Toxoplazmoza w ciąży

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt lut 03, 2006 18:03 Toxoplazmoza w ciąży

:( :( :( jestem w drugim m-cu ciąży i niestety nie zdąrzyłam zrobić wcześniej badań na toxo, gdy je zrobiłam okazało się że ma dodatnie IgG i dodatnie IgM. Co oznacza że jestem chora, od razu dostłam od ginekologa antybiotyk Rovamycyne, ale jestem przerażona i nie wiem co mam robić???!!!!!!! czy ktoś może mi powiedzieć o przypadkach toxoplazmozy u kobiety w ciąży? czy to że dziecko urodzi sie chore jest pewne? Pomóżcie!!!!!

bąbelek

 
Posty: 5
Od: Pt lut 03, 2006 17:55

Post » Pt lut 03, 2006 18:09

30 punkt w kocim abc jest o toksoplazmozie, może znajdziesz w nim odpowiedzi na swoje pytania. Przykro mi, ale nie umiem inaczej pomóc.
Jesteś pod opieką lekarza, dostałaś tabletki - wszystko będzie dobrze, a dziecko zdrowe jak ryba.
moja trójka ObrazekObrazekObrazek

Punto [*] 03.08.2013.

dzioby125

 
Posty: 4028
Od: Pt paź 21, 2005 20:03
Lokalizacja: Dąbrówka/koło Poznania

Post » Pt lut 03, 2006 18:15

Tu mozesz znaleść info o ciąży i tokso http://republika.pl/kocia_stronka/kot_i_dziecko.html
viewtopic.php?f=1&t=93727 koty z Platynowej

seniorita

 
Posty: 3201
Od: Pt kwi 01, 2005 22:18
Lokalizacja: Warszawa i okolice

Post » Pt lut 03, 2006 18:35

NIE KUPUJ! Adoptuj

ObrazekObrazek

marinella

Avatar użytkownika
 
Posty: 18772
Od: Nie wrz 04, 2005 21:24
Lokalizacja: Poznań :)

Post » Pt lut 03, 2006 20:53

Moja koleżanka bedąc w Grecji była w takiej samej sutacji.
Wzieła odpowiedni antybiotyk ( nie wiem jaki :cry: ) i urodziła sliczna, zdrowa córcie, która niedawno skończyła 14 lat :1luvu: :1luvu: :1luvu:
Nie matrw sie, lekarze wiedza jaki antybiotyk jest skuteczny na toxoplazme i napewno Twojemu dzidziusiwi nic sie nie stanie.
Pozdrawiam serdecznie.

Fredziolina

Avatar użytkownika
 
Posty: 11564
Od: Śro kwi 13, 2005 19:24
Lokalizacja: Lubin

Post » Pt lut 03, 2006 21:51 Re: Toxoplazmoza w ciąży

bąbelek pisze::( :( :( jestem w drugim m-cu ciąży i niestety nie zdąrzyłam zrobić wcześniej badań na toxo, gdy je zrobiłam okazało się że ma dodatnie IgG i dodatnie IgM. Co oznacza że jestem chora, od razu dostłam od ginekologa antybiotyk Rovamycyne, ale jestem przerażona i nie wiem co mam robić???!!!!!!! czy ktoś może mi powiedzieć o przypadkach toxoplazmozy u kobiety w ciąży? czy to że dziecko urodzi sie chore jest pewne? Pomóżcie!!!!!


Nie bój się. Konsultowałam Twój opis z ginekologiem-położnikiem przed chwilą. Jesteś świeżo zakażona toksoplazmozą, ale przez trofoblast trofozoidy nie przechodzą do płodu i dzidziuś jest bezpieczny (gdzieś do 16 tygodnia ciąży) tzn jest czas na wyleczenie rovamycyną właśnie. Po 16 tygodniu ciąży wytwarza się łożysko, które nie jest barierą ochronną dla trofozoidów. Nie martw się po antybiotyku będziesz wyleczona i dzidziusiowi nic nie będzie.
Obrazek
Cinia i Tycia

Iśka

 
Posty: 3950
Od: Pt cze 25, 2004 20:55

Post » Sob lut 04, 2006 10:09 jesteście kochani

Uspokoiliście mnie!. postaram się myśleć tylko pozytywnie, obiecuję Wam na forum:) Mój Ogi (czarny jak węgiel kocurek) jest niesamowity, mamy go od 2 lat a nie przypuszczałam że koty są tak mądre. Gdy dowiedziałm się że jestem chora na toxo, przyszłam do domu psychicznie zmaltretowana, łaziłam z kąta w kąt po domu a Ogi łaził krok w krok za mną i przyglądał się, położyłam się do łóżka to przez godzinę siedział bez ruchu przy mnie, przy łóżku i gapił się, a przecież ani przez chwilę nie pomyślałam że mogłabym go 'oddać". Przemądre zwierzaki, jakby czuł, że może być sprawcą mojego nieszczęścia.......choć nie wierzę do końca w to, bo przecież możliwości zarażenia sie jest tyle!!!! Mięsa surowego nie jadam, ale mleko od krowy w gospodarstwie agroturystycznym pijałam:(
Zresztą nasza weta też twerdzi że to nie koniecznie Ogi musi być "sprawcą". CZY BADAĆ GO NA OBCNOŚĆ TOXO??!! Czy ma to sens? fakt że byłabym pewna czy mogę się do niego "dotykać" będąc w ciąży, ale mamy też psa, który wychodzi na dwór i może przecież na łapach przynieć ziemię zarażoną:(

Pozdrawiam i jeszcze raz wielkie dzięki!!

bąbelek

 
Posty: 5
Od: Pt lut 03, 2006 17:55

Post » Sob lut 04, 2006 10:18

nie wiem czy go badac...
ale wlasciwie po co??
nawet jesli to on (co sie raczej rzadko zdarza bo toxo to glownie chyba horoba brudnych rak...) to mozesz go glaskac.tylko po glaskaniu przed jedzeniem myj porzadnie rece... kuwete niech sprzata szanowny tatus 2 miesiecnego maluszka w twoim brzuchy i bedzie dobrze...
myj porzadnie rece przed jedzeniem, skroc pazokcie (kolezanka mojej mamy miala toxoa w ciazy, ale ona ma tipsy i jej ginekolog powiedzial ze musi to zdjac/obciac bo jej sie tam brod i zarazki gromadza) i sie nie boj... bedzie dobrze :D
Nie robię już drapaków.
Sprzedaję chusty do noszenia dzieci

covu

 
Posty: 18247
Od: Nie sty 09, 2005 9:56
Lokalizacja: Józefosław (gdzieś między Warszawą a Piasecznem)

Post » Sob lut 04, 2006 10:20

Ale dlaczego nie zaraziłam się do Ogiego wcześniej? mam go prawie dwa lata, byłam spokojna, bo wydawało mi się że jak się miałam zarazić to już się zaraziłam dawno, przeszłam choróbsko i jestem odporna. A tu masz! Akurat teraz...... :?:

bąbelek

 
Posty: 5
Od: Pt lut 03, 2006 17:55

Post » Sob lut 04, 2006 10:22

Babelku, nie ma sensu go badac - wiekszosc kotow miala stycznosc z toxo i sama nie zarazajac moze miec przeciwciala ;)
A w obecnej sytuacji nabywasz wlasnie przeciwcial, wiec obmacywanie Ogiego nic Ci juz nie zrobi - byle raczki czesto myjac :lol:

Myszka.xww

 
Posty: 28399
Od: Sob lip 20, 2002 18:09
Lokalizacja: Krakoff

Post » Sob lut 04, 2006 10:22

bo moze to nie od niego...
naprawde . maly procent wypadkow jest od kota...
nie przejmuj sie naprawde...
bedzie dobrze :D
Nie robię już drapaków.
Sprzedaję chusty do noszenia dzieci

covu

 
Posty: 18247
Od: Nie sty 09, 2005 9:56
Lokalizacja: Józefosław (gdzieś między Warszawą a Piasecznem)

Post » Sob lut 04, 2006 10:27

A czy ktos wie, czy teraz gdy jestem chorą, więc i leczona czy badania lab. na przeciwciała mogę mieć bezpłatnie??? Bo napewno będę je musiał zrobic jeszcze z dwa razy, a dzieciaczkowi po porodzie również kilka krotnie.

bąbelek

 
Posty: 5
Od: Pt lut 03, 2006 17:55

Post » Sob lut 04, 2006 10:28

bąbelek pisze:Ale dlaczego nie zaraziłam się do Ogiego wcześniej? mam go prawie dwa lata, byłam spokojna, bo wydawało mi się że jak się miałam zarazić to już się zaraziłam dawno, przeszłam choróbsko i jestem odporna. A tu masz! Akurat teraz...... :?:


bo wcale nie musialas zarazic sie od kota. liczba zarazen od kota jest niewielka. moglas zalapac ja od psa lub z pozywienia (np z surowego miesa, ale nie tylko)
ktos kilka postow wczesniej dobrze napisal, ze skoro masz i IgG i IgM, to jest to swieza infekcja, i na pewno zdazysz ja wyleczyc zanim bedzie mogla przeniknac do plodu.
dbaj o siebie i kruszynke:)
Obrazek

Nati

 
Posty: 103
Od: Sob lis 19, 2005 17:10
Lokalizacja: Warszawa-Grochów

Post » Sob lut 04, 2006 18:10

tu masz namiar od dziwczyny, ktora przeszla tokso w ciazy ( pozniej - byla bardziej niebezpieczna ) a to podobno najlepszy specjalista
prof. dr hab. med. Zdzisław Dziubek, przyjmuje
WTORKI 16/00-18/00 CZWARTKI 15/00-18/00 na skierniewickiej w przychodni www.rentgen.pl
Tel.: 632 77 05, 632 38 21

trzymam kciuki za pomyślne wyniki badań, w I trymestrze ryzyko przedostania się do płodu jest stosunkowo nieduże.


jej Pablo to zdrowy dzieciak - jesli chcesz - skontaktuje Was - wyrazila chec pomocy

i jest bardzo wiele zrodel zarazenia - kot zaraza krotko przy wlasnej chorobie - i tylko wtedy gdy oocysty dojrzeja - czyli przy dlugoniesprzatanej kuwecie
najczesciej zarazamy sie przez niedogotowane lub niedosmazone mieso
Obrazek

Kaska

 
Posty: 7487
Od: Pt paź 17, 2003 21:24
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon lut 06, 2006 9:23

Bardzo wszystkim DZIĘKUJĘ!

bąbelek

 
Posty: 5
Od: Pt lut 03, 2006 17:55

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Baltimoore, Bing [Bot], Blue, darianna1, Google [Bot], Irma, lenka*, LimLim, luty-1, morgan44, Muireade, Talpa91, Yahoo [Bot], zuza i 89 gości