Jednooczek Zajączek w DS:)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro cze 24, 2020 14:04 Re: Jednooczek Zajączek w DS:)

Wspaniałe wieści :1luvu:
Niech mu się wiedzie :ok:
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3731
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Śro cze 24, 2020 15:22 Re: Jednooczek Zajączek w DS:)

tabo10 pisze:I jeszcze takie. Śliczne,artystyczne wręcz ujęcie kota z dysfunkcją,prawda? Wg mnie prawie cale nie widać braku oczka.
I ukochana mysz w łapinach:)

Obrazek

Chyba jest szczęśliwy :) Pani taka miła.
Muszę i ja być szczęśliwa. Muszę. Choć opornie mi idzie :?

Cudny :1luvu: Zrobiłaś dla niego wszystko i sprawiłaś, że jest szczęśliwy :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 27028
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt cze 26, 2020 11:41 Re: Jednooczek Zajączek w DS:)

Najbardziej przykre ,co muszę dodać na koniec, że fundacja od ślepaczków do której się zwracałam o pomoc w sprawie Zająca zawiodła :( . To już trzeci raz przy różnych kotach,gdy prosiłam o pomoc i trzeci raz pomoc była zdawkowa,żeby nie powiedzieć żadna.
Pierwszy raz to był kot bez oczka z wątku MM. Na mój apel zabrania z ulicy i pomoc ślepaczkowi zero odzewu. Na apel jeszcze dwóch osób z forum był odzew,znaleźli mu DT, który nawet nie przypilnował oczyszczenia i zaszycia oczodołu i puścił dalej do adopcji (w wybranym DS bardzo wątpliwe, że kot został właściwie zaopiekowany weterynaryjnie- już sam fakt że kotu FIV+ znaleziono wychodzący DS na jakiejś wsi :strach: ).
Potem były kolejne prośby. Kocięta z piwnicy z uszkodzonymi po kk oczkami,jedno całkiem straciło oko. Zapewnienia i obietnice fundacji były wielkie (karma,żwirek,leczenie) ,jeśłi tylko im dam DT,a na pokryciu faktury za 2wizyty u okulisty na ok.200zl się skończyło. Dodam,że tygodniowo mniej więcej tyle PLN czwórka dorastających kociąt i ich mama przejadali. O kosztach wizyt u weta nie wspomnę :strach: Moja koleżanka z pracy na moje błagania o pomoc,bo ja już nie mam miejsca na kolejne tymczasy, przygarnęła maluchy (potem myślałam,że umrę ze wstydu gdy z moich zapewnień o wsparciu z fundacji nic nie otrzymała :oops: ), opłaciła operację u okulisty, leczyła i sponsorowała małe. Ja przejęłam ich mamę.A fundacja? Proponowała maluszkom Purinę dla dorosłych kotów,bo mieli akurat z jakichś darów. Gdy tłumaczyłam,że kocięta srają na siódmy zagon i nie radzimy sobie z brzuszkami i odwodnieniem,więc nie podamy kiepskiej karmy dla wolnożyjących kotów ,zero wzruszenia. O żwirku potem już nikt nie mówił,na pytanie o koszty leczenia otrzymałam info ,że oni teraz mają 4tyś.długu i nie wesprą. Nie powiedziałam ile tysięcy ja miałam tymczasując trudne przypadki w ilościach hurtowych-bo i kogo to obchodziło? Z tą jedną różnicą,oni zaraz zgarniali 1% ,robili publiczne zbiórki na szeroką skalę jako zaufana fundacja,ja miałam zerowe możliwości pod tym względem. Jedynie pomoc w karmie od forumowiczów czytających wątek nas ratowała i ogałacanie własnego konta.
Trzecia prośba o pomoc przy Zającu. Operacji oczyszczenia i zaszycia oczodołu u okulisty odmówiono na wstępie. Proponowano zabieg u swojego zwykłego chirurga. Nie. Ja nie mogłam ryzykować powikłaniami,bo nie jestem emerytką z kupą wolnego czasu,by w razie komplikacji latać do wetów non stop i przesiadywać tam godzinami. A i takie doświadczenia miewałam,jak wet schrzanił coś przy kocie. Ludzie wyjeżdżali na długi weekend nad morze,albo na grilla, ja do cuchnącej lecznicy,gdzie po 2,5h tkwiłam w kolejkach :strach: .
Prośba chociażby o wrzucenie ogłoszeń Zająca na fundacyjną stronę też nie została spełniona. Zbyt trudne to. Po co pomagać rzeczywiście z pełnym zaangażowaniem, jak można tylko na odwal się zrobić absolutne minimum. Wrzucono jedno ogłoszenie na FB,gdzie zaraz spadło w natłoku innych wydarzeń. Na drugi dzień już było ciężko je tam znaleźć. Wrzucenia na oficjalną stronę,o co zabiegałam się nie doczekaliśmy nigdy. Mimo,że podczas pandemii kotów ślepaczków gotowych do adopcji było na oficjalnej stronie tylko kilka.
Smutne to wszystko. A potem czytam ileż to fundacja X,czy Y dobrego zrobiła,jak to jest zapracowana,jaka świetna,pozowane zdjęcia z wdzęcznymi celebrytami itd,itp.
Szkoda tylko,że jak dotkniesz czegoś samemu,to rzeczywistość okazuje się zupełnie inna i medialny czar pryska...
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

tabo10

 
Posty: 6914
Od: Nie lip 31, 2011 14:24

Post » Pon cze 29, 2020 7:13 Re: Jednooczek Zajączek w DS:)

Miałam już nie pisać o Małym Misiu,tym bardziej w nie jego wątku,ale nie mogę się oprzeć :smokin: Takie wieści dostałam w weekend:
"Dzień dobry Pani X,
Minio ma sie dobrze, pieszczoch z niego, uwielbia jak się go nosi i przytula chyba czuje się naprawdę dobrze, ponieważ ostatnio zasnął obok nas z brzuszkiem do góry. Coś mu się śniło, łapkami przebierał, poruszał wąsami i ogonem "

Obrazek

I jeszcze jedno. Państwo zrobili mu własnoręcznie taki drapak-półeczkę-regalik na balkon:) Uważam,że super pomysł i można ściągać :D nie zamoknie,bo to drewno. I tanim kosztem własnych rąk :ok: Zdolnych Dużych ma nasz MM :ok: Może się komus przyda taka inspiracja. Ma być jeszcze dokończony,ale już teraz Minio go uwielbia i trzeba kota ponoć na noc silą zabierać z balkonu :mrgreen:
Obrazek

Obrazek
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

tabo10

 
Posty: 6914
Od: Nie lip 31, 2011 14:24

Post » Pon cze 29, 2020 14:58 Re: Jednooczek Zajączek w DS:)

Super pomysl, dzieki za umieszczenie zdjec. Dawno wierce dziure staremu zeby cos podobnego kotom zrobil, bardzo by sie przydalo.
Doniesienia z domow stalych MM i Zajaca niezmiernie ciesza serce. Na zdjeciach obydwa kotelki wygladaja na takie szczesliwe, ze az mam ochote sama czesc mojego towarzystwa wyadoptowac.
(Księga Koheleta 3/19)

pibon

 
Posty: 1078
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Pon cze 29, 2020 15:17 Re: Jednooczek Zajączek w DS:)

Ha, zaangażowałam kiedyś faceta - tragarza, przytargał fajny kawał kloca z wycinki leśnej (ok. 1,8 x 0,35m) i ... kota olała :placz: . A mnie się tak podobał :twisted: .
Tabo, nie zamykaj wątku MM :201494 . Małego Misia nie tylko Ty pokochałaś. Na dodatek, wszystko, co spotkało MM może mieć ciąg dalszy i jeżeli będą wieści z DS MM to jak najbardziej chcemy wiedzieć.
PS. Kopiuj/wklej do wątku Zająca :twisted:
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów, ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Trudne początki kota Dropsa
Drops + reszta (trudne życie)
Amorka i Mumiś

Obrazek

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 4509
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], kocikocidrapki i 40 gości