OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon paź 05, 2020 11:35 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Biedactwa... pewnie poza Tobą nikt się o nie nie troszczy :(
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 31567
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon paź 05, 2020 12:08 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

jolabuk5 pisze:Biedactwa... pewnie poza Tobą nikt się o nie nie troszczy :(

Nie, troszczy sie, jak najbardziej. Ona sie przeniosla z maluchami wlasnie w poblize dwoch dzialek, gdzie ludzie dokarmiaja koty. Zaden kot z dzialki by nie przezyl tylko karmiony raz na tydzien lub dwa tygodnie. Mimo ze zostawiam przed wyjazdem ok 2kg suchej karmy.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31527
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pon paź 05, 2020 15:02 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

To dobrze, bo rzeczywiście jedzenia byłoby za mało. A yych karmicieli nie dałoby się wciągnąć do pomocy w sterylizacji? Np. żeby przetrzymali kotki po sterylce?
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 31567
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto paź 27, 2020 17:55 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

jolabuk5 pisze:To dobrze, bo rzeczywiście jedzenia byłoby za mało. A yych karmicieli nie dałoby się wciągnąć do pomocy w sterylizacji? Np. żeby przetrzymali kotki po sterylce?

Przepraszam, ze zostawiłam Twoje pytanie bez odpowiedzi, jakoś nie zauważyłam.. :oops:
Rozmawiałam z pewnym starszym panem, który prawdopodobnie karmi/ł Bellę (pewności nie mam, bo określenie drobna i bura nie jest do konca precyzyjne, żeby mieć pewność, ze to o nią chodzi). Pan był w sumie zadowolony, ze po wielu miesiącach dał się namówić na wysterylizowanie Agatki no i "chyba trzeba będzie też z innymi to zrobić... kiedyś...". Potem już nie zastałam pana, ale wiem, ze na kolejnych dwóch działkach są panie kociary, które też karmią koty. Pytanie - które do nich przychodzą..
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31527
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto paź 27, 2020 17:58 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Dwioe niedziele z rzędu spędzam na szukaniu kociaków i Belli, a zwłaszcza ostatnia dała mi w kość, bo okazało się, zę maluchy są rozproszone, nie były wszystkie razem i z matką. Zmarzłam okropnie. Bella znowu z charczeniem w nosku, maluszki z czystymi oczkami.
Po miesiącu przyszła w sobotę w nocy na jedzenie Pippi - cudnie wygląda, sierść błyszcząca. Starszaki też się meldują, Plameczka i Noska. Ostatnio nie było kocurów.
Co tydzień zawozę kotom ok 5kg mięsa i ok 2-3kg chrupek. Mięso kupuję naprawdę tanie, po 11,50zł za kg (drobne kawałki z indyka), a chrupki Josera kitten.
To dla mnie duże obciążenie finansowe. gdyby ktoś chciał mi, a właściwie działkowcom pomóc kupując suchą karmę to będę mega wdzięczna. :1luvu:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31527
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro paź 28, 2020 6:25 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Marzenko super, że się nimi zaopiekowałaś, ale dbaj o siebie i nie przeziębiaj. Bo jak zachorujesz, to nici z jeżdżenia do Olsztyna i dokarmiania. A jak nie Ty to kto? Może jakoś dadzą radę przetrwać zimę przy Twoim wsparciu. Wygląda na to, ze są w dobrej kondycji. Byle do wiosny i oby tylko udało się uniknąć kolejnych maluchów :( Podeślij mi nr konta proszę, prześlę parę zł. Może udałoby się uzbierać na tę 10 kg paczkę, byłoby na miesiąc.

SabaS

 
Posty: 2983
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Śro paź 28, 2020 10:26 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

SabaS pisze:Marzenko super, że się nimi zaopiekowałaś, ale dbaj o siebie i nie przeziębiaj. Bo jak zachorujesz, to nici z jeżdżenia do Olsztyna i dokarmiania. A jak nie Ty to kto? Może jakoś dadzą radę przetrwać zimę przy Twoim wsparciu. Wygląda na to, ze są w dobrej kondycji. Byle do wiosny i oby tylko udało się uniknąć kolejnych maluchów :( Podeślij mi nr konta proszę, prześlę parę zł. Może udałoby się uzbierać na tę 10 kg paczkę, byłoby na miesiąc.

SabaS dziękuję :1luvu: :201494 :1luvu:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31527
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro paź 28, 2020 10:50 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Idzie zima, to ważne żeby miały trochę tłuszczyku na chłodniejsze dni :D
Marzenko ja też poproszę nr konta, dorzucę się do karmy.

makrzy

 
Posty: 416
Od: Sob sie 04, 2018 14:23
Lokalizacja: śląsk

Post » Śro paź 28, 2020 11:02 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

makrzy pisze:Idzie zima, to ważne żeby miały trochę tłuszczyku na chłodniejsze dni :D
Marzenko ja też poproszę nr konta, dorzucę się do karmy.

dziękuję! :1luvu: :201494 :1luvu:
No właśnie sęk w tym, ze starszaki i inne doroślaki, które przychodza do nas na działkę mają tłuszczyk, a Bella z maluszkami, która kursuje i trzeba jej szukać, ale gromadzi się z dala od naszej działki (choć w pobliżu osób innych karmiących) są normalne, nie jakoś bardzo wychudzone, ale normalnie chude, a wolałabym , aby miały jednak mały zapasik.
Wstawię foty sprzed tygodnia, tylko muzę je zgrać, a wcześniej robić projekty, więc nie obiecuję, ze dzisiaj zdążę. I jakoś się niewyraźnie czuję (katar itp. :roll: ).
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31527
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro paź 28, 2020 13:47 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Nie choruj :strach: :strach:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 31567
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw paź 29, 2020 23:11 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Maleństwa z Bellą - zdjęcia z 18.10

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
ObrazekObrazek


Starszaki - zdjęcia sprzed tygodnia. Czatnulki były tak głodne, ze siedziały blisko mnie, aż wskoczyły na stól na ktorym szykowałam mięsko. Jeden to kocurek na pewno, drugi nie wiem.

ObrazekObrazekObrazek
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31527
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw paź 29, 2020 23:15 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Mam nadzieję, ze na zdjęciach widac, ze koty karmię, ze im kupuje mieśo... Może jak bede następnym razem to zrobię zdjęcia pojemnikow na suchą karmę, pełnych, z zawartością.
Covid tuż tuż obok mnie, nie moge jechac na ten weekend do olsztyna. Mam nadzieję, ze pojedzie moja siostra. Jutro kupię kilogramy mięsa, aby było do zabrania.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31527
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw paź 29, 2020 23:18 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Oj, takie dokarmianie kotów w innym mieście jest strasznie trudne! :ok: Oby siostra pojechała :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 31567
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt paź 30, 2020 20:44 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Szukam opiekunów wirtualnych dla działkowców.
Obliczyłam, że jadąc do nich zawożę (zakładając dwie wizyty na działce = sobota i niedziela) ok 5kg mięsa (kupuję w paczkach, więc trudno podac dokładnie co do dkg) na jeden wyjazd plus 2kg suchej karmy. Będę kupować tylko i wyłącznie najtaniej mięso, czyli drobne kawałki indyka po 11,50zł za kg oraz zamawiać Joserę kitten 2kg w zooplusie lub perfect fit junior, jeśli nie zdążę zamówić.
Obliczając - jeden wyjazd to:
5kg x 11,50 = 57,50zł + 47,80 josera /14,99 x 2op perfect fit junior (1op 750g) w rossmanie = 105,80 / 87,50zł.
Najczęściej jestem tam trzy weekendy w miesiącu.
Jeśli ktoś mógłby wspomóc choćby najdrobniejszą wpłatą będę wdzięczna.
Dzisiaj kupiłam mięso i sucha karmę. Mimo ze to przedostatni dzien października już zrobię zdjęcia paragonów i wstawię.
Rozliczę się z każdej złotówki.
Będę kupowała jedzenie tez dla swoich kotów oraz kotów wolnożyjących w Warszawie, juz obliczyłam ilości, ale udokumentuję wszystkie wydatki, żeby była jasność i klarowność.
Proszę o pomoc.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31527
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob paź 31, 2020 13:01 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Ja chętnie opłacę kastrację którejś z kotek i ewentualny pobyt w szpitalu. Tyle mogę pomóc, pamiętaj o tym proszę i daj znać, gdyby zabieg się kroił. Przeleję pieniądze.

Fhranka

 
Posty: 290
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Inka07 i 81 gości