Kotek zjadł sznurek

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto wrz 12, 2017 23:11 Re: Kotek zjadł sznurek

Martinnn - może Twojego kota przyciąga zapach nitki. Moja pachnie lekko mentolem, który niektóre koty uwielbiają.

Alija

Avatar użytkownika
 
Posty: 1817
Od: Czw maja 19, 2016 6:12
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 13, 2017 0:00 Re: Kotek zjadł sznurek

No właśnie chyba ten mentol, ale żeby taki zapach kota kręcił

Martinnn

Avatar użytkownika
 
Posty: 864
Od: Czw sty 01, 2015 22:16

Post » Śro wrz 13, 2017 6:50 Re: Kotek zjadł sznurek

Martinnn pisze:Czasami nie ma co panikować wystarczy poczekać, jak już się załatwiła za sznurkiem to było w porządku.
Absolutnie się nie zgadzam.
Sznurek, a jeszcze bardziej nitka bo jest cieniutka i ma większe szanse pociąć jelita, anielskie włosie, to śmiertelne zagrożenie dla kota.
Jeżeli sie to zlekceważy, za długo poczeka "bo już jest lepiej po 2 zastrzykach co wet dal", to potem jest za późno na ratunek.
Karolina212, bardzo dobrze, że pojechałaś do weta. Tym razem sznurek przeszedł przez kota, ale niesprawdzenie tego to było naprawdę wielkie ryzyko śmierci kota.
Obrazek Obrazek

Kazia

 
Posty: 9848
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 13, 2017 15:15 Re: Kotek zjadł sznurek

Tylko w moim przypadku to nigdy nie wiedziałem, że kot połknął nić zauważałem to dopiero jak wyskakiwał z paniką z kuwety jak mu się ciągnęło za tyłkiem. Tym razem był to długi kawałek więc musiało pójść na 2 razy.

Martinnn

Avatar użytkownika
 
Posty: 864
Od: Czw sty 01, 2015 22:16

Post » Śro wrz 13, 2017 17:09 Re: Kotek zjadł sznurek

Karolina212 pisze:Witam wszystkich!
Tak jak mi doradziliście następnego dnia pojechałam do Veta do większego miasta. Kotka rano załatwiła się, gdzie był sznurek, jednak i tak pojechałam. Okazało się że szczęśliwie nic się jej nie stało, sznurek zniknął, dostała dwa zastrzyki i znowu jest aktywna jak jeszcze nigdy.
Je duże porcję i pije. Za niedługo mam kontrolną wizytę :3
Dziękuje jeszcze raz za pomoc!


Bardzo się cieszę, że wszystko zakończyło się szczęśliwie :D
Potrzebuję pomocy ---> viewtopic.php?f=1&t=181397 :201461

Kinga M.

 
Posty: 196
Od: Sob sie 05, 2017 8:43
Lokalizacja: Brodnica/Toruń

Post » Pon wrz 18, 2017 16:24 Re: Kotek zjadł sznurek

Całe szczęście, że wszystko się dobrze skończyło! Nie wyglądało to dobrze... Zwłaszcza, że korzystasz z pomocy specjalisty, który nie potrafi dobrze zdiagnozować problemu. I jak tu ufać weterynarzom...? Moja kotka też kiedyś połknęła jakiegoś śmiecia, na szczęście na prześwietleniu wyszło co i jak i można było szybko zareagować. Weterynarz tylko z polecenia!

CatGirl

 
Posty: 4
Od: Czw gru 08, 2016 13:27

Post » Pon wrz 18, 2017 17:49 Re: Kotek zjadł sznurek

CatGirl pisze:Zwłaszcza, że korzystasz z pomocy specjalisty, który nie potrafi dobrze zdiagnozować problemu. I jak tu ufać weterynarzom...? Moja kotka też kiedyś połknęła jakiegoś śmiecia, na szczęście na prześwietleniu wyszło co i jak i można było szybko zareagować. Weterynarz tylko z polecenia!

Nie wszystko cieniuje w obrazie rentgenowskim. Sznurek dla przykładu nie.
Wymioty mogą mieć tyle różnych przyczyn, że głowa mała. A wywiad z właścicielem bardzo często ogranicza się do "nic nie widziałem, nic się nie zmieniło".
Nie raz widziałam jak kolega, lek wet, zamartwiał się cały dzień po pracy zastanawiając się "otwierać tego kota/psa jutro, czy jeszcze nie".
Znałam kota, który miał w jelitach nitkę - specjaliści diagnostyki obrazowej nie byli pewni tej diagnozy dopóki kota nie otworzyli.
Niestety, o tyle trudniejsza jest medycyna zwierzęca, że pacjent nie opowie gdzie go boli, od kiedy i co niejadalnego wsunął w ostatnim czasie :lol: :P

Yocia

 
Posty: 587
Od: Sob sie 01, 2009 10:48

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot] i 9 gości