Wyłapanie kotek do kastracji a podejrzenie wścieklizny

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lut 12, 2024 20:59 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

Jola no on w ogóle do transportera nie chce.
Mimbla on jest właścicielski, ale mi się nie daje za kark złapać. Nie wiem czy mógłby ugryźć, ale wolę nie testować.
Transporter mogłabym nasunąć, ale jak tylko próbuje któreś drzwi klatki otworzyć to on na mnie rusza i nie ma opcji żebym do transportera dotarła. Chyba wezmę drugi, wepchne do srodka albo jakoś będę go tymi patykami spychać w róg klatki. Muszę to przemyśleć.
Z dzikami było prościej mimo wszystko bo one się bały, a tu giga kot na gigancie.

avinnion

 
Posty: 302
Od: Pon paź 23, 2023 10:49

Post » Pon lut 12, 2024 21:18 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

No to przystaw transporter do drzwiczek klatki, jak otwór w klatce za duży w stosunku do drzwiczek, to zasłoń przyciętym kartonem.
Jedyne wyjście z klatki do transportera.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 14120
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Pon lut 12, 2024 23:33 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

mimbla64 pisze:No to przystaw transporter do drzwiczek klatki, jak otwór w klatce za duży w stosunku do drzwiczek, to zasłoń przyciętym kartonem.
Jedyne wyjście z klatki do transportera.

Własnie to proponuję, tylko źle opisałam. Można tez przystawić klatkę-łapkę zamiast transportera i zabrac kota do weta w tej klatce.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 59013
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon lut 12, 2024 23:57 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

jolabuk5 pisze:Trudno cos poradzić - trzeba próbować. Może przystawić transporter (inny) do klatki, kot będzie chciał wyjść i do niego wejdzie? Tylko trzeba uważać, żeby transporter mocno trzymac przy klatce.
Ewentualnie miast transportera przystawić klatkę łapkę? I potem, jak kot do niej wejdzie, zamknąć otwór klatki-łapki, ostrożnie spuszczając metalową klapkę klatki.


Nic nie wejdzie.Po pierwsze szybko się wycofa do kenela.I będzie szalał.Po drugie nie ma wtedy możliwości zamknięcia kontenerka.Otwór łapki jest mniejszy zazwyczaj niż otwór w kenelu.Kot będzie próbował się przeslizgnać górą i jeszcze zrobi więcej krzywdy sobie albo komuś.
Proszę o wsparcie i udostępnianie zbiórki:

https://pomagam.pl/100kotow

iza71koty

 
Posty: 30710
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon lut 12, 2024 23:58 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

mimbla64 pisze:
avinnion pisze:Kolesia nazwałam Walenty. Straci męskość w walentynki :ryk:
Martwi mnie to, że on się nie da zagonić do transportera. Próbowałam patyczkiem odsunąć to się zaczął nim drapać.
Jak ja go złapie na zabieg?


Skoro on jest czyjś, to nie oswojony?
Nie można normalnie jak domowego?

Nie wiem, jakie ty masz warunki.
Ja mam dużą klatkę wystawową, wkładam transporter do niej i "nasuwam na kota".
Jak już jest w rogu z przysuniętym transporterem, to do niego wchodzi.


To jest najlepsze rozwiązanie.Powoli i spokojnie.Musisz pamiętać jednak -aby zdjąć drzwiczki całkowicie z kontenerka.Kiedy kot już w nim będzie-dosuwasz całkowicie do ścianki kenela.Odczekaj moment aż sie uspokoi i powoli wsuwaj drzwiczki od góry.Umocowując je w zatrzaskach.Zamknij je i daj mu chwilę .Mów do niego spokojnym głosem.Jeśli drzwiczki będą od razu założone będzie szpara.On Ci górą wtedy wyskoczy i przewróci kontenerek.To najszybsza wtedy droga do ucieczki z kenela.
Proszę o wsparcie i udostępnianie zbiórki:

https://pomagam.pl/100kotow

iza71koty

 
Posty: 30710
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto lut 13, 2024 0:15 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

mimbla64 pisze:No to przystaw transporter do drzwiczek klatki, jak otwór w klatce za duży w stosunku do drzwiczek, to zasłoń przyciętym kartonem.
Jedyne wyjście z klatki do transportera.


Jedna Osoba nie da rady mocno trzymać kontenerka w jednym otworze kenelu a jednocześnie drugimi otwartymi w kenelu drzwiczkami zaganiać rozwścieczonego kota do transporterka.Podobnie -zamkniecie potem drzwiczek-tak aby kot się nie wskoczył z powrotem do kenelu.To zabawa w kotka i myszkę.I niepotrzebny stres dla kota.
Proszę o wsparcie i udostępnianie zbiórki:

https://pomagam.pl/100kotow

iza71koty

 
Posty: 30710
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Wto lut 13, 2024 7:19 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

Spróbuję jak piszecie. Bardzo dziękuję.
Jutro wielki dzień!
Kocur strasznie dużo pije i mleka bez laktozy i wody, wszystko w nocy wypił. Za to w nocy już mięska nie chciał i dziś z rana też nie. Nie wiem czy już się najadł, czy mu yo zamknięcie daje popalić. W kuwecie dużo sioo i miękka kupka. W nocy nawet nie szalał, choć podkłady trochę podrapane, ale spodziewałam się gorszego wyglądu klatki. Warczy na mnie jak go dotykam. Chyba jest bardzo podwórkowy, więc łapanie na kota domowego za karczycho w moim przypadku na pewno odpada. Znowu będzie stres jak transporter owinąć do weta żeby nie rozwalił.

avinnion

 
Posty: 302
Od: Pon paź 23, 2023 10:49

Post » Wto lut 13, 2024 9:18 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

Mocne kciuki, zeby sie udało! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 59013
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto lut 13, 2024 10:54 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

Dziękuję Jolu, dam znać jak było. Wczoraj w nocy znalazłam jeszcze jednego kocurka na oko 6 mscy. Szkoda że klatka zajeta. Koty już się drą i biją i ten ewidentnie był w fazie. Także będzie kolejny do zrobienia.

avinnion

 
Posty: 302
Od: Pon paź 23, 2023 10:49

Post » Wto lut 13, 2024 11:00 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

To taka "never ending story", chociaż bywają okresy spokoju :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 59013
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lut 14, 2024 11:16 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

Walenty na zabiegu od 08ej.
Niestety był duży problem z zapakowaniem go do transportera. Mąż mi pomagał go zagonić, ale kocur okropnie szalał. Męczyliśmy się z nim pół godziny. W końcu włożyłam do klatki łapkę metalowa i pudełko i docisnęłam go do ściany. Wtedy jak nie miał gdzie uciec to wlazł do transportera. W drodze szalał strasznie. Dobrze że owinięty folią i trytkami, bo nie wiem co by było. Transporter unieruchomilam w bagażniku i oblozylam klocami drewna, a i tak przewrócił. Normalnie wożę w samochodzie transporter unieruchomiony za fotelem, ale tu miałam wizję że wyskakuje z transportera i wpada mi pod pedał hamulca :)

Z lecznicy nie dzwonią, więc chyba się udało. To moja 9 ta kastracja kotów wolnozyjacych. Do tej pory szłam w dziewczynki głównie. Nie wiem czy kiedyś się tym przestanę stresować?
Wetka kazała trzymać chłopców dwa- trzy dni po zabiegu, ale tu dziewczyny pisały tylko dobę.

avinnion

 
Posty: 302
Od: Pon paź 23, 2023 10:49

Post » Śro lut 14, 2024 15:21 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

Jeśli dziewczyny piszą 1 dzin, a wetka 2-3, to potrzymałabym dwa, ale to zalezy, jak kot się będzie zachowywał.
Brawo, że udało się go wcisnąć do transportera. Nabierasz doswiadczenia! :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 59013
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lut 14, 2024 18:46 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

Dziękuję Jolu.
Walentego odebrałam po południu, zostawiłam pijaczka żeby odespal. Poszłam go teraz nakarmić i wygląda na to, że go nie doceniłam. Biedak był taki głodny że wszystko, wszystko w klatce rozwalił. Za to jak się do michy dossal, to mogłam mu pod nogami podkłady porozkładać.
Kot podobno ma około 10 lat. Jakiś facet mnie w lecznicy wyśmiał, że takiego starego kota się nie kastruje, bo co on z tego życia ma! A ja drodzy Państwo właśnie zabrałam mu całą radość życia. No ręce opadają.
Kota wypuszczę w piątek bo narkoza itd a on jednak najmłodszy nie jest.

avinnion

 
Posty: 302
Od: Pon paź 23, 2023 10:49

Post » Śro lut 14, 2024 18:52 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

Tak, radość życia :twisted: walki o kotki, starcia z kocurami, znaczenie terenu, przez które ludzie zewszad go przeganiają...
A teraz tylko czekać, jak stanie się uroczym miziakiem :201461
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 59013
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lut 14, 2024 22:34 Re: Wyłapanie kotek do kastracji zimą

Jak to jest z kastracją kotki w rujce? Czytałam że się nie robi że względu na możliwość wykrwawienia. No ale jak się złapie dziczka to się jej też wtedy nie robi?

avinnion

 
Posty: 302
Od: Pon paź 23, 2023 10:49

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: elmas i 44 gości