Czy dobrze robię mój Bootsie ma raka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw kwi 08, 2021 13:50 Re: Czy dobrze robię mój Bootsie ma raka

Niestety nie wiem, czekam na telefon od weta, biedulka zrobił kolejnego malutkiego kleksika, i go mocno zamdlilo po tym jak się załatwił, na szczęście jak na razie nie wymiotował.

Marciniunio

 
Posty: 135
Od: Pon paź 29, 2018 17:01

Post » Czw kwi 08, 2021 16:01 Re: Czy dobrze robię mój Bootsie ma raka

W razie czego dzwoń - za dużo nie pomogę, ale zawsze wysłucham i pocieszę :201428 .

Sierra

 
Posty: 1738
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Pt kwi 09, 2021 0:10 Re: Czy dobrze robię mój Bootsie ma raka

Marciniunio pisze:Niestety nie wiem, czekam na telefon od weta, biedulka zrobił kolejnego malutkiego kleksika, i go mocno zamdlilo po tym jak się załatwił, na szczęście jak na razie nie wymiotował.

I co? Wiadomo coś?
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 35830
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt kwi 09, 2021 8:07 Re: Czy dobrze robię mój Bootsie ma raka

Około godziny 18 zrobił ostatni raz małego placka i tak do teraz jeszcze nic nie było. Więc myślę że enterosgel.pomogl. Wczoraj wieczorem po lekach przeciwbólowym i na apetyt ruszył mu apetyt i jak na razie wciąż mu dopisuje. Jest aktywny już nie śpi tyle co wczoraj więc chyba najgorsze minęło. Mamy umówiona wizytę na kroplówkę o 9:15 ale sama nie wiem czy go w takim wypadku stresować, za o l godziny otwarcia to zadzwonię i zapyta czy go przywozić czy na razie zostawić w domu.

Marciniunio

 
Posty: 135
Od: Pon paź 29, 2018 17:01

Post » Pt kwi 09, 2021 8:58 Re: Czy dobrze robię mój Bootsie ma raka

Sierra pisze:W razie czego dzwoń - za dużo nie pomogę, ale zawsze wysłucham i pocieszę :201428 .

Sierra dziękuję, myślę że zadzwonię ale mam nadzieję że jeszcze nie prędko.

Marciniunio

 
Posty: 135
Od: Pon paź 29, 2018 17:01

Post » Pt kwi 09, 2021 12:54 Re: Czy dobrze robię mój Bootsie ma raka

Dobrze, że się poprawiło! :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 35830
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw kwi 22, 2021 10:25 Re: Czy dobrze robię mój Bootsie ma raka

Boots miał wczoraj USG i badanie krwi po 2 miesiącach terapii Palladia. Niestety guzy wciąż rosną ale już nie tak szybko przez ostatnie 2 miesiące urosły kolejny 1 cm. Czyli są już 5cm srednica, wątroba już powiększona i nieregularna. A krew się poprawiła hemotokryt podniósł się do 39 procent, alt spadło 135, większość parametrów się poprawiło ale nie pamiętam, wiem że kreatynina spadła poniżej normy, ale to wynik procesu nowotworowego choć Boosts ta sama waga nie chudnie jeszcze. Czekam na konsultacje z onkologiem bo na urlopie w tym tygodniu co do dalszego planu leczenia paliatywnego czy będziemy kontynuować Palladie czy przestać. Staram się widzieć choć odrobinę pozytywnie, że tym razem guzy się nie powiększyły dwa razy jak było po pieszych dwóch miesiącach od diagnozy. Boots wciąż w miarę dobrze się ma, lepiej niż ja, bo mi serce peka że to już coraz bliżej, czas kiedy będę musiała podjąć ta okropna decyzję. To takie niesprawiedliwe. Już zostało nam tylko 2 miesiące do Bootsa 14 urodzin, oby dotrwał.

Marciniunio

 
Posty: 135
Od: Pon paź 29, 2018 17:01

Post » Czw kwi 22, 2021 13:56 Re: Czy dobrze robię mój Bootsie ma raka

Trzymam mocno kciuki za Was! Ciesze sie bardzo, ze wyniki lepsze! Moge sobie tylko wyobrazac, jaka to zalosc i rozpacz patrzyc na chorego Bootsa. Jednak nie patrzysz bezczynnie, robisz tak wiele, jest on pod doskonala opieka, prowadzony w leczeniu najlepiej jak mozna i mam nadzieje, ze to Ci daje troszke otuchy.
Trzymajcie sie z Bootsikiem mocno i w dobrym samopoczuciu.
edit: W watku Joli Anna2016 podala cos takiego
ze strony: https://cztery-lapy.pl/choroby-nowotwor ... zworonogow
"Dodatkowo KWERCETYNA oraz TRANS-RESWERATROL biorą udział w hamowaniu angiogenezy, czyli wytwarzania nowych naczyń krwionośnych. Pomaga to ograniczyć dostęp składników odżywczych i spowolnić tempo wzrostu guzów nowotworowych. Włączenie tych składników do diety pacjentów onkologicznych jest dobrym wsparciem w walce z chorobą nowotworową."

Ja pamietam ze kiedys tez czytalam o tych substancjach.

pibon

 
Posty: 2230
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Czw kwi 22, 2021 22:51 Re: Czy dobrze robię mój Bootsie ma raka

Dziękuję Pibon, tak teraz już nie mam wyrzutów sumienia że nie zabrałam Bootsa do onkologa, na szczęście zabrałam. Może było by lepiej gdyby było to miesiąc wcześniej, no ale cóż...
Wiem że choroba postępuje i niestety nie zatrzymam jej ale choć spowolnie, i komfort a to ważne. Jak na razie Boots ma więcej dobrych niż gorszych dni i oby trwało to jak najdłużej.
Mam preparat z kwercetyna dawałam go kiedyś Bootsowi, znów wrócę do niego.
Jeżeli ktoś będzie miał kiedyś dylemat jak ja czy zabrać kota do onkologa to ja bym namawiala, tak koniecznie, bo choć nie zatrzymasz choroby to właściwie dobrane leki podniosą komfort życia.

Marciniunio

 
Posty: 135
Od: Pon paź 29, 2018 17:01

Post » Sob kwi 24, 2021 18:13 Re: Czy dobrze robię mój Bootsie ma raka

Trzymajcie się ciepło, choć to dla Was trudny czas... Trzymam kciuki i kibicuje. Oby jeszcze jak najwięcej fajnych wspólnych dni.

Agwena

 
Posty: 595
Od: Sob maja 19, 2018 12:27
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Google [Bot], indianeczka i 126 gości