Moje kociska.. Puchatek ['], pożegnanie.. s. 101..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sie 11, 2007 20:51

Michałek jak był maleńki, 4 doba życia...miał strzelające, fluorescensyjne kupki...jako lekarstwo - dawałam mu marchwiankę 8)

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Sob sie 11, 2007 22:20

izaA pisze:Michałek jak był maleńki, 4 doba życia...miał strzelające, fluorescensyjne kupki...jako lekarstwo - dawałam mu marchwiankę 8)


No, AŻ tak to nie ma.. na szczęście..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 13, 2007 9:24

Dzwoniła dzisiaj do mnie kiwi.. już z samochodu, prawie spod granicy Polski.. Już są w drodze do domu.. Miśka wiedziala, że dzisiaj będzie powrot do domu.. Prawie bez pomocy i protestów wlazła do torby transportowej.. A teraz w czasie jazdy zajmuje ulubione miejsce Prezesa i domaga się od kiwi miziania pod bródką.. :1luvu:

mam nadzieję, że kiwi jeszcze dzisiaj się odezwie, już na forum.. jeśli dojadą o jakiejś ludzkiej porze.. najpóźniej jutro powinna być pierwsza forumowa relacja.. :D
Przyznam, że nie mogę się doczekać..


A teraz domowe wieści..
MariaD przywiozła wczoraj kocimiętkę.. Miała być dla Fumka i Ptysia.. Ptysiowi spryskałam zabawki, ale nawet ich nie ruszył.. za to dzisiaj rano zastałam moje czarne wdzianko ściągnięte z wieszaka i rozwleczone po pokoju.. :twisted:
Tradycyjnie - miska pusta, kuwetka pełna a maluch siedzi w szufladzie od biurka..

A dla Fumka został spryskany brzozowy pieniek, który kilka dni wcześniej odkryły na nowo wszystkie moje futra..
Do czasu użycia kocimiętki i nam i kociskom było strasznie duszno i gorąco.. My z Marią chłodziłyśmy się lodami w dużych ilościach.. :twisted: a kociska tak się pochowały po katach, że własciwie nie było widać, że mam jakąś faunę w domu..

No a po użyciu kocimiętki się zaczęło.. 8O
pierwszy wylazł Miś.. Węszył strasznie intensywnie, doszedł do pieńka i zaczął się ocierać o niego każdą możliwą swoją stroną.. potem było lizanie spryskanych miejsc.. Potem mycie futra i znowu od początku..
Po chwili do tańca Misia na pieńku dołączył Nikuś.. zaczął się ocierać brodą o pieniek, obejmować go łapkami.. a w międzyczasie odpędzał Miśka od źródła przyjemności.. :twisted:

Jako trzecia ruszyła sie z miejsca Mrówka.. obwąchala pieniek a potem złapała również nasączoną kocimiętką myszkę i już nie dała jej sobie odebrać.. chwilę się nią pobawiła a potem usiadła na niej z wyrazem pyska, który wyraźnie mówił: "Niech no tylko które footro do mnie podejdzie".. :twisted:

W międzyczasie Nikuś i Miś wspólnie wiły się po pieńku i odpędzały żądną wrażeń zapachowych Pyśkę..
Po krotkiej chwili towarzystwo się jakoś podzieliło dostępem do pieńka i już wszystkie trzy ocierały się o źrodło zapachu.. :twisted:

Miałyśmy z Marią kilkanaście minut takiego cyrku.. Potem Nikuś i Miś zasnęli przytuleni do pieńka.. Miś wprasował się między pieniek a drzwi.. Mial tam wolny pasek szerokości niecałych 20 centymetrow.. 8O a Nikuś ułożył się na pieńku powiginany w chiński paragraf.. nawet się zastanawiałam czy przypadkiem nie zdrętwieje na amen w tej pozycji.. Ale jakoś wytrwał dzielnie i potem nic mu nie było..

Puchatek, Feluś, Gacia i Suffka olały zapachy całkowicie..
No i Fumek, który wylazł z jakiegoś, sobie tylko znanego, kąta przed samą kolacją.. I dopiero wtedy zamiast zjeść podane jedzonko, mocno zainteresował się pieńkiem.. do tego stopnia, że na kolację udał się chyba dopiero po pół godzinie, mimo, że z miski wyjątkowo apetycznie pachnialo.. :twisted:

Misiek za to przespał całą noc na tych niecałych 20 centymetrach, pilnując pieńka.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 13, 2007 15:37

po powrocie do domu zastałam pełno wiórów wokół pieńka i tym razem na warcie Nikusia.. :twisted:
Spał przewieszony przez pieniek.. 8O :twisted:
A Miś odgrywa rolę opiekuńczego tatusia wobec Fumka..
Myje Fumka a ten tylko mruży oczy z lubością.. i coraz mocniej przytula się do przyszywanego tatusia.. :1luvu:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 13, 2007 15:50

aamms pisze:po powrocie do domu zastałam pełno wiórów wokół pieńka i tym razem na warcie Nikusia.. :twisted:
Spał przewieszony przez pieniek.. 8O :twisted:
A Miś odgrywa rolę opiekuńczego tatusia wobec Fumka..
Myje Fumka a ten tylko mruży oczy z lubością.. i coraz mocniej przytula się do przyszywanego tatusia.. :1luvu:


Może Miś myśli, że to synek jego i Misi :wink: :lol: :lol: :lol:
Agata & Kreska & Jeż
Obrazek Obrazek

agacior_ek

 
Posty: 3023
Od: Pon wrz 05, 2005 9:23
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon sie 13, 2007 16:54

A kto go tam wie co on sobie myśli..
Ale niezależnie od wszystkiego pięknie opiekuje się Fumkiem.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 13, 2007 16:57

Przed chwilą odebrałam od TZ-a Blues kocią fontannę..
Jeszcze raz wielkie dzięki Blues.. :1luvu:
I okazało się, że ze mnie umysł techniczny jak z koziej.. :twisted:
Nie umiem tego złożyć.. :oops: :crying:

Pomocy.. :(

EDIT: chciałam tylko dodać, że nie mam żadnej instrukcji, opakowania z rysunkami ani nic pomocniczego.. żeby potem nie było, że nie umiem czytać.. :twisted: a nie chcę tego składać na siłę, bo jeszcze coś połamię i kociska będą miały g.. a nie fontannę..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 13, 2007 17:03

Gdzie mogę nabyć kocimiętkę, bo w moim zoo. nie ma?

Kociareczka

 
Posty: 3133
Od: Pon mar 13, 2006 12:44
Lokalizacja: Warszawa - Praga Północ

Post » Pon sie 13, 2007 18:01

Kociareczka, ta kocimiętka była sprowadzana z USA. Na KŁ były składane zamówienia i akcja "Paki do Polski" z przeróżnymi kocimi gadżetami - dzięki BT. :D

aamms - składanie fontanny jest bardzo proste. Jesteś ok. 18 jutro w domu to wpadnę na sekundę po pracy i Ci ustrojstwo zmontuję. Marki Cat-It? Taka jak u mnie? Trywiał 8)
Obrazek

MariaD

Avatar użytkownika
 
Posty: 39332
Od: Pt mar 19, 2004 18:31
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Pon sie 13, 2007 18:13

MariaD pisze:aamms - składanie fontanny jest bardzo proste. Jesteś ok. 18 jutro w domu to wpadnę na sekundę po pracy i Ci ustrojstwo zmontuję. Marki Cat-It? Taka jak u mnie? Trywiał 8)


Jestem, wpadnij.. może na dłużej, co?
Lody kupię.. :twisted: :D

EDIT: Cat-it..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 13, 2007 18:22

I fotki zróbcie bo mnie opis skutkow dzialania kocimietki na kociastych aamms zaintrygowal niebywale :lol:
Żegnaj Budusiu......tęsknimy

moś

 
Posty: 60859
Od: Wto lip 06, 2004 16:48
Lokalizacja: Kalisz

Post » Pon sie 13, 2007 18:32

moś pisze:I fotki zróbcie bo mnie opis skutkow dzialania kocimietki na kociastych aamms zaintrygowal niebywale :lol:


Maria? :twisted:

A tak przy okazji, to nawet teraz oba białe footra pełnią straż przy pieńku.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon sie 13, 2007 18:36

aamms pisze:
moś pisze:I fotki zróbcie bo mnie opis skutkow dzialania kocimietki na kociastych aamms zaintrygowal niebywale :lol:


Maria? :twisted:

A tak przy okazji, to nawet teraz oba białe footra pełnią straż przy pieńku.. :twisted:

Nic sie nie da ukryc na tym forum :crying: :oops:
Żegnaj Budusiu......tęsknimy

moś

 
Posty: 60859
Od: Wto lip 06, 2004 16:48
Lokalizacja: Kalisz

Post » Pon sie 13, 2007 19:22

aamms pisze:
MariaD pisze:aamms - składanie fontanny jest bardzo proste. Jesteś ok. 18 jutro w domu to wpadnę na sekundę po pracy i Ci ustrojstwo zmontuję. Marki Cat-It? Taka jak u mnie? Trywiał 8)


Jestem, wpadnij.. może na dłużej, co?
Lody kupię.. :twisted: :D

EDIT: Cat-it..

Nie da rady na dłużej, jutro wyjeżdżamy na działkę. Będzie to sekunda na porady techniczne.
Lody? :| mam chyba lodowstręt do końca lata po tej ilości. :lol:

moś - nie wzięłam aparatu, w tym upale jaki był i cięzkim powietrzu z chodzącymi burzami nie myślę logicznie. Nic straconego - kocimiętki mam dużo. :) Mogę też przjśc z walerianą... :twisted:
Obrazek

MariaD

Avatar użytkownika
 
Posty: 39332
Od: Pt mar 19, 2004 18:31
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Pon sie 13, 2007 19:25

I co ztego jak ja tego nie zobacze :crying:
Żegnaj Budusiu......tęsknimy

moś

 
Posty: 60859
Od: Wto lip 06, 2004 16:48
Lokalizacja: Kalisz

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Gosiagosia, luty-1 i 76 gości