Ta straszna kupa - jak żywić kota

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto mar 13, 2018 10:54 Ta straszna kupa - jak żywić kota

Nieco ponad miesiąc założyłam wątek nie mogąc sobie poradzić z oswajaniem mojej nowoadoptowanej kotki (wtedy Roo, a obecnie przechrzczonej na Lucy). I dostałam rady, i poradziłam sobie! Jest super, poznajemy się i kochamy coraz bardziej.
Przy okazji dostałam porady żywieniowe, z których skorzystać chciałam, ale nie wyszło. W pierwszym rzucie surowa wołowinka została totalnie wzgardzona (podejrzewam, że jako kot żywiony sucha karmą, po prostu nie wiedziała, co z tym zrobić), potem się rozłożyła i po antybiotykach była jeszcze chudsza niż kiedy ją wziełam, więc priorytetem było karmienie czymś co na pewno zje (saszetki z tunczykiem i dodatkami) oraz czyms, co mi sie uda kupic (mieszkam w Birmie, najlepsze suche karmy dostepne to Royal Canin i Hills, serio). Od tej pory zmagamy się - i ona, i ja, i TZ (który dostaje kazdego wieczoru plastyczny opis sytuacji) z koszmarnymi, luźnymi, śmierdzącymi kupami. Mam wrazenie, że właściwie ciągle sprzątam i kupuje nowy żwirek. Było już kolejne odrobaczanie zaoordynowane przez nowa panią weterynarz, probiotyki cały czas brane, ale sytuacja nie ulega zmianie. Dodatkowo Lucy zaczęła się drapać w okolicy pyszczka i karku i zaczełam podejrzewać alergie. (Wiem, że to też mogą być lamblie, zrobię testy niebawem). Oprócz tego ładnie przybiera na wadze, jest aktywna, skoczna i wesoła. Postanowiłam wprowadzić nowe żywienie.

1. Na pierwszy rzut chcę kupić suchą karmę bezzbożową i mam na to szanse z raz w miesiącu, kiedy muszę wyjechać z kraju, akurat ta szansa wypada jutro, według mojego riserczu mogę wybrać spośród następujących:

- polecane na forum:
Orijen 6 ryb
Canagen Scottish Salmon/Free Run Chicken
Taste of the Wild Rocky Cat Formula
- inne, które są dostępne:
Happy Cat Sensitive Grain Free Seefisch http://www.happycat.de/en/cat-food/dry- ... -seefisch/
Happy Cat Sensitive Ente http://www.happycat.de/en/cat-food/dry-food-cat-ente/
Avoderm Natural Salmon&Brown Rice https://www.avodermnatural.com/all-prod ... ce-formula koncepcja kalifornijskiego awokado jakos do mnie nie przemawia, brzmi jak sciema dla millenialsow

Earthborn Wild Sea Catch https://www.earthbornholisticpetfood.co ... -sea-catch
Earthborn Primitive Feline https://www.earthbornholisticpetfood.co ... ive-feline
Proplan Salmon&Rice/Chicken&Rice
Jak wybrać? Czy któreś są generalnie bardziej lubiane od innych? bardziej nielubiane? Muszę od razu kupić spory worek, bo następna szansa za miesiac-póltora.

2. Odstawiam saszetki (nie ma z czego wybierać, jest tylko ten tuńczyk albo Royal Canin), wracam do koncepcji surowizny - tym razem wołowinka została pokochana. Pani weterynarz co prawda straszy kiepską jakością mięsa - rzeczywiście psuje się w tempie zastraszajacym, bo miedzy ubojem, a sklepem nie jest przechowywane w chłodni, nie wiem też, czy jest badane, więc trochę się boję. Na razie jedziemy z wołowina. Jest też kaczka, przepiórki i niekiedy koźlina. Nie ma indyka, królika, z podrobów tylko drobiowe. I właśnie co z tym kurczakiem i salmonellą, dość częste tu u ludzi jest zakażenie salmonella typhi (dur brzuszny), nie udało mi się znaleźć jednoznacznej informacji czy zwierzęta są na nią narażone. Czy podawanie gotowanego kurczaka ma sens? Oprócz tego mam do dyspozycji ryby i owoce morza - krewetki i kalmary. Zaglądałam na fora BARF, natomiast nie wiem ile i czego dawać w sytuacji, kiedy dodatkowo podaję suchą karmę. Jak się za to zabrać? Czy przy dodatkowej suchej karmie suplementy są konieczne?

3. Pewnie najlepszym wyjściem w sytuacji podjrzenia alergii byłaby dieta elimnacyjna (stosowałam na sobie kiedyś) i niepodawanie na razie suchej karmy. Natknęłam się na tym forum na calkiem niedawny wątek ze śliczną wielkooką niebieską koteczką w roli głównej, w którym dokładnie jest opisany proces. W tym momencie jestem w stanie karmić Lucy 3 razy dziennie jednym typem jedzenia, ale w ciągu miesiąca zacznę być nieobecna w domu przez 8 godzin, więc co dalej? I co z faktem, że ona buszuje i je w nocy?

Same pytania, ale jestem gotowa na zmiany. Strasznie chcę, żeby moje życie przestało się kręcić wokół kupy. Lucy chyba też by wolała. :201461 Dziękuję!
[img]http://wstaw.org/w/4OhS/[/img]

Araukaria

Avatar użytkownika
 
Posty: 18
Od: Pt lut 09, 2018 0:07

Post » Wto mar 13, 2018 13:42 Re: Ta straszna kupa - jak żywić kota

Jedna z teorii zakłada, że jeśli kupisz bardzo dobrej jakości suchą karmę (szczególnie mam tu na myśli Orijena), to nie musisz aż tak dużej wagi przykładać do doskonałych proporcji w posiłkach BARFowych.
Z tym że mi się bardziej podobał Orijen Regional Red. I trzymam się zasady, że ryby ani rybne karmy nie powinny stanowić podstawy diety, bo mogą zaburzać gospodarkę Ca:P. Tak więc nawet z owocami morza bym uważała i dodawała je tylko czasem do posiłków, może tak 3 razy w tygodniu?

Pytałam już chyba i kojarzę odpowiedź twierdzącą. Macie zamrażalnik? Jeśli tak, to zamrożenie mięsa przez ok. 2 tyg. wyeliminuje zagrożenie zachorowania salmonellą. Ja bym właśnie tak robiła: kupowała mięso, myła, kroiła na porcje i mroziła z wyprzedzeniem dwu- albo nawet trzytygodniowym. To niestety oznacza konieczność posiadania większego zamrażalnika, ale zmniejszy szanse na zachorowanie na różne choroby (w tym pasożytnicze). Jeśli przemrozisz w -18 st. C przez 3 tyg., to nawet możesz sięgnąć po wieprzowinę bez strachu o chorobę Aujeszkiego (tyle mi wiadomo).

Aha, jeszcze co do probiotyków. Rzadko ale zdarza się u kotów przerost mikroflory jelitowej. Dlatego ja bym probiotyki odstawiła, bo może właśnie do czegoś takiego doszło. Nie mówiąc już o grzybicy jelit - podawanie antybiotyków może powodować różne rodzaje grzybic, jelitowe też. Zrobiłabym teraz posiew na grzyby i bakterie z kału.
Jakie probiotyki były podawane? Ludzkie czy kocie?

Stomachari

 
Posty: 3279
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto mar 13, 2018 15:03 Re: Ta straszna kupa - jak żywić kota

Podoba mi się ta teoria, te proporcje trochę osłabiają, trochę jak życie z ortoreksją. Sprawdzę ten Orijen, a nuż będzie. Właśnie tez czytalam o tych rybach, a Azjaci ewidentnie uwazaja inaczej i mokre jedzenie - puszki i saszetki - japonskie czy tajskie to niemal wylacznie ryby, głównie tunczyk z dodatkami, ew. grilowany kurczak.
Tak, mamy zamrazalnik, dobrze pamietasz:) nawet miejsce w nim zrobilam i niebawem zrobię kolejne czyszczenie. Jedynym zagrozeniem mrozenia sa okazjonalne braki elektrycznosci, przy dłuzszych małe pakunki zaczynaja sie rozmrazać (no ale to tak powyzej 12 godzin), więc myślę, że dopóki będę miała nad tym kontrolę to ok.
Bierze Guardizen - to probiotyk zwierzecy, choc wedlug opakowania dla psow, nie kotów. Zapomnialam, ze bierze tez zel z witaminami (Virbac Nutri-gel plus). Dzięki za tip - zrobię te badania, obok tego na lamblie. Tylko będę się bała przyznać mojej Pani weterynarz, że daję to mięso, no ale to już inna sprawa:)
dzieki!
[img]http://wstaw.org/w/4OhS/[/img]

Araukaria

Avatar użytkownika
 
Posty: 18
Od: Pt lut 09, 2018 0:07

Post » Wto mar 13, 2018 20:44 Re: Ta straszna kupa - jak żywić kota

Domyślam się, że ten żel z witaminami to tylko okresowo - na czas rekonwalescencji kotki. Podpowiem jednak na wszelki wypadek, że na stałe witamin nie powinno się podawać kotu (ludziom też), bo przedawkowanie witamin jest dużo groźniejsze niż niedobory (nie liczę tu przypadków takich jak całoroczne niedobory wit. D u osób, które nie są w stanie jej syntetyzować itp.)

Araukaria pisze:puszki i saszetki - japonskie czy tajskie to niemal wylacznie ryby, głównie tunczyk z dodatkami

A które dokładnie masz na myśli? Bo np. Cosma to niemal wyłącznie karmy uzupełniające, nie mogą stanowić podstawy diety.
Ponadto różni producenci różne rzeczy pakują do karm, co nie znaczy, że wszystkie one są tak samo zdrowe ;) Podejrzewam nawet, iż wspomniane przez Ciebie karmy japońskie i tajskie bazują na diecie ludzi w Japonii czy Tajlandii, ale niekoniecznie producent brał pod uwagę dietę zdrową dla kota.
Inna sprawa, że koty wywodzące się z terenów morskich, żywiące się od stuleci inaczej niż koty genetycznie bardziej podobne do żbika, którego podstawą diety są gryzonie a także ptaki, mogą być inaczej przystosowane (mogą a nie muszą - nie wiem, czy istnieją jakieś badania w tym kierunku).
Najlepiej byłoby - moim zdaniem - zrobić teraz badania krwi kotce (albo jak troszkę dojdzie do siebie, żeby wyniki były miarodajne): morfologia, biochemia, pełen jonogram poszerzony o żelazo, a potem po kilku miesiącach na konkretnej diecie (powiedzmy po 3 miesiącach) powtórzyć badania. I zobaczyć, jak to jest z Ca i P :) Bo może ona będzie mogła dostawać dużo ryb.

Stomachari

 
Posty: 3279
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro mar 14, 2018 4:30 Re: Ta straszna kupa - jak żywić kota

Ewidentnie produkowanie się na forum (plus może ta wołowina) maja właściwości terapeutyczne - kupa o poranku zdecydowanie bardziej zwarta. Taka radość!
Tak, witaminy nie na stałe, tylko na czas rekonwalecencji.
Cosmy nie znam/nie widziałam. Tych, o których mówię nie ma na zooplusie. To Nekko (to chyba nie jest japońskie, tylko masę in Thailand) np. takie https://www.kohepets.com.sg/nekko-tuna- ... t-food-70g, one generalnie wszystkie są na bazie tuńczyka z dodatkiem. Podobne robi Ostech (tez tajski). Co o nich sądzisz? Lucy je absolutnie uwielbia...
Zupełnie nie pomyślałam o kotach z terenów morskich:) ale np. taka Tajlandia ma przecież masę kotów niemorskich z głębokiego interioru. Myśle, ze to jedzenie to raczej kwestia kulturowa niż rzeczywista odpowiedz na potrzeby kotów lokalnych.
Pewnie masz racje z tymi badaniami - tylko na razie staram się ograniczać ilość zabiegów na niej - teraz leczymy swierzba, w międzyczasie szczepienie i kot znosi to dość biernie (zabiegi), ale potem zamyka się w sobie. Może po prostu poproszę o pobranie krwi przy okazji sterylizacji, jak i tak nie będzie kojarzyć?
[img]http://wstaw.org/w/4OhS/[/img]

Araukaria

Avatar użytkownika
 
Posty: 18
Od: Pt lut 09, 2018 0:07

Post » Śro mar 14, 2018 18:55 Re: Ta straszna kupa - jak żywić kota

Araukaria pisze: [..] Może po prostu poproszę o pobranie krwi przy okazji sterylizacji, jak i tak nie będzie kojarzyć?
Nie rób tego, to bardzo niebezpieczne. Krew nie jest substancją nieskończenie obfitą :wink: a kot na pewno i tak trochę jej straci podczas zabiegu. Albo jakichś komplikacji po zabiegu (tfu, tfu, ale zawsze się trzeba z tym liczyć). Środki anestetyczne powodują spadek ciśnienia i słabsze dotlenienie narządów, dodaj do tego ewentualny ubytek krwi z pobrania i nieszczęście gotowe.
Poza tym po zabiegu jej organizm będzie miał do wykonania ogromną pracę: wygojenie naruszonych tkanek. Nie powinno się do tego dokładać drugiej ciężkiej pracy: odbudowania utraconej objętości krwi.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 18319
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Śro mar 14, 2018 20:08 Re: Ta straszna kupa - jak żywić kota

Wołowina ma działanie zatwardzające. Sprawdza się bardzo dobrze przy stabilizacji wielu problemów jelitowych. Naturalne i przebogate źródło witamin i mikroelementów to żółtko jajka kurzego (surowe, białka podawać kotom nie wolno). Skorupka jajka musi być oczywiście dokładnie umyta przed rozbiciem i podaniem kotu.

Agnieszka2009

 
Posty: 425
Od: Sob sty 10, 2009 16:57

Post » Czw mar 15, 2018 13:14 Re: Ta straszna kupa - jak żywić kota

Araukaria pisze:Ewidentnie produkowanie się na forum (plus może ta wołowina) maja właściwości terapeutyczne - kupa o poranku zdecydowanie bardziej zwarta. Taka radość!

O tak, takie pisanie ma bardzo terapeutyczne działanie, podobnie jak wizyta u weterynarza. Pokazujesz chore kocie oko, wet robi wymaz, i jeszcze zanim przyjdą wyniki, oko jest już zdrowe a Ty wiesz, że wyrzuciłaś pieniądze w błoto ;)

Araukaria pisze:To Nekko (to chyba nie jest japońskie, tylko masę in Thailand) np. takie https://www.kohepets.com.sg/nekko-tuna- ... t-food-70g, one generalnie wszystkie są na bazie tuńczyka z dodatkiem. Podobne robi Ostech (tez tajski). Co o nich sądzisz? Lucy je absolutnie uwielbia...

Nie znalazłam wypisanej zawartości wapnia i fosforu. Wpisałam w wyszukiwarkę (bo może inny sklep ma podaną zawartość) i znalazłam taką stronę: https://www.thaitrade.com/store/food_in ... 48-3003540
Tu co prawda jest zdjęcie tyłu saszetki, ale po powiększeniu robi się niewyraźne i nie mogę nic odczytać.
W każdym razie smak: "tuńczyk z roztopionym serem" mnie akurat sugeruje, że firma nie jest bardzo profesjonalna... No i na stronie podanej przez Ciebie wypisano w składzie: "Enhancer" co słownik tłumaczy na: "polepszacz", "wzmacniacz". Po co wzmacniacz smaku w saszetkach dla kota? Ja jestem sceptyczna...

Araukaria pisze:Może po prostu poproszę o pobranie krwi przy okazji sterylizacji, jak i tak nie będzie kojarzyć?

A nie lepiej zrobić badania przed sterylką? Żeby wiedzieć na pewno, że kot jest w dostatecznie dobrej kondycji, że może iść na zabieg? :)

Stomachari

 
Posty: 3279
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Kamilamm, Monika_Wolska i 98 gości

cron