syberyjski czy neva masquarade?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw kwi 20, 2017 7:27 syberyjski czy neva masquarade?

Stało się, kupujemy naszego pierwszego kotka.
Mąż przeszedł baaardzo pozytywnie próby alergiczne i z pewnością moge potwierdzić, że te kociaki uczulaja mniej. W przypadku syberyjskich , nie dzieje się absolutnie nic w kwestii alergii.
Mam pytanie. Mogę wybrać z pomiędzy dwóch hodowli, albo klasyczny sybek, albo biała neva.
Niby to ta sama rasa ale jednak się różni.
Może ktoś ma porównanie. Który z nich bardziej spokojny, mniej kłopotliwy, nadający się dla początkującego jak ja.
Lepiej kot czy kotka? Oczywiście obie płcie po kastro. /steryl.
Doradzcie proszę.

Mamimi

 
Posty: 6
Od: Sob sty 07, 2017 20:15

Post » Czw kwi 20, 2017 9:33 Re: syberyjski czy neva masquarade?

Rasa kota nie jest żadnym gwarantem jego zachowania. Bierzesz małego kotka : możesz spodziewać się wszystkiego :)
Kot to nie maskotka, żeby siedział spokojnie w jednym miejscu. Kot ( niezaleznie od rasy) , szczególnie młody, biega, drapie meble, włazi na stół, wspina się po firankach, rozgrzebuje ziemię w doniczkach, miauczy w nocy. To normalne zachowania. Gorzej, gdy zachoruje, ma biegunkę, załatwia się poza kuwetą. Trzeba być na to przygotowanym. Trzeba też zadbać o bezpieczeństwo kota ( zero nitek, sznurków igieł w otoczeniu kota, trujących roślin, uchylonych/otwartych okien)
Jeśli chcesz spokojnego kota, weź starszego o sprawdzonym charakterze. Najlepiej z DT ;)

rysiowaasia

 
Posty: 2056
Od: Nie sty 30, 2011 17:47

Post » Czw kwi 20, 2017 17:32 Re: syberyjski czy neva masquarade?

rysiowaasia pisze: Kot ( niezaleznie od rasy) , szczególnie młody, biega, drapie meble, włazi na stół, wspina się po firankach, rozgrzebuje ziemię w doniczkach, miauczy w nocy. To normalne zachowania. Gorzej, gdy zachoruje, ma biegunkę, załatwia się poza kuwetą. Trzeba być na to przygotowanym. Trzeba też zadbać o bezpieczeństwo kota ( zero nitek, sznurków igieł w otoczeniu kota, trujących roślin, uchylonych/otwartych okien)
Jeśli chcesz spokojnego kota, weź starszego o sprawdzonym charakterze. Najlepiej z DT ;)



No nie wiem w mojej rodzinie dalszej i bliższej przewineło sie wiele kotow i zaden jako kociak nie biegał po firanach, ani nie kopał w doniczkach, nie miałczał nocami. Przy biegunce nie załatwiał sie poza kuweta.
Moze mamy jakies cudowne koty ? :ryk:

Jasne zdrza sie, tak samo jak male dzieci nie wszystkie sa idealne, tak samo i male koty, ale po co tak genaralizowac? Po co zniechecac kogos do kociaka?
Kot z dobrej hodowli a dzikus z ulicy to ogromna roznica. Przy tym 1 jest 99% szans na to ze nie bedzie przejawial ekstremalnych zachowan.
Ja mam kociaka z działek i jesli porownywac go z kociakami z Twojego opisu to anioł wcielony :ryk:


Mamimi jesli musisz wybierac tylko z tych 2 to ja bym wzieła Newke, są cudne :D http://www.dzikabestia.pl/
Petycja w sprawie kotów z Bielska Białej. PODPISZ! https://secure.avaaz.org/pl/petition/Ja ... share/?new


Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii, fochów,
żądań i oczekiwań pod hasłem 'bo wszyscy tak robią'.

FarciKot

Avatar użytkownika
 
Posty: 391
Od: Czw sie 04, 2016 18:15
Lokalizacja: tam gdzie diabeł mów dobranoc

Post » Czw kwi 20, 2017 19:03 Re: syberyjski czy neva masquarade?

FarciKot pisze:Przy biegunce nie załatwiał sie poza kuweta.

Nie napisałam, że przy biegunce. Niektóre zdrowe koty mają takie wpadki, doskonale wie o tym każdy mający kota...
FarciKot, podałam możliwe zachowania kociaka. Oczywiście rzadko występują wszystkie naraz.
Nie chodzi mi o zniechęcanie kogoś do kota, ale naprawdę jest wiele osób, które decydując się na kota, mają wygórowane w stosunku do niego oczekiwania. Obawiam się, ze takich ludzi jest zdecydowanie więcej, niż tych, którzy świadomie biorą go pod swój dach.
Zawsze niepokoją mnie takie posty, szczególnie, gdy pierwszy kot ma być rasowy...
Może się mylę, ale myślę, że wyrozumiały miłośnik kotów nie zadaje takich pytań, jak Autorka wątku. Po prostu bierze kociaka i nie zastanawia się, czy ten będzie dla niego kłopotem...
Jeśli nie mam racji, pokornie przepraszam Mamimi

rysiowaasia

 
Posty: 2056
Od: Nie sty 30, 2011 17:47

Post » Czw kwi 20, 2017 19:45 Re: syberyjski czy neva masquarade?

Decydując się na kota godzisz się jednocześnie na:
- porwane firanki
- zeżarte kwiatki
- zniszczone meble
- czasem kupkę poza kuwetą (bo niektórym się zdarza nie wycelować przy kuwecie otwartej)
- kocie chrupki w kapciu
- kłaka w herbacie
- podrapaną łydkę w ramach zabawy
- polizane włosy z tyłu głowy
- kłaki w miejscach, w których kot nigdy nie był
- darcie mordki w środku nocy z powodu "bo tak"
- ukradziony kawałek szynki/sera/kukurydzy/brokuła/...[dopisać własne]
- w razie czego podawanie leków
- wyciąganie kupek z kuwety - kupki w różnej formie, kształcie, kolorze oraz konsystencji
...
Można by pisać w nieskończoność :D
Kot idealny to kot pluszowy :D

arłynaantresoli

Avatar użytkownika
 
Posty: 56
Od: Czw gru 29, 2016 21:13
Lokalizacja: Milanówek

Post » Pt kwi 21, 2017 6:12 Re: syberyjski czy neva masquarade?

czy potraficie czytać ze zrozumieniem?
chyba nie za bardzo, ale światłe rady jak zwykle...
Obrazek
"Żadne niebo nie będzie niebem, jeśli nie powitają mnie w nim moje koty"

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34171
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Pt kwi 21, 2017 8:17 Re: syberyjski czy neva masquarade?

CoToMa pisze:czy potraficie czytać ze zrozumieniem?
chyba nie za bardzo, ale światłe rady jak zwykle...

Umiem czytać ze zrozumieniem, zapewniam.
Pomijając już kwestię alergii, odniosłam się do stwierdzenia Autorki:
Mamimi pisze: Który z nich bardziej spokojny, mniej kłopotliwy, nadający się dla początkującego jak ja

Ja tę "kłopotliwość" pojmuję właśnie tak, jak w pierwszej mojej odpowiedzi.
Ale oczywiście można założyć, że jestem półdebilem i nie umiem czytać ze zrozumieniem :ok: . Jakaś moda się ostatnio zrobiła z wytykaniem komuś braku rozumienia tego, co czyta :strach:

rysiowaasia

 
Posty: 2056
Od: Nie sty 30, 2011 17:47

Post » Pt kwi 21, 2017 18:11 Re: syberyjski czy neva masquarade?

Dziewczyny, które twierdzą, że biorąc kotka trzeba liczyć się z niedogodnościmi i kłopotami wszelkiej maści absolutnie mają rację. Tylko ktoś, kto nie miał kota może idealizować te cudowne stworzenia i rasa tu niewiele ma do rzeczy.

Boszka

 
Posty: 199
Od: Śro lis 02, 2016 15:02

Post » Nie kwi 23, 2017 7:09 Re: syberyjski czy neva masquarade?

rysiowaasia pisze:
FarciKot pisze:Zawsze niepokoją mnie takie posty, szczególnie, gdy pierwszy kot ma być rasowy...
Może się mylę, ale myślę, że wyrozumiały miłośnik kotów nie zadaje takich pytań, jak Autorka wątku. Po prostu bierze kociaka i nie zastanawia się, czy ten będzie dla niego kłopotem...
Jeśli nie mam racji, pokornie przepraszam Mamimi



Moim zdaniem powinno byc odwrotnie. Powinnas sie niepokoic gdy ktos na 1 kota chce dzikusa, a nie kota z dobrej hodowli. Na dzkikusach za darmo czesto ludzie sobie eksperymentuja, łatwo przyszlo, to i nie placze sie gdy odejdzie, tylko bierze nastepnego.
Zapewniam, Cie, ze kot rasowy i dachowiec, a takze kot rasowy i rasowy innej rasy to kolosalna roznica jesli chodzi o zachowania.

Wybierajac kota z DOBREJ hodowli wybierasz rase, charakter pod siebie. Jesli dobrze wybierzesz rase, dobra hodowla nie rozczarujesz sie. A dobrzy hodowcy zawsze pomagaja jesli sa jakies problemy. Zazanaczam, ze cały czas pisze o dobrych hodowlach. Hodowlach ludzi z pasja, a nie rozmazalniach, bo i takie pod znakami FIFE i WCF mozna spotkac.

Kota mam z przypadku. Ale psa mialam rasowego. Wybralam specjalnie psa dla dzieci, rodzinnego, kanapowca nie szczekajacego z byle powodu calym dniam (zeby sasiedzi sie nie wsciekali) gdy ludzia nie ma w domu. Nie gryzł,ani mebli ani ludzi, nie załatwił sie w domu nawet wtedy - gdy juz nie mial siły chodzic. Nie zrobl na podklad musialam wziasc na rece i wyniesc go na polane. Przez całe swoje zycie ani razu nie przejawil agresywnego zachowana do kogokolwiek. Smielsmy sie, ze nawet złodzieja na smierc by zalizal - taki to byl pies :D No ale to byl pies taki jakiego chcialam. Moj ideal psa, dla rodziny z 3 letnim dzeckiem. wybrany celowo sposrod wielu ras. Spedzilismy razem szczeslwie 14,5 roku.
Moi znajomi w podobny sposb dobierali sobie koty. Tez sa bardzo zadowoleni. Jasne, ze to sa zwierzeta, ze wszystkich ich zachwan nie przewdzmy. Ale zawsze wybierajac rase i konkretne zwierze z hodowli mozna wyeliminowac te najbardzej dla nas nieporzadane. Ja na przyład w zyciu nie zdecydowałabym sie na kota długowłosego, ktory nie lubi sie czesac. Nie mam czasu siedziec godzinami i czesac kota, a przy tym sprawiac mu bol i sobie tez - bo niezle czlowiek czasami wychodzi z takiej sytuacji pokiereszowany. I coz z tego, ze długowłose sa niby sliczne - dla mnie nic. Ich siersc mnie od nich odpycha. Takiego kota jesli juz moglabym wziasc tylko z hodowli, jesli hodowca na 100% mnie zapewni, ze kot pozwala sie czesac. Z "ulicy" nigdy.

I moim zadaniem wyrozumialy czlowiek, milosnik jak to nazwalas moze nie zadaje takich pytan, ale ROZSADNY _ SWIADOMY to juz tak. Bo tego kota nie tylko trzeba milowac (byc dla niego wyrozumalym, litowac sie nad nim i wziasc z DT) ale tez trzeba sie liczyc z tym, ze trzeba razem wytrzymac z 20 lat. A jesli nie bedziemy potrafili zaakceptowac kota takim jaki jest,jego nieporzadanych dla nas zachowan to moze byc ciezko tego dokonac. Ludzie sie rozsataja, bo nie moga ze soba wytrzymac, a co dopiero pozbyc sie zwierzaka.

Dlatego nigdy nie pochwalam wciskania komus kto tego nie chce kotow ze schronisk i DT. Albo zamiast kociaka starego kota czy naraz 2 kotow (zeby sie pozyc tylko) Niech kazdy ma takie zwierze i tyle, jakimi potrafi sie zajac, Jakie potrafi zakceptowac i kochac. Do milosci nie mozna zmusic jest albo jej nie ma. A bez milosci nie ma NIC. Nic dobrego.
Petycja w sprawie kotów z Bielska Białej. PODPISZ! https://secure.avaaz.org/pl/petition/Ja ... share/?new


Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii, fochów,
żądań i oczekiwań pod hasłem 'bo wszyscy tak robią'.

FarciKot

Avatar użytkownika
 
Posty: 391
Od: Czw sie 04, 2016 18:15
Lokalizacja: tam gdzie diabeł mów dobranoc

Post » Nie kwi 23, 2017 7:46 Re: syberyjski czy neva masquarade?

Boszka pisze:Dziewczyny, które twierdzą, że biorąc kotka trzeba liczyć się z niedogodnościmi i kłopotami wszelkiej maści absolutnie mają rację. Tylko ktoś, kto nie miał kota może idealizować te cudowne stworzenia i rasa tu niewiele ma do rzeczy.



Naprawde ? To wytłumacz mi w takim razie dlaczego swojego kota uwielbiam, a kota kolezanki nie znosze?

5 minut bym z tym dziadem nie wyrobila, a co dopiero 20 lat.
Dla mnie jest okropny. Za byle gowno gryzie. Chce jesc, gryzie ja w noge. ITP ITD. Nie mial trudnego dziecinstwa.
Oba koty to dachowce, a charaktery rozne.

Takich zachowac biorac kota z dobrej hodowli mozna sie ustrzec.
Moze zostane tu zlinczowana, ale niektore zwierzeta naprawde ciezko kochac, tak samo jak i niektorych ludzi. I nie mozna do tego nikogo zmuszac tylko dlatego, ze kotek taki biedny z ulicy czy ze schronu, albo gdyby nie my to trafi do schronu. Po prostu nie mozna. Bo nic dobrego z tego nie bedzie na dłuzsza mete jesli czlowiek, ktory ma zostac opiekunem takiego zwierzaka nie jest na to psychicznie gotowy - nie ma do tego predyspozycji.
A jednoczesnie moze zapewinc dobry dom innemu, bardziej pasujacemu do niego zwierzakowi.
Petycja w sprawie kotów z Bielska Białej. PODPISZ! https://secure.avaaz.org/pl/petition/Ja ... share/?new


Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii, fochów,
żądań i oczekiwań pod hasłem 'bo wszyscy tak robią'.

FarciKot

Avatar użytkownika
 
Posty: 391
Od: Czw sie 04, 2016 18:15
Lokalizacja: tam gdzie diabeł mów dobranoc

Post » Nie kwi 23, 2017 8:29 Re: syberyjski czy neva masquarade?

FarciKot pisze:Kot z dobrej hodowli a dzikus z ulicy to ogromna roznica.

Chyba głównie w cenie nabycia :smiech3:

FarciKot pisze:Moze zostane tu zlinczowana, ale niektore zwierzeta naprawde ciezko kochac, tak samo jak i niektorych ludzi.

Prawdziwie kocha się nie za coś, ale mimo wszystko :wink:
Obrazek Obrazek Obrazek

mb

 
Posty: 9225
Od: Czw kwi 13, 2006 5:51
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie kwi 23, 2017 8:46 Re: syberyjski czy neva masquarade?

Mam pierwszego kota i minimalne doświadczenie w porównaniu z innymi wypowiadającymi się ale...też zaczynałam od forum (w moim podpisie link do tematu, gdzie zebrałam niezłe cęgi :)).

Wydaje mi się, że kociaki zawsze rozrabiają. Tak jak szczenięta. Bez względu na rasę- bo są małe, potrzebują się wybrykać, potrzebują pewnie zainteresowania i zabawy. Nawet powolne, spokojne i stonowane brytyjczyki w dziecięcym okresie rozrabiają (byl taki temat, ze rodzina kupila brytola bo spokojny i lagodny a jako kociak dawal popalic).Taka zwierzęca natura.

Jeśli boisz się tego nieprzewidywalnego okresu u zwierzaka możesz rozważyć płatną adopcję starszaka (byłam w takiej grupie MCO gdzie hodowcy poszukują domów dla swoich starszych kociąt bądź kilkuletnich kotów i kotek). Taką sugerowały mi tu dziewczyny. Wtedy dodatkowo łatwiej pewnie rozpoznać charakter i temperament kota bo jest bardziej rozwinięty.

a.m

Avatar użytkownika
 
Posty: 228
Od: Czw lis 03, 2016 11:20

Post » Nie kwi 23, 2017 16:39 Re: syberyjski czy neva masquarade?

FarciKot, koty mają różne charaktery, tak samo jak ludzie. Nawet u spokojnej rasy kotów może pojawić się kot trudniejszy. To, że kot jest agresywny przypisywałabym postępowaniu z kotem. Nie każdy to potrafi i nie stara się temu zaradzić. Kot nie rodzi sie agresywny, to my wyzwalamy z nim agresję nie potrafiąc z nim współżyć. Trzeba zakceptować jego zwyczaje, przyzwyczajenia i potrzeby, nie narzucać się i nie wymierzać kar.Kota trzeba szanować, tak, tak. Żeby przekonać sie dlaczego kotek Twojej znajomej jest agresywny, trzeba by przyjrzeć się rodzinie w której on żyje.Miałam wiele kotów z różnymi charakterami ale żaden nie był w stosunku do mnie agresywny, co nie znaczy, że w zabawie czasem nie wystawił pazurków. Ale to było sporadyczne i u młodego kotka, bo młodość kocia ma swoje prawa. Wiesz mi, żeby zasłużyć na kocią miłość trzeba się bardzo starać. Kot to nie pies, że kocha bezwarunkowo.

Boszka

 
Posty: 199
Od: Śro lis 02, 2016 15:02

Post » Pon kwi 24, 2017 22:09 Re: syberyjski czy neva masquarade?

Myślę, że mieć kota w domu to przywilej, a jeżeli zdarzy się taki, który nas kocha to spełnione marzenie i tak się powinno do tego odnosić decydując się na przyjęcie zwierzaka do domu.
Moje pociechy Diabełek i Puszek.
-----------------------------------
Albercik * 29.03.2017, 18.50 Kajtek * 10.12.2013 godz. koło 13.00 za TM, Misia *, Koralik *, Lenka * za TM
Obrazek

karolink

 
Posty: 638
Od: Pon paź 09, 2006 20:40
Lokalizacja: Warszawa




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Tajron i 24 gości