Hodowle-złe doświadczenia

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto lut 13, 2018 15:25 Re: Hodowle-złe doświadczenia

Borze zielony...... :roll:
A jak, casica, myślisz? Można wykorzystywać w hodowli koty z wadami, czy nie można? Tak na chłopski rozum?
Odpowiedź znasz i bez czytania regulaminu :) Więc nie wiem czemu tak drążysz ten temat.

A wracając do meritum, nie wiem czemu wszyscy rzucili się na tego hodowcę za jednego domniemanego SMSa.
Zachował się fair i nie oszukał nikogo.
Wątek jest tylko o czyjejś urażonej dumie, i tyle. Tylko pytanie po co marnować czas na zakładanie wątku?
Nie lepiej poszukać sobie w spokoju kociaka gdzie indziej?
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4051
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto lut 13, 2018 15:31 Re: Hodowle-złe doświadczenia

milva b pisze:(...)
Jak napisała Kazia, każdy ma prawo wyceniać swojego kociaka na tyle ile chce :) Ale najłatwiej postronnym krzyczeć, że kociaka ma zaoferować taniej.
A zaraz ktoś się odezwie, że ma dać za darmo. :ryk: :ryk: :ryk: (...)

I na koniec. By to wyjaśnić. Tak uważam, że w dobrym tonie byłoby zaproponować niższą cenę. Skoro przykładowo kociak miał pójść za 2 tysiące, ale kociak bez wad. Pojawił się zez. Hodowca raczej nie sprzeda go jako pełnowartościowego. No chyba, zę jednak sprzeda, nie znam się. Dla mnie w dobrym tonie, byłoby zaproponować w związku z tym niższą cenę, taką jaką hodowca szacowałby, że sprzeda kociaka z wadą komuś innemu, w pierwszej kolejności rezerwującemu. Widzisz w tym coś dziwnego? Bez wady sprzedaje za 2 tysiaki, z wadą za 1500, proponuje więc tą ostatnią cenę rezerwującemu. Co w tym niewłaściwego widzisz i to na tyle, żeby tu pisać, ze zaraz za darmo każą oddawać? Przecież kot pełnowartościowy ma inną cenę niż kot z wadami :roll: No chyba, ze ktoś liczy na naiwnego jelenia, który zapłaci za wadliwego tyle co inni za pełnowartościowe. No ale zwykle to chyba bywają dwie rożne ceny. A hodowca znając rynek sam te ceny ustala. I w tym wymiarze to podałam, jako jedno z możliwych rozwiązań. Nie jako konieczność hodowcy, ale że zwyczajnie mógł obniżyć cenę, skoro kociak ma wadę. Mógł, nie musiał. Tu hodowca zaproponowała rezygnacje z rezerwacji, kupujący z niej skorzystał i za to w nagrodę dostał brzydkiego sms'a :roll: No piękne zachowanie hodowcy, nie ma co :roll:
Jestem w opozycji do ... opozycji :D

pwpw

 
Posty: 6355
Od: Wto mar 08, 2011 20:10

Post » Wto lut 13, 2018 15:34 Re: Hodowle-złe doświadczenia

milva b pisze:Borze zielony...... :roll:
A jak, casica, myślisz? Można wykorzystywać w hodowli koty z wadami, czy nie można? Tak na chłopski rozum?
Odpowiedź znasz i bez czytania regulaminu :) Więc nie wiem czemu tak drążysz ten temat.

Czyli to są jednak wady :?
Oczywiście, że znam odpowiedź, ale chciałam to zobaczyć i zobaczyłam. Niespecjalnie to budujące, moim zdaniem oczywiście.
milva b pisze:A wracając do meritum, nie wiem czemu wszyscy rzucili się na tego hodowcę za jednego domniemanego SMSa.
Zachował się fair i nie oszukał nikogo.
Wątek jest tylko o czyjejś urażonej dumie, i tyle. Tylko pytanie po co marnować czas na zakładanie wątku?
Nie lepiej poszukać sobie w spokoju kociaka gdzie indziej?

Nie, ja tam się na hodowcę nie rzucam.
Jeśli prawdą jest to, co autor wątku napisał w pierwszym poście (a czemu miałabym zakladać z góry, że to kłamstwo), to dziwna mi się wydaje postawa hodowcy.
Informuje, że kot ma zeza i oferuje zwrot zaliczki. Ok, nie mam żadnych zastrzeżeń. Nie proponuje obniżenia ceny. Ok, ma prawo.
Ale skoro ma świadomość, że kot jest z wadą, to nie rozumiem czemu niedoszły nabywca ma zakaz rezerwacji innego kota?
Dla mnie normalne by było stwierdzenie - może z następnego miotu?
Ostatnio edytowano Wto lut 13, 2018 15:35 przez casica, łącznie edytowano 1 raz
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 48930
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto lut 13, 2018 15:35 Re: Hodowle-złe doświadczenia

pwpw, Nadal teoretyzujesz :) Bo nie wiemy jaka była rozmowa między hodowcą a zainteresowanym i nie wiemy dlaczego, jeśli w ogóle, SMS został wysłany.
Tobie rzecz jasna nigdy w życiu nie puściły nerwy. ;)

A wracając do ceny, mogę mówić sama za siebie. Za moją kotkę z białym paluszkiem jej nie opuściłam. I było to znacznie więcej niż 2000 złotych bo to była i nadal jest kotka na prawdę piękna. Biały palec nie ujmuje nic z jej wartości.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4051
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto lut 13, 2018 15:36 Re: Hodowle-złe doświadczenia

casica pisze:Ale skoro ma świadomość, że kot jest z wadą, to nie rozumiem czemu niedoszły nabywca ma zakaz rezerwacji innego kota?
Dla mnie normalne by było stwierdzenie - może z następnego mitu?

A może postawa zainteresowanego wymusiła taką reakcję na hodowcy? Spróbuj choć raz spojrzeć na sprawę z tej strony. :)
Ja nie zaoferowałam innej kotki ludziom, którzy nie chcieli kotki z białym paluszkiem, bo wydało mi się śmieszne, że aż tak ich to odstręczyło.
Biały palec jest ledwo widoczny na karmelowo-liliowej pręgowanej kotce i trzeba się bardzo dobrze przyjrzeć by go zobaczyć ;)
I nie, nie jest to wada. Od razu mówię :) Syjamy mogą mieć dodatek białego :D
Ostatnio edytowano Wto lut 13, 2018 15:39 przez milva b, łącznie edytowano 1 raz
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4051
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto lut 13, 2018 15:39 Re: Hodowle-złe doświadczenia

milva b pisze:A wracając do ceny, mogę mówić sama za siebie. Za moją kotkę z białym paluszkiem jej nie opuściłam. I było to znacznie więcej niż 2000 złotych bo to była i nadal jest kotka na prawdę piękna. Biały palec nie ujmuje nic z jej wartości.

Tego białego paluszka, to nie rozumiem. Tzn co komu przeszkadza biały paluszek?
U kartuza to by była faktycznie wada (tak jak np widoczne w niebieskim futerku pręgi), nie wiem jak u Ciebie, tzn w Twojej rasie bo nie mam o niej pojęcia
milva b pisze:
casica pisze:Ale skoro ma świadomość, że kot jest z wadą, to nie rozumiem czemu niedoszły nabywca ma zakaz rezerwacji innego kota?
Dla mnie normalne by było stwierdzenie - może z następnego mitu?

A może postawa zainteresowanego wymusiła taką reakcję na hodowcy? Spróbuj choć raz spojrzeć na sprawę z tej strony. :)

Może, ale z postu to nie wynika. Dyskusja zupełnie teoretyczna, więc przyjmuję za prawdziwe stwierdzenie zawarte w poście.
Nie umiem spojrzeć z drugiej strony bo nie byłam, nie jestem i nie będę hodowcą.

edit:
Biały palec jest ledwo widoczny na karmelowo-liliowej pręgowanej kotce i trzeba się bardzo dobrze przyjrzeć by go zobaczyć ;)

Tzn wg zasad to jest wada czy nie?
Ostatnio edytowano Wto lut 13, 2018 15:40 przez casica, łącznie edytowano 1 raz
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 48930
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto lut 13, 2018 15:39 Re: Hodowle-złe doświadczenia

milva b pisze:(...)
A wracając do meritum, nie wiem czemu wszyscy rzucili się na tego hodowcę za jednego domniemanego SMSa.
Zachował się fair i nie oszukał nikogo.
Wątek jest tylko o czyjejś urażonej dumie, i tyle. Tylko pytanie po co marnować czas na zakładanie wątku?
Nie lepiej poszukać sobie w spokoju kociaka gdzie indziej?

Aha czyli sms jest domniemany, gdy chodzi o ocenę zachowania hodowcy, ale jak piszesz o urażonej dumie, to już sms istniał, czy nie istniał? Raz jest, raz go i ma? :ryk:
Ehhh wyraźnie widać w pierwszym poście, ze właśnie ten sms jest przyczyną założenia wątku, nie jakaś duma, to wtórne. I gdyby była świeżakiem, też pewnie taki watek bym założyła... Nie wiedząc za co mi się tak oberwało :roll:
Powodem tego wątku nie jest nic innego, tylko to, ze hodowca najpierw proponuje rezygnacje, z czym autor wątku się zgadza, a później dostaje brzydkiego sms'a. W analogicznej sytuacji też byś tak postąpiła? Zaproponowała rezerwującemu rezygnację, zwróciła zaliczkę, ok, a później wysłała mu tak czy inaczej wiadomość, ze już u Ciebie nie ma czego szukać? No jak Ty byś postąpiła? A jakby Ciebie ktoś tak potraktował, jak byś się poczuła?
Jestem w opozycji do ... opozycji :D

pwpw

 
Posty: 6355
Od: Wto mar 08, 2011 20:10

Post » Wto lut 13, 2018 15:41 Re: Hodowle-złe doświadczenia

casica pisze:Nie umiem spojrzeć z drugiej strony bo nie byłam, nie jestem i nie będę hodowcą.

A widzisz, a ja jestem :) Od lat 13 już i mam dość duże doświadczenie z potencjalnymi nabywcami :)
Peeeełen przekrój postaw i zachowań ludzi..... :roll:

casica pisze:
Biały palec jest ledwo widoczny na karmelowo-liliowej pręgowanej kotce i trzeba się bardzo dobrze przyjrzeć by go zobaczyć ;)

Tzn wg zasad to jest wada czy nie?

Nie, nie jest. Dopisałam już edit powyżej bo wiedziałam, że o to zapytasz :)
Ostatnio edytowano Wto lut 13, 2018 15:42 przez milva b, łącznie edytowano 1 raz
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4051
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto lut 13, 2018 15:41 Re: Hodowle-złe doświadczenia

milva b pisze:pwpw, Nadal teoretyzujesz :) Bo nie wiemy jaka była rozmowa między hodowcą a zainteresowanym i nie wiemy dlaczego, jeśli w ogóle, SMS został wysłany.
Tobie rzecz jasna nigdy w życiu nie puściły nerwy. ;)

A wracając do ceny, mogę mówić sama za siebie. Za moją kotkę z białym paluszkiem jej nie opuściłam. I było to znacznie więcej niż 2000 złotych bo to była i nadal jest kotka na prawdę piękna. Biały palec nie ujmuje nic z jej wartości.

A kto tu nie teoretyzuje? Ty może nie? Wiesz czegoś, czego my nie wiemy? Masz inne dane?
Jestem w opozycji do ... opozycji :D

pwpw

 
Posty: 6355
Od: Wto mar 08, 2011 20:10

Post » Wto lut 13, 2018 15:43 Re: Hodowle-złe doświadczenia

milva b pisze:
casica pisze:Nie umiem spojrzeć z drugiej strony bo nie byłam, nie jestem i nie będę hodowcą.

A widzisz, a ja jestem :) Od lat 13 już i mam dość duże doświadczenie z potencjalnymi nabywcami :)
Peeeełen przekrój postaw i zachowań ludzi..... :roll:

Tu akurat mnie nie zaskoczysz, przy adopcjach dachowców wybór idiotów jest zapewnie równie duży :evil:
Pomijając fakt, że zdarzało mi się odmówić na zasadzie "bo nie". I mało mnie interesują opinie, że jestem nawiedzoną idiotką i podobne :)
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 48930
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto lut 13, 2018 15:46 Re: Hodowle-złe doświadczenia

Pwpw,
Ja się nie rzucam jak wściekła na hodowcę, który nie może się tutaj obronić :) A bardzo bym chciała poznać jego relację. Relacje jednostronne mają to do siebie, że dają ciut skrzywiony obraz całej sytuacji.

casica pisze:
milva b pisze:
casica pisze:Nie umiem spojrzeć z drugiej strony bo nie byłam, nie jestem i nie będę hodowcą.

A widzisz, a ja jestem :) Od lat 13 już i mam dość duże doświadczenie z potencjalnymi nabywcami :)
Peeeełen przekrój postaw i zachowań ludzi..... :roll:

Tu akurat mnie nie zaskoczysz, przy adopcjach dachowców wybór idiotów jest zapewnie równie duży :evil:
Pomijając fakt, że zdarzało mi się odmówić na zasadzie "bo nie". I mało mnie interesują opinie, że jestem nawiedzoną idiotką i podobne :)


No i widzisz? Jednak możesz się trochę wczuć w postawę hodowcy. :) Może nic nie stało się bez przyczyny?
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4051
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto lut 13, 2018 15:52 Re: Hodowle-złe doświadczenia

milva b pisze:Pwpw,
Ja się nie rzucam jak wściekła na hodowcę, który nie może się tutaj obronić :) A bardzo bym chciała poznać jego relację. Relacje jednostronne mają to do siebie, że dają ciut skrzywiony obraz całej sytuacji.

casica pisze:
milva b pisze:
casica pisze:Nie umiem spojrzeć z drugiej strony bo nie byłam, nie jestem i nie będę hodowcą.

A widzisz, a ja jestem :) Od lat 13 już i mam dość duże doświadczenie z potencjalnymi nabywcami :)
Peeeełen przekrój postaw i zachowań ludzi..... :roll:

Tu akurat mnie nie zaskoczysz, przy adopcjach dachowców wybór idiotów jest zapewnie równie duży :evil:
Pomijając fakt, że zdarzało mi się odmówić na zasadzie "bo nie". I mało mnie interesują opinie, że jestem nawiedzoną idiotką i podobne :)


No i widzisz? Jednak możesz się trochę wczuć w postawę hodowcy. :) Może nic nie stało się bez przyczyny?

Może. Ale na potrzeby dyskusji zakładam, że tak było jak opisano :)
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 48930
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto lut 13, 2018 15:56 Re: Hodowle-złe doświadczenia

milva b pisze:Pwpw,
Ja się nie rzucam jak wściekła na hodowcę, który nie może się tutaj obronić :) A bardzo bym chciała poznać jego relację. Relacje jednostronne mają to do siebie, że dają ciut skrzywiony obraz całej sytuacji. (...)

Jakbyś nie zauważyła, to ja też na hodowce się jak wściekła nie rzucam 8O Napisałam wprost, ze był w porządku do czasu tego feralnego sms'a. I po co mu obrona, skoro jest tu anonimowy? Oceniamy hipotetyczną sytuacje, póki obie strony są tu anonimowe, zarówno kupujący, jak i sprzedający, co do tego nikt tu chyba raczej nie ma wątpliwości i teraz tak. Ja wierzę Aston'owi, bo nie wiem czemu miałabym mu nie wierzyć. Rożni są też sprzedający, nie tylko nabywający :roll:
Ty zdążyłaś już mu przypisać kłótnie z hodowca, które zataił, a nawet to, ze kociak nie ma zeza, bo jego zdjęcia Aston tu nie zamieścił 8O Napisałaś to kilka postów wcześniej :roll: Wszytko, byle bronić hodowcy :roll: I to mnie burzy...
Więc pytanie pomocnicze... Masz zarezerwowanego kociaka, wpłacona zaliczka, rodzi się i jest ok, przed wydaniem do domku pojawia się zez, jak postępujesz? Odpowiedz...
Jestem w opozycji do ... opozycji :D

pwpw

 
Posty: 6355
Od: Wto mar 08, 2011 20:10

Post » Wto lut 13, 2018 15:58 Re: Hodowle-złe doświadczenia

Zawsze wierzysz ślepo wszystkim nowym użytkownikom forum? Ja nie :)
Zawsze bierzesz stronę w jakiejś sprawie wiedząc o niej tyle co nic?
Ja nie atakowałam tutaj nikogo, starałam się zwrócić wszystkim uwagę, że cały czas roztrząsacie coś czego do końca nie możecie być pewni.
Hodowcę ukrzyżowaliście praktycznie za SMSa :ryk:


Nie będę odpowiadać na takie prymitywne zaczepki z twojej strony :) Ewidentnie masz coś do mnie personalnie a w ogóle mnie nie znasz :)
Nic nie muszę udowadniać ani tłumaczyć. A tym bardziej opowiadać się komuś na forum, za ile i jakiego kociaka bym sprzedała w takich a nie innych okolicznościach :)
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4051
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto lut 13, 2018 16:03 Re: Hodowle-złe doświadczenia

Bo to ten sms jest problemem tu. I nie nie jesteś bezstronna, nawet zasugerowałaś, zę kotek nie ma zeza :roll:
Jestem w opozycji do ... opozycji :D

pwpw

 
Posty: 6355
Od: Wto mar 08, 2011 20:10

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], binosek, Dominka1, Dualishe, Edyta45, FuterNiemyty, Google [Bot], IrenaIka2, KULAK, lolav, Majestic-12 [Bot], ritaSr, Sarah DeMonique, Stosik i 89 gości