dwa kocurki niewykastrowane i inne kocie opowieści

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie lis 22, 2020 1:23 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Stomachari pisze:Możesz spróbować pokropić walerianą wewnątrz budki. Czasami skutkuje.
U mnie jeden kocurek przez kilka dni siedział w budce tylko jak go do niej wsadziłam chociaż raz dziennie. Potem wreszcie się zdecydował, że sam też będzie wchodził.


Próbowałam go tam włożyć ale nie chciał, wyrywał się, więc odpuściłam. Nie mam teraz waleriany w domu . Zobaczę rano gdzie będzie. Doczytałam u maczkowej, że oprócz ścinków polaru to większe kawałki trzeba włożyć od tyłu w budce, z przodu, a ścinki tylko w środku. Mam takie posłanie z polaru takie jajo z dziurą, wejściem. Maje koty nie lobią tam spać, bo to nie jest stabilne ale jakby wyjąć poduszeczkę, zwinąć w rulon i wcisnąć do budki to ściany budki by to stabilizowały plus te ścinki i poduszeczka i byłoby chyba dużo cieplej.

Koki-99 pisze:Taischa, a czy Milo reaguje jak do niego mówisz? Piszesz, że masz z nim słaby kontakt, koty też. I przeszło mi przez myśl, że on może być głuchy. To się podobno u białych kotów zdarza. Pozdrowienia od mojego czarnego Milo :wink:

Nie wiem jak to sprawdzić, od kilku dni najlepiej się czuje polegując w korytarzu na chodniczku, szkoda mi go, ale pozycja ciała nie jest skulona tylko zrelaksowana. Postawiłam tam pionowo karton do wyniesienie po paczce, spory jest a on do niego często i chętnie wchodzi, czuje się tam bezpiecznie, może zostawię na pewien czas, niech ma swój azyl. Czasami go biorę delikatnie i sadzam na parapecie okiennym w pokoju w którym najczęściej jestem ja i koty niech popatrzy na świat za oknem, samochody, ptaki. Telewizor go trochę osłania od strony pokoju. Czasem na blacie dzielącym kuchnię od pokoju poleguje, obserwuje i najczęściej zasypia.
Dziś była taka chwilka Milo podszedł i patrzył mi w oczy interesowało go co jem to była kiść winogron, pokazałam mu powąchał, pobawił się chwilę pusta gałązką, ale Theo usłyszał mimo, że spał i przejął zabawę odtrącając go ciałem- była nić porozumienia. Teraz Milo śpi pod kanapa, nie chcę go wyciągać. Zauważyłam,że jak koty go zaczepiają, proponują zabawę to wycofuje się ucieka, a zwłaszcza od Hugona, który jak na swoje standardy jest w stosunku do niego delikatny, próbował objąć go łapką polizać i podgryź. Uciekł do kartonu. Czasem biorę go na ręce i chodzimy za kotami, obserwuje jak się bawią i nic złego się nie dzieje. Nie wiem czy słyszy, ale jak nakładam jedzenie do miseczek to jest pierwszy - qurcze jak sprawdzić bez weta czy słyszy? Ponoć niewidomi słyszą inaczej, wibracje ruchu, głosu rozróżniają.
Do kuwety chodzi, nie boi się, ale prawie wcale nie chodzi swobodnie po mieszkaniu, najczęściej lezy i obserwuje skanuje lampy, sufit, no całe wyposażenie, wszystko po kolei. Bida mała ten Milo. Pozdrawiam wszystkie tu piszące razem z Milo, Theo i moim kochanym Hugo od którego zaczęła się moja przygoda z kotami.

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 59
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Nie lis 22, 2020 1:44 Re: dwa kocurki niewykastrowane

jolabuk5 pisze:Bardzo rozsądnie podchodzisz do sprawy i trzymam kciuki, żeby Twoje plany się powiodły! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

Lubisz czytać o kotach? Mogę Ci wysłać na maila "Pamiętnik Babuni", bardzo wzruszająca książka, która powstawała w odcinkach tu, na forum! Była jakiś czas dostępna w necie i wtedy sobie ściągnęłam. Teraz nie można jej nigdzie kupić, bo wydano ją w maleńkim nakładzie, dawno wyczerpanym. Jesli chcesz, to wyślij mi maila na pw.

Ok tylko muszę się zorientować jak to zrobić.

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 59
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Nie lis 22, 2020 2:02 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Klikasz pw pod moim nickiem i otwiera się strona wewnętrznej poczty (pw - prywatna wiadomość). Piszesz, wysyłasz. :D
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 31400
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie lis 22, 2020 17:27 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Niestety nie wiem jak w domowych warunkach sprawdzić czy kot nie słyszy. Ale gdzieś na miau musi być wątek takich kotów. W wolnej chwili poszukam.

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 7450
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Nie lis 22, 2020 18:56 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Może faktycznie Milo jest głuchy albo tylko niedosłyszący, czasem na moje klaskanie jak jest do mnie odwrócony tyłem nie reaguje wcale, a w tym czasie inne koty podnoszą głowy i obserwują mnie. Ale zdarza się również, że jak podchodzę po cichu to szybko się odwraca i obserwuje mnie.

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 59
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Nie lis 22, 2020 20:07 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Jak podchodzisz, to czuje Twój zapach i wyczuwa ruch powietrza. Jeśli nie reaguje na klaskanie, to może rzeczywiście nie słyszy? Spróbuj jakiś głośniejszy dźwięk, np. gwizdek. Albo na chwilę puść głośno muzykę, kiedy będzie spał.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 31400
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon lis 23, 2020 0:28 Re: dwa kocurki niewykastrowane

jolabuk5 pisze:Jak podchodzisz, to czuje Twój zapach i wyczuwa ruch powietrza. Jeśli nie reaguje na klaskanie, to może rzeczywiście nie słyszy? Spróbuj jakiś głośniejszy dźwięk, np. gwizdek. Albo na chwilę puść głośno muzykę, kiedy będzie spał.

o to jest bardzo dobry pomysł, tak zrobię.
Teraz klasnęłam parę razy i żaden kot nie zareagował, byli zajęci swoimi sprawami. :D :D

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 59
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Pon lis 23, 2020 8:45 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Myślałam kiedyś, że moja Kizia (czarna zresztą) ma jakieś ubytki słuchu, bo jak do niej mówiłam, to nawet głowy nie odwracała. Poprzednia opiekunka zapewniła mnie, że Kizia słyszy, więc uznałam, że ona mnie po kociemu olewa. Tak było od początku jej pobytu u nas. Nawet gdzieś pisałam, że Kizia żyje w swoim świecie, jest bardzo zamknięta, jakby autystyczna. Nawet teraz po dwóch latach jak do niej czasem mówię, podchodzę i dotykam, to jej tak wstrząsa całym ciałkiem i pomrukuje, jakby się wystraszyła lub obudziła i zupełnie się nie spodziewała mojego dotyku. Tak że nie jestem pewna do tej pory czy słyszy, czy jednak ma jakiś niedosłuch.
Szukałam na miau czy jest jakiś wątek poświęcony kotom niesłyszącym, ale niestety są tylko wątki konkretnych kotów z tym problemem. Szkoda, bo jakby był jakiś zbiorczy, to można by się było z niego wiele dowiedzieć.

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 7450
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Pon lis 23, 2020 9:53 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Koki-99 pisze:Tak że nie jestem pewna do tej pory czy słyszy, czy jednak ma jakiś niedosłuch.
Szukałam na miau czy jest jakiś wątek poświęcony kotom niesłyszącym, ale niestety są tylko wątki konkretnych kotów z tym problemem. Szkoda, bo jakby był jakiś zbiorczy, to można by się było z niego wiele dowiedzieć.


Kot sie przyzwyczaja do dźwięków i przestaje na nie reagować.Najlepiej sprawdzić słuch kota z zaskoczenia, kiedy on się tego nie spodziewa.Obserwacja na co dzień tez dużo daje ,koty nie lubią hałasu i najczęściej starają się od niego uciekać.
Ja u Felusia wykryłam jego głuchotę przypadkiem ,opuszczając duża pokrywkę metalowa od garnka na terakotę. Każdy kot o zdrowych zmysłach by zwiał a Feluś nawet nie drgnął :cry:
Niedosłuch można zaobserwować po dokładnych obserwacjach ,jeżeli kociak nie strzyże uszami. Najczęściej koty nawet w zabawie lub jak dżemie to uszy cały czas pracują i delikatnie kot nimi porusza wychwytując dźwięki.Przy głośnym lub niepokojącym dźwięku kot nie musi od razu uciekać ale uszy powinny zareagować aby ocenić sytuację.

alinkaka

Avatar użytkownika
 
Posty: 429
Od: Sob sty 27, 2018 21:54
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lis 23, 2020 12:32 Re: dwa kocurki niewykastrowane

No właśnie Kizia niespecjalnie reaguje na hałasy. Mamy remont. Chodzi wiertarka, młot, odkurzacz itp. Milo i Ebi zwiewają lub siedzą na ogródku, a Kizi nic nie przeszkadza. Chyba wypróbuję test z pokrywką :wink:

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 7450
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Pon lis 23, 2020 12:43 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Koki-99 pisze:No właśnie Kizia niespecjalnie reaguje na hałasy. Mamy remont. Chodzi wiertarka, młot, odkurzacz itp. Milo i Ebi zwiewają lub siedzą na ogródku, a Kizi nic nie przeszkadza. Chyba wypróbuję test z pokrywką :wink:

Może do tych dźwięków się przyzwyczaiła. Luki np.nie ucieka już od okurzacza a słuch ma dobry.Gabryś nadal boi się niespodziewanych dźwięków. Jak je tylko wzięłam to oby dwa bały się głosów z telewizji ,teraz je olewaja.Sprawdzaj słuch z nienacka ,kiedy kot się nie spodziewa ,test z pokrywką jest dosc agresywny ale skuteczny.Mi wyszedł przez przypadek ale pewnie i tak wcześnie, czy później, by wyszło.

alinkaka

Avatar użytkownika
 
Posty: 429
Od: Sob sty 27, 2018 21:54
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lis 23, 2020 16:07 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Wróciłam z pracy i po ich nakarmieniu pomyślałam, że spróbuje jeszcze raz poeksperymentować z hałasem. Na głośny dźwięk telefonu żaden kot nie zareagował. Na zawołanie Theo przygalopował z drugiego pokoju jak zapaśnik wagi ciężkiej. Hugo też przybiegł jak go wołałam tak jak zawsze go wołam "kotek, koteczek". Milo zaraz sprawdzę czy strzyże uszami na hałas czy dźwięk, nie zauważyłam, będę dalej obserwować, wydawało mi się, że raz lekko poruszał uszami.
Milo zasypia więc delikatnie podeszłam i zaczęłam wydawać dzikie odgłosy syczenie, gwizdanie, posapywanie i kompilacja innych dźwięków, nic zero reakcji, a jak chciałam pogłaskać to odskoczył jakby się nie spodziewał. Ale przy drzwiach wejściowych jest pierwszy jak wracam do domu.
Dziś nawiązywał kontakt wzrokowy ze mną patrzył mi w oczy i obserwował jak robiłam kanapkę, dałam mu do powąchania z ciekawością to zrobił. Jak coś jem czy robię jedzenie, a on obserwuje mnie to daje mu do obejrzenia z bliska i do powąchania różne produkty, chętnie to robi, Może świat zapachów jest mu bliższy niż słyszenia, Oblizał mi trochę dłoni, może chciał poznać mój zapach a może to był ślad zapachu karmy na dłoni.
Ostatnio edytowano Pon lis 23, 2020 16:22 przez Taischa, łącznie edytowano 1 raz

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 59
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Pon lis 23, 2020 16:12 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Koki-99 dziękuję za pomoc, szukanie info na forum.

Fajny pomysł mi podsunęłyście spróbuję, zobaczę dziś jak będzie gdy włączę odkurzacz, wieczorem przetestuję i poobserwuję Milo.

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 59
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Śro lis 25, 2020 12:54 Re: dwa kocurki niewykastrowane i inne kocie opowieści

Sprawdziłam Kizię klaskaniem - słyszy :ok: Chyba sobie odpuszczę pokrywkę, żeby kotełka nie stresować :wink:
Napisz jak z Milo, czy reaguje na coś :oops:

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 7450
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Czw lis 26, 2020 17:49 Re: dwa kocurki niewykastrowane i inne kocie opowieści

Koki-99 pisze:Sprawdziłam Kizię klaskaniem - słyszy :ok: Chyba sobie odpuszczę pokrywkę, żeby kotełka nie stresować :wink:
Napisz jak z Milo, czy reaguje na coś :oops:


Nie wiem czy Milo słyszy, próbowałam klaskać ale żaden z moich kotów nie reaguje ;-(, ale zauważyłam że strzygą uszami tylko Hugo - najintensywniej, potem Theo, Milo bardzo minimalnie- tak się w nie wpatruje, że chyba widzę ich mikro-drgania. Milo na odkurzanie nie reaguje odwraca się tyłem, Hugo i Theo uciekają i z drugiego pokoju podglądają. Kontakt z Milo jest taki ,że 2-3 razy dziennie podejdzie i patrzy mi prosto w oczy, a gdy coś jem, daję mu powąchać moje jedzenie robi to z dużym zainteresowaniem. Poza tym wita mnie przy drzwiach jak wracam do domu razem z innymi kotami, jest odważny gdy podchodzi do miski, nie daje się odgonić przez Theo, który pcha się pierwszy, Ale w innych sytuacjach wycofuje się tylko obserwuje spod kanapy lub z parapetu okna, chłopaki już go nie zaczepiają, bo jak podchodzą to odwraca głowę i udaje, że ich nie widzi. Ale ich szaleńcze gonitwy ogląda, przygląda im się uważnie, ale za nic nie dołączy się. Bedę dalej testować jego słuch ;-(((( mam nikłą nadzieję, że nie reaguje bo jest w stresie adaptacyjnym, a poza tym ma żółte oczy, a bardziej narażone na głuchotę są białe koty z niebieskimi oczami.

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 59
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Agwena, Google [Bot], KotSib, LeonekKasi, lucas 2014, Olciaak, Olka_W i 90 gości