Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lut 22, 2021 19:58 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Prosiłam Karmicielkę o kontakt i niestety.Napisze zatem tutaj.Pojawił się dosyć poważny problem ponad tydzień temu.Jeden z Bezdomnych który kilka lat temu mieszkał na lotnisku- został niedawno wyrzucony z obecnego miejsca- ponoć zajął ludziom jakaś działkę- widział się ze znajomym Damiana.

Doszły go oczywiście słuchy o altance.Uznał że skoro on nie ma gdzie mieszkać - to koty altanki zajmować nie będą i Damian ma mu natychmiast oddać klucze od altanki.

Podejrzewam ze rzekomym plotkarzem mógł byc Maciek który to jeżdził do swojej kochanicy Zuzi na lotnisko.Teraz jak Zuzi juz nie ma - odstąpił altankę Marioli i Robertowi - bo w ich altance pieca nie było.Facet kotów nie lubi i to bardzo.Z moich działek koty powywoził- miał o to sprawę.


Pojechałam na lotnisko - aby jasno wytłumaczyć Marioli i Robertowi - bo takie rzeczy sie rozchodzą szybko - ze ta altanka została Damianowi oddana i Damian ją robi dla siebie nie dla kotów.A ze koty są.Owszem.Mieszkają na strychu każdej altanki.Damian owszem mieszka u nas - ale się nie dogadujemy ostatnio i wczesniej czy póżniej będzie musiał iść na swoje.A coś swojego musi mieć na tym świecie.

Poprosiłam Roberta o dopilnowanie zwłaszcza w godzinach wieczornych.I tak chodził pilnować swojej altanki- wiec aby zwrócił uwagę czy przy tej nikt sie nie kręci.No za darmo to nie będzie.Będe musiała coś facetowi odpalić.I jeszcze dać na to aby uruchomił komórkę - żeby mieć kontakt w razie czego.Ma jakąś - Damian da mu powerbank - ale musi zarejestrować numer.


Podczas rozmowy u nich napomknęłam - ze skoro ich altanka stoi pusta- a w tamtej ludzie poumierali na wirusa to niech im swoją odstapią za pare groszy czy niech sie jakoś dogadaja albo co.

No i dzisiaj Damian dzwoni jak był po południu u kotów- ze dali im klucze/.A ja gościa widziałam jak wysiadał z autobusu chyba.Nie zwróciłam uwagi - ale mnie tknęło- i jak wróciłam to mówię do Damiana czy on przypadkiem nie był na lotnisku.No i był.


Także będziemy mieli sąsiadów.......
Ostatnio edytowano Pon lut 22, 2021 20:28 przez iza71koty, łącznie edytowano 1 raz

iza71koty

 
Posty: 25830
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon lut 22, 2021 20:20 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Sprawa z takimi altankami zawsze kończy się tak samo.Tej nikomu nie chciałoby się sprzątać.To że szlag by ją trafił wcześniej czy póżniej jest jasne.Wcześniej jednak pozbawiono by ją najszybciej desek z których jest zbudowany stryszek.Tak było z altanką Damiana.Bezdomni powyciągali - co dało rade.Cześć na złom- część na opał.Także w sumie każde wyjście z takiej sytuacji nie jest dobre.Żle się stało ze w jednym czasie dwie Osoby z niej umarły.Pozostaje nam wierzyć że jakoś damy radę......

iza71koty

 
Posty: 25830
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon lut 22, 2021 20:21 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

No to teraz aby nie wykradli piecyka :roll:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 33858
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Pon lut 22, 2021 20:24 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

LimLim pisze:No to teraz aby nie wykradli piecyka :roll:


Piecyk już mają.Stoi przed altanką.Będą go chyba jutro montować.Znamy ich - ale to złodziejowate.I jeśli by nam weszli - to nie żeby zabrać i używać - tylko przepić.I myślę czy nie pytać P.Mirka o kratę.Musielibyśmy ją zamontować na oknie.Mówił że coś ma.

iza71koty

 
Posty: 25830
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon lut 22, 2021 20:29 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

:ok:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 33858
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Wto lut 23, 2021 11:24 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

LimLim pisze::ok:


Rozmawiałam z P.Mirkiem.Wieczorem zadzwoni do Damiana i poda wymiary kraty.Mam nadzieję że uda sie to jakoś ogarnąć- wtedy będzie już dużo bezpieczniej.Damiana posłałam na lotnisko.Nie będzie dzisiaj kotom palił.Spróbuje z Zuzią.Da kotom trochę jedzenia i ma pogadać z tymi ludżmi.Teraz dzwonił i wiem ze juz tam są.Zamontowali piec i palą jakieś śmieci.


Z tym jednym to nigdy nie miałam kłopotów ale tego drugiego znam słabiej.

iza71koty

 
Posty: 25830
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Śro lut 24, 2021 19:43 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Obrazek
WoW. Dawno nie widziałam tak pięknego kota. :)
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 20437
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Czw lut 25, 2021 11:31 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Sytuacja z nowymi sąsiadami chyba opanowana. :roll: Damian pogadał.Rozeznał się w temacie.Chwilowo spokój.

Zuzia na widok klatki robi całkowity afront od jedzenia. :( Jeśli się to nie zmieni- będziemy musieli zająć się innymi kotkami.Nie wiem czy w miedzyczasie nie podpisza umowy- jesli tak to nie wiem chyba zwrócimy środki Darczyńcom zebrane na sterylizację kotki .Pewnych rzeczy mimo starań nie jesteśmy w stanie przeskoczyć.Mam takie kłopoty finansowe teraz -że po prostu odechciewa mi się wielu rzeczy - bo wiem jaki jest tego powód.


Na razie robimy co sie da.Prawdopodobnie w weekend P.Mireczek pojedzie i pomoże Damianowi na lotnisku zamontować kratę w oknie.


Zima nas zabiła finansowo. :(

iza71koty

 
Posty: 25830
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Czw lut 25, 2021 11:50 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Jeśli nie złapiecie Zuzi przed podpisaniem umowy, w tym sensie, że jakby co, bedzie można ją "robić" na umowę, to mój wkład, może nieastronomiczny, ale przeznaczcie na jedzenie dla kociaków

maczkowa

 
Posty: 3547
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Czw lut 25, 2021 12:01 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

maczkowa pisze:Jeśli nie złapiecie Zuzi przed podpisaniem umowy, w tym sensie, że jakby co, bedzie można ją "robić" na umowę, to mój wkład, może nieastronomiczny, ale przeznaczcie na jedzenie dla kociaków


Dziękujemy. :1luvu: :oops:

Niestety ale musimy założyć czarny scenariusz.Nie wiem czego Zuzia oczekuje - ale wszystko było i paszteciki i saszetki i rybka pachnąca.Ona po prostu wycofuje się na sam widok klatki - a nie wydaje mi się ze ma z klatkami jakieś złe doswiadczenia.Więc nie wiem- może jest aż do bólu ostrożna.No niestety w tych warunkach w jakich żyje - jest to niezbędne do przeżycia.


W najlepszej możliwej wersji postaramy się zrobić co się da- aby praktycznie do zera ograniczyć rozród na lotnisku.Dużo łatwiej pewnie będzie złapać Melę która wchodzi sobie do altanki i może nawet tam śpi.Mela w ub.roku miała kociaki.Nawet ich nie widzieliśmy.Tez żaden nie przeżył.Ważna jest Stelcia.Miała czwórkę w ub.roku.3 przeżyły i są w dobrej formie.Mama Filipka.Też bardzo ważna.Miała 3 kociaki.Zabralismy je bo były w stanie wyczerpania.Zaden nie przeżył .Nie chcielibyśmy takiej sytuacji ze Damian otworzy altankę a tam bedzie siedziało nam kocie przedszkole.


Powinniśmy się cieszyc.Najgorsze za nami.Pogoda sie poprawia.Sytuacja z altanką chwilowo ustabilizowana- to bardzo ważne.Ale zdrowotnie - nie koniecznie najlepiej.Damian jest na antybiotyku.Ma zapalenie oskrzeli.

iza71koty

 
Posty: 25830
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Czw lut 25, 2021 12:09 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

A przypomniałam sobie.Odnośnie sterylek w Tozie.Wczoraj rozmawiałam z moją znajomą też kociarą.Pytałam jak wygląda w Tozie sprawa sterylek.Dali jej termin na jedną kotkę- połowa kwietnia.Tyle mają roboty.I to jest tak -ze wyznaczają konkretny dzień na jaki kotka ma byc złapana.


No to mam nadzieję - ze do tego czasu to my już trochę obrobimy u nas.Bo ja na termin kotki łapać nie będę.Nie ma takiej opcji.Jesli nie złapie to potem znowu czekać na kolejny miesiąc czy ileś tam.

Ja to pisze tylko gwoli informacji.

iza71koty

 
Posty: 25830
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Czw lut 25, 2021 12:27 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Iza Ty najlepiej wiesz jaka jest sytuacja ze sterylkami. Jak Zuzia nie będzie współpracować to przeznacz moją kasę na inna potrzebującą kotkę albo na to co jest teraz najpilniejsze.
Obrazek

LimLim

 
Posty: 33858
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Czw lut 25, 2021 12:46 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

LimLim pisze:Iza Ty najlepiej wiesz jaka jest sytuacja ze sterylkami. Jak Zuzia nie będzie współpracować to przeznacz moją kasę na inna potrzebującą kotkę albo na to co jest teraz najpilniejsze.


Zuzia nie współpracuje. :| Może jak jej apetyt wzrośnie w miarę...no wiadomo. :roll: Nie będziemy blokować sterylek.Dosyć kociaków na lotnisku.Jak ma być ład - to niech to będzie ogarnięte w miarę maksymalnych możliwości na ile się da.


Nie podjęłibyśmy się tego trudu- gdyby nie fakt że nasze stado maleje- czego głównym wyznacznikiem są właśnie od lat przeprowadzane sterylizacje.W końcu niech te kotki odpoczną tam.Należy im się.

Damian się podjął ratowania altanki.Mojej siły fizycznej tam nie było -ale organizowałam wszystko tak -aby było to do wykonania.Zażartowałam nawet ostatnio do Damiana - ze jak już się tam urządzi jak trzeba- to zimą musi koniecznie isć na lotnisku wyszukać choinki.I koty będa miały prawdziwe święta. :lol: Bo te miastowe to choinkę znają -ale koty z bagien - nigdy na oczy nie widziały. :201461


Postaramy się ogarnąć kratę w weekend i złapać coś na poniedziałek.Jest już podpisana umowa.Dzwoniłam przed chwilką.

iza71koty

 
Posty: 25830
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

Post » Czw lut 25, 2021 13:07 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

iza71koty pisze:
LimLim pisze:Iza Ty najlepiej wiesz jaka jest sytuacja ze sterylkami. Jak Zuzia nie będzie współpracować to przeznacz moją kasę na inna potrzebującą kotkę albo na to co jest teraz najpilniejsze.


Zuzia nie współpracuje. :| Może jak jej apetyt wzrośnie w miarę...no wiadomo. :roll: Nie będziemy blokować sterylek.Dosyć kociaków na lotnisku.Jak ma być ład - to niech to będzie ogarnięte w miarę maksymalnych możliwości na ile się da.


Nie podjęłibyśmy się tego trudu- gdyby nie fakt że nasze stado maleje- czego głównym wyznacznikiem są właśnie od lat przeprowadzane sterylizacje.W końcu niech te kotki odpoczną tam.Należy im się.

Damian się podjął ratowania altanki.Mojej siły fizycznej tam nie było -ale organizowałam wszystko tak -aby było to do wykonania.Zażartowałam nawet ostatnio do Damiana - ze jak już się tam urządzi jak trzeba- to zimą musi koniecznie isć na lotnisku wyszukać choinki.I koty będa miały prawdziwe święta. :lol: Bo te miastowe to choinkę znają -ale koty z bagien - nigdy na oczy nie widziały. :201461


Postaramy się ogarnąć kratę w weekend i złapać coś na poniedziałek.Jest już podpisana umowa.Dzwoniłam przed chwilką.

:ok:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 58912
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Sob lut 27, 2021 10:07 Re: Nasze koty 2. OK. 40 kotów

Damian działa na lotnisku.Przepala w piecu i sprząta stryszek.Musi usunąć i spalić kokony -inaczej znowu będzie plaga os i szerszeni- jak co roku.Dlatego że były tam osy i do tego latem bardzo gorąco- sporo kotów siedziało po krzakach a tam niestety masa kleszczy.

W nocy była impreza- jak Damian otwierał - to chyba z 10 kotów się szybko ewakuowało.


Dzisiaj ma dojechać P.Mirek i będą montować kratę.Potem poproszę -aby Mąż tam podjechał - przyjechał dzisiaj rano i zawiózł z domu czyste posłania.Mam fajny koc na łóżko- co wczoraj zdobyłam w ciuszkach , jakaś kołderkę i coś mi się jeszcze na strychu suszy na jutro.Ostatnio dałam Damianowi do powieszenia taką ładną firankę.No i mamy zamontowany czujnik ruchu prze dzwiach.

Kciuki prosimy.

iza71koty

 
Posty: 25830
Od: Sob sie 30, 2008 17:27
Lokalizacja: Szczecin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości