"Dom niewychodzący" a zabezpieczony ogród?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sty 13, 2021 15:10 "Dom niewychodzący" a zabezpieczony ogród?

Witajcie!
Często na stronach różnych fundacji/stowarzyszeń są przedstawiane wymagania dotyczące osoby, która chce wziąć kota - dom niewychodzący, zabezpieczone okna i tak dalej. Jak widać po tragicznych w skutkach historiach na forum, są one uzasadnione.
Ale....
zastanawiam się, jak "dom niewychodzący" ma się do zabezpieczonego ogrodu? Może być? Nie może?
Chodzi mi o ogród ze specjalnym ogrodzeniem, siatką itp., z którego kot nie wychodzi na ulicę - nie o wolierę! (bo wtedy sprawa jasna).
Jeżeli nie może być, to dlaczego :?:

_Mika

 
Posty: 3
Od: Śro sty 13, 2021 14:31

Post » Śro sty 13, 2021 16:29 Re: "Dom niewychodzący" a zabezpieczony ogród?

Gdyby ogród był zabezpieczony, to sądzę, że każdy oddałby kota w takie miejsce.
Kot może wychodzić, na owady, a nawet myszkę zapolować, po areale pobiegać, na słońcu się wygrzewać, i jest bezpieczny.
Ja bym w każdym razie swojego tymczasa oddała.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 11496
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Śro sty 13, 2021 16:33 Re: "Dom niewychodzący" a zabezpieczony ogród?

Prawie każdy rodzaj ogrodzeń kot jest w stanie pokonać. Zdaje się, że tylko panele pleksi zamontowane nad płotem są w stanie uniemożliwić wyjście.

A czy zabezpieczenie ogrodu zostanie zaakceptowane, to już zależy od osoby wydającej kota. Bo oprócz samego zabezpieczenia istotne może być również, co to jest konkretnie za okolica, jaka jest odległość od ulicy, jaki charakter ma dany kot.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8353
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro sty 13, 2021 16:39 Re: "Dom niewychodzący" a zabezpieczony ogród?

Nie wiem, czemu zadajesz to pytanie, czy się zetknęłaś z odmową?
Prawie każde normalne ogrodzenie jest dla kota do przejścia, jak Stomachari napisała, choć pewnie wielu ludzi nie ma świadomości tego.

W Australii takie zabezpieczenie wymyślili.
https://www.facebook.com/oscillotHQ/pos ... 6654818970
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 11496
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Śro sty 13, 2021 16:45 Re: "Dom niewychodzący" a zabezpieczony ogród?

I czy kot nie może ominąć siatkowego zabezpieczenia, np. wspinając się po drzewie. Ale generalnie zabezpieczony ogród większość dt akceptuje. Tylko jeszcze - jak pisze Stomachari - liczy się charakter kota, ale to już dt wie najlepiej.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 32750
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro sty 13, 2021 16:51 Re: "Dom niewychodzący" a zabezpieczony ogród?

mimbla64 pisze:W Australii takie zabezpieczenie wymyślili.
https://www.facebook.com/oscillotHQ/pos ... 6654818970

Nie wiem, czy te młynki by wystarczyły przy niższych ogrodzeniach, w dodatku ażurowych.
W Polsce są pewne ograniczenia dotyczące rodzaju ogrodzeń (np. w niektórych gminach od strony ulicy nie wolno stosować pełnych prefabrykatów betonowych), trudno u nas o taki wysoki, estetyczny murek. Bardziej popularna jest siatka, po której nie tylko koty, ale również lisy swobodnie przechodzą.

Sam pomysł bardzo dobry, tylko nie wiem, w ilu wariantach się sprawdza :)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8353
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro sty 13, 2021 20:54 Re: "Dom niewychodzący" a zabezpieczony ogród?

mimbla64 pisze:Nie wiem, czemu zadajesz to pytanie, czy się zetknęłaś z odmową?

Nie, po prostu przeczytałam taki post pod wątkiem "ku przestrodze".
ASK@ pisze:Przytulam
Twój post utwierdził mnie, że dobrze robię nie oddając kotów do domów wychodzących. Nawet w tzw bezpiecznej okolicy. Dopiero co odmówiłam i miałam dylemat.
Biedny maluch. Biedni wy.
Co z resztę stadka?

Poza tym kilka innych wątków, trochę google’a i zaczęłam się nad tym zastanawiać.
Aktualnie nie mam kota, ale kiedyś, kiedy już będą warunki, chcę wziąć 2 oswojone wolno żyjące z podwórka.
mimbla64 pisze: W Australii takie zabezpieczenie wymyślili.
https://www.facebook.com/oscillotHQ/pos ... 6654818970

Też je widziałam, a nawet znalazłam w „wersji polskiej” o tu:
http://lilu.wroclaw.pl/system_rolkowy.htm

Edit: poprawione cytaty i trochę doprecyzowane
Ostatnio edytowano Sob sty 16, 2021 10:28 przez _Mika, łącznie edytowano 1 raz

_Mika

 
Posty: 3
Od: Śro sty 13, 2021 14:31

Post » Czw sty 14, 2021 0:44 Re: "Dom niewychodzący" a zabezpieczony ogród?

_Mika pisze:Też je widziałam, a nawet znalazłam w „wersji polskiej” o tu:
http://lilu.wroclaw.pl/system_rolkowy.htm

Te młynki z Australii mają łopatki i wydaje mi się, że są przez to jeszcze trudniejsze do pokonania dla kota. Że dużo łatwiej o to, by kot wprawił w ruch taki młynek ze względu na większą powierzchnię, o którą zaczepia się pazurami niż w przypadku zwykłego pręta, tyle że obrotowego.
I jakoś jestem mocno myślami przy usterce, w której młynek się zacina, a bez łopatek trudniej go kotu poruszyć i w efekcie zwierzak ucieka.
Może jestem w błędzie i polski wariant jest tak samo dobry.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8353
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sty 14, 2021 2:37 Re: "Dom niewychodzący" a zabezpieczony ogród?

mimbla64 pisze:Nie wiem, czemu zadajesz to pytanie, czy się zetknęłaś z odmową?
Prawie każde normalne ogrodzenie jest dla kota do przejścia, jak Stomachari napisała, choć pewnie wielu ludzi nie ma świadomości tego.

W Australii takie zabezpieczenie wymyślili.
https://www.facebook.com/oscillotHQ/pos ... 6654818970



Stomachari pisze:Sam pomysł bardzo dobry, tylko nie wiem, w ilu wariantach się sprawdza :)


Otóż nie sprawdza się ;) Orienty i syjamy mojej przyjaciółki w Austrii spierniczały z ogrodu mimo tych obrotowych wałków.
Oprócz wałków sforsowały też wiele innych zabezpieczeń, łącznie z plexi i elektrycznym pastuchem.
Koniec końców trzeba było stawiać dużą solidną wolierę.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5376
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw sty 14, 2021 13:56 Re: "Dom niewychodzący" a zabezpieczony ogród?

milva b pisze:Orienty i syjamy mojej przyjaciółki w Austrii spierniczały z ogrodu mimo tych obrotowych wałków.

A to nie jest trochę tak, że udawało im się nawiać właśnie dlatego, że są syjamami i orientami, czyli takimi zupełnie dziwnymi kotami? ;)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 8353
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sty 14, 2021 15:07 Re: "Dom niewychodzący" a zabezpieczony ogród?

Stomachari pisze: A to nie jest trochę tak, że udawało im się nawiać właśnie dlatego, że są syjamami i orientami, czyli takimi zupełnie dziwnymi kotami? ;)


Tego nie wiem, oprócz Gosi nie mam innych znajomych, którzy kupili te wałki.
Ale mogę za to powiedzieć z całą pewnością, że dachowce też potrafią dać dyla z dobrze zabezpieczonego ogrodu.
Kumpela jesienią szukała swoich kocic blisko 2 doby, mimo że ma malutki i bardzo starannie zabezpieczony ogródek, płot z zamontowaną od góry zagiętą na kątownikach siatką i pastucha ;)
Dziewczyny mają teraz zakaz wychodzenia a na wiosnę będzie robiona woliera.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5376
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw sty 14, 2021 21:22 Re: "Dom niewychodzący" a zabezpieczony ogród?

Tak mi się właśnie wydawało, że to niemożliwe.
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 29771
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ultra75 i 32 gości

cron