Pilne! Śląsk potrzebny Endokrynolog dla kocurka Rysia

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt lis 09, 2018 8:39 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

Blue :1luvu:
Zadzwonię dzisiaj do lecznicy, co oni na to. Wczoraj ledwo wyprosiłam wyniki na maila, takie mieli urwanie głowy.

Gdybym jeszcze mogła Cię prosić.... :oops:
Co Twoim zdaniem może oznaczać nieco obniżone białko we krwi 5,77 (N: 6-8 g/dl) ma natomiast białko w moczu 21 mg/dl ?
Kreatynina poniżej normy, czepiać się tego?
Fosfataza zasadowa w ciągu miesiąca wzrosła ze 176 na 232 U/L, przy normie do 107

Zadzwonię do dr endokrynolog, która leczyła pieska mojej koleżanki, ona ją polecała.
Umówię wizytę ale póki co bez Rysia, on bardzo ale to bardzo płacze podczas jazdy :(
On miewa te kupy brzydkie, to fakt, póki co zaczęłam dawać surową wołowinę, ale ona tylko zagęszcza, nie eliminuje problemu.

Pozostałe wyniki ok?

makrzy

 
Posty: 83
Od: Sob sie 04, 2018 14:23
Lokalizacja: śląsk

Post » Pt lis 09, 2018 10:12 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

Fosfataza rośnie w wielu przypadkach - przy chorobach wątroby gdy występuje utrudniony odpływ żółci, przy chorobach kości, jelit, niektórych zaburzeniach endokrynologicznych. U młodych kotów jest też dodatkowo podwyższona często, w okresach intensywnego wzrostu kości.

Możliwe że kocurek traci białko z moczem z jakiegoś powodu, ale ponieważ on źle znosi jazdę do weta a mocz był pobierany w gabinecie to wynik nie jest do końca wiarygodny, bo u kotów w silnym stresie białko w moczu może się pojawić fizjologicznie.
Może to być też jakiś element całości - dlatego dobry diagnosta by się przydał. W tym wypadku nie podejrzewałabym choroby nerek jako takich - bo parametry nerkowe ok, usg też, wynik moczu poza tym ok. Mocz wyszedł lekko mętny - nie wiesz po jakim czasie od pobrania był zbadany?

Niska kreatynina nie jest niczym patologicznym, jednak może świadczyć o tym że kocurek ma bardzo mało tkanki mięśniowej, a większość jego "masy" to tkanka tłuszczowa. Co nie jest prawidłowe, szczególnie u młodzieńca.

Blue

 
Posty: 19249
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Nie lis 18, 2018 7:48 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

Nic nie piszesz. Jak Rysio? Odezwij się, czekamy.

aga66

 
Posty: 1449
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Śro lis 21, 2018 14:05 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

Jak Ryś się czuje ? Czy już wiadomo co z nim ?
z uwagi na niski potas moze to pasować nadczynność kory nadnerczy (zespół Cushinga)
Do objawów m.in. można zaliczyć zanik mięśni, powiększenie obrysu brzucha, jak również apatię. Tu znajdziesz szczególowy opis https://magwet.pl/25759,nadczynnosc-kor ... zy-u-kotow - trzeba się tylko zalogować aby przeczytać cały artykuł.

mimimiu2

 
Posty: 14
Od: Wto lis 20, 2018 13:43

Post » Pon gru 17, 2018 0:04 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

Rysio stabilnie ale....
No własnie, po kolei.
Miałam omówioną wizytę u endokrynologa ale to około 40 km w jedną stronę. Z tej racji ze on wręcz "umiera" podczas jazdy, odwołałam ją :( .
Z każdą podróżą do weta było z nim gorzej, stwierdziłam, że końcu te wyjazdy dokończą jego żywot, odpuściłam.
W gabinecie na wszystkie badania krwi, rtg, usg, wydałam prawie tysiąc a nie doprosiłam się o całościowe spojrzenie na problem, zalecili karmę RC Hepatic i tyle..

Od początku listopada jest na Barfie z przewagą wołowiny i kupa jest raz na 36-48 godzin, uformowana, półtwarda, ciemna. Sporadycznie raczej jako smakołyk kilkanascie hrupek Hepatic na dobę.

Co szczególnie rzuca się w oczy:
1. Sika ok 4 razy na dobę, bardzo mocnym strumieniem i są to wręcz stosy zbrylonego żwirku, jak sprawdzić czy tego moczu nie jest za dużo?
2. Zwiększonego pragnienia raczej nie ma, dopija maks 20-30 ml na dobę, z tym że daję sporo wody do mieszanki barfowej, konsystencja może nie zupy ale gulaszu
3. Apetyt spory, jak dałabym 30 gram na dobę na kilogram m.c. to byłby cały czas głodny, zjada spokojnie dwa razy tyle, pewnie zjadłby więcej ale i tak jest otłuszczony, fartuszek wisi bardzo i jak siedzi to taka grucha z niego się robi :strach:
4. Oddechów na minutę różnie 32-36, wiec jest trochę lepiej...
5. Od półtorej miesiąca tylko raz po bieganiu widziałam jak oddycha z otwartym pyszczkiem, słyszę natomiast że coś jakby mu zalegało w nosku, to tak jakby mieć trochę przytkany nos i coś mu tam troszkę furczy (polipy, zapadająca się tchawica?) Nie zawsze, czasem.
6. No własnie tylko on ostatnio mało biega, jest taki wolny, stateczny, ślamazarny, aktywny jakieś 3-4 godziny na dobę
7. Bezpośrednio po jedzeniu myje się i kładzie spać, czasem czuwa. Mam wrażenie że gdyby nie Tola to byłby jeszcze mniej aktywny
Apropos zespołu Coushinga, część objawów pasuje ale tylko część, ale jak to zweryfikować na wizycie bez kota...Jak?

Wiem, że coś mu jest :( ale wiem też że jeśli będę tak z nim jeździć w nieskończoność po wetach to go wykończę tymi podróżami :placz:
Nagrałam filmik z jego płaczem podczas podróży i nie da się tego słuchać, zawodzi tak ze ciarki chodzą po plecach.
Gdybym miała pewność, że pojadę do weta który się zaangażuje w postawienie diagnozy to jasne że bym zaryzykowała.
Nie mogę z nim tak jeździć w nieskończoność...no nie mogę :(
Niestety na śląsku w okolicy Gliwic nie trafiłam na kogoś takiego.
Szukam....
Może ktoś z moich okolic poleci mądrego, dociekliwego weta???

makrzy

 
Posty: 83
Od: Sob sie 04, 2018 14:23
Lokalizacja: śląsk

Post » Pon gru 17, 2018 6:25 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

Skontaktowalabym się z endo, powiedziała że kot drogi nie przeżyje, spytała jakie wyniki są konieczne i info od lekarza prowadzacego i czy jest możliwość wizyty bez kota. Pewnie przydałyby się jeszcze zdjecia wyglądu kocurka i jakiś filmik. Przy chorobach endokrynologicznych koty rzadko mają wszystkie klasyczne objawy.

Blue

 
Posty: 19249
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw gru 20, 2018 12:06 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

Blue pisze:Jako że czuję w sobie delikatną potrzebę szerzenia wiedzy o chorobach nadnerczy u kotów ;) a nie wiem czy komuś się chce przekopywać mój wątek to napiszę jakie objawy miał Miś gdy był kociakiem (w tym wypadku niedoczynność nadnerczy):
- nasilająca się utrata napięcia mięśniowego (wszystkie objawy narastały)
- bardzo szybka męczliwość, po chwili intensywnej zabawy po prostu padał jak podcięty i chwilę nie mógł się ruszać
- po śnie trzęsły mu się łapki, potrzebował chwili aby się rozruszać.
- po troszkę większym wysiłku czy emocjach wiotczał zupełnie, był jak kot po pavulonie, tyle że mógł oddychać
- po jedzeniu nadymał się jak ryba nadymka, było to niemal niewiarygodne, chwilę po jedzeniu z chudego kociaka robiła się piłka.
- porażenie mięśni jelit, nie miały wrażliwości i perystaltyki prawie, kał je rozpychał niesamowicie, nie wiem jakim cudem Miś się załatwiał.
- nigdy nie miał biegunek ani wymiotów
- potrzeba bardzo częstego wykonywania pewnego charakterystycznego ruchu, przeciąganie się.

To tyle praktyka.
Totalnie odmienna niż powszechna teoria na temat tej choroby u kotów.


Blue, czy Twój Miś w wynikach krwi miał już typowe dla Addisona zmiany?

Yocia

 
Posty: 761
Od: Sob sie 01, 2009 10:48

Post » Czw gru 20, 2018 14:23 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

Yocia pisze:Blue, czy Twój Miś w wynikach krwi miał już typowe dla Addisona zmiany?


Z chorobą addisona u kotów jest ten problem że objawów widocznych w krwi jest sporo, ale rzadko występują wszystkie, a i te występujące nie są jakieś specyficzne bardzo.
Najbardziej diagnostyczny jest niski sód.
On taki bardzo rzadko zdarza się bez niedoczynności nadnerczy - o ile kot nie ma silnych torsji czy nie dostaje leków moczopędnych.
Tyle że nie zawsze występuje nawet jeśli kot ma niedoczynność nadnerczy.
No ale jeśli niski sód wyjdzie to już jest mocno nakierowujące.

Miś miał leukopenię, wysoki mocznik, niskie czerwone krwinki, jonogram charakterystyczny dla addisona (to go uratowało bo umożliwiło szybkie postawienie diagnozy), nieprawidłowe hormony tarczycy i przytarczyc (jak się okazało - wtórnie do nadnerczy), hipoglikemię.
Tyle że Miś w chwili postawienia diagnozy był już bardzo chory, więc i nasilenie zmian w krwi było duże.
Mimo iż objawy choroby miał zupełnie nie "addisonowe".
Ten niski sód był tym co darowało mu życie.
Fuksem. Bo gdyby Miś np. dostał kroplówkę przed pobraniem krwi (ledwo leciała ze względu na niskie cisnienie) to sód wyszedłby prawidłowy.

Blue

 
Posty: 19249
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw gru 20, 2018 22:49 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

Dziękuję za odpowiedź :)

Yocia

 
Posty: 761
Od: Sob sie 01, 2009 10:48

Post » Pt gru 21, 2018 7:27 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

Yocia pisze:Dziękuję za odpowiedź :)


Proszę bardzo :)
Pamiętaj jednak że u Twojego Rysia raczej trzeba sprawdzić sytuację pod kątem odwrotności ch. addisona.

Blue

 
Posty: 19249
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pt gru 21, 2018 11:41 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

Miałam kotkę z zespołem Cushinga.
We krwi przy badaniach kontrolnych, takich zwykłych, jedynym "typowym" objawem była cukrzyca, dość nietypowa (ale co u kotów jest typowe?). W moczu obniżony ciężar właściwy.
Z tego co znalazłam w sieci, to dość typowe dla kotów, że w przeglądowych badaniach krwi nie ma żadnych typowych zmian, albą są jakieś losowe, które same w sobie raczej nie naprowadzą na właściwą diagnozę.
Dopiero przy celowanej diagnostyce wyszedł podwyższony kortyzol w moczu i dodatni test hamowania deksametazonem.

O wiele bardziej rzucały się w oczy cechy "zewnętrzne".
Bardzo charakterystyczne było scieńczenie skóry - igły wchodziły w nią jak w masło, kompletny brak oporu (również te grube igły).
Nie namawiam do samodzielnego kłucia kota bez potrzeby, ale można przy okazji podpytać weta (zwrócić na to jego uwagę).
Przy pobieraniu krwi nawet b. delikatne golenie powodowało otarcia i wylewy, robił się strupek na całej powierzchni golenia.
Przełysień się nie doczekałam, ale też kocica miała futra na początkowo 3 lub 4 koty, a pod koniec to już tylko na 1 może dwa.
Charakterystyczny był też rozkład tłuszczu - w opisach cushinga kotów się z tym nie spotkałam, ale nieźle pasował do ludzkich opisów: otyłość brzuszna (taka "wysoka" przy chudym, wręcz kościstym tyłku), bardzo otłuszczony kark i barki oraz "nalany" tłuszczem pyszczek. Miała płaski pyszczek, jak brytyjczyk i bardzo to było widoczne, bo w pewnym momencie mało brakowało do przytkania nozdrzy.

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42283
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro gru 26, 2018 17:57 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

Na jutro mamy umówioną wizytę u wetki która prowadzi koty z problemami endokrynologicznymi.
Jedziemy z Rysiem, już mi biedaka szkoda :cry:
Uprzedzę na samym początku wizyty, ze więcej nie zamierzam go ciągać żeby tylko gdybać, pogdybać to ja sobie też mogę....
Chcę żeby były konkrety a nie tylko jego potworny stres :strach: i drenaż portfela.
OKI,
Rysio jest puszysty a to młody kot (ok. 7-8 mcy). Trafił do mnie 4,5 mca temu, ważył 1,3 kg, teraz 3,9 kg.
Skóra na nim jest taka luźna jakby jej było za dużo, to powoduje też że wisi mu pokaźny fartuszek :(
Kupy na surowiźnie się unormowały, wyglądają jak bardzo ciemne orzechy laskowe.
Zastanawia mnie jednak że zaraz po wydaleniu są jakby polakierowane, błyszczą jakby ktoś je bezbarwnym lakierem pomalował, tak ma być????
Apetyt ma za dwóch, może za trzech jakbym pozwoliła. Zwróciłam też ostatnio uwagę, że po jedzeniu robi się senny i znużony oczka mu się na stojąco same zamykają.

makrzy

 
Posty: 83
Od: Sob sie 04, 2018 14:23
Lokalizacja: śląsk

Post » Śro gru 26, 2018 18:35 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

POtrzymam
:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

egwusia

Avatar użytkownika
 
Posty: 1504
Od: Pt paź 10, 2008 15:17
Lokalizacja: Chojnice

Post » Śro gru 26, 2018 21:28 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

Masz możliwość zmierzy mu cukier po jedzeniu?
Może mieć hipoglikemie reaktywne. Warto by to sprawdzić przed wizytą.
Ten "lakier" na kale, szczególnie jeśli są to bobki wielkości orzechów laskowych to prawdopodobnie śluz.
Co ile kocurek się załatwia? Robi to bez trudności?

Blue

 
Posty: 19249
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw gru 27, 2018 1:53 Re: Przyśpieszony oddech, męczliwość, VSD u półrocznego Rysi

z tym cukrem po jedzeniu może być problem :(. Nawet mam w domu jakiś glukometr, tylko pasków do niego już nie produkują
Wypróżnienie jest co ok 24-36 godzin, nie widać żeby było to dla niego bolesne.
Wchodzi do kuwety, kopie jak zwykle :D , robi co trzeba bez szczególnego napinania się a następnie zakopuje.

makrzy

 
Posty: 83
Od: Sob sie 04, 2018 14:23
Lokalizacja: śląsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: 3 x, Blue, CatnipAnia, Jaga_17, LimLim, RussellSox, Toranagayoshi, Vi i 87 gości