Letnia norka Alienorka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto lip 28, 2020 22:08 Re: Wku.wiona norka Alienorka

czarnekoty123 pisze:Co do opinii znawców, że jedynie przemocą można dużego kota oswoić (choć akurat puma jest największym kotem małym i jeszcze do tego umie mruczeć - w przeciwieństwie do np. tygrysów) - pracownik ZOO 44 lata, małe tygryski w domu oswajał... dużo do nich mówiąc - warto przeczytać całość: link do artykułu i malutki cytat: "Lwica Kama, która rządziła i ludźmi, i zwierzętami, z nim grzecznie chodziła na smyczy."[/size]


To, by kot oswojony chodził jak w zegarku i bez względu na niesprzyjające warunki nie 'odbiło mu' to niestety cudów nie ma - musi być bity. Jako kilkumiesięczne kocię była prowadzana w kolczatce kocami do środka - każdego, kto broniłby tego gnoja zachęcam do spróbowania, jak się będzie czuł przy nawet delikatnym szarpnięciu. Potem przerzucił się na dławik (wygląda jak łańcuszek, ale przy nieposłuszeństwie poddusza, może nawet udusić). I gryzienie przez psa (suczkę Azizę). I na tłuczenie jej kablem (tak, wiem świadkowie mają na tyle instynktu samozachowawczego, że nie dadzą sobie zdjęcia do gazety zrobić i nie podają personaliów). Można sobie pooglądać zdjęcia i filmy i wyciągnąć własne wnioski - https://www.antyradio.pl/News/Czy-puma-Nubia-naprawde-byla-szczesliwa-Oburzajace-kulisy-tresury-Kamila-S-WIDEO-42807, https://www.youtube.com/watch?v=KbGyTkE5iC8&feature=youtu.be&fbclid=IwAR28uTIJnta2WdkGMC92E_LZhT410SOvXmjKjR3RhC8kkxi0A4Wbsfd584Q- ktokolwiek obejrzy uważnie do końca ten drugi film, zobaczy że musiała być bita i że nawet przed kamerami omal nie oberwała.

Edit; a odbieranie przez kogokolwiek ślepych maluchów matce, żeby wykarmić butelką i oswoić, jest s.urwysyństwem. Biorąc pod uwagę ryzyko związane z odchowaniem na butelkę - to igranie z życiem młodych, okaleczanie psychiczne ich i matki.
Ostatnio edytowano Śro lip 29, 2020 6:38 przez Alienor, łącznie edytowano 1 raz
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23623
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto lip 28, 2020 22:12 Re: Wku.wiona norka Alienorka

Alienor, to jest coś strasznego: wszyscy popierający Kamila S. "świetnie" znają się na dzikich kotach. Profesjonaliści. Mam wśród realnych znajomych taką osobę. Nie toleruję. I jeszcze proszą o "ułaskawienie" prezydenta :evil: :evil: :evil:
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 43871
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Śro lip 29, 2020 6:36 Re: Wku.wiona norka Alienorka

MalgWroclaw pisze:Alienor, to jest coś strasznego: wszyscy popierający Kamila S. "świetnie" znają się na dzikich kotach. Profesjonaliści. Mam wśród realnych znajomych taką osobę. Nie toleruję. I jeszcze proszą o "ułaskawienie" prezydenta :evil: :evil: :evil:

na fb dawałam szansę na zrozumienie, że slitfocie nie przedstawiają pełni obrazu. Ale kilku osób się ze znajomych pozbyłam. Trudno - jak kto uważa, że kot domowy i puma to to samo, to nie mamy o czym rozmawiać. Tym bardziej, że na jego filmikach z eventów czy w wywiadzie sprzed kilku lat on w nieco zawoalowany sposób, ale jednak przyznaje, że psy mają gryźć pumę jak nie jest grzeczna, że to projekt biznesowy a nie pragnienie życia z pumą http://weszlo.com/2017/12/16/pol-roku-puma-miala-zjesc/. Pomijam jego zbiórki "na pumę' bo jaśnie pan przecież nie będzie zasuwał do roboty jak plebs.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23623
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro lip 29, 2020 8:14 Re: Wku.wiona norka Alienorka

Nie ma takiego szkolenia - nawet przemocowego - przy którym jest pewność, że zwierzęciu nie odbije. Znam takich (jeden z rodziny), co twierdzili inaczej aż ich własny super wyszkolony pies na nich skoczył po latach.

Pisałam o EZ i wyjątkowym pracowniku ZOO, który koty oswajał. Nie o p. Kamilu i "niech Nubia wróci do domu". Ale... każdy widzi co chce. Nienawiść to zło - nawet szlachetne pobudki jej nie usprawiedliwiają. Od nienawiści i pogardy rozpoczynały się największe zbrodnie w dziejach ludzkości. Zarzuca się je politykom a najwięcej tego... "na dole". Uber mensch (my zbieracze kotów) i reszta hołoty. Smutne. Piętnować należy zachowania a nie ludzi. Edukacja działa lepiej niż przemoc i poniżanie.

Ludzie - ponoć wykształceni i empatyczni - powinni to wiedzieć. Szkoda.


A teraz możecie sobie bluzgać dalej - użyjcie sobie do woli, bo i tak czytać już nie będę. Tylko kotów szkoda... tych z ulic i od zbieraczek najbardziej.
...

czarnekoty123

 
Posty: 4209
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Śro lip 29, 2020 18:15 Re: Wku.wiona norka Alienorka

czarnekoty123 pisze:Nie ma takiego szkolenia - nawet przemocowego - przy którym jest pewność, że zwierzęciu nie odbije. Znam takich (jeden z rodziny), co twierdzili inaczej aż ich własny super wyszkolony pies na nich skoczył po latach.

Pisałam o EZ i wyjątkowym pracowniku ZOO, który koty oswajał. Nie o p. Kamilu i "niech Nubia wróci do domu". Ale... każdy widzi co chce. Nienawiść to zło - nawet szlachetne pobudki jej nie usprawiedliwiają. Od nienawiści i pogardy rozpoczynały się największe zbrodnie w dziejach ludzkości. Zarzuca się je politykom a najwięcej tego... "na dole". Uber mensch (my zbieracze kotów) i reszta hołoty. Smutne. Piętnować należy zachowania a nie ludzi. Edukacja działa lepiej niż przemoc i poniżanie.

Ludzie - ponoć wykształceni i empatyczni - powinni to wiedzieć. Szkoda.


A teraz możecie sobie bluzgać dalej - użyjcie sobie do woli, bo i tak czytać już nie będę. Tylko kotów szkoda... tych z ulic i od zbieraczek najbardziej.


Aha. czyli kotom z ulicy szkodzi to, że uważamy, że pumy, tygrysa czy lwa miejsce nie jest w domu, nawet jak na zdjęciach to tak fantastycznie wygląda. Z artykułu zobaczyłam początek, bo reszta za paywallem - ale jeśli cudowny, wyjątkowy opiekun zabierał ślepe lwiątka i tygrysiątka ich matkom, żeby je oswoić (nie wtedy jeśli matki umarły lub odrzuciły maluchy) to jest tak dobry jak państwo zabierający zające czy małe jelonki z lasu "bo na pewno matka je porzuciła/zginęła, więc ja je uratuję, wykarmię butelką i będzie mnie kochać". Maluchy, ukryte przez matkę, by nie dopadły ich drapieżniki, do których wracają 2-3 razy dziennie by je nakarmić ale nie ściągnąć swoją obecnością i zapachem drapieżników, przed którymi młode nie dałyby rady uciec. No, ale to trzeba wiedzieć co się robi.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23623
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro lip 29, 2020 18:31 Re: Wku.wiona norka Alienorka

Alienor pisze:
czarnekoty123 pisze:Nie ma takiego szkolenia - nawet przemocowego - przy którym jest pewność, że zwierzęciu nie odbije. Znam takich (jeden z rodziny), co twierdzili inaczej aż ich własny super wyszkolony pies na nich skoczył po latach.

Pisałam o EZ i wyjątkowym pracowniku ZOO, który koty oswajał. Nie o p. Kamilu i "niech Nubia wróci do domu". Ale... każdy widzi co chce. Nienawiść to zło - nawet szlachetne pobudki jej nie usprawiedliwiają. Od nienawiści i pogardy rozpoczynały się największe zbrodnie w dziejach ludzkości. Zarzuca się je politykom a najwięcej tego... "na dole". Uber mensch (my zbieracze kotów) i reszta hołoty. Smutne. Piętnować należy zachowania a nie ludzi. Edukacja działa lepiej niż przemoc i poniżanie.

Ludzie - ponoć wykształceni i empatyczni - powinni to wiedzieć. Szkoda.


A teraz możecie sobie bluzgać dalej - użyjcie sobie do woli, bo i tak czytać już nie będę. Tylko kotów szkoda... tych z ulic i od zbieraczek najbardziej.


Aha. czyli kotom z ulicy szkodzi to, że uważamy, że pumy, tygrysa czy lwa miejsce nie jest w domu, nawet jak na zdjęciach to tak fantastycznie wygląda. Z artykułu zobaczyłam początek, bo reszta za paywallem - ale jeśli cudowny, wyjątkowy opiekun zabierał ślepe lwiątka i tygrysiątka ich matkom, żeby je oswoić (nie wtedy jeśli matki umarły lub odrzuciły maluchy) to jest tak dobry jak państwo zabierający zające czy małe jelonki z lasu "bo na pewno matka je porzuciła/zginęła, więc ja je uratuję, wykarmię butelką i będzie mnie kochać". Maluchy, ukryte przez matkę, by nie dopadły ich drapieżniki, do których wracają 2-3 razy dziennie by je nakarmić ale nie ściągnąć swoją obecnością i zapachem drapieżników, przed którymi młode nie dałyby rady uciec. No, ale to trzeba wiedzieć co się robi.

W pełni się Marzenko z tobą zgadzam.
Puma miała ciężkie życie. Oderwana od matki. Nie zaznała jej miłości, bezpieczeństwa i ciepła. Ćwiczona i duszona. Wykorzystywana była do reklam, zdjęć ... zarabiała po prostu na faceta. Wedle mnie można jej przywiązanie do swego oprawcy porównać do syndromu sztokholmskiego.
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51498
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 14 >>

Post » Śro lip 29, 2020 22:37 Re: Wku.wiona norka Alienorka

Alienor, nie bluzgam. Mam nadzieję, że nie do mnie to napisałaś.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 43871
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Śro lip 29, 2020 22:46 Re: Wku.wiona norka Alienorka

ASK@ pisze: Wedle mnie można jej przywiązanie do swego oprawcy porównać do syndromu sztokholmskiego.


zacytowałam tylko to, bo właśnie dziś rano zobaczyłam zdjęcie Nubii "za kratami" witającej swojego "pana". I mialam dokladnie to samo skojarzenie - z syndromem sztokholmskim. I dlatego wydaje mi się, że całkowite, natychmiastowe odcięcie Nubii od spotkań z Kamilem raczej jest niewskazane. Ona powinna go widywać, ale oczywiście na zupelnie innych zasadach. Tylko raczej wątpię, że on tego będze chcial - po co mu kot, który nie zarabia.

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 12544
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw lip 30, 2020 8:00 Re: Wku.wiona norka Alienorka

To jest dziki kot. Na forum kocim nie ma profesjonalistów od dzikich kotów. Dziecko katowane albo molestowane nie ma widywać swojego oprawcy. Czytajcie, co piszą specjaliści – czytam i na podstawie ich słów wnioskuję.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 43871
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Czw lip 30, 2020 20:26 Re: Wku.wiona norka Alienorka

MalgWroclaw pisze:Alienor, nie bluzgam. Mam nadzieję, że nie do mnie to napisałaś.


To o bluzgach, było a) do mnie (bo określiłam odbieranie ślepego kocięcia/pumiątka/tygrysiątka/etc. matce po to by je wychować na smoczku jako s.urwysyństwo. I słowa nie cofnę, bo aż mi się coś robi na myśl o tym co przeżywają matka i maluch oraz jakie jest ryzyko, że tego nie przeżyją. b) napisała to Grażynka (czarnekoty123).
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23623
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Nie sie 02, 2020 11:05 Re: Letnia norka Alienorka

Byliśmy, pobraliśmy wycinki (i zrobiliśmy biopsję też), odwiozła nas Ulv bo przyjechała do nas plusikowa 16-letnia Luna po zmarłej osobie.
W ramach łapanek złapałyśmy jeża (wypuszczony, choć kurczowo trzymał się miski) i nakarmiłyśmy koty (bo klatka się nie zamknęła). No moje umiejętności w tym temacie jak widać leżą i kwiczą.
Hesio ma się niezmiennie dobrze. Kaja niezmiennie stresuje się zabiegami. Reszta też OK za wyjątkiem Fio, z której sikaniem znów gorzej (będziemy do weta pielgrzymować) i Odiego, który znów bardziej płacze czyli bardziej boli (pojedzie z Fio). Mnie się zdrowie też trochę sypło, ale dajemy radę - póki nie trzeba będzie wracać do pracy z pracy. A powoli i rotacyjnie szefostwo to wprowadza :evil: .
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23623
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Nie sie 02, 2020 12:20 Re: Letnia norka Alienorka

Oby Hesio miał się dobrze cały czas.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 43871
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Nie sie 02, 2020 13:53 Re: Letnia norka Alienorka

przyjechała do nas plusikowa 16-letnia Luna po zmarłej osobie.
Dobrze rozumiem, że to 'do nas' oznacza, że masz następnego kotka?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 16052
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie sie 02, 2020 14:33 Re: Letnia norka Alienorka

morelowa pisze: przyjechała do nas plusikowa 16-letnia Luna po zmarłej osobie.
Dobrze rozumiem, że to 'do nas' oznacza, że masz następnego kotka?

Tak. Bura, szkieletowata, z uciętym w połowie ogonem, z nerkami trochę nie teges. Bardzo gadatliwa. Na razie siedzi w łazience, choć wczoraj nie wytrzymując jej popisów wyniosłam na chwilę do plusikowego pokoju. Dziś wizytowała balkon przez jakieś pół godziny. Ona nie ma za dużo życia przed sobą, nie powinna spędzić go w klatce. Nie wiem jaka jest polityka schroniska we Wrocławiu co do kotów pozytywnych i to w takim a nie innym stanie ogólnym (a trafiła do mnie po wstępnym ogarnięciu przez Ulv).
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23623
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Nie sie 02, 2020 17:51 Re: Letnia norka Alienorka

Odiś, mój syneciek. Duzia mię mówiła że twoja Duzia mówiła że jezdeś troszku niegrzećny i okropećnie miaukaś. Ale zapytałam Duzią czy słysiała jak miaukaś i mówiła że słysiała ino jedmno miauknięcie. No to ja tym Duzim cosik nie wiezię. Pewnie pziesadzają jak zwykle. Kotku ino miauknie a one juź że kotku się wydziera jakby go z futerka oskubowali.
Lizam cię po uśku mój synećku i bąć grzećmny.
Mała Ciorna Carmen


Oby Heksio jak najdłużej czuł się dobrze :ok: :ok:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 23790
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], titia i 101 gości