Toffi [*]

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro wrz 21, 2022 19:35 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Trzymam kciuki za kotka, straszna z niego bieda, ale mam nadzieję, wierzę, że się uda małemu
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 49059
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw wrz 22, 2022 19:15 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Ten kot mnie wykończy.
Wczoraj osowiały, spał w klatce i nie chciał z niej wyjść, nie bardzo chciał jeść, temperatura podwyższona, wywalone węzły chłonne, dziwny zapach z pyska.
Od samego początku jak jest u nas nie mógł podnosić/zadrzeć głowy, miał ją stale lekko opuszczoną i oczy przymknięte, ogólnie cały chodził, przysiadał taki przygarbiony troszkę - nie jakoś dramatycznie ale było to widoczne. Przypuszczaliśmy że to może z powodu silnych zaników mięśniowych, niedoborów, może on już wcześniej miał z tym problem a teraz jest tylko nasilony.

Dzisiaj wróciłam z pracy, kot się drze że głodny.
Wyleciał z klatki i usiadł tak:

Obrazek
Głowa zadarta w górę, kot siedzi, przednie łapy wyprostowane. Nawet na chwilę stanął na tylnych łapach i próbował sięgnąć łapką do miski z jedzeniem :201494

Chwilo trwaj! :201494 .

Blue

 
Posty: 22135
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw wrz 22, 2022 19:31 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Blue pisze:Ten kot mnie wykończy.
Wczoraj osowiały, spał w klatce i nie chciał z niej wyjść, nie bardzo chciał jeść, temperatura podwyższona, wywalone węzły chłonne, dziwny zapach z pyska.
Od samego początku jak jest u nas nie mógł podnosić/zadrzeć głowy, miał ją stale lekko opuszczoną i oczy przymknięte, ogólnie cały chodził, przysiadał taki przygarbiony troszkę - nie jakoś dramatycznie ale było to widoczne. Przypuszczaliśmy że to może z powodu silnych zaników mięśniowych, niedoborów, może on już wcześniej miał z tym problem a teraz jest tylko nasilony.

Dzisiaj wróciłam z pracy, kot się drze że głodny.
Wyleciał z klatki i usiadł tak:

Obrazek
Głowa zadarta w górę, kot siedzi, przednie łapy wyprostowane. Nawet na chwilę stanął na tylnych łapach i próbował sięgnąć łapką do miski z jedzeniem :201494

Chwilo trwaj! :201494 .

Trwaj :ok: :ok: :ok:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 21780
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 22, 2022 19:34 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Zaskoczył po unidoxie?
Mój nabrał chęci do jedzenia po 12 godzinach od podania pierwszej dawki.
NA PILNE LECZENIE KOTÓW Z CMENTARZA- KONTO
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157308

mziel52

 
Posty: 13468
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw wrz 22, 2022 19:35 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Zupełnie inny kotek! :ok:
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 12803
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Czw wrz 22, 2022 19:57 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Czyżby jednak Unidox?
Zaczyna powoli wyglądać, i niech tak zostanie.

megan72

 
Posty: 3205
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Czw wrz 22, 2022 20:14 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Oby to Unidox takie cuda zdziałał bo to dałoby nadzieję na pokonanie niedokrwistości której poziom spędza mi sen z powiek, że to jakaś odkleszczowa paskuda jątrzy, z tym sobie poradzimy :) mam nadzieję.
Toffi czuje się znakomicie jak na swój stan, a wczoraj zaczął się zjazd w dół silny. Dziś nie ma już gorączki, jest apetyt - do południa był jeszcze marny podobno, gdy wychodziłam do pracy tylko trochę podziubał, potem też prawie nic nie zjadł - ale obecnie jest wyśmienity, rzekłabym. W kuwecie ok. Toffi łazi, gada, sporo śpi ale zawołany zaraz przylatuje, szczególnie gdy widzi jakieś majstrowanie z jedzeniem ;)

Blue

 
Posty: 22135
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw wrz 22, 2022 20:20 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Prawde powie badanie krwi, czy anemia sie cofa.
NA PILNE LECZENIE KOTÓW Z CMENTARZA- KONTO
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157308

mziel52

 
Posty: 13468
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw wrz 22, 2022 20:51 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Blue, najmocniejsze kciuki i bądźmy dobrej myśli, tak na oko to jemu "idzie na życie" :ok: !
I jest śliczny!!!!!
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 16779
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Czw wrz 22, 2022 21:36 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

mziel52 pisze:Prawde powie badanie krwi, czy anemia sie cofa.


Dokładnie tak. Gdyby było jakoś w stylu "mogłoby być sporo lepiej" jesteśmy umówione z wetka na badania na poniedziałek (oczywiście gdyby było źle to robię je na cito), gdyby było całkiem ok to na środę a gdyby było super - na piątek.
Liczę na kolejne spotkanie z nią w piątek oczywiście :)
A jak będzie - zobaczymy. Jeśli krwinki nadal będą spadały to marnie. Jednak poprawa po dobie od podania antybiotyku daje mi nadzieje. Pytanie czy zapanowaliśmy nad infekcją która powoduje niedokrwistość czy nad taką która skorzystała z niej i zaburzeń odporności i się rozbuchała. To wyjdzie w praniu.
Acz im dłużej walczymy o Toffiego tym trudniej myśleć że może się nie udać. Na początku bardzo się liczyłam z tym że on się nie podniesie, teraz coraz więcej mam nadziei i coraz bardziej go lubię :smokin: . Zmanipulował nas totalnie :)
Ostatnie wyniki i wczorajsze pogorszenie trochę mnie zdołowały chwilowo - ale Toffi to twardy gość ;)

czitka pisze:Blue, najmocniejsze kciuki i bądźmy dobrej myśli, tak na oko to jemu "idzie na życie" :ok: !
I jest śliczny!!!!!


Dziękujemy w imieniu Toffiego za uznanie jego urody :)
On dopiero pokaże jaki jest piękny! Niech tylko troszkę tężyzny nabierze :)


Za wszystkie kciuki nieodmiennie dziękujemy! :1luvu:

Blue

 
Posty: 22135
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw wrz 22, 2022 22:33 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Blue pisze:Rozważamy użycie AZT - macie z tym jakieś doświadczenia albo znacie kogoś kto (może weta lub kogoś kto ma kota tym leczonego) który ma doświadczenia w stosowaniu tego leku u kotów z FIV?
Jak jest z dostępnością tego leku?


Zapytam przy jakiejś okazji naszej dr czy podawali może jakimś FIVkom, czy tylko FelVkom.
Chociaż na literaturę patrząc, to np. są takie cosie:
https://www.vin.com/apputil/content/def ... id=3846440
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1363008/
Niestety AZT zrobiło się w Polsce jakiś czas temu lekiem dostępnym tylko w lecznictwie zamkniętym. Natomiast ponieważ zagramanicą nie (np. Niemcy, Słowacja, Austria), a recepty wet są od stycznia ważne w całej UE - da się zrobić 8) [nawet nie wychodząc z domu . Tylko recepta musi być wypisana zgodnie z odpowiednimi przepisami: https://www.ema.europa.eu/en/veterinary ... go-section - na początku link do dokumentu i tam art 105 jak ma wyglądać recepta]
[temat przerabiałyśmy w czasie wakacji bo nasz FelVek po okresie ujemności zrobił się z powrotem dodatni - w literaturze pisali że efekty są nietrwałe, no to niestety są, ale co sobie przez jakieś półtora roku pobył minusem to jego - i teraz powtarzamy kurację...]
Kicia ? - 09'96 ['] Czarnulka 1.06.97 - 24.12.08 ['] Myszka 26.05.96 - 4.06.11 ['] Mrówcia 05/06'13-13.03.16 ['] Szarusia Agatka ? - 7.02.2018 ['] Kicia Liza 04/05'2000 - 29.05.2018 [']
Taki mały kot; taki wielki brak......

włóczka

 
Posty: 1285
Od: Sob kwi 25, 2009 16:43
Lokalizacja: miasto prządek / miasto zalewajki ;-)

Post » Czw wrz 22, 2022 22:56 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Podrzucam do lektury amerykanskie sposoby terapii fivka z hemobertonella
https://www-fivtherapy-com.translate.go ... _tr_pto=sc
w przekladzie googla :)
NA PILNE LECZENIE KOTÓW Z CMENTARZA- KONTO
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157308

mziel52

 
Posty: 13468
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pt wrz 23, 2022 11:33 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Blue pisze: Na początku bardzo się liczyłam z tym że on się nie podniesie, teraz coraz więcej mam nadziei i coraz bardziej go lubię :smokin: . Zmanipulował nas totalnie :)

Bo rude umiom 8)

Też ślę dobre myśli Toffikowi
Obrazek

andorka

 
Posty: 12392
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Pt wrz 23, 2022 14:58 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Zdrowiej, kocie! :201461 :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
:cat3: Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 32440
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Pt wrz 23, 2022 16:58 Re: Tęgoryjec u kota - Toffi vel Karmel prosi o kciuki :)

Śliczny rudzielec :kotek: Zdrowiej kocie :ok:
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 3028
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: florka i 57 gości