(4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..Deesiu kocham Cię.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro maja 15, 2019 11:23 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

ASK@ pisze:Współcxzuję. Wieczny dylemat człowieka co ma niejadka. Dać czy nie dać. Wmuszać czy polec. Ale najważniejsze by jadła. Niech zaskoczy!
Kciuki za Was :ok:

Asia ile teraz dajesz conva Ulisiowi? I jak go mieszasz? Poproszę o konkrety w sensie 1łyżeczka płaska, kiosystencja taka i taka... Dodajesz mu jakies normalne jedzenie?
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) i Mamo (*)ciągle nie wierzę.. Trudne życie bez Was..

Marzenia11

 
Posty: 27849
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro maja 15, 2019 12:05 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

Marzenia11 pisze:
ASK@ pisze:Współcxzuję. Wieczny dylemat człowieka co ma niejadka. Dać czy nie dać. Wmuszać czy polec. Ale najważniejsze by jadła. Niech zaskoczy!
Kciuki za Was :ok:

Asia ile teraz dajesz conva Ulisiowi? I jak go mieszasz? Poproszę o konkrety w sensie 1łyżeczka płaska, kiosystencja taka i taka... Dodajesz mu jakies normalne jedzenie?

Conva teraz dostaje 20 ml raz dziennie. Całą strzykawka. Jak chce to drugą też robię. I wieczorem. Jak było źle to dostawał co 2-3 godziny po 5-10 ml. Teraz zeszliśmy na ranek głównie.
Daję 2 łyżeczki kopiate od herbaty. Do tego zawsze (!) ciepłą woda. Musi być konsystencji ciasta naleśnikowego bo gówniarz gęstszego nie je. Musi być ciepłe. Bo też nie je zimnego. Więc robię już tylko. Choć bywa ,że dojada ją na 2-3 razy. Ale po południu już nie tknie. Taka proporcja starcza na 20 ml i deczko jeszcze. Wlewam od góry bo to łątwiejsze i bąbli poowietrza nie ma.
Gdy daję z intenstinalem to 1/2 saszetki przetarte 2x do tego Conva z 1 płaskiej łyżeczki. Takie gęstsze ma być. razem mieszam. I 3 raz przecieram wszystko.
Zamiast Intenstinala dodać można i inną karmę. Conva powoduje ,że jest on gładki, z poślizgiem.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49209
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Śro maja 15, 2019 13:36 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

Jesteśmy po wizycie w gabinecie.
Dee schudła tzn ma wagę sprzed operacji ze środy tydzień temu, 5,7kg. Bo w sobotę miała 5,9 czyli 20dkg więcej.
Zasmucilam się, no cóż.. może jednak te 20dkg przez dwa dni, w tym jeden to operacja to kwestia jednak kroplowek?
Nie wiem. Robie wszystko co w mojej mocy przy ogromnej Waszej pomocy.
Może potrzeba mi cierpliwości i spokoju, ona musi się zregenerować, wszystko w swoim czasie,nic się szybko nie dzieje...
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) i Mamo (*)ciągle nie wierzę.. Trudne życie bez Was..

Marzenia11

 
Posty: 27849
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro maja 15, 2019 14:20 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

A to było ważenie przed podaniem kroplówki? 20 dkg spokojnie może wynikać z braku intensywnego nawadniania czy wtedy pelnego a teraz pustego pecherza.
Skoro kotka kilka dni po poważnej operacji na jelitach ważyła 20 dkg wiecej niż tuż przed nią to prawie na pewno jest to kwestia płynów w kocie. Nieco niepokojace by bylo gdyby wazyla mniej niz przed operacją, ale tylko troche, ona jest po operacji na ukladzie pokarmowym, je niewiele, to nie jest obecnie odzywianie które może tuczyć. Utrata wagi po takiej operacji nie jest dziwna. Wazniejsze jest to jak sie czuje, jakie ma parametry, czy wszystko ladnie sie goi i żeby odpowiednio dużo jadła aby zaspokoić jej potrzeby.

Jak wetka oceniła jej stan?

Blue

 
Posty: 19482
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Śro maja 15, 2019 14:30 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

Blue pisze:A to było ważenie przed podaniem kroplówki? 20 dkg spokojnie może wynikać z braku intensywnego nawadniania czy wtedy pelnego a teraz pustego pecherza.
Skoro kotka kilka dni po poważnej operacji na jelitach ważyła 20 dkg wiecej niż tuż przed nią to prawie na pewno jest to kwestia płynów w kocie. Nieco niepokojace by bylo gdyby wazyla mniej niz przed operacją, ale tylko troche, ona jest po operacji na ukladzie pokarmowym, je niewiele, to nie jest obecnie odzywianie które może tuczyć. Utrata wagi po takiej operacji nie jest dziwna. Wazniejsze jest to jak sie czuje, jakie ma parametry, czy wszystko ladnie sie goi i żeby odpowiednio dużo jadła aby zaspokoić jej potrzeby.

Jak wetka oceniła jej stan?

Wiesz, to nie była typowa wizyta lekarska tylko moje odwiedziny w gabinecie w celu pomocy zrobienia opatrunku na łapie, ale powiedziała, zę na to jaką operację przeszła i w jakim stanie była to wygląda bardzo dobrze. Ale nie osłuchiwała jej, nie macała brzucha itp. Jedynie łapa była oglądana wnikliwie.

Jeszcze jedno - Dee miała wprawdzie w normie, ale jednak przy dolnej granicy wszystkie parametry czerwonokrwinkowe, więc po tylu dniach nawadniania mogła się chyba zanemizować lekko, co też by tłumaczyło jej stan.

Na wesoło - nie było nas całe 40 min od momentu wyjscia z mieszkania do momentu wejścia do mieszkania. Dee jak wyszła z torby to była takl zdezorientowana, że aż się roześmiałam :ryk: Stanęła w przedpokoju i patrzyła w prawo, w lewo, zaczęła w poziomie majtac ogonem, a dopiero po kilku mninutach chyba uwierzyła, zę to już jest w domu i sobie poszła.
Potem wyszłam do sklepiku wet zeby szukać jakichś intestinali, a jak teraz wróciłam to leży wyciągnięta na fotelu i tylko łypnęła na mnie wzrokiem, w celu oceny moich zamiarów.
Wszystkie futerka wygłaskałam i zamierzam chwilę odpocząć.

Tak, ważenie było w sobotę rano, przed podaniem kroplówki. No ale mimo wszystko się zdziwiłam w duchu, zę kot operowany w czwartek i troszkę karmiony w piątek w sobotę rano przytył 20dkg.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) i Mamo (*)ciągle nie wierzę.. Trudne życie bez Was..

Marzenia11

 
Posty: 27849
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro maja 15, 2019 17:36 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

JEST KUPA !!!!!! :dance: :dance2: :dance2:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) i Mamo (*)ciągle nie wierzę.. Trudne życie bez Was..

Marzenia11

 
Posty: 27849
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro maja 15, 2019 17:39 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

Tylko kociarze zrozumieją radość z kociej qpy :) super :ok:

SabaS

 
Posty: 517
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Śro maja 15, 2019 17:48 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

Marzenia11 pisze:JEST KUPA !!!!!! :dance: :dance2: :dance2:


No i super!

aga66

 
Posty: 1999
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Śro maja 15, 2019 20:09 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

Nie tylko kociarze ,się ciesza jak jest gooowno :mrgreen: :ryk: . A skoro kota sie zes..... to znaczy jelito przepuszcza i jest OK
Obrazek

majencja

 
Posty: 5665
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Śro maja 15, 2019 20:15 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

Ano.
Dzień był dzisiaj dla mnie mocno smutny i refleksyjny. Zmęczenie wzięło górę popołudniu, polożyłam się, przytuliła się Notka mocno, przysnęłam ..
Coś mnie obudziło. Dee też coś obudziło. Ja poszłam do łazienki. Dee do kuwety. Szybko wyszłam z łazienki no i zobaczyłam - i się ucieszyłam :mrgreen:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) i Mamo (*)ciągle nie wierzę.. Trudne życie bez Was..

Marzenia11

 
Posty: 27849
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro maja 15, 2019 20:37 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

A ja wieczorem przyjechałam i zonk brak prądu, wybiło korki. Wejście do domu przy jego braku poezja :evil: Potem dostałam wiadomość od znajomej- dostali opinie konsultanta ubezpieczyciela w sprawie śmierci ich dziecka noworodka- tak lekarz popełnił błąd bo źle rozpoznał wadę no ale skoro tak rozpoznał to tak zrobił i to było prawidłowe postępowanie przy nieprawidłowym rozpoznaniu........ Zrobił wszystko z wielką starannością....... a co miał innego zrobić? Noż qrwa mać jak się można podbić pod czymś takim??? Noworodek był leczony na wadę serca ,zmarł a na sekcji wyszło ze żadnej wady serca nie było... Odpisałam tylko tyle - powiadomcie prokuratora.... Rzygać mi się chce :evil:
Obrazek

majencja

 
Posty: 5665
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Śro maja 15, 2019 22:18 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

majencja pisze:A ja wieczorem przyjechałam i zonk brak prądu, wybiło korki. Wejście do domu przy jego braku poezja :evil: Potem dostałam wiadomość od znajomej- dostali opinie konsultanta ubezpieczyciela w sprawie śmierci ich dziecka noworodka- tak lekarz popełnił błąd bo źle rozpoznał wadę no ale skoro tak rozpoznał to tak zrobił i to było prawidłowe postępowanie przy nieprawidłowym rozpoznaniu........ Zrobił wszystko z wielką starannością....... a co miał innego zrobić? Noż qrwa mać jak się można podbić pod czymś takim??? Noworodek był leczony na wadę serca ,zmarł a na sekcji wyszło ze żadnej wady serca nie było... Odpisałam tylko tyle - powiadomcie prokuratora.... Rzygać mi się chce :evil:


Spróbuję się tak wytłumaczyć w pracy - że wszystko zrobiłam dobrze, tylko na początku popełniłam błąd.
Ja wiem o co chodzi i jakie jest rozumowanie, ale chyba muszę przemyśleć jak to dobrze dla szefowej ubrać w słowa.
Oczywiście moja wypowiedź jest ironiczna.
Ale czy w związku z tym konsultant uniewinnił tego lekarza czy zamknął sprawę czy jak?
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) i Mamo (*)ciągle nie wierzę.. Trudne życie bez Was..

Marzenia11

 
Posty: 27849
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro maja 15, 2019 22:50 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

taka opinię dali konsultanci dla PZU, które powinno wypłacić zadośćuczynienie z OC zawodu lekarz.a wiadomo wypłacić nie chcą.Tłumaczenie mnie powaliło... Pierwsza opinia była że była wada wrodzona i nie biora odpowiedzialnośći. No więc odpisałam , zę skoro była i to taka ciężka to raczej na sekcji by została. To znowu że chciał dobrze, mało się znał i wyszło jak wyszło bo tak myślał.... Łeb mi się lasuje....
Obrazek

majencja

 
Posty: 5665
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Śro maja 15, 2019 22:53 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

majencja pisze:taka opinię dali konsultanci dla PZU, które powinno wypłacić zadośćuczynienie z OC zawodu lekarz.a wiadomo wypłacić nie chcą.Tłumaczenie mnie powaliło... Pierwsza opinia była że była wada wrodzona i nie biora odpowiedzialnośći. No więc odpisałam , zę skoro była i to taka ciężka to raczej na sekcji by została. To znowu że chciał dobrze, mało się znał i wyszło jak wyszło bo tak myślał.... Łeb mi się lasuje....

Ja pier...le. Naprawdę w imię kasy ludzie przekraczają granice absurdu. Rozumiem ze każdy się broni.ale jak coś jest faktem to jak temu zaprzeczać?
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) i Mamo (*)ciągle nie wierzę.. Trudne życie bez Was..

Marzenia11

 
Posty: 27849
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro maja 15, 2019 23:16 Re: (4) Mika(*),Tato(*),Mama(*),Szaronka (*)..ogromy dług za

Nie zaprzecza! Źle rozpoznał bo tak myslał a jak tak myślał to prawidłowo postąpił.No ale źle rozpoznał więc leczenie nie przyniosło skutku tylko pogorszenie ale było właściwe do złego rozpoznania bo nie miał doświadczenia
Obrazek

majencja

 
Posty: 5665
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Google [Bot] i 21 gości