wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon cze 11, 2018 9:36 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Takie jazdy (zapodziany dowód/miesięczny/karta bankomatowa/NFZ) nieźle potrafią podnieść ciśnienie... dobrze że się tak ulgowo skończyło.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22141
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon cze 11, 2018 9:52 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

zdecydowanie
strasznie dużo roboty jest z zastrzeganiem i wyrabianiem no, no i stres, ze jak jednak zgubiony i ktoś znalazł
doczytałam, że mozna zastrzec dowód w BIK https://www.bik.pl/klienci-indywidualni ... dytowewego
ale go trzeba najpierw mieć, bo trzeba im wysłać skan - macie takie cos zrobione? takie wysyłanie skanu dowodu to mnie jakoś odpycha jednak - ale może to dobre rozwiązanie?
doczytałam też że na polickie szkoda iść, chyba, że wiadomo ze dowód kradziony

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22755
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon cze 11, 2018 10:31 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

przy okazji szukania dowodu zauwazyłam, ze mam jeszcze bardzo dużo całkiem zbędnych rzeczy
i znalazłam 3 karty do biblioteki, jedna pewnie jest moja, druga syna, a trzecia córki - tyle, że sa niepodpisane wiec nie wiadomo która czyja
przed Rodo mówiło sie w bibliotece nazwisko, i własciwie karta była niepotrzebna -ja dużo czytam, wiec nawet nazwiska juz nie musiałam mówić
ale teraz RODO jest i trzeba dowód albo kartę pokazywać, im rzadziej dowód wyciągam tym lepiej - bo właśnie ostatnio w bibliotece wyciągałam i przełożyłam
wiec karty się przydadzą
i ten nadmiar rzeczy tez mi się jakoś bardziej uświadomił

powybierałam poszwy, których nie używam i tak od dawna, i pocięłam na ścierki ( moj szanowny mąż obszył na maszynie coby sie nie strzępiły )
i mam stertę ścierek kuchennych i stertę do podłogi - a juz mi trochę brakowało, a w szafie z pościelą się luźniej zrobiło

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22755
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon cze 11, 2018 11:09 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

kupiłam sobie w szmateksie fajne spodnie lniane (kilka par 8) tak po 1-3 zł, naprawdę je lubię
ale je trzeba prasować za każdym razem
wiec rano szybciutko żelazko podłączyłam do kontaktu , i nastawiłam na len
i ogien, normalnie ogień buchnął z kabla przy wtyczce i palił sie ładnym, duzym płomieniem
ze u mnie duzo drewna jest, bo i podłoga i meble w większości drewniane, to szybko pociągnęłam za kabel, wyłączył sie szczęśliwie i przedstawienie się skończyło
wszystkie koty przyleciały zobaczyć, i jak juz do pracy wychodiłam to jeszcze tam stały i sie gapiły zafascynowane na to miejsce, gdzie ogień buchnął

a to takie dobre żelazko jest :placz: na płycie takie, ze mozna odstawić, białe całe, i z nawilzaczem
i wcale nie jest bardzo stare, moim zdaniem
kupiłam je jak byłam w pierwszej ciąży, coby pieluchy prasować
czyli w sumie jakieś 22 lat temu, może sam kabel da sie wymienić jeszcze

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22755
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon cze 11, 2018 12:15 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

No to miałaś intensywny poranek :strach: . A wg producentów 22-letnie żelazko to już stare bardzo i te nowsze tyle nie "żyją".
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22141
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto cze 12, 2018 6:53 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

22 lata to przecież jeszcze młodość :mrgreen:

mój mąż sie kiepsko zna na naprawach, ale ma popatrzeć
do naprawy zanieść? mogłabym samą tą podstaw zanieść z przewodem, bo żelazko całkiem dobre pewnie jest 8)

żelazko jak nowe, prawie jeszcze na gwarancji, i patrzcie państwo popsuło się :twisted:

kupiłam nową szafkę pod zlew, bo ta co była wcześniej no to raczej juz była w wieku średnim (porównując do żelazka, młodość chyba skończyła zanim ja eis wprowadziłam do tego mieszkania 10 lat temu)
nie zwróciłam uwagi, że ta nowa szafka całkiem pleców nie ma ( ta stara miała plecy z dziurą na rurę)
pięknie poukładałam w szafce stertę czystych ścierek do podłogi, i co tam zaglądam , żeby wziąć ścierkę - to Ryjek na mnie łypie 8) z taką mina jakbym ją podglądała czy coś

bo Ryjek zasadniczo teraz lezy na stercie ścierek, w nowej szafce pod zlewem, i chyba myśli, że to jego nowa kryjówka jest - bo za kazdym razem na mój widok doznaje jakby lekkiego wstrząsu, w sensie jak ja go tak szybko znalazłam, i dlaczego ja łeb wkładam do JEGO kryjówki
a ja tam tez mam płyn do prania, i do mycia naczyń i szczotkę i szufelkę - wiec to chyba jest kiepska kryjówka

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22755
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto cze 12, 2018 20:54 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Byłabym ostrożna z naprawami. Nie wiadomo, dlaczego było tak poważne zwarcie. Czy wina kontaktu w ścianie i co jakiś czas różne sprzęty będą się przez to Wam psuły, czy wina żelazka. A jak żelazka, to czy chodzi o sam kabel, czy elektronikę wewnątrz.
Bo może się okazać po naprawie, że za chwilę będziesz mieć powtórkę z rozrywki, tylko tym razem nie sam kabel się zapali...

A korków nie wysadziło? Powinno było.

Stomachari

 
Posty: 4566
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro cze 13, 2018 7:03 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

nie wysadziło, ani kontaktu nie uszkodziło
coś sie w kablu przetarło, nawet nie żelazka to dotyczy, ale kabla , który jest przy podstawie, tej oddzielnej od żelazka

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22755
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro cze 13, 2018 10:56 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Jeśli macie pewność, że chodzi o sam kabel, to teraz tylko znaleźć kogoś, kto umie kabelki łączyć.

Niedobrze, że korków nie wysadziło. Może warto się przyjrzeć instalacji? Po to one są, że jak jest zwarcie, to powinno je wywalać.

Stomachari

 
Posty: 4566
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro cze 13, 2018 11:00 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

nie było zwarcia
tylko kabel się zapalił, pewnie jakas jego osłonka się zdarła (raczej nikt nie obgryzł -mam nadzieje)

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22755
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro cze 13, 2018 11:15 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Ale nie zapaliłby się, gdyby nie było zwarcia. Osłonka jest nie po to, żeby kabel się nie palił, tylko żeby człowieka prąd nie kopnął. Może zacząć się palić jeśli podniesie się temperatura przewodów. A temperatura podnosi się nie przy zwykłym użytkowaniu, tylko przy zwarciu.

Stomachari

 
Posty: 4566
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro cze 13, 2018 11:33 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

to niech będzie, że zwarcie - ja się nie znam
w kazdym razie kontakt dalej działa zwyczajnie, dwa kontakty
bo najpierw podpięłam żelazko do listwy przepięciowej i nie było łaskawe włączyć nagrzewania , a że do tej l;isty mam podłączony komputer -to stwierdziłam ze spróbuje gdzie indziej jeszcze je podłączyć, bo jak cos z nim nie tak, to jednak lepiej dalej od komputera eksperymentowac ( mam intuicję tygrysa normalnie)

i podłączyłam do takiego starego gniazdka, które działa normalnie i wiele razy tam prasowałam, ale jest nie-unowocześnione tak jak trzeba - nie ma uziemiania
i przy próbach ustawienia potencjometra na len na żelazku, buchnęło ogniem z kabla, pewnie sie nagrzało -ale nie z kontaktu

kontakt działa (jeden i drugi), żelazko nie wiem -bo juz nie sprawdzałam, komputer działa

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22755
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro cze 13, 2018 11:36 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

No to jak nie ma uziemienia, to w sumie pewnie mogło tych korków nie wywalić. Wszystko staje się jasne.
A listwa ma swój bezpiecznik? Jest taka z wyłącznikiem?

Stomachari

 
Posty: 4566
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro cze 13, 2018 11:47 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

ale to ma praktycznie jakiekolwiek znaczenie? ma bezpiecznik, jest z wyłącznikiem, i tez nie wywaliło

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22755
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro cze 13, 2018 11:49 Re: wątek likaoński czyli dwa psy, Sudety i inne futrzaki

Takie tylko, że jeśli listwa była jedną z tych lepszych, to uchroniła Cię przed zwarciem i jest dobrym "testerem", który sprzęt jest bezpieczny, a który nie :)
Nie wywaliło korków ale nie poszedł prąd bo żelazko się nie włączyło - dobrze zrozumiałam?

Stomachari

 
Posty: 4566
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bestol, boguska_t, Google [Bot], KotSib, livy, mogli, Salem 11 i 100 gości