Przerażony kot, pomocy!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt lip 06, 2018 13:16 Re: Przerażony kot, pomocy!

To jeszcze kotka musi oddać stolec zanim dojdzie do zatwardzenia, żeby nie było trzeba robić lewatywy, i musi coś zjeść.
Dobrze, że są pierwsze sukcesy. Oby były następne :)

Stomachari

 
Posty: 4515
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt lip 06, 2018 21:43 Re: Przerażony kot, pomocy!

Siądź w pobliżu i czytaj na głos udając, że nie zwracasz na nią uwagi.
Obrazek

felin

Avatar użytkownika
 
Posty: 23793
Od: Wto sty 06, 2009 0:04
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lip 11, 2018 8:39 Re: Przerażony kot, pomocy!

W ramach podziękowań za wszystkie dobre rady chciałam dać Wam znać, że kicia wczoraj po raz pierwszy wyszła do naszej sypialni ze swojego pokoju-oazy. Odważyła się nawet wskoczyć na łóżko i pomiauczeć trochę na nas. Dziś od rana chodzi za mną po domu i obserwuje moje codzienne obowiązki. Miski opróżnia w sekundę. Wszystko wskazuje na to, że mamy sukces! :piwa: :201461

NelaNelka

 
Posty: 6
Od: Czw lip 05, 2018 9:35

Post » Śro lip 11, 2018 11:13 Re: Przerażony kot, pomocy!

To świetne wiadomości. Zapytam jeszcze tylko czy kotka jest kastrowana? :)
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 4975
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Pod Ozorkowem, kiedyś Toruń

Post » Śro lip 11, 2018 12:37 Re: Przerażony kot, pomocy!

Super :)

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 74843
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro lip 11, 2018 21:48 Re: Przerażony kot, pomocy!

ser_Kociątko pisze:To świetne wiadomości. Zapytam jeszcze tylko czy kotka jest kastrowana? :)

Niestety nie, także jak tylko przejdzie jej ruja, która ewidentnie się nam tu zaczęła, od razu jedziemy do weterynarza ;)

NelaNelka

 
Posty: 6
Od: Czw lip 05, 2018 9:35

Post » Śro lip 11, 2018 22:26 Re: Przerażony kot, pomocy!

NelaNelka pisze:
ser_Kociątko pisze:To świetne wiadomości. Zapytam jeszcze tylko czy kotka jest kastrowana? :)

Niestety nie, także jak tylko przejdzie jej ruja, która ewidentnie się nam tu zaczęła, od razu jedziemy do weterynarza ;)

To trzeba zrobić, owszem, ale priorytetem jest to, żeby się kicia na dobre zadomowiła

MaryLux

 
Posty: 129236
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: edyta5013, Google [Bot], gurumis, haaszek, Jaga_17, mgj, muza_51, Szukam_kotki, VTEC, wistra i 78 gości