Kot ze schroniska. Problemy żywieniowe?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw paź 12, 2017 14:12 Re: Kot ze schroniska. Problemy żywieniowe?

monikah pisze:Co do reszty - totalną BZDURĄ jest polecanie suchej karmy składającej się z kleiku kukurydzianego, kleiku pszennego, pulpy buraczanej i oleju sojowego kociakowi z biegunką niewiadomego pochodzenia.

Nie sposób się z Tobą nie zgodzić :D Ładowanie w kota samych węglowodanów, które są idealną pożywką dla bakterii, do tego karmienie karmą bez grama mięsa w środku, gdy organizm potrzebuje porządnej dawki białka i tłuszczy, to totalna głupota.

A wracając jeszcze do typowo zwierzęcych probiotyków, ten się bardzo dobrze sprawdza u kotów:

https://www.kuchniapupila.pl/pies/zdrow ... p496370118
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 3674
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw paź 12, 2017 14:26 Re: Kot ze schroniska. Problemy żywieniowe?

milva b - a jak ze smakowitością tego probiotyku, który polecasz? Właśnie kończy mi się Bioprotect i mam ochotę wypróbować inny. Pełna łyżeczka tego preparatu na jedną dawkę to może być problem u moich kotów, jeżeli jest niesmaczny

Alija

Avatar użytkownika
 
Posty: 1887
Od: Czw maja 19, 2016 6:12
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 12, 2017 14:42 Re: Kot ze schroniska. Problemy żywieniowe?

Zupełnie jest bez smaku. Dawałam to tylko jednemu kotu, dość wybrednemu. Po wymieszaniu z puszką (Feringa czy Granata Pet) zjadał bez mrugnięcia okiem.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 3674
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw paź 12, 2017 14:54 Re: Kot ze schroniska. Problemy żywieniowe?

Ok, dziękuję :201494

Alija

Avatar użytkownika
 
Posty: 1887
Od: Czw maja 19, 2016 6:12
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 12, 2017 19:42 Re: Kot ze schroniska. Problemy żywieniowe?

milva b pisze:
monikah pisze:Co do reszty - totalną BZDURĄ jest polecanie suchej karmy składającej się z kleiku kukurydzianego, kleiku pszennego, pulpy buraczanej i oleju sojowego kociakowi z biegunką niewiadomego pochodzenia.

Nie sposób się z Tobą nie zgodzić :D Ładowanie w kota samych węglowodanów, które są idealną pożywką dla bakterii, do tego karmienie karmą bez grama mięsa w środku, gdy organizm potrzebuje porządnej dawki białka i tłuszczy, to totalna głupota.



Moze i jestem głupia :D Ale mi to nie przeszkadza doputy dopuki moim kotom pomaga :P
Nie jedza surowej wolowiny, wiec innej opcji zywienia przy biegunce nie widze.

FarciKot

Avatar użytkownika
 
Posty: 953
Od: Czw sie 04, 2016 18:15
Lokalizacja: Warmia

Post » Nie paź 15, 2017 11:28 Re: Kot ze schroniska. Problemy żywieniowe?

To znów ja :) Byliśmy u weta. Przede wszystkim dostaliśmy środek na wytępienie świerzba, ponieważ ma bardzo zanieczyszczone uszka. Krople, kóre podaliśmy mu na kark. Biegunka się zatrzymała całkiem. Otrzymaliśmy również sucha karmę hillsa pd digestive care. Kupa była dobra, chociaż od wczoraj znów zaczęła brzydko pachnieć. Tak wiem, zaraz mnie zabijecie jadem, ale podałam łyżwczkę dobrego jogurtu i dziś biegunka. Poza tym sposobu karmienia nie zmienialiśmy. Dalej kurczak i wołowina, jednak z mała domieszką właśnie hillsa i jak wyżej przyjął się dobrze. Jednak kał dalej wg mnie nie ma zadowalającej konsystencji. Owszem stały, ale zbyt miękki raczej. Co najlepsze wet stwierdził, że przydałyby mu się szczepienia. Sadzę, że po prostu z naszej rozmowy wynioskował, że wszystko idzie w dobrym kierunku, ale nie sądze. Po co szczepić być może chorego kota?? Chodziło mu od odrobaczanie. Poza tym oczywiście mój głupiutki Karmel wskoczył mi raz podczas gotowania na kuchenkę i oczywiście tak nieszcześliwie poleciał, że zrobił mu się brzydki wykwit na brodzie po kilku dniach. podejrzewałam, że może gdzieś dotknął czegoś brudnego, ale lekarz od razu powiedział, że to inny rodzaj zmiany właśnie powstały podczas zapewne tego skoku. Dostał zastrzyk i dzięki Bogu po guzku już nie ma śladu. Kazał nam właśnie przyjechać w tym tyg. Na serię szczepień 3 dni po kolei, ale sądze, że po prostu znów węzmę próbkę do badania to raz, dwa powiem, że chcę badania krwi i tak jak wspomnieliście badania na ten inny rodzaj robali. Zobaczymy co powie, bo jakoś mam ochotę już zacząć rozglądać sie za innym wetem, bo wydaję mi się, że ten zbyt łatwo sugeruje się naszym budżetem i ma nadzieję jak my, że jakoś to będzie, a nie sądze. Dodatkowo kot je surowe, nie jakieś ogromne ilości, a w ciągu nocy dzis zrobił ze 4 razy i to dosyć pokazne okazy. Gotowane nie dostarcza mu wartości odżywczych, surowe mam wrażenie, że przelatuje przez niego tak samo. Od przyjazdu do nas poprawiło się u kota o jakieś 70%, ale to wraz nie jest zdrowe. Powiedzcie mi, jeśli kot miał biegunki zapewne jakieś 3 miesiące w schronisku to on musi się pozbyc tych toksyn ze środka, ale ile to może trwać. Kupki już ładne są w miarę od ponad tygodnia, pomijając dzisiejszy jeden raz rano. Myślę, że problem pokarmowy to jedno, ale niestety za tym na pewno kryje się pewnie kolejny problem:(

simoncat1326

 
Posty: 5
Od: Śro paź 11, 2017 15:00

Post » Pon paź 16, 2017 8:58 Re: Kot ze schroniska. Problemy żywieniowe?

Ja bym się zaczęła zastanawiać nad dietą eliminacyjną. Bo może kot ma alergię na jakiś rodzaj mięsa.
Najlepiej byłoby za pomocą BARFu. Przez 1-2 tyg. tylko jeden rodzaj surowego mięsa. I zobaczyć, co będzie. Potem stopniowo zmienić na inny rodzaj i też przez 1-2 tyg. Ja zaczęłabym od indyka, bo niektóre koty mają uczulenie na kurczaka a inne na wołowinę. I w tym czasie nie podawać żadnych dodatków oprócz ewentualnych suplementów BARFowych. Ani jogurtów, ani mleka, ani smakołyków, nic. Nawet z olejem z łososia bym się wstrzymała, bo niektóre koty są uczulone na łososia.
(Jeśli nie BARF, to przynajmniej dobrej jakości mokre karmy z jednym rodzajem mięsa. Z tym że one na ogół mają jakiś dodatek typu 1% oleju z łososia a to może utrudniać obserwacje. Ale w razie czego m. in. MAC'S robi wariant z jednym mięsem (Sensitive): http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_d ... zki/562925 czy też Cat'z Finefood Purrrr: http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_d ... ood/526336 Jest choćby wersja z kangurem i o ile pamiętam jedna osoba z forum ma takiego kociego alergika, że może mu podawać wyłącznie egzotyczne mięsa (jak ten kangur) bo na "pospolite" jest uczulony.)
Dałabym też kał na posiew na grzyby i bakterie. Niezależnie od poprzednich wyników.
Koniecznie badania na lamblie (test ELISA), kokcydia, rzęsistka.
Jeśli problemem byłaby wyniszczona wyściółka jelita, to odbudowa może potrwać nawet kilka tygodni. Ważne, żeby nie było biegunki. Uformowany stolec to już pierwszy krok do wyzdrowienia kota.

Stomachari

 
Posty: 2035
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon paź 16, 2017 10:42 Re: Kot ze schroniska. Problemy żywieniowe?

Ten Hill's suchy od weta jest takim samym badziewiem jak RC intestinal ;) Kotu się na tym nie poprawi.
Posłuchaj co mówi Stomachari , bo bardzo dobrze Ci radzi, zarówno w sprawie karmienia jak i testów :)
I nie rób już, proszę, eksperymentów z jogurtem. Spora część populacji kociej rasowej i nierasowej ma zupełną nietolerancję na przetwory mleczne.
Kotu kup porządny probiotyk dedykowany kotom.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 3674
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Pon paź 16, 2017 10:46 Re: Kot ze schroniska. Problemy żywieniowe?

FarciKot pisze:
milva b pisze:
monikah pisze:Co do reszty - totalną BZDURĄ jest polecanie suchej karmy składającej się z kleiku kukurydzianego, kleiku pszennego, pulpy buraczanej i oleju sojowego kociakowi z biegunką niewiadomego pochodzenia.

Nie sposób się z Tobą nie zgodzić :D Ładowanie w kota samych węglowodanów, które są idealną pożywką dla bakterii, do tego karmienie karmą bez grama mięsa w środku, gdy organizm potrzebuje porządnej dawki białka i tłuszczy, to totalna głupota.



Moze i jestem głupia :D Ale mi to nie przeszkadza doputy dopuki moim kotom pomaga :P
Nie jedza surowej wolowiny, wiec innej opcji zywienia przy biegunce nie widze.

Farcikot, Twoje najwyraźniej nie mają pasażerów na gapę ;) Przy pierwotniakach te tony węglowodanów zawarte w RC tylko pogarszają sprawę.
Dopóki przyczyna biegunki nie jest znana, raczej obstawiałabym monodietę, koniecznie mięsną.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 3674
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Pon paź 16, 2017 13:05 Re: Kot ze schroniska. Problemy żywieniowe?

Wet nam coś pobąkiwał właśnie o tym BARFie. Z moich obserwacji to kurczak gotowany i surowy zjada i wszystko ok jest. Co śmieszniejsze Animida carny już po 20 min wywołała biegunke natomiast sama wątróbka też w porządku bez rewolucji w kuwecie. Teraz czas na wołowinkę. Bo oczywiście głupia ja, dziś zle przeczytałam w sklepie i kupiłam wieprzowine. Oczywiście kotu nie dam będzie dla mnie :) powiedzcie mi jak ja powinnam rozdzielać mu dokładnie porcję? Bo wcześniej jako że krzyczeli tu na mnie, że to mały kot i pewnie daje mu za malo, a dawałam 4 razy i 4 razy w kuwecie. Od 2 dni daje mu 3 i w sumie raz dziennie wychodzi. Zwyczajnie boje się, że nie daję mu odpowiedniej ilości składników mineralnych. Czym uzupełniać wapń? Biorąc kota ze schroniska nakupiliśmy suchej i mokrej karmy a tu klops. I będziemy pierwsi właśnie wśród znajomych i rodziny, którzy tak muszą karmić :) i dziś oczywiście zamówię mu koci probiotyk.

simoncat1326

 
Posty: 5
Od: Śro paź 11, 2017 15:00

Post » Pon paź 16, 2017 19:55 Re: Kot ze schroniska. Problemy żywieniowe?

Jeśli po mięsie nie ma sensacji, to chyba nie macie wyjścia, tylko przejść na BARF ;-).
BARF to w skrócie: mięso i suplementy (samo mięso nie zawiera wszystkich składników, które są kotu potrzebne - np. wapń pozyskuje się z suszonych skorupek jaj, są też gotowe suplementy). Jest całe forum dotyczące BARFa: http://www.barfnyswiat.org/. Myślę, że tam Ci najlepiej doradzą.
Tak przy okazji - wieprzowinę można kotu podawać (oczywiście surową), należy się tylko wystrzegać podrobów wieprzowych. Jednak w przypadku Waszego malucha lepiej chyba zacząć od wołowiny (jest lżej strawna).
Co do porcji - powinnaś się dostosować do kota, jeśli jest głodny, powinien dostawać więcej (nie na jeden posiłek więcej, tylko w sumie w ciągu dnia). Problem z kuwetą był przecież nie od ilości (częstotliwości) tylko rodzaju karmy i dodatków (jak np. jogurt ;-)
Dodatkowym pozytywem BARFa jest podobno to, że wychodzi taniej niż gotowe karmy, o ile nie szaleje się z drogimi rodzajami mięsa. Dopiero zaczynam przygodę z BARFem, więc jeszcze nie mogę potwierdzić ;-).

monikah

 
Posty: 856
Od: Pt kwi 10, 2009 17:54
Lokalizacja: Pruszków

Post » Pon paź 16, 2017 21:00 Re: Kot ze schroniska. Problemy żywieniowe?

Kazia pisze:Bardzo namawiam na BARF.
[.....]
Nikt mi nie wmówi, że zarówno puszki jak i suche nie mają żadnych konserwantów.
A dodatki niewymienione w składzie, smakowe, zapachowe, mają na 100%.

Kurczaka raczej unikam, dużo lepszy jest indyk.
Poza tym, każdy inny drób (gęś, kaczka itd), królik, i co Ci w ręce wpadnie, poza wieprzowiną.
(ale niektórzy wieprzowinę też dają, jednak ja bym na pewno nie dawała jako mięso podstawowe ani często).
Ale dodatek wątroby wieprzowej i serc wieprzowych już spokojnie może być (nie więcej wątroby niż 15 % całości).
No i wołowina tez jest doskonała oczywiście.
Kot po kastracji absolutnie nie potrzebuje zmieniać diety :)
Jedyne co, to dobrać porcje tak żeby nie utuczyć, bo czasem zmniejsza się metabolizm...to już u każdego kota indywidualna sprawa.

Namawiam na karmienie samym surowym mięsem.
Moja "firmowa" mieszanka to:
1/3 mięsa (wołowe, indyk, każde inne oprócz kurczaka, żołądki też traktuję jako mięso, kacze są świetne)
1/3 serca (kacze, wołowe, wieprzowe, lub inne)
1/3 mielone kacze szyje (źródło wapnia, mięska tez mają sporo na sobie i tłustą skórkę :) )
15% wątroba.
Do tego suplementy.
Suplementy możesz zacząć kompletować jak już będziesz pewna, że chcesz karmić BARF na stałe. Wtedy na barfowym forum poczytaj i zdecyduj się na jakieś (na pewno powinna być tauryna i olej z łososia, drożdże browarnicze. Lub jakieś gotowe suplementy)

Surowe mięso bardzo ładnie zakwasza mocz, a to jest koronny argument wetów żeby dawać specjalną karmę dla sterylizowanych kotów :) dając mięso masz to załatwione, i dodatkowo prawidłowe nawodnienie kota (mięso zawiera w sobie ok 80% wody ), co jest podstawowe w zapobieganiu SUK.

Dodatkowy bonus, karmienie BARF jest zdecydowanie tańsze niż puszkami.
No i dokładnie wiesz, co je Twój kot.
Możesz łatwo stwierdzić, czy coś mu szkodzi i co to takiego dokładnie jest.

Wieczorem zobacz, co kot "powie" w temacie jedzenia. Jeśli będzie miał ochotę, to daj mu troszkę mięska i poczekaj z 15 minut czy nie zwymiotuje (skutek narkozy). Jeśli nie, możesz mu spokojnie dać tak z pół normalnej porcji.
To z tego wątku cytat

viewtopic.php?f=1&t=180881&p=11811784&hilit=moja+firmowa+mieszanka#p11811784

Warto przejrzeć cały wątek :)

Kociak, który już jadał mięsko, może od razu przejść na całkowite karmienie wyłącznie mięsem.
Nie ma żadnej potrzeby dawać mu suchego ani puszek. Nie zapomnij o suplementach, ale na początek najważniejsze są "części kostne" ze względu na wapń i rosnące kociakowe kości.[/quote]
Obrazek Obrazek

Kazia

 
Posty: 9936
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Blue, boniedydy, ritaSr i 26 gości