Jest bardzo głośno

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt sie 21, 2020 21:06 Jest bardzo głośno

Cześć

Pisałam już kiedyś trochę o moich dwóch ogonach, i kilka osób podpowiedziało mi wtedy, więc teraz też zwraca się o poradę.
Jednocześnie szukam też namiaru na jakiegoś behawiorystę w Warszawie, jeśli ktoś ma kogoś sprawdzonego.
Ale, podpowiedzieć proszę doraźnie.
Koty mam dwa, wykastrowani czteroletni bracia. Ostatnio wiele się u nas wydarzyło, stresujących zmian zwłaszcza. W styczniu przeprowadzka, do innego miasta w dodatku. Ale w nowym miejscu zaadoptowały się szybko - większa przestrzeń, parter z osiatkowany balkonem więc luz.

Niestety w maju rozstałam się z mężem. On się wyprowadził, wcześniej przez kilka tygodni w domu było dosyć nerwowo. Później po jego wyprowadzce moje emocje wisiały w powietrzu. Wprowadziła się współlokatorka która zajęła jeden z dwóch pokoi, i koty nie mają tam wstępu. Zaakceptowały.
Jednak wyjechałam trzy tygodnie temu, no i nie było mnie dwa tygodnie. Wspołlokatorka była w domu ale że nie znam jej dobrze, powierzyłam opiekę nad kotami przyjaciółce na zmianę z koleżanką. Codziennie ktoś przychodził.
Ale moje koty są do mnie bardzo przywiązane,potrzebują dużo kontaktu. Teraz kIedy nie ma męża częściej zostają same w weekendy. Bo ja zajmuję się różnymi rzeczami, w zawiązku z którymi wyjeżdżam dużo. Kiedy wychodzę miauczą, zawsze tak było. Widzę że jest to dla nich trudne ale nie bardzo wiem jak pogodzić to z tak zwanym normalnym życiem...

W czasie mojej nieobecności bardzo miauczały w nocy więc moja współlokatorka wpuściła je do siebie na noc. I Timon teraz ciągle wyje pod drzwiami, już tydzień, bo che wejść. A ona nie chce go tam, i ma prawo. Pumba wyje z innego powodu - zawsze był neurotykiem, ale kiedy mnie nie było uszkodził siatkę i dwa razy wyszedł przez balkon. Teraz chce mnie przekonać,żebym go wypuściła.

Wiem, że zebrały im sie stresy z tych wszystkich wydarzeń, zniknięcie męża, nowy człowiek w domu, zamknięcie kawałka przestrzeni, mój wyjazd. Ale miauczą nieustanne, boję się że sąsiedzi zaczną się denerwować, no i głupio mi bo nie daj żyć mojej współlokatorce. Ja mam już spuchnięta głowę, nie wiem co robić. Kiedy jestem w domu głaszczę, tulę, rozmaiwam ( nie pracuje w domu, więc wychdzę do pracy codzienne) . Nie chcą się bawić, ciągle są niespokojne i nakręcone wyją pod drzwiami albo na balkonie.

Zdrowe raczej są, choć pójdę do veta w poniedziałek. Jedzą dużo,polują na owady, w nocy śpią jak już się uspokoją, jak je zacznę głaskać to mruczą jak ciągniki.
Ewidentnie problem jest stresowy, tylko trudno już wytrzymać. Kupiłam feliwaya, juz miesiąc temu. Niby trochę działał ale teraz, po tym wyjeździe jest dramat.

Powiecie, co myślicie ? Naprawdę się staram żeby je teraz jakoś wyciszyć ale opadają mi już ręce.

Mimbla00

 
Posty: 26
Od: Czw paź 22, 2015 18:56

Post » Pt sie 21, 2020 22:06 Re: Jest bardzo głośno

Feliway do kontaktu przy otwartym oknie nie daje wiele. A może obróżki z Feliwayem? Karma RC Calm? Jakaś nowa zabawka, która pochłonie ich uwagę na dłużej np. koci łowca, tylko oryginalny, nie podróbka, ewentualnie motylek, wędka Bird? Gdyby udało się zmęczyć je wieczorem zabawą, może zwyczajnie poszłyby spać :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 32988
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob sie 22, 2020 9:02 Re: Jest bardzo głośno

Podstawowe pytanie: jaką przestrzeń mają obecnie dostępną koty?
Drugie: koty są w stanie pokonywać siatkę i wychodzić na zewnątrz?
Trzecie: ile czasu dziennie koty są same?

Blue

 
Posty: 20930
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Nie sie 23, 2020 11:06 Re: Jest bardzo głośno

Bez tego jednego pokoju to około 40 metrów. Koty nie mogą już wyjść, jak tylko wróciłam naprawiam siatkę i nie wydostają się już. Są same w czasie, kiedy jestem w pracy, czyli 7-8 godzin. Czasem wychodzę po południu/ wieczorem, więc zdarza się że dłużej.
Timon ciągle miauczy pod drzwiami wspołlókatorki, bo chce do niej wejść. A to jest uciążliwe, ona się nie zgadza bo się boi że on wyjdzie oknem ( ma ciągle uchylone a Timon ma takie zapędy niestety ,ona nie chce go pilnować bo się uczy/ pracuje, no i w końcu to nie jej kot ) .

Mimbla00

 
Posty: 26
Od: Czw paź 22, 2015 18:56

Post » Sob lis 21, 2020 11:32 Re: Jest bardzo głośno

Mam problem w stadzie powiedzmy że część się nie dogaduje doszla nawet blokada u jednego z kocurów z sikaniem, mam zalecenia RC Calm i syrop Uroceum oraz Felivay. Może ten syrop u Ciebie pomoże?
Dobro raz dane, wraca z podwójną siłą.
Kacperku[*]przepraszam Cię za to, co musiałam Ci dziś zrobić. Dziękuję Ci za 16,5 roku bycia razem.
05-1995-27-12-2011.:( :(
Rysio-16-02-2013 [*] :( :( Przecinak-Synuś-13-12-2016[*] :( :(
ObrazekObrazek

Hieny na pokład.
Dążymy do szczęścia, nie zadeptując trawników innym.

meg11

 
Posty: 11125
Od: Wto sty 11, 2011 15:22
Lokalizacja: Radom




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: arłynaantresoli, Lamblia, Madziuluniek, piterSr i 79 gości