Niezbędnik suwaka/pieluchowca, czyli must have

Porady praktyczne, jak żyć z pieluchowcem i nie oszaleć, jak dobrać pieluchę, jak urządzić dom, jak odsikać i wiele więcej, jeśli tylko zechcecie zapytać.

Moderatorzy: czarno-czarni, Moderatorzy

Post » Czw lut 11, 2021 14:06 Niezbędnik suwaka/pieluchowca, czyli must have

Bez czego nie wyobrażacie sobie życia z suwakiem? Jakie magiczne i niemagiczne środki ułatwiają Wam funkcjonowanie z cieknącym kotem w domu? Porady praktyczne, by nie oszaleć :) mile widziane.
Obrazek

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 41974
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: Hradec Králové

Post » Nie lut 14, 2021 17:31 Re: Niezbędnik suwaka/pieluchowca, czyli must have

---
:smokin:
http://domowepiwniczne.blogspot.com/ <- a to nasz blog, można poczytać
i pomóc nam robiąc zakupy w Zooplus'ie - kliknij w banerek sklepu na pierwszej stronie bloga

jesteśmy też na FB -> https://web.facebook.com/IKtoTuMruczy/

ewa_mrau

Avatar użytkownika
 
Posty: 8490
Od: Pon sie 30, 2010 12:57
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon sty 09, 2023 0:03 Re: Niezbędnik suwaka/pieluchowca, czyli must have

Mieliśmy kotkę niepełnosprawną od urodzenie z powodu wady kręgosłupa. Ciągnęła tył za sobą lub kicała jak zając. Dawała sobie radę. Wychodziła nawet do ogrodu. Ciągle miała zaparcia, a wypróżniała sie biegając. Ciągle też chorowała na zapalenie pęcherza. Trzymaliśmy ją w zmywalnych pomieszczeniach, nie w pokojach. Jakoś dawaliśmy radę bez pieluch, ale pupę trzeba było często myć, bo zasikana była.
Jestem na Forum od 2005 roku, kiedyś pisałam jako Zakocona.

Multikota

 
Posty: 25
Od: Pt gru 27, 2019 22:15

Post » Nie lut 05, 2023 0:08 Re: Niezbędnik suwaka/pieluchowca, czyli must have

Multikota pisze:Mieliśmy kotkę niepełnosprawną od urodzenie z powodu wady kręgosłupa. Ciągnęła tył za sobą lub kicała jak zając. Dawała sobie radę. Wychodziła nawet do ogrodu. Ciągle miała zaparcia, a wypróżniała sie biegając. Ciągle też chorowała na zapalenie pęcherza. Trzymaliśmy ją w zmywalnych pomieszczeniach, nie w pokojach. Jakoś dawaliśmy radę bez pieluch, ale pupę trzeba było często myć, bo zasikana była.https://hej.mielec.pl/pl/651_materialy-partnera/72055_korzysci-zdrowotne-plynace-z-kolorowanek---warto.html

Przykro sie patrzy na cierpienie członka rodziny ;/. Ja mam złe wspomnienia ale myźle tylko o tych dobrych i tak musi zostać. Też sobie jakoś radziliśmy.

ZiutaHryczyk

 
Posty: 4
Od: Wto maja 17, 2022 21:39
Lokalizacja: Oleśnica

Post » Czw gru 14, 2023 11:05 Re: Niezbędnik suwaka/pieluchowca, czyli must have

To trochę inny przypadek niż przy niepełnosprawności,ale może komuś pomoże. Kiedy Lara miała od cukrzycy sparaliżowaną tylną część ciała i poruszała się jedynie na przednich łapkach, zrobiliśmy jej z grubej pianki pod panele (podobnej do karimaty) ścieżki-chodniki na jej stałych trasach po mieszkaniu, co znacznie pomogło jej się poruszać, nie ślizgała się, mogła sobie wbijać pazurki w piankę i nie musiała przez to wkładac tyle siły w przesuwanie się. Ona koniecznie chciała korzystać z kuwety, a że mogła tylko pełzać, to wymieniliśmy jej kuwetę na dużą, otwartą kuwetę z bardzo obniżonym wejściem.

koconek

 
Posty: 2580
Od: Sob sie 08, 2009 15:41
Lokalizacja: koconkowo




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości