problemy po kastracji

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie sty 12, 2020 16:33 problemy po kastracji

Drodzy Kociarze,

potrzebuję Waszej pomocy w jednym temacie. Mam 2 koty. Jeden był kastrowany rok temu, drugi przedwczoraj.
Oba u tego samego weterynarza.
Otóz jak odebrałam kota z kastracji i zerknęłam pod ogon, to trochę zdziwiłam się wyglądem rany. Jest zupełnie inna niż w przypadku kastracji pierwszego kota i wydaje mi się, że dość dziwna.
Czy ktoś z Was mógłby potwierdzić, że jego kot wyglądał podobnie po zabiegu?
LINK do zdjęć:
https://photos.app.goo.gl/4GEM9AsgDMVaunw98

Martwię się trochę, bo wygląda to na otwartą ranę, a ze względu na podróże do kuwety raczej nietrudno o infekcję.
Nie wiem czy mam się czym niepokoić czy może udać się do weterynarza.

Abricot666

 
Posty: 3
Od: Nie sty 12, 2020 16:26

Post » Nie sty 12, 2020 19:33 Re: problemy po kastracji

A czy kot się nadmiernie nie liże? Bo moszna wygląda na opuchniętą i podrażnioną.
Sama rana, czy raczej ranki po obu stronach - tylko na podstawie zdjęcia widzianego na małym ekranie(!) - wydają mi się być w porządku.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6359
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie sty 12, 2020 21:37 Re: problemy po kastracji

Nie zauważyłam, by za często zaglądał sobie pod ogon i się tam wylizywał. Zaraz po kastracji zaczął sie normalnie bawić i biegać po domu, nawet nie zainteresował się tym, co mu się stało.. Ogólnie to zachowuje się zupełnie nornalnie

Abricot666

 
Posty: 3
Od: Nie sty 12, 2020 16:26

Post » Pon sty 13, 2020 0:51 Re: problemy po kastracji

Obserwuj
Może wet bardziej wygolił
Nie widzisz tam nici ?
Czasami nie mogą znaleść jajek i więcej jest pocięte
Rudzielce są tez nielubiane do zabiegów
Miałam już krwotoki po kastracji
Jajko w j brzusznej i infekcje
Dostał antybiotyk ?

anka1515

 
Posty: 2484
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Pon sty 13, 2020 1:30 Re: problemy po kastracji

no wygolony jest tam prawie całkowicie i to mnie chyba na początku najbardziej zaskoczyło :)
żadnych nici nie widać. wrócił z kastracji posmarowany tam taką jakby biało-szaro-srebrną maścią/ talkiem/ czymś.
Nici nie widać, krwi też nie. Dostał antybiotyk o wydłużonym działaniu - tak powiedział weterynarz. Generalnie lekarz nie mówił nic o żadnych problemach podczas zabiegu.
Używamy naturalnego żwirku i obecnie wygląda na to , że pojedyncze trociny mu się tam teraz przyklejają - nie wiem czy coś tam mu przemyć (a jesli tak, to czym?) czy zostawić by sobie to sam wylizał?

Abricot666

 
Posty: 3
Od: Nie sty 12, 2020 16:26

Post » Pon sty 13, 2020 4:38 Re: problemy po kastracji

Może zostaw nie przemywaj ,jak się nie interesuje
Kotom nie przemywałam normalnie
Ale ten co szukali jajka to miał założone szwy i miałam czymś przemywać i szew na brzuchu
A szwy rozpracował przez kaftanik
Kilka kotek było w nim po operacjach
A on zrobił ażurek
Zdaje mi się ze rywanolem
Król na pewno rywanolem a kot nie pamietam
Na razie obserwuj
Po operacjach smarują takim sreberkiem
Nie lubię jak czymś takim w kolorze jodyny
Nie pamietam nazwy

anka1515

 
Posty: 2484
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Pon sty 13, 2020 22:49 Re: problemy po kastracji

To coś o srebrnym kolorze to alu-glin spray. Nie polecam stosowania go u przytomnego zwierzęcia, bo strasznie piecze tuż po psiknięciu, ale u nieprzytomnego nie powinien powodować takich nieprzyjemnych skutków.
Jeśli kot cały spray zlizał - a tak to wygląda, wreszcie zerknęłam na większym ekranie - to znaczy, że się interesował. Mógł podrażnić. Jeśli teraz nic z tym nie robi a opuchlizna się nie powiększa, to wszystko raczej jest dobrze.
U kocurów rzadko stosuje się obecnie nici. Jeśli nie ma redukcji moszny, to ranę zaszywa się tkanką własną kocura.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6359
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Damian- iza71koty, Fhranka, jasdor, leli1, Marktip, muza_51, persik_ns, tomek_szczecin, Vi, wistra i 42 gości