FelV i Zydowudyna / Raltegravir - prośba o doświadczenia...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro gru 11, 2019 2:32 FelV i Zydowudyna / Raltegravir - prośba o doświadczenia...

Życie obdarowało nas (tzn. mnie i koleżankę) białaczkowym tymczasem :roll: (a dokładniej: najprawdopodobniej białaczkowym, bo test płytkowy robiony standardowo przed wypuszczeniem z łazienki "na salony" wyszedł niepewny, ale niestety dalszy bieg rzeczy sugeruje że niepewny plus to jednak plus - wysoka gorączka, złe samopoczucie, brak apetytu - a prawdopodobnie wszystko zostało wyzwolone przez stres pt. przyszli go obejrzeć państwo którzy byli praktycznie pewni że to ich kot i głośno się cieszyli że się po 5 miesiącach wreszcie znalazł, wzięli na rączki, wyczochrali, wykochali itd :roll: . PCR w toku.....)

Oczywiście artykułów poszukam, ale chciałam zapytać o praktyczne doświadczenia: czy ktoś stosował u swojego kota Zydowudynę albo Raltegravir? A jeśli tak to w jakiej sytuacji, stanie zdrowia, stopniu zaawansowania choroby?...
Kicia ? - 09'96 ['] Czarnulka 1.06.97 - 24.12.08 ['] Myszka 26.05.96 - 4.06.11 ['] Mrówcia 05/06'13-13.03.16 ['] Szarusia Agatka ? - 7.02.2018 ['] Kicia Liza 04/05'2000 - 29.05.2018 [']
Taki mały kot; taki wielki brak......

włóczka

 
Posty: 1144
Od: Sob kwi 25, 2009 16:43
Lokalizacja: miasto prządek / miasto zalewajki ;-)

Post » Śro gru 11, 2019 10:01 Re: FelV i Zydowudyna / Raltegravir - prośba o doświadczenia

Nie mam na szczęście, doświadczeń w ty zakresie, ale mocno pokibicuję Wam i tymczasowi.
Moze spojrzysz na wątek dla kotów białaczkowych?
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 30689
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt gru 13, 2019 21:14 Re: FelV i Zydowudyna / Raltegravir - prośba o doświadczenia

Jak tymczasiątko? :ok: podrzucę, może ktoś wypatrzy wątek i coś sensownego podpowie..
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 30689
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob gru 14, 2019 19:34 Re: FelV i Zydowudyna / Raltegravir - prośba o doświadczenia

Dzięki Marzenko :-)

Tymczasiątko raz lepiej raz gorzej, w każdym razie gorączki 40.6 (jak w poprzednią sobotę) na razie nie ma (tfu, tfu). Oczywiście antybiotyk, tolfina w miarę potrzeby i co tam jeszcze panie wet mogą..... W miarę je - wczoraj i w nocy ładnie, dzisiaj od rana średnio i dużo śpi - miejmy nadzieję że to tylko pogoda... :roll:
A PCR dodatni niestety, koniec złudzeń :placz:
Kicia ? - 09'96 ['] Czarnulka 1.06.97 - 24.12.08 ['] Myszka 26.05.96 - 4.06.11 ['] Mrówcia 05/06'13-13.03.16 ['] Szarusia Agatka ? - 7.02.2018 ['] Kicia Liza 04/05'2000 - 29.05.2018 [']
Taki mały kot; taki wielki brak......

włóczka

 
Posty: 1144
Od: Sob kwi 25, 2009 16:43
Lokalizacja: miasto prządek / miasto zalewajki ;-)

Post » Sob gru 14, 2019 21:49 Re: FelV i Zydowudyna / Raltegravir - prośba o doświadczenia

:( i co dalej z domkiem?
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 30689
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob gru 14, 2019 22:43 Re: FelV i Zydowudyna / Raltegravir - prośba o doświadczenia

Na razie wieszałyśmy tylko ogłoszenia o znalezieniu kota, Aryś jest u nas od 20 listopada..... W ogóle miało być lekko, łatwo i przyjemnie tzn. sczytanie chipa i kot do domu jeśli zabłąkany, a ogłoszenia o znalezieniu i kot do domu jeśli wychodzący. Trudno było przyjąć że jest niczyj albo wyrzucony, on jest mieszańcem syjama (albo czegoś podobnego)...... Przychodził do karmnika dla bezdomniaków, najpierw wiał przed ludźmi jak wariat - myślałyśmy że ktoś go wypuszcza po prostu - ale jak się zrobiło zimno to sam przyszedł do ręki... Chipa nie miał; ogłaszałyśmy papierowo i netowo, właściciel się nie zgłosił; znalazłyśmy ogłoszenie o podobnym zagubionym z prawdopodobnej odległości, byli ci Państwo (ci o których pisałam w pierwszym poście) - jednak kot nie ich... Chcieli go przygarnąć, ale wtedy jeszcze nie minął odpowiedni "prawnie" czas od znalezienia, przy czym dom wychodzący i z innymi kotami. Zrobiłyśmy testy w dwa tygodnie po znalezieniu żeby go wypuścić z łazienki i m.in. sprawdzić jak zareaguje na koty - wyszło co wyszło. No i cóż, teraz już na pewno tamten dom nie dla niego. A innego na razie nie szukamy, za wcześnie myśleć, niech najpierw będzie wiadomo że kot będzie..... :(
Kicia ? - 09'96 ['] Czarnulka 1.06.97 - 24.12.08 ['] Myszka 26.05.96 - 4.06.11 ['] Mrówcia 05/06'13-13.03.16 ['] Szarusia Agatka ? - 7.02.2018 ['] Kicia Liza 04/05'2000 - 29.05.2018 [']
Taki mały kot; taki wielki brak......

włóczka

 
Posty: 1144
Od: Sob kwi 25, 2009 16:43
Lokalizacja: miasto prządek / miasto zalewajki ;-)

Post » Wto gru 17, 2019 7:21 Re: FelV i Zydowudyna / Raltegravir - prośba o doświadczenia

W jakim wieku jest kocurek? Kiedy u Krzysia PCR potwierdził przypuszczenia, sugerowano mi nieśmiało Interferon. Doczytałam wtedy, że taka kuracja ma sens, owszem, ale u młodych kotów. Nie wiem czy tak jest z lekami, o których piszesz, czytam, że są stosowane u ludzi z HIV.
Przy okazji podnoszę wątek, może ktoś, kto stosował, zauważy.
Kota ['] 12.12.2015
Krzyś ['] 21.10.2019

WĄTEK KOMENTARZOWY

Zarejestruj się na FaniMani, rób zakupy i wspomagaj przy okazji fundacje!

Katia K.

Avatar użytkownika
 
Posty: 12091
Od: Wto kwi 18, 2006 19:17
Lokalizacja: Lublin

Post » Nie lut 02, 2020 12:42 Re: FelV i Zydowudyna / Raltegravir - prośba o doświadczenia

Podnoszę wątek pytając co u Was? :ok:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 30689
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt lut 14, 2020 9:36 Re: FelV i Zydowudyna / Raltegravir - prośba o doświadczenia

Co u nas?... Ano - najpierw kociasty "podciągany" zastrzykami cykloferonu zabrał się z około 3.90 do bodaj 4.70 z ładnymi dziąsłami i w ogóle udającego zdrowego kota. A teraz od 22.01 podajemy zydowudynę (Retrovir w kapsułkach). Na razie tylko apetyt mu się trochę zmniejszył (tfu, tfu), ale z drugiej strony zrobił się bardziej aktywny, drze paszczkę jak przychodzimy, bawi się. Badania krwi po ok. 10 dniach od rozpoczęcia podawania nie wykazały anemii (bo może powstać). Jak nam się uda tak przeciągnąć trzy miesiące, to będziemy powtarzać pcr. Zobaczymy......


Katia K. - wieku kocurka nie znamy (przybłęda), ale ani podrostek ani staruszek. Raczej oceniany jako dosyć młody, ale ktoś o niego kiedyś na pewno dbał, więc może być to trochę przekłamane...
Kicia ? - 09'96 ['] Czarnulka 1.06.97 - 24.12.08 ['] Myszka 26.05.96 - 4.06.11 ['] Mrówcia 05/06'13-13.03.16 ['] Szarusia Agatka ? - 7.02.2018 ['] Kicia Liza 04/05'2000 - 29.05.2018 [']
Taki mały kot; taki wielki brak......

włóczka

 
Posty: 1144
Od: Sob kwi 25, 2009 16:43
Lokalizacja: miasto prządek / miasto zalewajki ;-)




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości