Potrzebuję rady

Porady praktyczne, jak żyć z pieluchowcem i nie oszaleć, jak dobrać pieluchę, jak urządzić dom, jak odsikać i wiele więcej, jeśli tylko zechcecie zapytać.

Moderatorzy: czarno-czarni, Moderatorzy

Post » Nie paź 17, 2021 11:24 Potrzebuję rady

Pomóżcie! Moja dwuletnia kotka ma niewładne tylne łapy, prześwietlenie wykazało pękniętą miednicę.Dostała tylko leki przeciwbólowe.Wet powiedział że jak do pięciu dni nie będzie nimi ruszać to najlepiej ją uśpić.Mam nadzieję że do tego nie dojdzie.Ona była bardzo aktywna,wszędzie jej było pełno, złapanie myszy czy jakiegoś ptaka to dla niej pestka. Trzymamy ją w klatce, ale jest bardzo zła, drapie, gryzie, chce wychodzić.Do dziś ciągnęła za sobą cały tył po podłodze,ale zaczyna podnosić biodra chociaż nogami się nie podpiera. Dzisiaj jest czwarty dzień.Czy ktoś miał taki przypadek i czy jest szansa że ona będzie chodzić?

arupa

 
Posty: 6
Od: Sob paź 16, 2021 15:22

Post » Nie paź 17, 2021 20:53 Re: Potrzebuję rady

Czy jest szansa na chodzie to nie powiem, ale kotki suwaczkowe też sobie doskonale radzą.

Polecam blog "banda trojga" Czarno-czarnej (oraz kontakt z nią). Posiada ona pokręconą od urodzenia Czykitę (w której jestem nieustannie zakochana) oraz duże doświadczenie z niepełnosprawnymi kotami

Sierra

 
Posty: 3712
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Nie paź 17, 2021 23:44 Re: Potrzebuję rady

Jest duże prawdopodobieństwo ze będzie chodzić
Sierra ci podpowiedziała gdzie szukac podpowiedz
Na ta chwile bardzo ograniczyć ruch do 1 mięs -6tyg
Jak próbuje wstawać to super
Czy wet dał leki
Miligama ,nivalin
Czy nawet wit b 1,b12 w zastrzykach
Takie koty potrzebują tych leków
Co z załatwianiem potrzeb
Miałam takie koty powypadkowe
Jak wy dacie radę to one tez
Potrafią być problemy z oddawaniem moczu kupy
Jak zrasta się miednica może później być małe przejście dla dwójki i są zastoje
Są pieluszki (pampersy)
Ale teraz naprawdę ogranicz ruch całkiem żeby sie zroslo

anka1515

 
Posty: 3111
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Pon paź 18, 2021 19:44 Re: Potrzebuję rady

Dziękuję za podpowiedzi.Na dzisiejszej wizycie dostała dwa zastrzyki,ale nie zapamiętałam jakie, do domu przeciwbólowe na dwa dni i znowu wizyta.Od początku nie miała problemu z oddawaniem moczu,ale kupę zrobiła dopiero piątego dnia.Wydaje mi się że są momenty że widać delikatne ruchy tylnych łap i pani wet powiedziała że jeszcze nie wszystko przesądzone:)Mam nadzieję że będzie dobrze.Pozdrawiam.

arupa

 
Posty: 6
Od: Sob paź 16, 2021 15:22

Post » Pon paź 18, 2021 23:28 Re: Potrzebuję rady

Możesz spróbować uszczypnąć (czubkami paznokci) skórę między opuszkami. Tak od spodu, sięgnąć między poduszeczkami łapki do samej nasady paluszków (mam nadzieję, że rozumiesz o które miejsce mi chodzi, jak nie to pytaj - będę wyjaśniać do skutku). Jednocześnie dotykaj łapki drugą ręką - poczujesz nawet najlżejsze drgnięcie.

Taki test na czucie głębokie mi polecono jak Tula spadła z 2,5 m (a konkretnie - spala pod sufitem i obróciła się na 2 bok :| ) i ciągnęła za sobą łapkę. Na szczęście u nas to było tylko zwichnięcie (i oskarowa rola "jestem chory kotek, daj przysmaczka").

Sierra

 
Posty: 3712
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Czw paź 21, 2021 19:03 Re: Potrzebuję rady

Byliśmy dzisiaj z kotką na kontroli, dostała zastrzyki,wet robiła jej test,igłą kłuła ją w opuszki.Na jednej nodze zareagowała miauczeniem a na drugiej nie :(
Dziś minął tydzień,ale jak "chodzi" po podłodze to tak wysoko unosi biodra że tylko podwinięte palce ciągnie za sobą, ale nogi są sztywne.Sama nie wiem co myśleć, bo jak leży
to jakby lekko poruszała nogami.Wet mówiła żeby te nogi jej delikatnie zginać i masować.Kupiłam jej witaminy omega3 z lecytyną i multi witaminy dla wzmocnienia.Robimy co można,ona jest ulubienicą mojego 19-letniego syna,który bardzo to przeżywa.Na marginesie dodam, że mam jeszcze psa po babeszjozie,prawie dwa tygodnie jeździłam z nim na zastrzyki i kroplówki, jest jeszcze słaby ale dochodzi do siebie:)Jak widać dzieje się u nas....

arupa

 
Posty: 6
Od: Sob paź 16, 2021 15:22

Post » Śro paź 27, 2021 20:39 Re: Potrzebuję rady

Po ostatniej wizycie w poniedziałek byliśmy załamani,że jednak trzeba będzie kotkę uśpić.Tak sugerowała pani wet, bo mimo lekkich odruchów ma zastygłe mięśnie i już nic nie mogą zrobić. Jednak inny lekarz podpowiedział nam o fizjoterapii dla zwierząt!? Śmiesznie to brzmi ale.....znalazłam i zadzwoniłam, opowiedziałam wszystko, umówiłam się. Nie spodziewałam się cudu,jeśli powiedziałaby że nic nie da się zrobić to wtedy.... :( Ale Pani stwierdziła, że kotka ma duże szanse na odzyskanie sprawności.
Zaproponowała magnetronic ,laser i masaże.Zaczynamy od 2 listopada,do tego czasu będziemy ćwiczyć z nią w domu (pokazała nam jak to robić). Jesteśmy dobrej myśli.

arupa

 
Posty: 6
Od: Sob paź 16, 2021 15:22

Post » Pt paź 29, 2021 11:04 Re: Potrzebuję rady

Tak trzymaj :mrgreen: . Później podrzucę ci dramatyczny wątek dla otuchy - o kotce znalezionej praktycznie bez czucia w tylnych łapkach, w najdramatyczniejszym momencie praktycznie całkowicie sparaliżowanej, obecnie może zarzuca tyłeczkiem czasem, a łapki są ciut słabsze, ale biega, skaczę i rozrabia jak każdy młody kot :1luvu:

Sierra

 
Posty: 3712
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Pt lis 12, 2021 18:26 Re: Potrzebuję rady

Jesteśmy już po fizjoterapii i jest trochę lepiej tzn. ustąpiło całkowite usztywnienie tylnych łap.Sama zgina łapki, ale są jeszcze bardzo słabe i trzeba jej pomagać bo palce zawija do tyłu.Jest bardzo niecierpliwa chciałaby ganiać, ale tył nie nadąża i wygodniej jej jest po prostu ciągnąć nogi za sobą.Czeka nas jeszcze dużo pracy żeby zaczęła chodzić.

arupa

 
Posty: 6
Od: Sob paź 16, 2021 15:22

Post » Nie gru 12, 2021 15:32 Re: Potrzebuję rady

Witajcie. Opłaciło się.Moja kotka CHODZI!:)Co prawda kosztowało nas to dużo czasu,cierpliwości i poświęcenia (pieniędzy również),ale warto było.Najbardziej pomogły jej zabiegi i panie,które się nią zajmowały. Może nie będzie sprawna jak przed tą sytuacją, ale radzi sobie znakomicie,nawet schody to już nie problem.Kiedyś wybiorę się z nią do lecznicy gdzie pani wet proponowała eutanazję,chcę zobaczyć jej minę jak zobaczy, że kotka chodzi. Wszystkim, którzy mają podobny problem radzę aby się nie poddawać za szybko, tylko próbować wszystkich możliwości, żeby później nie żałować.Pozdrawiam

arupa

 
Posty: 6
Od: Sob paź 16, 2021 15:22

Post » Wto gru 14, 2021 23:43 Re: Potrzebuję rady

Wspaniała wiadomość! Gratuluję wytrwałości i cieszę się bardzo, że kotka chodzi :ok:
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2987
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Śro gru 15, 2021 0:11 Re: Potrzebuję rady

Ciesze sie bardzo, ze koteczka doszla do tak dobrej formy! Brawa dla Ciebie!
Rowniez mialam niepelnosprawnego kotka znalezionego na ulicy, po wypadku. Wet po tygodniu pobytu w lecznicy proponowal uspienie "bo slabo chodzi, nie zrobil wielkiego postepu w tym czasie, itp". Nie zgodzilismy sie. Kot po zakonczeniu leczenia w tej lecznicy byl pod opieka neurologa. Zrobil w ciagu 6 miesiecy postep zdrowotnie i byl najlepszym zwierzakiem na swiecie! Pewnie, ze nie warto sie poddawac!
edit: i wlasnie tego weta, ktory proponowal uspienie (dyrektor lecznicy) pozniej kilka razy spotkalismy i za kazdym razem mowilam "dziekujemy Panu i Pana lecznicy za uratowanie naszego Bobiego, najlepszego kota na swiecie!" i widzialam, ze mu troche glupio bylo. Ale na przyszlosc moze nie bedzie tak predziutko ludziom uspienia proponowal.
Zapisz sie do newslettera PETA i pomagaj zwierzetom wysylajac email!
https://www.peta.org/about-peta/learn-a ... -to-enews/

pibon

 
Posty: 3022
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Pt gru 17, 2021 19:25 Re: Potrzebuję rady

To chyba o tym wątku mowa
viewtopic.php?f=1&t=197236&start=585 od strony 40.
Historia Hanig i małej Fili.
Super, że historia Twojego kotką skończyła się równie dobrze :ok:

SabaS

 
Posty: 4106
Od: Śro lis 14, 2018 8:58




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość