Jeżowa norka Alienorka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lut 01, 2018 18:52 Re: Zmarznięta norka Alienorka

trzymiemy
Obrazek

Kinnia

 
Posty: 8285
Od: Nie sie 19, 2012 21:12

Post » Czw lut 01, 2018 21:35 Re: Zmarznięta norka Alienorka

morelowa pisze:Znaczy co? nie miał testu zrobionego? 8O i je sobie ten vetoryl tak na wszelki wypadek? Przecież on rozwala nadnercza.

Jeśli ma Cushinga to przysadkowego. Wysoki kortyzol jest nie tylko przy c. Przed rozpoczęciem podawania powinien mieć próbę hamowania czyms tam, czego nie zrobili. Rączki mnie byli opadli.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 21835
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw lut 01, 2018 21:59 Re: Zmarznięta norka Alienorka

...deksametazonem..
Drogi , w każdym razie u kota :(
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 13892
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt lut 02, 2018 9:42 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Teraz i tak pozamiatane. Jedyne co można zrobić to badanie poziomu przed podaniem vetorylu o tej godzinie kiedy powinien dostać. Nawet tańsze niż tamto. Tylko kuffa może ja niepotrzebnie nas oboje katuję? No mnie bardziej (wstawianie przed 7ą rano świątek, piątek i niedziela), bo Hesio łykanie kapsułki w masełku chwali sobie bardzo. I jeszcze bardziej przytył :( i muszę go zacząć odchudzać delikatnie. Ale brzucha cushingowego nie posiada.
I wczoraj okazało się, że przy odpowiednim pokarmie (serce wołowe) kawały mogą być duże, bo wpierdzielają (prócz naczelnych fusytek czyli Kotori, Rukii i Fionki) kawałki wielkości mojego kciuka. Nawet z tłuszczem, który zwykle kłuje w ząbki. Warkoty były i inne histerie, że takie dobro moje, nikomu nie oddam 8O . Czyli jak w sobotę będę na targu znów im kupię - 5 zł/kg to dobra cena, dodatkowo mają krew czyli kind of suplement, a kroi się to-to nieźle. Lepiej niż pręgę bez kości w cenie ok.8-10 zł/kg.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 21835
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pt lut 02, 2018 10:48 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Masz dobre dojścia do mięska :placz: Też lubię serca wołowe kupować tylko u nas drugie tyle kosztują. Są konkretne i ścisłe, dobre do dzielenia. Choć u mnie nie każdy zwierzak je. Domowy czy dziczkowy.
Spokojnego dzionka :201461
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47208
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 18 >>

Post » Pt lut 02, 2018 12:48 Re: Zmarznięta norka Alienorka

ASK@ pisze:Masz dobre dojścia do mięska :placz: Też lubię serca wołowe kupować tylko u nas drugie tyle kosztują. Są konkretne i ścisłe, dobre do dzielenia. Choć u mnie nie każdy zwierzak je. Domowy czy dziczkowy.
Spokojnego dzionka :201461

2 strony temu zamieściłam zdjęcie targu w Będzinie, gdzie je kupuję (te budki z brązowym dachem w prawym dolnym rogu) - spory jest, to i ceny niższe.
U mnie na początku nie były szczególnie popularne wśród kotów, ale miksowane zjadały. Głównie dla psów szło. A wczoraj wieczorem jak się rzuciły, to uwierzyć nie mogłam.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 21835
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pt lut 02, 2018 20:02 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Takie wołowe serduszko to ja sama bym zjadła :oops:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 17819
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pt lut 02, 2018 22:25 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Serca oprócz krwi mają bardzo dużo witamin z grupy B - znacznie więcej niż mięso (mają też nieco więcej fosforu - pręga 174mg na 100g, serce - 214 mg/100g) i to jest przede wszystkim mięsień o takiej budowie jak inne mięśnie (czyli mięso) a nie podroby typu nerki czy wątroba, także rarytas (niejednego białaczkowca serca wołowe mocno podciągały w ciężkich chwilach).
Mokatku... Norbisiu... Magnoleńko... [*] [*] [*]
Obrazek
Obrazek

gpolomska

 
Posty: 3970
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34

Post » Nie lut 04, 2018 23:38 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Serc nie było, wzięłam rosół, pręgę i policzki wołowe (także dla mnie). Sobota była ciężka dla wszystkich bo byłam mało mobilna, dziś ciut wychodziłam więc też nie było super, ale dało radę. I przeszłam na krojenie w 3 grubościach - drobno dla 3 fusytek, grubiej dla reszty, najgrubiej dla psa. Szybciej idzie, mniej ptactwa ozdobnego (w sumie zero, bo do gryzienia się muszą przyłożyć co spowalnia wsuwanie) więc zamierzam kontynuować.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 21835
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon lut 05, 2018 0:28 Re: Zmarznięta norka Alienorka

A próbowałaś kiedyś mielić z sitkiem typu szarpak? To takie sitko z trzema wielkimi dziurami. Na targu napewno kupisz.

Lidka

 
Posty: 16216
Od: Wto lut 03, 2004 8:57
Lokalizacja: Katowice

Post » Pon lut 05, 2018 9:16 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Lidka pisze:A próbowałaś kiedyś mielić z sitkiem typu szarpak? To takie sitko z trzema wielkimi dziurami. Na targu napewno kupisz.

Nie mam (jeszcze) maszynki do mięsa, więc nie. Ale kupię - od razu elektryczną, bo do ręcznej nabożeństwa nie mam.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 21835
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro lut 07, 2018 19:55 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Jutro idę na Padmavaat do kina :D (https://www.youtube.com/watch?v=8YaF2m7hCx0) .
Towarzystwo ma się nieźle, a Hesio cieszy się niezmiernie śniegiem (w odróżnieniu ode mnie).
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 21835
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro lut 07, 2018 20:04 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Baw się dobrze :-) śnieg... brrr... u mnie Justa też się nim cieszy - koniec zadowolonych (koty mają w poważaniu - chodzą po nim po balkonie jakby go nie było).
Mokatku... Norbisiu... Magnoleńko... [*] [*] [*]
Obrazek
Obrazek

gpolomska

 
Posty: 3970
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34

Post » Wto lut 13, 2018 13:44 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Byłam, było fajnie, film mi sie podobał. W piątek zrobiło się fatalnie wieczorem - przespałam zwinięta w kłebek 12h z krótkimi przerwami na siku Hesia i rzucenie towarzystwu suchego. Potem było powoli lepiej, ale dziś skończyło się rumakowanie - jutro do lekarza idę, bo ledwo żyję z przeziębienia.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 21835
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto lut 13, 2018 19:07 Re: Zmarznięta norka Alienorka

Idź i to koniecznie. Nie zwlekaj. Teraz paskuda panuje. Sama się przekonałam.
Kciuki za zdrówko :ok:
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 47208
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 18 >>

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: 88Iwona, Alama, asiamaj22, Bestol, filemonka2013, Muireade, pitupatuplanka, Sylwka i 91 gości