Grzybica

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob lut 01, 2020 1:52 Re: Grzybica

Wszystkie moje koty przeszły grzybicę plus kocięta do adopcji i pies. Jednak żadne z nich nie miało tak obszernych zmian a pojedyncze łyse placki.
Jednak szkoda,że nie zrobiono hodowli rodzaju grzyba z wyskrobin przed rozpoczęciem leczenia.

Tak Orungal był drogi, na pewno nie sto euro,ale sporo. Do tego płaciłam za specjalne podzielenie leku w aptece do dawki dla maluchów,co dodatkowo kosztuje.
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

tabo10

 
Posty: 6831
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 1 >>

Post » Sob lut 01, 2020 8:04 Re: Grzybica

@tabo10 Dlatego napisalem, że jestem zrozpaczony. Od dwoch małych plamek i zaatakowanego palca doszliśmy do takiego stanu w półtora tygodnia. I wiem, że tego jest na pewno więcej. Zastanawiam się czy nie wygolic mu calego grzbietu by widzieć jak się skóra zmienia i czy się zmienia.

Khan

Avatar użytkownika
 
Posty: 24
Od: Czw sty 30, 2020 12:59

Post » Sob lut 01, 2020 8:08 Re: Grzybica

Khan, najwyraźniej lek zalecony przez weta nie sprawdził się.
Poszukaj imaverolu i pamiętaj, że z lekami przeciwgrzybiczymi należ uważać, bo są toksyczne. Im szybciej znajdziesz skuteczny w Twoim konkretnym przypadku preparat, tym lepiej.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 19903
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Sob lut 01, 2020 8:10 Re: Grzybica

@ana od środy stosujemy ten krem i dopiero od wczoraj ten doustny. Myślisz, że krem powinien już coś zdziałać od środy?

Khan

Avatar użytkownika
 
Posty: 24
Od: Czw sty 30, 2020 12:59

Post » Sob lut 01, 2020 9:26 Re: Grzybica

Myślę, że tak. W każdym razie zmiany nie powinny się powiększać.
Choć niewykluczone, że smarowałeś tylko środkową część plam, zaniedbując jej (jeszcze) owłosione brzegi, które już toczył proces chorobowy. Może zaczynaj smarowanie od brzegów plam, mocno wyjeżdżając za margines :wink:.
preparat doustny jeszcze nie miał szans zadziałać.
Obserwuj.

edit.
btw. imaverol ma jedną dobrą cechę: kurację można rozpocząć od wykąpania całego zwierzęcia w roztworze leku. Ja nigdy nie miałam takiej potrzeby, ale teoretycznie taka możliwość istnieje i jest w zaleceniach producenta.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 19903
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Sob lut 01, 2020 10:57 Re: Grzybica

Khan pisze:@ana od środy stosujemy ten krem i dopiero od wczoraj ten doustny. Myślisz, że krem powinien już coś zdziałać od środy?

Absolutnie NIE. Na początku leczenia bywa pogorszenie i wysyp plam. To normalne. Ne ma cudownego kremu przeciwgrzybiczego działającego w 3 dni! Nawet minimalnie dającego różnicę wizualną na lepsze. Kremy stosuje się tygodniami albo miesiącami,u ludzi też. Nie wiem jaki stosowała ana,ale ja nie słyszałam o ŻADNYM działającym takie cuda,a wypróbowałam sporo. Mój główny miał terbinafinę jako substancję czynną.Koniecznie TERBINAFINĘ, Daktakort którym smarujesz swego kota tego nie ma. Ponadto dermatolog koci teoretycznie wcale nie zalecał kremu,tylko kąpiele w cieczy kalifornijskiej plus leki doustne (Orungal lub Terbisil u maluchów). Do tego coś na osłonę wątroby by się przydało,bo po jakimś czasie leczenia zaczęły się biegunki.
Absolutnie nie golić skóry kota! Wywoła to tylko podrażnienie przy samej czynności i stres u kota,który obniży tylko jego odporność. A przy okazji czy kot miał robione testy w kierunku FIV/FELV? Warto to sprawdzić,jeśli nie.
Wg mnie mogło dojść do reakcji alergicznej na któryś składnik maści i takie mega wyłysienie jest reakcją na to. Sama grzybica (Microsporum Canis ) nie powinna dawać aż takich olbrzymich powierzchni bez sierści. U moich zwierząt dawała pojedyncze placki o średnicy mniej więcej monety 5zł.
Ja bym w ogóle odstawiła ten krem skoro nie ma terbinafiny w składzie,a nie każda substancja przeciwgrzybicza leczy M.Canis,pozostała przy doustnym leku + kwasy omega (bo powodują podobno lepsze wchłanianie leku)i postarała się o ciecz kalifornijską do kąpieli (robi się je kilkakrotnie,zależnie od objawów,nie jednorazowo).
I zmień weterynarza. Kiepski diagnosta,kiepskie leki ,brak badania mykologicznego i leczenie na roztocza w ciemno. Słabe. Nie ma w Irlandii porządnych wetów,czy próbujesz zaoszczędzić kasę?
Ostatnio edytowano Sob lut 01, 2020 11:19 przez tabo10, łącznie edytowano 1 raz
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

tabo10

 
Posty: 6831
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 1 >>

Post » Sob lut 01, 2020 11:15 Re: Grzybica

@tabo10 ale on nie wylysial. Zostal ogolony przez weta i pozniej dogolony przez nas bo tak nam zalecono.

Khan

Avatar użytkownika
 
Posty: 24
Od: Czw sty 30, 2020 12:59

Post » Sob lut 01, 2020 11:21 Re: Grzybica

Zmień tego weta,tyle mogę radzić. Nikt takich działań nie praktykuje w Polsce (mówię o dobrych wetach,dermatologach lub mających wiedzę,a nie wioskowych konowałach).
Kotu zdrówka,a Tobie sił do walki o jego zdrowie życzę :ok:
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

tabo10

 
Posty: 6831
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 1 >>

Post » Sob lut 01, 2020 11:28 Re: Grzybica

Jeszcze Ci podpowiem maści z terbinafiną. Niech Ci ktoś z rodziny kupi w aptece i już wyśle,bo i Ty możesz się zarazić.
Undofen
https://www.doz.pl/apteka/p9775-Undofen ... _krem_15_g

Terbinafina firmy Ziaja:
https://www.doz.pl/apteka/p109923-Terbi ... _krem_15_g

Mnie to pomogło,miałam jedną grzybiczą plamkę wielkości 5 groszówki na przedramieniu. Nawet bym tego nie skojarzyła z grzybem,a z ugryzieniem komara (było lato),gdyby weterynarz nie zwróciła uwagi,że zmiana ma typowy pierścień jak przy zarażeniu M.Canis i okropnie swędzi.
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

tabo10

 
Posty: 6831
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 1 >>

Post » Sob lut 01, 2020 11:42 Re: Grzybica

Wróciłem z pracy więc na spokojnie mogę napisać garść informacji.

Snow nigdy nie zaczął łysieć. Pojawiła mu się plama wielkości monety 2zł która była zaróżowiona i pokryta jakby łupieżem. Do niej doszła kolejna, identyczna, tuż obok. Zauważyliśmy, że jeden z palców i pazurów przybrał dziwny kolor. Poszliśmy do weta, stwierdził świerzbowiec (choć w pobranych próbkach nic nie znalazł) i na to był leczony Snow (choć to za wiele powiedziane, dostał spot on i płyn antyseptyczny do przemywania plam). Stan plam zaczął się pogarszać więc w środę poszliśmy do innego weta. Diagnoza- ringworm. Pani wet wygoliła plamy pierwotne i nowo znalezione (cztery). Golenie wytłumaczyła względami leczniczymi (by pozbyć się tego naskórka który zbierał się u nasady włosów, a był zagrzybiony i by lepiej móc wsmarowywać krem). Zaleciła również ewentualne podgalanie gdyby pojawiały się nowe plamy co też wczoraj uczyniłem, dlatego Snow ma prawie goły grzbiet.

Kwasy omega- dajemy.

Beta glukany- czekamy na dostawę, powinny być w poniedziałek.

Orungal w wersji irlandzkiej stosujemy, jak już gdzieś tam wspomniałem, od wczoraj. Został zamówiony na naszą prośbę.

Wczoraj zamówiliśmy generator ozonu- powinien być w poniedziałek.

Zmiana weta- nie wiem czy to dobry pomysł bo Irlandia to dziwny kraj (krąży żart o tym, że tu wszystkie choroby leczy się paracetamolem i z moich doświadczeń wynika, że coś w tym jest). Przykładowo: suplementów na odporność wymienianych w innym wątku nie ma w Irlandii, jeden jest przeznaczony tylko dla koni, beta glukany- sam sobie zamów bo nie ma, świeca do dezynfekcji- a co to jest? Mógłbym mnożyć te różnice pomiędzy Polską, a Irlandią.

Dzwoniliśmy do kliniki by poinformować, że wszystko się jakby rozsiewa. Powiedziano nam, że to typowe przy grzybicy, mamy stosować to co mamy i na razie nie będziemy zamieniać Daktakortu na Imaverol. No, to tyle z newsów.

Zaoszczędzić kasę? Czuję jakby mi ktoś w pysk strzelił. Wydanie 500 euro na leczenie kota w dwa tygodnie nie nazwałbym oszczędzaniem.

Khan

Avatar użytkownika
 
Posty: 24
Od: Czw sty 30, 2020 12:59

Post » Sob lut 01, 2020 12:08 Re: Grzybica

Bosze święty. Czytam, czytam i uświadamiam sobie, że zapomniałam, jak uciążliwe bywa leczenie grzybicy. A właściwie bywało, bo od dawna nie używam żadnych maści ani leków doustnych.
Odkąd dostałam od veta imaverol, :201494 :201494
traktujemy nim wszelkie zmiany grzybicze u ludzi (!) i zwierząt. Kilka dni i po problemie.
Plama zaczyna obsychać już po pierwszym użyciu.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 19903
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Sob lut 01, 2020 12:40 Re: Grzybica

Jeśli chodzi o golenie, to są różne szkoły i poglądy - ja znam i trzymam się tego, że goli się tylko długowłose zwierzęta, żeby leki miejscowe docierały do skóry. Niestety golenie może powodować uszkodzenia naskórka, a to daje grzybkom większe możliwości penetracji wgłąb.

Także skłaniam się ku możliwości reakcji uczuleniowej na składniki kremu. Sama grzybica tak nie wygląda - tu jest czymś powikłane.

Yocia

 
Posty: 918
Od: Sob sie 01, 2009 10:48

Post » Sob lut 01, 2020 12:50 Re: Grzybica

Ja z grzybem nie mam doświadczenia, więc nic nie podpowiem. Jednak chciałam dorzucić drobną uwagę w temacie ozonowania: pamiętaj, Khan, że nikogo nie może być podczas ozonowania w domu, ludzi i zwierząt, roślin również. Ozon w dużym stężeniu jest bardzo szkodliwy.
Czas wietrzenia po ozonowaniu też zaplanujcie dłuższy niż zalecany przez producenta aparatu. Inaczej możecie jeszcze dość długo mieć bóle głowy ;)
O jakiej mocy kupiliście aparat? Czy ma też wbudowaną lampę UV C?
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5335
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Sob lut 01, 2020 13:06 Re: Grzybica

@milva b- 5000mg/h według producenta. Nasz "dom" składa się z salonu z aneksem, sypialni i łazienki- 25m2 więc powinno wystarczyć w zupełności. Nie, nie ma wbudowanej lampy UV. Co do tego, że nie może być zwierząt, ludzi i roślin wiem, czytałem ostatnio dość sporo o ozonowaniu. O wietrzeniu również wiem, ale dzięki.

@Yocia ja już sam nie wiem co mu się dzieje bo te pierwotne zmiany to na pewno ringworm, gdzieś mam zdjęcie jak ustawiły się w "piękne" pierścienie.

Jedziemy dzisiaj do innego weta polecanego przez znajomą. Zobaczymy co on powie.
Ostatnio edytowano Sob lut 01, 2020 13:28 przez Khan, łącznie edytowano 1 raz

Khan

Avatar użytkownika
 
Posty: 24
Od: Czw sty 30, 2020 12:59

Post » Sob lut 01, 2020 17:20 Re: Grzybica

Wróciliśmy od nowego weta. Pani wet była wstrząśnięta wyglądem Snowa. Wszystko jest zdecydowanie grzybem, cały się świeci na zielono. Daktacort możemy sobie wsadzić tam gdzie słońce nie dochodzi bo przy tak rozległych zmianach jest, jak gaszenie pożaru łyżką. Intrafungol zostaje, powinno coś zacząć widać po 2-3 dniach stosowania. Imaverol- powiedziała, że nie szłaby w tym kierunku bo według jej wiedzy nie wnika tak głęboko w skórę jakbyśmy chcieli w przypadku Snowa. Została kwestia odpowiedzi na pytanie: czemu tak bardzo go wysypało i tak szybko. Pobrała mu próbkę krwi i właśnie robią test na FIV i FELV. Wyniki będą wieczorem.

A! No i ponownie: "nie ma sensu hodować grzyba, to ringworm i tyle."

Khan

Avatar użytkownika
 
Posty: 24
Od: Czw sty 30, 2020 12:59

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Dominka1, Ewa JANCZUK, Google [Bot] i 68 gości