 19:59
Lokalizacja: Warszawa (Koło)

Post » Nie mar 30, 2008 21:12

Trzymamy kciuki. Agatka i Maurycy
Monika
ObrazekObrazek

IkaP

 
Posty: 84
Od: Sob sty 22, 2005 22:51
Lokalizacja: Szczecin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 91 gości