Amiś i Bąbelek czekają na domek. Niebawem nowe zdjęcia.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie kwi 23, 2017 15:44 Re: Amiś - cudowny tymczasek, na którego brakuje chętnych :(

średnio się daje 15-17 g na 1 kg mięsa. 8)

http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=490

osobiście mieszam z odrobina wody, i potem z mieszanką

ale nie wiem ile powinien jeśc Amiś, biorąc pod uwage jego wyniki

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 21407
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 2 >>

Post » Nie kwi 23, 2017 21:26 Re: Amiś - cudowny tymczasek, na którego brakuje chętnych :(

Dzięki za info :)

Stomachari

 
Posty: 2226
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt cze 02, 2017 0:16 Re: Amiś - cudowny tymczasek, na którego brakuje chętnych :(

Amiś od jakiegoś (dłuższego) czasu biega z całym towarzystwem.
W związku z tym przyjrzałam się opuszczonemu przez niego pokojowi. Znów będę go malować :strach:
Badałam ostatnio mocz Amisia, żeby mieć rękę na pulsie. Z jakiejś niewyjaśnionej przyczyny ma złuszczone komórki w dostatecznie dużej ilości, że dołożyłam mu jeszcze glukozaminę o działaniu uszczelniającym (na polecenie wet).

Bąbelek dołączył do Amisia i razem dostają DL-metioninę. Fatalne wyniki moczu potem się potwierdziły. Niebawem znów będę łapać mocz i dawać do kontroli. Jednak kot ma poczucie humoru i sika intensywnie wtedy, kiedy nie będę mogła dać próbki, a tuż przed planowanym przeze mnie terminem mu pusty pęcherz.
I co kilka dni dostaje takiej chrypy, że traci głos. Czy ktoś może mi wyjaśnić tę zagadkę? Wet oglądała, gardło czyste. Poproszę o zrobienie wymazu z gardła, bo może jest coś, czego nie widać, ale mam podejrzenie, że to może być bardziej tajemnicza sprawa. Wpierw nakładało się to na chwile, gdy jedzenie było ciut za zimne (nie prosto z lodówki tylko jeszcze nie dość ogrzane). Ale dzisiaj było ciepłe. Kot nie miauczy tyle, żeby zachrypnąć. To co zostaje?

Stomachari

 
Posty: 2226
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt cze 02, 2017 10:28 Re: Amiś - cudowny tymczasek, na którego brakuje chętnych :(

A o jakieś zdjęcie Amisia poproszę, albo odnośnik, te z pierwszej strony już nie działają.
Moje pociechy Diabełek i Puszek.
-----------------------------------
Albercik * 29.03.2017, 18.50 Kajtek * 10.12.2013 godz. koło 13.00 za TM, Misia *, Koralik *, Lenka * za TM
Obrazek

karolink

 
Posty: 940
Od: Pon paź 09, 2006 20:40
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt cze 02, 2017 14:20 Re: Amiś - cudowny tymczasek, na którego brakuje chętnych :(

Pracuję na nie swoim sprzęcie, dlatego nie ma zdjęć :( Mój jest w trakcie odzyskiwania danych (któryś tydzień) i nie da się tego przerwać. To znaczy raz zostało przerwane i wszystko trzeba było zaczynać od nowa, czyli tydzień w plecy. A że codziennie łudzę się, że to już ostatnie dni, to nie kombinuję z nie moim sprzętem. Ale chyba będę musiała :?

Stomachari

 
Posty: 2226
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt cze 02, 2017 19:26 Re: Amiś - cudowny tymczasek, na którego brakuje chętnych :(

Poczekamy :-)
Moje pociechy Diabełek i Puszek.
-----------------------------------
Albercik * 29.03.2017, 18.50 Kajtek * 10.12.2013 godz. koło 13.00 za TM, Misia *, Koralik *, Lenka * za TM
Obrazek

karolink

 
Posty: 940
Od: Pon paź 09, 2006 20:40
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt cze 02, 2017 22:46 Re: Amiś - cudowny tymczasek, na którego brakuje chętnych :(

:)

Stomachari

 
Posty: 2226
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw cze 08, 2017 23:10 Re: Amiś - cudowny tymczasek, na którego brakuje chętnych :(

Jeżeli jeszcze kiedyś w jakimś filmie zobaczę scenę, w której odzyskiwanie danych z komputera będzie trwało najwyżej jeden dzień, to chyba wyłączę telewizor. Nie wierzę w takie bajki. Jasne, że nie mam komputera NASA, mój nie zajmuje kilku hektarów, nie ma zegara jądrowego, ale bez przesady! Kilka tygodni? Ja go nie zalałam śmietaną, nie wrzuciłam w kałużę, nie wywaliłam na niego lodówki, nie porąbałam wreszcie siekierą. Aaaa!

Nadal czekam. Właśnie od około 24 godzin próbuje odzyskać jeden większy plik a to sugeruje, że ten plik jest właśnie uszkodzony (inaczej program poradziłby sobie w kilkanaście minut). Jeśli potem będą już nieuszkodzone pliki (a tego nigdy nie wiem), to niebawem zakończy się drugi z kilku etapów odzyskiwania danych. Chociaż sądząc po tym tempie nie wiem, ile w trzecim etapie rzeczy zaznaczę do odzyskania :?

Stomachari

 
Posty: 2226
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt cze 09, 2017 9:57 Re: Amiś - cudowny tymczasek, na którego brakuje chętnych :(

a jakby zrobić po prostu nowe zdjęcia? nie byłoby łatwiej?
zwyczajnie telefonem

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 21407
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 2 >>

Post » Pt cze 09, 2017 11:55 Re: Amiś - cudowny tymczasek, na którego brakuje chętnych :(

No właśnie to nie takie proste... Mój telefon robi coraz gorsze zdjecia, pojawiają się szumy, a aparat samodzielny wciąż nie naprawiony. Musiałabym pożyczyć telefon, potem przekopiować zdjęcia na ten sprzęt zastępczy, obrabiać je na nim, a po odzyskaniu mojego kompa przenieść na mój (oba kompy mają inne oprogramowanie). Da się, ale odechciewa mi się na samą myśl... Prościej by było, gdyby mój komputer się ocknął. I ciągle się łudzę, że to już finisz... <marzyciel>

Stomachari

 
Posty: 2226
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt cze 09, 2017 12:22 Re: Amiś - cudowny tymczasek, na którego brakuje chętnych :(

zrobić na pożyczonym telefonie i od razu wstawić na FB/najprościej i masz łatwy dostęp
albo wysłać do siebie na maila
a potem wejść na dowolny komputer. np w bibliotece/ u kogoś znajomego/ w pracy/ na uczelni itd , wziąć zdjecia z maila lub FB i już masz

po co obrabiać? pewnie, wiem że można i są ładniejsze i w ogóle
ale dla potrzeb ogłoszeń/miau można zrobić kilka prostych zdjęć, zeby kota było widać

może i mnie łatwo pisać, bo mam i telefon, który robi zdjecia i aparat fotograficzny mam
ale
mnóstwo ludzi teraz ma telefon, który robi zdjęcia i jednocześnie ma internet -zwyczajnie jak ktoś cię odwiedza możesz pożyczyć na chwilę

i do komputerów jest dostęp, np w bibliotece

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 21407
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 2 >>

Post » Pt cze 09, 2017 22:02 Re: Amiś - cudowny tymczasek, na którego brakuje chętnych :(

Gdybym z góry wiedziała, ile to zajmie, to pewnie bym się sprężyła i użyła pożyczonych sprzętów. A tak wciąż się łudzę, gdy tylko przyspiesza to odzyskiwanie, że to już-już-już-za moment. Naiwna chyba jestem :roll:

Podstawowym obrobieniem jest pomniejszenie. Bez tego to przy moim łączu nic się nie załaduje, a komputerów w Sochaczewie w bibliotekach czy kafejkach tak za bardzo to nie ma (nie mówiąc o dojeździe). Tak więc to musi być z domu, a ja muszę pomniejszyć zdjęcia.
Dam programowi odzyskującemu czas do końca tygodnia. Jak się będzie dalej tak żółwił, to się spinam w sobie i trudno. W ruch pójdzie masa kabelków, pendrive'ów i czego tam jeszcze potrzeba.

Inna sprawa, że na olx, które jest moim głównym miejscem ogłaszania, wystąpił błąd, który próbują naprawić. Opcja płatnego odświeżania na tydzień mi się zblokowała. Musiałam napisać maila do obsługi i ponoć nad tym pracują.

Zbiegły się ze sobą te rzeczy, oj zbiegły. Żeby chociaż w nagrodę był jakiś fajny domek dla Amisia <marzyciel>

Stomachari

 
Posty: 2226
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon lis 13, 2017 17:49 Re: Amiś - cudowny tymczasek, na którego brakuje chętnych :(

Odkopuję wątek.
Odzyskałam komputer (później niż szacowałam, ale trudno...)
Miałam mieć dostęp do serwera, żeby moje zdjęcia nie ginęły, ale to też się skomplikowało (bo czemu nie, prawda?)
Porobiłam trochę fotek kotom z telefonu (niestety Bąbelek u mnie zostać nie może, goni moją kotkę, jej to wcale nie bawi, ostatnio podupadła na zdrowiu. Niby nic jej nie jest, a jednak coś się tli. Zacznę podawać Zylkene, może wyluzuje pomimo jego napastliwości). Wstawiłam ogłoszenie i miałam zrobić kolejne, a do tego przydałby mi się aparat, telefon to trochę mało. Oglądalność niby spora, a jednak nikt się nie odezwał.
Przygotowałam WRESZCIE przestrzeń, do której zwierzyniec nie ma dostępu, odkurzyłam żeby nigdzie sierść nie latała, wymyłam biurko, ściągnęłam filmiki "How to repair........", rozkręciłam mój aparat i... z przeproszeniem: dupa :( Okazało się, iż filmiki dotyczą modeli pokrewnych, nie konkretnie mojego, a w trakcie czyszczenia (które szło mi koncertowo, myślałam że pochwalę się na forum, jaki ze mnie dobry serwisant) jeden z elementów wypadł z innego. To jeszcze nie była usterka, ale na filmiku nie było widać, jak to włożyć, ja pojęcia nie miałam, więc w trakcie prób dwa z trzech "klipsów" pękły. I teraz mam aparat w częściach :placz: Najlepszy, jaki kiedykolwiek miałam.
Popatrzyłam na allegro i olx, może tanio kupię trochę starszy i trochę groszy, ale zawsze to lepsze niż aparat w telefonie. Będę też czekać, bo może ktoś wystawi obiektyw do mojego aparatu (do innych modeli są).
Jestem w proteście.

Stomachari

 
Posty: 2226
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto lis 14, 2017 9:28 Re: Amiś i Bąbelek czekają na domek. Niebawem nowe zdjęcia.

no to czekamy :mrgreen:

jaki masz aparat?
jaki chcesz kupić?

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 21407
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Adopcje: 2 >>

Post » Wto lis 14, 2017 15:56 Re: Amiś i Bąbelek czekają na domek. Niebawem nowe zdjęcia.

Mój to Panasonic Lumix DMC-TZ18. Ma wszystko, co jest mi potrzebne:
1) Oprogramowanie - zdecydowanie numer jeden na liście wymagań. Próbowałam robić zdjęcia aparatami firm typowo fotograficznych, że niby z założenia lepsze, ale kompletnie nie pasuje mi ich oprogramowanie, zdjęcia mi nie wychodzą.
2) Wielkość - mniejsze aparaty są za małe, ręka mi lata, większych nie użyję do tego typu zdjęć, jakie lubię robić. No i noszenie większego przez cały dzień jednak męczy.
3) Szybkość migawki - w telefonie mam wolniejszą i muszę zrobić wiele zdjęć tego samego obiektu, aby jedno wyszło nie rozmazane. Przy mnie migawka musi być szybka.

Używane w dobrych cenach są teraz: Panasonic Lumix DMC-LS75, LS80 i FX9. Nad nimi myślę (chociaż nie wiem, jak mocno w praktyce będą się różniły w użytkowaniu).

EDIT: I już wiem po głębszej analizie, że wymienione modele nie są "trochę" gorsze od mojego aparatu. Jest to spora różnica. Ale trudno, może kiedyś doczekam się wystawienia obiektywu do mojego TZ18 a do tego czasu może któryś z tamtych będzie mi dobrze służył.

Stomachari

 
Posty: 2226
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: beata.si5@vp.pl, Gosiaxyz, marteczka88, naline, napdon, she's a witch i 108 gości