Szóstka... I kolejny :/

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie kwi 01, 2018 14:06 Re: Szóstka...Wszystkie w domach.

Dziękujemy
Obrazek
Misia [*] u mnie 28.04.2017-14.06.2018

Meteorolog1

Avatar użytkownika
 
Posty: 2615
Od: Sob lis 23, 2013 0:42
Lokalizacja: Olesno (opolskie)

Post » Nie kwi 01, 2018 23:49 Re: Szóstka...Wszystkie w domach.

Dziekuje i wzajemnie :1luvu:
Ronda 25.04.2014[*]
Koty potrafia zranic w jeden sposob - odchodzac
Henrik Ibsen

Cindy

Avatar użytkownika
 
Posty: 4335
Od: Śro lut 11, 2009 13:23
Lokalizacja: Gdynia

Post » Nie kwi 01, 2018 23:52 Re: Szóstka...Wszystkie w domach.

Danuśku - dzięki za życzenia smsowe. Wzajemnie - dużo szczęścia i spokoju dla całej Twojej bandy i dla Ciebie ofc.
Napisz - plissss...- coś więcej, co się u Was dzieje....

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 11702
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań

Post » Pon kwi 02, 2018 23:16 Re: Szóstka...Wszystkie w domach.

Również życzenia Wszystkiego Najlepszego :)

Stomachari

 
Posty: 4095
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto kwi 03, 2018 1:17 Re: Szóstka...Wszystkie w domach.

izka53 pisze:Danuśku - dzięki za życzenia smsowe. Wzajemnie - dużo szczęścia i spokoju dla całej Twojej bandy i dla Ciebie ofc.
Napisz - plissss...- coś więcej, co się u Was dzieje....


Iza :1luvu:
Dziękuję, że pytasz, kocio to w miarę ok., czeka mnie tylko wizyta z dwoma u stomatologa.
Usilnie pracuję nad odchudzeniem kotów, pomalutku waga idzie w dół. Przynajmniej u Pruszyna i Maludy. Krówcia wagę trzyma idealną.
Wąs dostał takiego apetytu, że muszę ją bardzo pilnować z posiłkami, bo wsuwa jak odkurzacz, trochę za bardzo się już zaokrągliła, ale ona ma taką "nabitą" konsystencję ciała, jak Pitbull.
Jest to kot absolutnie przekochany.
U mnie różnie, ksiądz daje mi ostatnio nieźle popalić.
W połowie maja wracam na wieś i już się boję co tym razem....
Musze odkopać mój wątek.....
Obrazek



Mico (*)

wilber

Avatar użytkownika
 
Posty: 1066
Od: Pt lis 05, 2010 22:47

Post » Wto lip 10, 2018 22:52 Re: Szóstka... I kolejny :/

No to odkopałam :?
Dzisiaj przywiozłam kolejnego, licząc z Przemocą Domową, to w sumie ten tu będzie dziewiątym kotem, który się załapał na transport z tej wsi.
Wiek między sześć a osiem tygodni, oczka jeszcze niebieskie. Brudny, śmierdzący, obs*any szkielecik. Docelowo w jakże wyrafinowanym kolorze : krówka, normalnie takiego jeszcze nie miałam. Obecnie w interesującym wybarwieniu biel z rudawym brązem.
Oswojona miziasta słodycz.
Nie wiem jak to ogarnąć, bo mnie teraz nie ma w domu po 14 godzin. Na razie klatkę wcisnęłam do pracowni między ołtarze, ale nie może całą dobę siedzieć tam sama, wozić ją ze sobą :x czy co.
W kościele zrobiłam jej pokoik w barokowym konfesjonale, gdyby wielebny wiedział ..... :twisted: , ale to tak prowizorycznie, bo gramoliła się z pudełka.
Już kurna nigdzie nie chodzę, nie patrzę, to siedział pod sklepem na trasie do kościoła.
Obok dwie kobiety, wychodzę, pytam, czy to ich, skąd się wziął, nie wiadomo, ale pewnie zaraz go coś rozjedzie, jak wczoraj dwa....
No to wróciłam na wieś....
Obrazek



Mico (*)

wilber

Avatar użytkownika
 
Posty: 1066
Od: Pt lis 05, 2010 22:47

Post » Wto lip 10, 2018 23:33 Re: Szóstka... I kolejny :/

Kot miał szczęście, że trafił na Ciebie... Chociaż sytuacji nie zazdroszczę.

Stomachari

 
Posty: 4095
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro lip 11, 2018 9:51 Re: Szóstka... I kolejny :/

Ech... za dobry dom!

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 74396
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro lip 11, 2018 10:25 Re: Szóstka... I kolejny :/

.. i za zdrowie !!!! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 25898
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro lip 11, 2018 23:42 Re: Szóstka... I kolejny :/

Mała przyjechała w pudełku po papryczkach, wiec została Papryczką - Pepi.
Pepi jest chodzącą słodyczą, ledwo drepta, ale na widok człowieka włącza motorek i ugniatanie.
Mam z nią problem, to znaczy cholernie trudno jest mi ogarnąć teraz piątego kota, ze względu na moje kocie wariaty do chaty wziąć jej nie mogę, kilka miesięcy temu wzięłam Koko, za duże tempo w ilości nowych kotów dla moich.
Myślałam, że ostatecznie posiedzi w pracowni, przychodzi tam teraz znajoma z którą się umówiłam na zrobienie przez nią pewnego etapu prac, myślałam, ze mała nie będzie sama. Niestety po dzisiejszym dniu jest jasne, ze znajoma niezbyt toleruje koty, rzekomo mała wychodziła przez pręty klatki i łaziła po pracowni, przeszkadzając w pracy.
W pierwszej chwili uwierzyłam, poprosiłam, żeby w takim razie zamknęła ja w transporterze, mam taki duży składany w pracowni. Po powrocie obejrzałam klatkę i na moje oko nie ma szans, żeby wyszła przez pręty, jest maleńka, ale to kurna nie chomik.
Wobec tego Pepi będzie musiała ze mną jeździć do kościoła, muszę jej tam wygospodarować jakieś miejsce, żeby nie było jej widać. Mogłabym ją jeszcze wstawić do dolnego pomieszczenia w domu, ale to tak naprawdę piwnica, tyle, że z oknem, wilgoć, no i nie może takie maleństwo siedzieć prawie całą dobę same.
Warunki do dupy, ale co zrobić.
Może ktoś by chciał na DT ? Koszty żarcia pokryje.
Tak tylko retorycznie zapytałam.
Nie mam siły wstawić zdjęć....pewnie dopiero w weekend
Cholera czuję jak mi sie siły wyczerpują, pieć lat temu ogólnie dawałam radę bardziej...
Idę ja jeszcze poprzytulać, zanim padnę :201461
To jest naprawdę słodka papryczka.
Obrazek



Mico (*)

wilber

Avatar użytkownika
 
Posty: 1066
Od: Pt lis 05, 2010 22:47

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 29 gości