Kastracja - agresja

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob lut 09, 2019 21:04 Kastracja - agresja

Posiadam dwa kocury w wieku 9 i 8 miesięcy. Wychowują się razem od przeszło 4 miesięcy jako najlepsi kumple. W dniu wczorajszym zostały wykastrowane i pojawił się problem nad , którym nie panuję. Mianowice starszy z kotów stał się w dniu dzisiejszym agresywny w stosunku do drugiego. Zachowuje się tak , jakby ten był dla niego największym wrogiem. Błagam o poradę i pomoc. Co w takiej sytuacji robić? Czy jest to normalne po kastracji i czy wróci do dawnego stanu?

Basiek81

 
Posty: 4
Od: Sob lut 09, 2019 20:54

Post » Sob lut 09, 2019 21:33 Re: Kastracja - agresja

Tak, to jest normalne zachowanie.
Koty nie mają teraz na sobie zapachu Twojego domu a nieznany/obcy zapach z lecznicy i leków.
Są dla siebie obcy i może jeden drugiego zaatakować, żadnych sentymentów, choć to proces przejściowy na szczęście. :ok:
Obrazek Obrazek

Kłamstwo jest jedyną ucieczką słabych. Stendhal
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 37602
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Sob lut 09, 2019 21:34 Re: Kastracja - agresja

a mozesz je oddzielic na dzien dwa ?

maczkowa

 
Posty: 1054
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Sob lut 09, 2019 23:51 Re: Kastracja - agresja

Najlepiej byłoby je na razie rozdzielić!

jolabuk5

 
Posty: 17458
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie lut 10, 2019 9:09 Re: Kastracja - agresja

Są rozdzielone od wczoraj rana. Staram się czasami , zwłaszcza do jedzenia zbliżać i o dziwo nie ma z tym problemu. W tej kwestii potrafią jeść nawet z jednej miski. Natomiast zaraz po zaczyna się wszystko od nowa i ponownie trafiają do swoich pokoi.

Basiek81

 
Posty: 4
Od: Sob lut 09, 2019 20:54

Post » Nie lut 10, 2019 11:28 Re: Kastracja - agresja

Tak analizuję, to tylko jeden kocurek, którego kastrowałam był u mnie i przed i po zabiegu i w tym samym gronie kotów, żadnej zmiany w jego zachowaniu nie było.

Na pewno sam zabieg, pewnie trochę odczuwany ból, hormony, które się zmieniają mogą miec wpływ na takie zachowanie. Ale jednak obserwowałabym, jakby się przedłużało, bo a nuż jakiś problem zdrowotny tak się objawi ?

maczkowa

 
Posty: 1054
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Nie lut 10, 2019 11:35 Re: Kastracja - agresja

Czy oba kotki wzajemnie się atakują, czy jeden stale zaczyna, a drugi się broni? Obserwowałam szczególnie tego agresora, może rzeczywiście coś mu dolega? Ja też nie obserwowałam u siebie takiej reakcji kotów. Tak na szybko mozna włączyć feliwaya do kontaktu, albo założyć obróżki feromonowe.

jolabuk5

 
Posty: 17458
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie lut 10, 2019 12:52 Re: Kastracja - agresja

Miałam wcześniej do czynienia z kastrowanymi kotami i nie było takiej sytuacji, dlatego sama jestem nią zaskoczona i zestresowana. Mogę stwierdzić, że dzisiaj jest trochę lepiej niż wczoraj. Częściej prowokuje ich wspólny kontakt i w sytuacji kiedy robi się atmosfera bardzo napięta są ponownie odseparowywane. Młodszy z kotów ( Makler) jest bardzo cierpliwy i z dystansem podchodzi do agresora( Lobo), bądź stara się w ogóle nie zwracać na niego uwagi. Chyba, że Lobo jest już tak napastliwy to wówczas Makler się stawia. Obserwując ich dzisiejsze zachowanie mam nadzieję, że zmierza wszystko ku dobremu.

Basiek81

 
Posty: 4
Od: Sob lut 09, 2019 20:54

Post » Nie lut 10, 2019 22:29 Re: Kastracja - agresja

Włącz im feliwaya! Będzie dobrze!

jolabuk5

 
Posty: 17458
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon lut 11, 2019 7:59 Re: Kastracja - agresja

Dziękuje bardzo za wsparcie, bo przyznaje jestem trochę sfrustrowana ta sytuacja.

Basiek81

 
Posty: 4
Od: Sob lut 09, 2019 20:54




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ametyst55, Blue, Duslawa, Google [Bot], Middle''Dream, Roztoczanka, Szukam_kotki, Taya i 62 gości