kasia essen pisze:no tak

Biedny Nikus,

ja myslalam ze on juz praktycznie sprawny jest

Z Nikusiem to jest tak:
Potrafi chodzić na wszystkich łapkach, ale tylnie są lekko ugięte..
Biega calkiem nieźle, ale widać, że tyłeczek ma trochę przyciężki w stosunku do tylnich lapek i hamowanie odbywa się już na tyłeczku..
Do kuwety wchodzi raczej bez problemu, ale już w trakcie produkcji qpala siedzi na prawym boczku i dlatego czasem cośtam mu się przylepi do portek..
Potrafi wspiąć się na fotele, na tapczan, ale nie umie wskakiwać.. Wspina się glownie przy użyciu pazurków przednich lap.. Czasami troszkę pomaga sobie tylnimi..
Po wykladzinie chodzi nieźle, jak pisalam, na ugiętych lapkach, ale na śliskiej podlodze lapki mu się często rozjeżdzają..
Cały czas podgrzewam mu tyłeczek i lapki, z masowaniem jest gorzej, bo nie znosi tego.. Ale podgrzewanie też powoduje to, że bezpośrednio po takim seansie chodzi dużo lepiej.. A poza tym ma jeszcze Pyśkę, którą bardzo lubi ganiać i dzięki temu sam ćwiczy łapki i do tego jeszcze trzyma linię, bo się rusza..
A na samym początku pobytu u mnie żarl WSZYSTKO co się nadawało do jedzenia, nie chodził, łapki prawie nie mialy mięśni i strasznie się zapasł.. Dopiero potem dzięki temu, że Pyśka go trochę przećwiczyła i dzięki temu, że przystopowal trochę z żarciem, to ładnie schudl i teraz wreszcie wygląda na kota a nie na zapasioną kupę futra..
