Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto paź 05, 2021 12:31 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

Diadogi dostałam z zastrzeżeniem, że mam ją pokazać gdyby nie przeszło. Mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby. Fortiflora zamówiona, nie brałam całego opakowania, tylko 10 saszetek, bo to drogie straszliwie :strach: No ale Gracja mi wygląda na delikatną panienkę, więc troszkę jej te jelitka wzmocnię.

Necz

 
Posty: 776
Od: Nie wrz 03, 2006 11:06
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto paź 05, 2021 16:44 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

Necz pisze:Diadogi dostałam z zastrzeżeniem, że mam ją pokazać gdyby nie przeszło. Mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby. Fortiflora zamówiona, nie brałam całego opakowania, tylko 10 saszetek, bo to drogie straszliwie :strach: No ale Gracja mi wygląda na delikatną panienkę, więc troszkę jej te jelitka wzmocnię.

ja myślę, że przejdzie! to chyba tak aklimatyzacyjnie. i tak panienki są dzielne.
tak, fortiflora koszmarnie droga, wczoraj za 10 saszetek dałam 54 zł ;( bo też mi coś towarzystwo słabuje

Fleur

Avatar użytkownika
 
Posty: 4216
Od: Sob paź 01, 2005 21:51
Lokalizacja: w DT

Post » Śro paź 06, 2021 15:54 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

oby-ostatni kot z koszmarnej uliczki grodziskiej okazał się kociczką, która na rękach po prostu się roztapia jak masło, wtula się w biust i mruczy jak marzenie :1luvu:
wypuszczona na gabinet spanikowała i nie chciała dać się wziąć na ręce, więc jeszcze walczą w niej 2 wilki ;P ale moim zdaniem jest to materiał na wieczne tulenie i domowe warunki.
uprosiłam panie wet., żeby na razie mogła zostać w lecznicy, tam im błyskawicznie idzie oswajanie, jak można było zobaczyć po kocurze Odbycie.
jest już wykastrowana. podrzucam ogłoszenie i zachęcam do rozpowszechniania, Perła Grodziska Mazowieckiego jest przepiękna i przesłodka!

https://www.olx.pl/d/oferta/perelka-srebrna-cetkowana-koteczka-4-5-mies-szuka-domu-CID103-IDLSc9P.html

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Fleur

Avatar użytkownika
 
Posty: 4216
Od: Sob paź 01, 2005 21:51
Lokalizacja: w DT

Post » Śro paź 06, 2021 17:01 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

Śliczna, słodka koteczka, oby znalazła domek! :1luvu: :1luvu: :1luvu:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 38627
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro paź 06, 2021 23:58 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

Śliczna burasia. Na pewno szybciutko się oswoi, bo widać, że już ma na to ochotę. A u mnie szaleją dwa szatanki. O dziwo, największe psoty inicjuje Żabocik czyli Żabka, która miała być bojaźliwa i spokojniejsza od Gracji i potrzebować więcej czasu na aklimatyzację :ryk: Nie powiem, żeby Gracja pozostawała w tyle, oj nie powiem. Właśnie urządzają dzikie galopady po całym mieszkaniu, bo przecież pierwsza w nocy to młoda godzina i szkoda spać :ryk:

Necz

 
Posty: 776
Od: Nie wrz 03, 2006 11:06
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw paź 07, 2021 0:16 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

One po prostu są szczęśliwe :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 38627
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw paź 07, 2021 9:47 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

miło się to czyta. wygląda na to, że naprawdę czują, że to ich dom, wreszcie bezpieczny i na zawsze. to świetnie, że czują się swobodnie. obydwie wyszły z piekła.

Fleur

Avatar użytkownika
 
Posty: 4216
Od: Sob paź 01, 2005 21:51
Lokalizacja: w DT

Post » Czw paź 07, 2021 16:54 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

Chyba żarcie muszę zacząć ograniczać, bo one ciągle by jadły. Gracja to może spokojnie, jest na tyle duża, znaczy długa i chuda, że jeszcze trochę potrwa zanim nabierze ciałka, ale Żabka, która jest kotkiem dość kompaktowych wymiarów, zaczyna już się z lekka zaokrąglać. Na razie nie można powiedzieć, żeby miała za dużo tego ciałka, ale jeśli dalej będzie wcinać w takim tempie, to zrobi się nam kuleczka. Czy macie może sposób na wyczyszczenie kociego nosa? Gracja ma tam sporo czarnego, zaschniętego brudu i chciałabym się tego jakoś pozbyć, a nie bardzo mi pozwala na dłuższe manewry. Na kilku starych zdjęciach widzę, że była cała czarna w tych okolicach, ale potem ktoś ją oczyścił, a teraz znów to średnio wygląda. Myślałam, że wystarczy przetrzeć nosek nawilżonym wacikiem, ale zlazło tylko trochę, a reszta się trzyma. Nie kicha i nie widzę świeżej wydzieliny, więc to chyba nie katar, nie rozszerza się to jej na inne okolice, więc chyba nie grzyb. A i nie kwestia zmiany domu, bo już ją taką przywiozłam. Do weta na odrobaczanie i ogólny przegląd idę dopiero w przyszły piątek, bo to pierwszy wolny termin, a też chciałam, żeby najpierw troszkę w nowym domu okrzepły, zanim im sprawię taką przykrość.

Necz

 
Posty: 776
Od: Nie wrz 03, 2006 11:06
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw paź 07, 2021 21:24 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

Można psiknąć solą fizjologiczną, o ile dasz radę :twisted:
Czasem u kotów się tak robi, jeśli są wrażliwe na zbyt rzadką zmianę miseczek, takie trochę uczulenie/ trądzik w okolicach nosa i pyszczka. Aczkolwiek w samym nosie to chyba nie...

Szalony Kot

 
Posty: 23233
Od: Pt wrz 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Grodzisk Maz./ Warszawa

Post » Czw paź 07, 2021 22:09 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

Nie, to nie jest koci trądzik, zdecydowanie. Z kocim trądzikem miałam już styczność i wiem jak wygląda. To bardziej coś jak zaschnięta wydzielina z nosa, chociaż nie jestem pewna czy ciemność widzę tylko w samych nozdrzach czy również w okolicy. Ciężko mi samej dokładnie się przyjrzeć, mąż w tym tygodniu pracuje do późna, a ona przy próbach dokładnego obejrzenia, a tym bardziej czyszczenia wije się w rękach i usiłuje wiać. W sobotę mąż ją przytrzyma, to się lepiej przyjrzę i zobaczę czy da się tego pozbyć w sposób delikatny. Jak nie, to zaczekam na werdykt wetki.

Necz

 
Posty: 776
Od: Nie wrz 03, 2006 11:06
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt paź 08, 2021 7:04 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

Oczyszczanie nosa: łapię kota za skórę na karku dość mocno i stanowczo,by go przytrzymać i by znieruchomiał (nie zrobi się kotu krzywdy,kocie mamy tak noszą kocięta) ,drugą ręką wacikiem do demakijażu nasączonym mocno,ale by nie kapało z niego, ciepłą czystą wodą zmywam cały brudek. Zmieniając waciki do czystego.
Nie próbuj pryskać niczym w koci nos ,koty tego NIENAWIDZĄ i to jedna z metod odstraszania. Gdy np.walczą lub robią coś czego,nie chcemy. Potrafią pamiętać to długo i nas omijać po takim incydencie. Nie polecam.
W ogóle z kotami NIC nie pryskać ani nie używać w aerozolu. Nawet,jeśli opakowanie oryginalne go posiada. Moja wet.ZAWSZE pryska na wacik z dala od kota i dopiero wacikiem traktuje kota np.odkaża, czyści itd.
Szalony Kot,chyba Ci się metody z niemowlętami pomyliły :strach: .

tabo10

 
Posty: 7422
Od: Nie lip 31, 2011 14:24

Post » Sob paź 09, 2021 22:11 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

Sól fizjologiczna jest w kroplach i ja i od wetów różnych dostawałam wytyczne zakraplania nosa przy mega ostrym glucie. To nie jest psik, tylko krople, jak do oczu.
Aczkolwiek ostatniego tymczasa, który miał taki katar, że tego potrzebował miałam z 10 lat temu.

Szalony Kot

 
Posty: 23233
Od: Pt wrz 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Grodzisk Maz./ Warszawa

Post » Nie paź 10, 2021 20:02 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

Necz, może załóż swoim kotkom oddzielny wątek na Naszych Kotach?
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 38627
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto paź 12, 2021 12:56 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

melduję, że spełniłam jedną z moich misji życiowych, tj. wcisnęłam wreszcie kota pani dr K. :D i Perełka będzie miała dom u wspaniałej lekarki :1luvu:

Fleur

Avatar użytkownika
 
Posty: 4216
Od: Sob paź 01, 2005 21:51
Lokalizacja: w DT

Post » Wto paź 12, 2021 13:49 Re: Kastrujemy Grodzisk. Kocie szkielety :(

Szalony Kot pisze:Sól fizjologiczna jest w kroplach i ja i od wetów różnych dostawałam wytyczne zakraplania nosa przy mega ostrym glucie. To nie jest psik, tylko krople, jak do oczu.
Aczkolwiek ostatniego tymczasa, który miał taki katar, że tego potrzebował miałam z 10 lat temu.

Napisałaś w poprzednim poście :"psiknąć" -to odradzam i tego się czepnęłam,bo absolutnie zmienia postać rzeczy.
Tak,znam sól fizjologiczną i można nią myć czy zakroplić,jeśli kot obsługiwalny. Ale nie psikać w nos. I o to tylko mi chodziło. Teraz weci też zalecają sól fizjologiczną.
Albo najlepiej inhalacje na kk.

tabo10

 
Posty: 7422
Od: Nie lip 31, 2011 14:24

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Kanaka, Myszorek, paranoiczna_paranoja, WesolyOgonPL i 95 gości