Fundacja Przytul Kota.Mikołajki w Mruczarni - 3.12 od g.12

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pon maja 08, 2017 18:52 Re: Przytul Kota w Łodzi

Pochwalony Brygada :ok:

Dzisiaj nasze koty Wam dam z dnia otwartego Oooo


Pamiętacie naszego Henryka poczciwego ? Teraz wygląda tak.Piękny c'nie ? Nie żebym był coś nie teges,lubię kicie,zaręczam.
Ten kolo ma w sobie coś.Niejedna gościówa pewnie się w nim zaświrgoliła
Jeszcze tchórzyk z niego,co się dziwić,ale wcześniej to można było tylko popaczać na jego ogon,bo cała reszta schowana


Obrazek

Funio - ten to zawojował dopiero serduchami pci kobietowej,odwiedzającej nasze Mru
Pieściły go i pieściły a ten lajcik.No dobra,niech pieszczą


Obrazek

Obrazek

Loveś jednej naszej wolo,Gandalf.Skubana,jak sie w nim buja,a łun w niej,to w swoim życiu nie widziałem,ze tak się da
Paczałem z winkla jak się majdają,to myślałem,że Gandalf wlezie w nią,łojezósickó
Tu był tzw. tajm out,czyli przerwa,chyba chwilowa,bo zara kobiałka przyszła i hajda,dalej się wtapiali we siebie :mrgreen:


Obrazek

Ejj,te rybki są zajefajne,wiecie ?.Mi tam wiele nie trza,jak widzicie :mrgreen:

Obrazek

ce de en
Odmieniamy koci los...
Obrazek Obrazek Obrazek

Przytul Kota

 
Posty: 111
Od: Wto wrz 15, 2015 19:11
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon maja 08, 2017 21:50 Re: Przytul Kota w Łodzi

Przytul Kota pisze:Obrazek

O jakże go zmiękczyli. I z kota powstał kapeć :lol:

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 5444
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pon maja 08, 2017 21:56 Re: Przytul Kota w Łodzi

Myszolandia pisze:
Atta pisze:
Przytul Kota pisze:Było co przetrącić,czym gardło zmoczyć,itepe itede[/i]

Obrazek


Ale te ludzie to przesadzili :? Nie załapali,że przyszli koty pofroterować ? tak zasiedli za stołem i se drinkowali na besszczelnego :evil:

Dokładnie nie zarejestrowałam,ale chyba ta parka na przeciw w głębi, zamierzała zaadoptować kota i tu była rozmowa o zabezpieczeniach itp
A dziewczyny bliżej głasnęły kotecki łażące po kanapie i pewnie w międzyczasie słuchały rad,kto wie,moze w przyszłości i one capną od nas kotecka ?


Ja tam żadnej głębi nie widzę tylko ludzi zajętych gadaniem zamiast kotów ściskaniem :P Hmmm.. a tutaj takie fajne plecki i jakby się który kotecek rzucił miałby fajową zdrapkę :201447

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 5444
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pt maja 12, 2017 13:35 Re: Przytul Kota w Łodzi

Atta pisze:Ja tam żadnej głębi nie widzę tylko ludzi zajętych gadaniem zamiast kotów ściskaniem :P Hmmm.. a tutaj takie fajne plecki i jakby się który kotecek rzucił miałby fajową zdrapkę :201447

:mrgreen:
plecki - zdrapka :ryk: tego jeszcze we Mru nie grali :ryk:
Odmieniamy koci los...
Obrazek Obrazek Obrazek

Przytul Kota

 
Posty: 111
Od: Wto wrz 15, 2015 19:11
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt maja 12, 2017 14:55 Re: Przytul Kota w Łodzi

Spieszymy się z info o naszej Big Women ,czyli Bazylce
Nie na darmo ją tak nazwałam
Kicia jest niesamowita,dzielna,kochana i niewiemcojeszcze dopisać

" Kochani, nasza dzielna Bazylia już po jest operacji. Łapkę ma troszkę spuchniętą, ale to normalne i wygląda dobrze. Nasza bohaterka ma także apetyt, choć bidulka denerwuje się, bo musi nosić kołnierz. Najprawdopodobniej już w poniedziałek wróci do naszej Mruczarni "

Pokazujemy Wam filmik z naszego FB
Strona jest publiczna,więc niefejsowi mogą go spokojnie obejrzeć
Pokaże się duża ramka " Aby wyświetlić więcej postów użytkownika Fundacja Przytul Kota na Facebooku " bla bla ,kliknijcie "nie teraz" ,nie niknie ta ramka całkiem,ale filmik da się obejrzeć

https://www.facebook.com/FundacjaPrzytu ... 012923371/

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Odmieniamy koci los...
Obrazek Obrazek Obrazek

Przytul Kota

 
Posty: 111
Od: Wto wrz 15, 2015 19:11
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon maja 15, 2017 19:43 Re: Przytul Kota w Łodzi

Przytul Kota pisze:
Atta pisze:Ja tam żadnej głębi nie widzę tylko ludzi zajętych gadaniem zamiast kotów ściskaniem :P Hmmm.. a tutaj takie fajne plecki i jakby się który kotecek rzucił miałby fajową zdrapkę :201447

:mrgreen:
plecki - zdrapka :ryk: tego jeszcze we Mru nie grali :ryk:


Widać nie mieliście do czynienia z właściwym gatunkiem kota :twisted: A tu taki model rzuca się od tyłu przy szyj, zawisa, po czym zjeżdża w dół po plecach. Fantastyczne uczucie :P

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 5444
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pon maja 15, 2017 19:47 Re: Przytul Kota w Łodzi

Uwaga! Rozgłośnia Bazylia nadaje :lol: Nie zapomnijcie zdjąć jej tego kalafiora z łebka :P

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 5444
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pt maja 26, 2017 12:44 Re: Przytul Kota w Łodzi

Atta pisze:
Widać nie mieliście do czynienia z właściwym gatunkiem kota :twisted: A tu taki model rzuca się od tyłu przy szyj, zawisa, po czym zjeżdża w dół po plecach. Fantastyczne uczucie :P

:ryk: :ryk: chyba nie mam nic do dodania
Atta pisze:Uwaga! Rozgłośnia Bazylia nadaje :lol: Nie zapomnijcie zdjąć jej tego kalafiora z łebka :P

jesteś genialna Atta :ryk: :ryk: :ryk:
Piękne :P

Uaktualniam wieści odnoście Rozgłośni Bazylia,kanał chora łapka
Nocna zmiana nieco mi poprzestawiała wszystko,ale wychodzimy na prostą

Nasz Bazylutek nie ma już kalafiora
Jest po wstawieniu implantu
Teraz czeka ją rehabilitacja
Na razie wypuszczamy ją z klatki podczas dyżurów,pod całkowitą kontrolą oczywiście,aby mogła "trenować" sobie nóżkę
Kuleje na nią jeszcze,ale widać już poprawę w stosunku do tego co było
Obserwujemy cały czas królewienkę i jej postępy

Obrazek
Odmieniamy koci los...
Obrazek Obrazek Obrazek

Przytul Kota

 
Posty: 111
Od: Wto wrz 15, 2015 19:11
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt maja 26, 2017 13:09 Re: Przytul Kota w Łodzi

Ale chcemy Wam napisać o innej kwestii jeszcze
Według przypuszczeń,nastał w Łodzi czas kocięctwa.Jak się domyślacie,przybyło nam maleńkich kociątek
Szerzej napiszę o rodzinkach później,natomiast teraz chciałam pisnąć Wam o jednym z nich.

6 tygodniowy maleńtas poważne problemy ze zdrówkiem

" Ale walczymy!
Maleństwo ma niedrożny układ moczowy, co powoduje, że kociątko nie może (choć chce i czuje parcie) się samo wypróżnić. Mieliśmy już sytuację kryzysową- Fifi był bardzo obolały, temperatura jego ciała spadła poniżej fizjologicznej, a Maluszek był wiotki i " przelewający się".
Wówczas lekarzowi nie udało się kota zacewnikowac- została wykonana punkcja pęcherza i w ten sposób odciągnięty mocz (prawie 40 ml!).

Po braku poprawy, wczoraj (23.05), kociakowi zostało także wykonane USG, a następnie wszyty wenflon, mający służyć za cewnik. Teraz czekają go 4 dni cewnikowania, a następnie odstawiamy to i liczymy bardzo, że maleństwo zacznie się wypróżniać.
Kotek ma struwity w moczu i najprawdopodobniej to jest główną przyczyną tego, że Fifi się "zatyka".

Niestety jeśli, po podjętych obecnie środkach, sytuacja się nie poprawi, to jedynym wyjściem z sytuacji jest operacja wszycia cewki moczowej. Mały traci wówczas prącie i ma "dziurkę" jak dziewuszka.

Problem jest jednak taki, że to bardzo trudny i ryzykowny zabieg przy tak maleńkim ciałku, dlatego wszyscy mamy nadzieję, że Fifi zacznie się wypróżniać.
Poza cewnikiem, kotek od poniedziałku 22/05 przyjmuje antybiotyk. Ważne teraz będzie, aby jadł i by nie wyciągnął sobie wenflonu/ nie przedziurawił worka. Biedak ma kołnierz i zaklejone tylne łapki, aby zapobiec opisanym problemom :(

Jak widzicie, sytuacja jest poważna i zagrażającą życiu. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby Fifi odzyskał sprawność i miał szansę na długie kocie życie."

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Potrzebne nam wsparcie finansowe - bardzo potrzebne.
Dlatego prosimy Was o pomoc i darowizny dla Fifka - niech chłopak ma szansę!

Darowizny prosimy kierować na:

Fundacja Przytul Kota
Kotarbińskiego 19 (jest to adres korespondencyjny, nie jest to adres Mruczarni) 91-163 Łódź
KRS: 0000582607
Konto: 92 1140 2004 0000 3102 7591 7098
IBAN: PL92 1140 2004 0000 3102 7591 7098
SWIFT: BREXPLPWMBK
z dopiskiem: darowizna dla Tofifi*

*Środki niewykorzystane na cel wskazany będą przeznaczone na cele statutowe.

Dziękujemy!"

______________________________________________________

Aktualizacja sprzed pół godziny

Jest lepiej.Mały berbeć ma chęć na zabawę
Nasza Pani wet wyjęła wenflon
Wizja operacji na razie się oddaliła
Trzymajcie kciuki za kruszynkę
Odmieniamy koci los...
Obrazek Obrazek Obrazek

Przytul Kota

 
Posty: 111
Od: Wto wrz 15, 2015 19:11
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob cze 10, 2017 17:09 Re: Re: Przytul Kota w Łodzi.Pomożecie Fifi ? str.16

Ooo! jedno się rehabilituje, drugie dochodzi do siebie. I jak tam owoce pracy kocio-ludzkiej?

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 5444
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pt cze 16, 2017 0:21 Re: Przytul Kota w Łodzi.Pomożecie Fifi ? str.16

Oczywiście wszystko coraz lepiej.Dziubas sika jak ta lala,Bazylutek coraz śmielej chodzi na tej nóżce
Foty i te inne zapodam Wam jutro.ZNaczy się później,bo muszę z telefonu pościągać :ok: :ok: :ok:
Odmieniamy koci los...
Obrazek Obrazek Obrazek

Przytul Kota

 
Posty: 111
Od: Wto wrz 15, 2015 19:11
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt cze 16, 2017 22:27 Re: Przytul Kota w Łodzi.Pomożecie Fifi ? str.16

WIęc zatem nie owijając od razu z mety piszę co i jak
Wiadomości z dn.10.06

" Z radością informujemy, że kryzys zażegnany :) Fifi od 1,5 tygodnia załatwia się samodzielnie - leczenie przyniosło dobre rezultaty. Kotek czuje się świetnie - jest rozbrykany, miziasty i pełen życia. Uff... naprawdę napędził nam stracha, sporo się też przy tym nacierpiał. Noc po tym, jak został mu wszyty cewnik, kociak go sobie wyciągnął... Cała "akcja" podczas, której Fifi był pod narkozą, intubowany- poszła na marne. Byliśmy wtedy poważnie zaniepokojeni przyszłością malca, ponieważ nie załatwiał się nadal (struwity w moczu powodowały, że kociak, pomimo parcia, nie mógł się wypróżnić), a operacja wszycia cewki moczowej w przypadku tak małego kotka niosła ze sobą ogromne ryzyko dalszych powikłań. Ale to juz za nim! Na szczęście wdrożone leczenie naszej niezastąpionej doktor Ani przyniosło nam, a przede wszystkim Fifiemu, ogromną ulgę.
Chłopak kończy w tej chwili antybiotykoterapię, przed nim jeszcze kontrolne badanie moczu i... będziemy mu szukać domu. :) Takiego najwspanialszego na świecie, który pokocha kociaka pomimo jego kłopotów z pęcherzem (a takowe zapewne mogą się pojawiać w przyszłości).

Tymczasem dziękujemy Wam z całego serca za wsparcie, jakiego udzieliliście temu dzielnemu kociakowi! Dzięki Wam nasze działania mają sens i moc o wiele większą :) W kupie siła!

Dziękujemy my i Fifi (oraz jego siostry, z którymi znowu bawi się na całego).
"

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeszcze winni jesteśmy obiecane info skąd nam się Fifi urwał

" Fifi to kociak z czwórki rodzeństwa niesamodzielnych sierotek,które trafiły pod naszą opiekę na początku maja z jednej z podłódzkich wsi
Maleństwa ok. 3tygodniowe przez wcześniejszych 7 dni były zdane same na siebie i starszą Panią, która dokarmiała je- tak jak umiała- rozcieńczonym krowim mlekiem. Kotki były bez mamy- w kartonie, w zimnej piwnicy. Ich mama została zabita przez samochód, więc bez pomocy człowieka kocięta nie miałyby najmniejszych szans na przeżycie.
Zziębnięte, głodne, brudne od swoich wydzielin, które same z siebie zlizywały- takie trafiły do nas w ostatniej chwili.
Dwie bure, piękne dziewczynki oraz dwóch chłoców: rudo-biały i maleńki biszkoptowy rudasek.

Ten ostatni- dwukrotnie mniejszy od rodzeństwa- był wyziębiony na tyle, że prawdopodobnie nie przeżyłby kolejnej nocy bez odpowiedniej opieki.
Kruszynek od początku był w tyle- cichszy, mniejszy, nie tak ruchliwy jak jego siostry i braciszek.
Zdecydowanie odstawał od rodzeństwa. Wszystkie jednak jednakowo- w ciągu pierwszych dni- pochłaniały pokarm tak, jakby się bały, że za moment znowu może go zabraknąć. Niecierpliwie z wygłodzenia i także z tęsknoty za ciepłem mamy i jej czułej obecności.

Cała czwórka kociąt trafiła do domu tymczasowego. Maleństwa w tym szczególnie ważnym okresie muszą być pod stałym nadzorem- w cieple, pod obserwacją, karmione specjalnym mlekiem zastępczym (co ok. 4 godziny).
Kotki w tym wieku są jeszcze bez odporności, a biorąc pod uwagę fakt, że spędziły one tydzień w tak niezwykle trudnych warunkach- ich zdrowie szczególnie narażone było na wszelkie niebezpieczeństwa. Niestety najmniejszy z miotu- Ciniminis- nie przeżył :( Pozostałe kocięta mają drobne problemy z brzuszkiem- ich niedawna dieta złożona z krowiego mleka zaburzyła delikatny układ trawienny maluszków. Z początku popłakiwały przy wypróżnianiu, trzeba było pomagać im, masując brzuszki. Zazwyczaj robi to kocica- delikatnie liżąc maleństwa, masuje i wspomaga perystaltykę jelit swoich dzieci. W tym przypadku trzeba było kocią mamę zastąpić i pomóc małym brzuszkom pracować.
Niestety Ciniminis- kruchy i najdelikatniejszy- podczas karmienia, łapczywie połykając mleczko z butelki, zachłysnął się. Maluszek niestety nie miał właściwego odruchu i nie odkaszlnął płynu. Pomimo natychmiastowego wdrożeniu leczenia, stan kociaka (po tymczasowym opanowaniu sytuacji) bardzo szybko stał się poważny- doszło do pozachłystowego zapalenia płuc. Jego malutkie ciałko w błyskawicznym tempie słabło- malec "na sygnale" trafił pod specjalistyczną opiekę w Klinice Braci Mniejszych- pod tlen, ogrzewany w "inkubatorze", który miał pomóc mu utrzymać ciepłotę ciała i jednocześnie pomóc maleństwu oddychać. Niestety małe serduszko poddało się i kotek odszedł..
"

Obrazek
Odmieniamy koci los...
Obrazek Obrazek Obrazek

Przytul Kota

 
Posty: 111
Od: Wto wrz 15, 2015 19:11
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt cze 16, 2017 22:35 Re: Przytul Kota w Łodzi.Pomożecie Fifi ? str.16

A pochwalcie się wreszcie tutaj, że byliście na pikniku rodzinnym, zorganizowanym przez SzP na ul. Strzelców Kaniowskich :)
Obrazek

ciotka59

 
Posty: 6497
Od: Sob sie 15, 2009 15:32

Post » Pt cze 16, 2017 22:39 Re: Przytul Kota w Łodzi.Pomożecie Fifi ? str.16

Rude podrosło i nawet umie inteligentnie zapozwać: przodem do aparatu i z otwartymi ślepiami :twisted:

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 5444
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pt cze 16, 2017 23:07 Re: Przytul Kota w Łodzi.Pomożecie Fifi ? str.16

Bazylka - nasza dzielna dama

Jest o wiele lepiej.Chyba nie będzie potrzeba następnych operacji
Nie daje sobie tylko futerka zlepionego przy łapce ściągnąć,ale z tym jeszcze poczekamy
Kicia wychodzi sobie z klatki "na luz" i dobrze się z tym czuje
Ostatnio jak byłam,to poobserwowałam trochę damę
Zeskakuje z parapetu,wskakuje na niego.Wiadomo,ze z dużą ostrożnością na tą łapkę,ale radzi sobie pieknie

Obrazek

Obrazek

Obrazek

ciotka59 pisze:A pochwalcie się wreszcie tutaj, że byliście na pikniku rodzinnym, zorganizowanym przez SzP na ul. Strzelców Kaniowskich :)


A co do pikniku,oczywiście mieliśmy zamiar to zrobić ,a jakże by nie :)

3.06 byliśmy na pikniku w szkole podstawowej nr 152.
Pogoda dopisała.

" Impreza trwała od 10 - 14 i była bardzo udana.
Poznałyśmy harleyowców (fota będzie później), z których jeden będzie dumnie woził nasze kalendarzyki za wycieraczkami swojej dużej i głośnej maszyny, z równie dużą szybą ;)
"

Atta pisze:Rude podrosło i nawet umie inteligentnie zapozwać: przodem do aparatu i z otwartymi ślepiami :twisted:

On jest kochany i ma wielkie szczęście,że nie wpadł jeszcze w moje ręce :mrgreen:
Zacałowałabym,zaprzytulała,wyciumkała etc.... :mrgreen:
Odmieniamy koci los...
Obrazek Obrazek Obrazek

Przytul Kota

 
Posty: 111
Od: Wto wrz 15, 2015 19:11
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: dilah i 5 gości