Koci laryngolog -charczenie po miauczeniu typu wrzask

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt lip 12, 2019 8:17 Koci laryngolog -charczenie po miauczeniu typu wrzask

Ktoś może polecić? Specjalista mi potrzebny i specjalistyczny gabinet. Nie ogólny wet, który będzie kierował gdzie indziej na inne badania, ale taka laryngologiczna lecznica ze sprzętem, podobnie jak Viva jest okulistyczna. Balbisia mi charczy po każdym głośniejszym wrzasku, trzeba to dobrze zdiagnozować.
Ktoś? Coś?
Obrazek
Obraz by Ewung, kredka akwarelowa, format A3, kopia, oryginał w Luwrze
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 15359
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Sob lip 13, 2019 7:49 Re: Koci laryngolog -charczenie po miauczeniu typu wrzask

Laryngologa nie znalazłam, chyba nie ma. To możemy pogdybać przed lekarzem, najwcześniej w poniedziałek. Balbisia (nadczynność tarczycy) rano pójdzie przede wszystkim na przegląd geriatryczny plus tarczyca. Zrobimy badanie krwi przed konsultacją, bo i tak takie zalecenie będzie.
Na co zwrócić uwagę lekarzowi, żeby nic nie umknęło?
Balbinka jest wrzeszcząca. Zawsze była. Od kiedy jest w okolicy Brat, wrzeszczała jeszcze bardziej. Od kilku miesięcy po wrzasku lub głośniejszym miauku, takim "ratunku" zaczyna się krztuszenie i charczenie. Trwa to chwilę i przechodzi. Kaszle też przy okazji przez moment. Endoskopię robi koło mnie w klinice dr Wrzosek. Czy to konieczne? Co można wcześniej?
No i od pewnego czasu, około trzech miesięcy, nie chce już wychodzić do ogrodu. Gdy wyniosę, biegiem wraca i leży cały dzień w szafie, tam ma azyl. Wyraźnie się boi. Poza tym reszta w normie. Ma strasznie długie pazurki też, o wszystko się zaczepia. Ciąć? Nigdy tego nie robiliśmy. Co i w jakiej kolejności?
Czitka też jakaś niewyraźna, wczoraj wielki kłak, dzisiaj osowiała. Ciągle drobne pawie, dzisiaj lekko z krwią i taką jakby galaretką. brać też do weta Czitkę?
Obrazek
Obraz by Ewung, kredka akwarelowa, format A3, kopia, oryginał w Luwrze
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 15359
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Sob lip 13, 2019 9:03 Re: Koci laryngolog -charczenie po miauczeniu typu wrzask

Ja bym pazurki kazała przyciąć. A Czitka - jeśli dasz radę zabrać obie na raz, to może też?
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 21391
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob lip 13, 2019 9:30 Re: Koci laryngolog -charczenie po miauczeniu typu wrzask

Może to być objaw przesuszenia śluzówki, szczególnie częstego u kotów z zaburzeniami hormonalnymi, szczególnie starszych (to tak jak u ludzi) oraz tych które za mało piją a teraz powietrze dodatkowo często jest bardzo suche, co nie pomaga. Po konsultacji z wetem warto by podziałać w tym kierunku. Na pewno trzeba pilnować by kot jak najwięcej pił (w ramach rozsądku oczywiście), jeśli brak przeciwwskazań można dodatkowo uzupełniać dietę o wit A i E i natłuszczanie śluzówek - idealnie byłoby koteczce wlać do pyszczka z raz, dwa razy dziennie troszkę dobrej jakości oleju z łososia - to dodatkowo natłuści śluzówkę.



Jeśli działania natłuszczająco - nawadniające nie pomogą nic a nic przez kilka dni (regeneracja przesuszonej śluzówki trwa tygodniami, więc nie oczekuj spektakularnej poprawy raczej chyba że kotka jest po prostu odwodniona) - to trzeba będzie szukać dalej.
Koniecznie zrobiłabym usg tarczycy Balbisi - poza badaniami krwi.
Takie charczenie po miaukach może być objawem tego że się mocno powiększyła i uciska krtań. Na macanego niekoniecznie musi to być widoczne.
Pazurki trzeba ciachnąć, końcóweczki - wet na wizycie powinien to zrobić raz dwa :)
To źle że ona stale się boi... Tu też jest pole do popisu... W dodatku przewlekły stres wpływa także negatywnie na śluzówki, zmniejsza się wydzielanie śliny, ma ona inny skład, przyspieszony w stresie oddech też dodatkowo przesusza.

Czitkę ze względu na jej przejścia niedawne pewnie dobrze byłoby wetowi pokazać...
"Wymioty" galaretką mogą pochodzić z dróg oddechowych. Jest w tym jedzenie?
Albo może przełyk sobie kłakiem podrażniła.
Ona od wczoraj ma te "drobne pawie?" Mógł jej kłak przeszorować przełyk.

Blue

 
Posty: 19997
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Sob lip 13, 2019 9:52 Re: Koci laryngolog -charczenie po miauczeniu typu wrzask

Dziękuje, Blue :201494
Może rzeczywiście przesuszenie śluzówki, będziemy sugerować.
Tak, tak, reszta też tak, ale po kolei, bo nie wyrobię. Wczoraj natknęłam się na panią weterynarz kupując saszetki dla Balbisi (RC gastro intenstinal, bo coś było z kupą :oops: ) i pytałam, czy taki objaw może mieć coś wspólnego z tarczycą, powiedziała, że raczej nie, ale kto to wie do końca, weci mają różne zdania :roll:
Pawikuje kłakiem Czitka, to Cosia jest po przejściach :P . Obserwujemy.

.
Obrazek
Obraz by Ewung, kredka akwarelowa, format A3, kopia, oryginał w Luwrze
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 15359
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Sob lip 13, 2019 9:59 Re: Koci laryngolog -charczenie po miauczeniu typu wrzask

Oj, sorry, Czitka mi się z Cosią pomyliły imiennie :oops: :oops: :oops: co za wstyd :201494
Ale to świadczy o tym ze urlop jest mi naprawdę bardzo potrzebny ;)
Duży kłak może nieźle podrażnić śluzówkę - podaj jej troszkę wywaru z siemienia np. jeśli Ci pozwoli i poobserwuj :)

Blue

 
Posty: 19997
Od: Pt lut 08, 2002 19:26




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: aminiigetuya, Blue, dorcia44, FuterNiemyty, indianeczka, liszyca, luty-1, Majestic-12 [Bot], pibon, Polinka i 26 gości