Dwa koty ze schroniska - agresja

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sty 09, 2019 12:44 Dwa koty ze schroniska - agresja

Witam,

Jako iż brakowało nam zwierząt w mieszkaniu, pojechaliśmy do schroniska i adoptowaliśmy dwa koty. Jedna kotka ok. 2 lat i kocur wiek nieznany, ale dorosły. Oba koty są wysterylizowane.
Po dotarciu do mieszkania ograniczyliśmy przestrzeń, przygotowaliśmy kuwete, miski z wodą i jedzeniem, wypuściliśmy koty z transportera. Kotka błyskawicznie się zaklimatyzowala, jadła i piła z miski, korzysta z kuwety, jest bardzo przytulasa do czlowieka. Kocur natomiast schował się w kartonie, który przeznaczyliśmy mu na legowisko i tak siedział. Daliśmy mu spokój, bo było widać że potrzebuje czasu by się oswoić z nową sytuacją, po około trzech godzinach zdecydował się na opuszczenie kryjówki.
I tutaj zaczynają sie problemy, bowiem kotka na niego syczy, kocur poczatkowo ja ignorował, widać że bardzo spokojny i stonowany ma charakter. Pozwiedzial trochę mieszkania, aż w końcu zakotwiczył na całą noc za łóżkiem i tak siedział. Nad ranem wyciągnęliśmy go i posadziliśmy na łóżku, chodził sobie i wąchał, dawał się pogłaskać, w końcu przyszła kotka i na niego nasyczala, kocur uciekł, kotkę też przegoniliśmy, jednak po paru minutach wróciła, weszła na łóżko i wąchała miejsca gdzie chodził kot, no i zesikala się w tym miejscu.
Wszystkie koty w schronisku przebywały w jednym pomieszczeniu, więc myśleliśmy że nie będą mialy problemu z dogadaniem się. Obecnie izolujemy od siebie dwa koty, ponieważ boimy sie, że kotka tak zdominuje spokojnego kocura, że ten nie będzie mógł dojść do wodopoju i kuwety.
Są ta nasze pierwsze koty w życiu, zawsze mieliśmy psy, dlatego proszę o radę wychowawcza, jak sobie poradzić z taką sytuacją? Jak nauczyć kotkę, żeby tolerowała kocura?

Remu

 
Posty: 5
Od: Śro sty 09, 2019 12:29

Post » Śro sty 09, 2019 19:09 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

Syczenie to jeszcze żadna agresja, koty naprawdę bardzo rzadko są w stosunku do siebie jakoś bardzo przyjazne od początku, takie posykiwanie, lekkie powarkiwanie to nie jest moim zdaniem jeszcze nic niepokojącego. Na razie nic nie wskazuje, by kotka chciała zdominować kocurka, może być to zwykłe, kontrolne ustawianie relacji. Tu jest kilka kwestii, dogranie kotów ze sobą, ale i przyzwyczajenie każdego z kotów do nowej sytuacji, do nowego miejsca, do Was, koty to stworzenia o dość złożonej naturze i nie jest tak, jak z psami, że da się dobrą michę, ciepłe posłanie i pogłaszcze i pies wie, że już jest lepiej.
Może spróbujcie na razie je na dzien, dwa separować, zamykać w osobnych pomieszczeniach, może nawet w tych pomieszczeniach wymieniać, dopieszczać każdego, żeby nie było za dużo tych zmiennych dla kotów na raz. Nie przeganiałabym kotki, tak można zrobić z super oswojonym kotem, a nie kotem, który poznaje Was, dom i ma zaakceptować towarzysza. Kot na pewno nie zrozumie takiego zachowania jako feedbacku na syczenie na kocurka, jako sygnału, że ma tak nie robić. W takim syknięciu, jeśli kotka nie rzuciła się na kocurka nie ma nic nadzwyczajnego, ani koniecznego do wyeliminowania. Koty na początku w ogromnej większości zachowują dystans od siebie i takie syknięcie jest sygnałem, że znalazły się ciut za blisko siebie na tym etapie. Bywa też, że sykaja na siebie koty długo żyjące razem, bo akurat w tym momencie coś nie podpasuje i tak, jak patrzę na moje stado, to kotki faktycznie częsciej stosują tę formę komunikacji ;) Jak to baby ;)

maczkowa

 
Posty: 1441
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Śro sty 09, 2019 20:46 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

Dzięki za odpowiedz, trochę mnie uspokoilas. Faktycznie kotka tylko posykuje, ale nie rzuca się z łapami czy zębami. Ogólnie kocurek jest coraz bardziej zwawy, nawet wywrócił się dzisiaj na plecy w kuchni i tak sobie leżał. Kotka natomiast zachowuje się jakby była u nas już dobre parę lat :D

Remu

 
Posty: 5
Od: Śro sty 09, 2019 12:29

Post » Śro sty 09, 2019 21:12 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

Tak, zgonienie kotki mogło spowodować, że nasikała na łóżko. Nie gońcie, maczkowa dobrze radzi, a ma duże doświadczenie. Nic się na razie złego nie dzieje, można trochę izolować, żeby oba poczuły się pewniej, zwłaszcza kocurek.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 20685
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw sty 10, 2019 0:10 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

Nawet jeśli oba koty były razem do tej pory i nie było agresji między nimi takie posykiwanie i poznawanie się na nowo może mieć miejsce w nowych warunkach.
Tak jak piszesz: kocur jest bardziej nieśmiały, potrzebuje więcej czasu by się oswoić, to sprawia, że kotka może go nie poznawać, bo zmieniła się bardzo jego energia. Z czasem gdy nabierze pewności siebie powinny się te relacje ułożyć.
Obserwujcie koty i pamiętajcie, że gonitwa czy zapasy to nie agresja, w kocie relacje wkraczajcie tylko w przypadku agresji: jak lata futro, jeden kot wyraźnie się boi drugiego, jeden kot nie odpuszcza i atakuje mimo krzyków i pisków i prób ucieczek no i oczywiście gdy leje się krew.
Oczywiście do czasu przyzwyczajenia się obu kotów do nowej sytuacji możecie je izolować.

Co do posikanego miejsca: jeśli nawet po praniu wy nie czujecie zapachu moczu kot nadal go czuje, warto wyprać pościel z dodatkiem sody i/lub octu, które zniwelują ten zapach. Kot, który czuje zapach moczu może potem sikać w to samo miejsce. Koty zapachem moczu znaczą także gdy jakiś zapach im się nie spodoba, gdy znaczą terytorium, gdy nie czują się pewnie i posikują w przypadku chorób (nie tylko układu moczowego).

I jeszcze zapytam: co koty mają wpisane w książeczce? Są sterylizowane czy kastrowane? Różnica wbrew potocznemu pojęciu nie zależy od płci ;)

Może coś w tym syczeniu jest kotek, kocura nigdy nie słyszałam żeby syczał, tej zdarza się syczeć bez powodu jak się zerwie nagle przez sen.
"Czy dom bez kota - najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego - zasługuje w ogóle na miano domu?" Mark Twain

MegGrey

Avatar użytkownika
 
Posty: 240
Od: Pon lis 23, 2015 12:54
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sty 10, 2019 0:15 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

Remu pisze:Wszystkie koty w schronisku przebywały w jednym pomieszczeniu, więc myśleliśmy że nie będą mialy problemu z dogadaniem się

Nic bardziej mylnego. To, że koty w warunkach schroniskowych zostały zmuszone do egzystencji w tym samym pomieszczeniu wcale nie znaczy, że choć trochę się lubią.
Czy adoptując te konkretny koty otrzymaliście informację, że trafiły do schroniska razem z jednego domu, że są zgrane i śpią razem ze sobą lub ogólnie trzymają się blisko siebie?
Czy oba koty na pewno są wykastrowane? Czy miały jakiekolwiek badania?

Na ten moment najważniejsza jest izolacja kotów, im dłuższa tym lepsza. Najwcześniej po kilku tygodniach próbowałabym zapoznawać ze sobą koty, dopiero gdy oba poczują się pewnie i bezpiecznie w nowym miejscu.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5220
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw sty 10, 2019 0:22 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

Nawet nasze 2, które żyły ze sobą w zgodzie i przyjaźni po przeprowadzce zaczęły na siebie syczeć i furkać...
02.09.15 Fran Fran na pokładzie! ★
07.10.16 Arłowa rodzinka w komplecie z Lili ♥
14.03.17 Ełcia na pokładzie
03.06.18 Kicia i Misia na pokładzie w nowym mieszkaniu
07.11.18 Znajdźka Tosia na pokładzie
25.10.19 Oposik ze skrzynki elektrycznej na pokładzie

Nasz koci kanał na YT Obrazek

arłynaantresoli

Avatar użytkownika
 
Posty: 283
Od: Czw gru 29, 2016 21:13
Lokalizacja: Milanówek

Post » Czw sty 10, 2019 0:33 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

Póki co wróciliśmy do domu, a koty leżały mniej więcej obok siebie, jeden na jednym krześle, drugi na drugim. Kocurek nawet przyszedł do kuchni i położył się na plecach, więc nie czuje się tak źle. Kotka co jakiś czas przechodząc obok niego posykuje i próbuje tracąc łapa, ale tak to nic wielkiego się nie dzieje, jakoś w miarę koegzystuja. Może faktycznie aura nowego miejsca tak działa na koty.
Na pewno przed schroniskiem nie żyły razem w jednym domu, jednak mówiono nam że są to raczej łagodnie usposobione koty i dogadują się z reszta. Czas pokaże, na razie wszystko zmierza w dobrym kierunku, kupiliśmy szczotkę do czesania i mamy zamiar wymieszać trochę ich zapachy, jest to dobry pomysł? Kocur je i pije, korzysta z kuwety więc nie będziemy ich na razie izolować, skoro relacje poprawiają się i idą w dobrym kierunku.

Remu

 
Posty: 5
Od: Śro sty 09, 2019 12:29

Post » Czw sty 10, 2019 0:42 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

W tym przypadku trzeba założyć, że to zupełnie obce sobie koty, które należy zaznajamiać ze sobą od zera. No chyba, że rzeczywiście te dwa koty trafiły do schroniska razem z tego samego domu.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5220
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw sty 10, 2019 14:07 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

Nawet dwa bardzo łagodne koty nie muszą się wcale lubić. Koty to nie psy ;) ich wzajemne relacje są diabelnie skomplikowane.

Jeśli jednak rezygnujecie z izolacji ( a szkoda) to przynajmniej kupcie Feliway Friends do kontaktu i obroże feromonowe Pet Armor.
To bardzo pomaga kotom oswoić się z dużą dawką stresu.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5220
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Sob sty 12, 2019 13:43 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

Sytuacją się trochę zmieniła. Kocur się zaklimatyzował, przychodzi się mizać, lizał nas już po twarzach, cały czas próbuje podchodzić do kotki, jednak ona go nie dopuszcza, syczy i trąca łapą, ale kocur nie zraża się tym. Ogólnie jedzą i piją bez problemów, korzystają z jednej kuwety, ale jakoś ona nie może go polubić. I teraz moje pytanie ile to może potrwac? Zignorować całkowicie sytuację i pozostawić ich kocie sprawy samym sobie czy może kupić jakieś feromony?

Remu

 
Posty: 5
Od: Śro sty 09, 2019 12:29

Post » Sob sty 12, 2019 15:32 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

Na moje doświadczenie trzy kotki i dwa kocury tylko kotki syczą ;)
Feromony to na pewno dobry pomysł. A wszystko co się dzieje u Ciebie jest normalne. Sytuacja, że kotka bedzie syczec może trwac nawet rok i więcej, zależy od samych kotów. Ale bądź pewna, że wszystko sie dobrze ułoży :) :ok:
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 23266
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Sob sty 12, 2019 15:40 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

Syczenie to strach, nie agresja. Miewałam gorsze sytuacje ( tymczasuję od lat), a koty teraz przyklejone jeden do drugiego. Nie jest źle u Was, a będzie bardzo dobrze. Wspólna zabawa, na przykład jedną wędką, głaskanie na zmianę jedną ręką, zwłaszcza okolice pyszczka pozwolą na przenikanie zapachów i koty się z nimi oswoją. Wymiana posłanek to też jest dobry pomysł.
BAZAREK Z RÓŻNOŚCIAMI.ZAPRASZAM viewtopic.php?f=20&t=194396

ewar

 
Posty: 46838
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pt sty 18, 2019 9:13 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

Minął kolejny tydzień i kotka już nie syczy na kocura, ale też nie psa do niego jakaś szczególną sympatią, ot toleruje jego obecność i tyle.

Problem natomiast mamy z nią taki, że już drugi raz zesikala się nam na łóżko. Kotka śpi z nami w łóżku i ewidentnie sika tylko na moją stronę łóżka. Ogólnie śpi w nogach dziewczyny, jednak rano jak wstałem do pracy to ona przyszła do mnie, żeby ją pogłaskać, a zaraz potem jak tylko wyszedłem z łóżka, nasikala do niego. Co kotka chce nam przez to powiedzieć? No i oczywiście jak ja tego oduczyc?

Remu

 
Posty: 5
Od: Śro sty 09, 2019 12:29

Post » Pt sty 18, 2019 17:51 Re: Dwa koty ze schroniska - agresja

Chce powiedzieć to, że nie podoba jej się obecność kocurka. Ale może też potrzebna jest jej druga kuweta w innym koncu mieszkania, żeby mogła z niej swobodnie korzystać. Wydaje mi się, że chociaż kotka przestała syczeć na kocurka, to jednak nie pogodziła się z sytuacją i daje temu wyraz.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 20685
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Muireade i 23 gości