Frajda-po odbarczeniu rdzenia. Whiskasia szuka domu!

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy


Post » Wto sie 06, 2019 2:24 Re: Frajda-po odbarczeniu rdzenia. Whiskasia szuka domu!

:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

jolabuk5

 
Posty: 18070
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw sie 08, 2019 15:49 Re: Frajda-po odbarczeniu rdzenia. Whiskasia szuka domu!

Co u Was? :ok:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29066
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie sie 11, 2019 19:43 Re: Frajda-po odbarczeniu rdzenia. Whiskasia szuka domu!

Trzymamy się, choć dziś trochę gorzej. Ale najgorsze już podobno Frajda ma za sobą.
Dziewczyna złapała kalici, początkowo wzięte za astmę i leczone sterydami. Trzy dni wystarczyły, żeby choróbsko objęło całego kota. Doszło powikłanie w postaci ostrego zapalenia trzustki, co zaskutkowało czynnościową niedrożnością przewodu pokarmowego; ta z kolei doprowadziła do ostrego rozszerzenia żołądka (w takim stanie paniusia z jednej z lecznic wydała mi kota do domu mówiąc, że wszystko jest ok, i że po bronchoskopii (bo akurat była tego dnia) kot ma prawo tak się czuć i wyglądać. Zanim trafiłam do dobrej lekarki (dzięki lekarzom z Vetcardii), to kota miałam dwa razy w stanie zagrożenia życia. A objawy bólowe pańcie kwitowały 'temperamentem' kota, a już bardzo silne określały mianem neurologicznych. Frajda trafiła do dobrej lecznicy dosłownie w ostatniej chwili, by uratować jelita od martwicy. Długa historia, opiszę na spokojnie. Kiedyś.
Frajda jest tak wymęczona, że baardzo proszę los, by jej się takiego życia nie odechciało.

Od Frajdy kalici złapała Whiskasia. Wyłapałam pierwsze objawy, tak jak u Frajdy. Od razu dostała odpowiednie leczenie, i całe chorowanie trwało 3 dni, antybiotyk musiała jedynie dobrać do końca. Gdyby Frajda też od razu dostała odpowiednie leki, to też pewnie by przeszła to kalici jak Whiskasia. Zdrowe, 6-letnie szczepione i odkarmione koty. Chcę zabijać, a wcześniej porządnie potorturować.

Kciuki dalej mile widziane, dziś przed wizytą miałam znów obolałą szmatkę.
W czwartek pozbyła się wenflonu, miało być już tylko lepiej, a tu dziś łup! Drugi rzut. Więc znowu do lekarza, mocne przeciwbólowe, antybiotyk i jedziemy.

megan72

 
Posty: 2504
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Nie sie 11, 2019 20:28 Re: Frajda-po odbarczeniu rdzenia. Whiskasia szuka domu!

No to znowu kciuki! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: Szczęście, że trafiłaś do dobrego weta!

jolabuk5

 
Posty: 18070
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie sie 11, 2019 22:07 Re: Frajda-po odbarczeniu rdzenia. Whiskasia szuka domu!

Och kurtynka...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76525
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Czw sie 15, 2019 20:07 Re: Frajda-po odbarczeniu rdzenia. Whiskasia szuka domu!

Jak czuje się Frajdusia ? Mam nadzieję, że z każdym dniem lepiej ... :ok: :ok: :ok:
Gdy cię znalazłam, nie wiedziałam, co z tobą zrobić.
Dziś nie wiem, co zrobiłabym bez ciebie...

kwinta

Avatar użytkownika
 
Posty: 7203
Od: Śro maja 21, 2008 20:47
Lokalizacja: Wielkopolska

Post » Czw sie 15, 2019 20:19 Re: Frajda-po odbarczeniu rdzenia. Whiskasia szuka domu!

Dobre wieści są takie, że kalici ładnie się leczy. Panna ma humor, nic nie boli (a do wtorku była morfinistką), jeśli chodzi o paszczę, to może jeść, myje się, podgryza kocimiętkę. Ładnie goi się też trzustka, dziś już malutka była na USG, ponad dwa razy mniejsza niż w dniu laparotomii. To już zadowolony z życia kot, łazi po ogrodzie, nic wreszcie nie boli.
A złe wiadomości - to kompletnie niepracujące jelito grube, taki flaczek bez żadnych ruchów, wypełniony płynną treścią. I kiepsko pracujący żołądek, z mocno osłabioną perystaltyką, nie opróżniający się tak, jak powinien. Przez co Frajda nie czuje głodu, długo jest pełna, więc nie je. Mięśnie z tyłu kota, z tej porażonej części zniknęły prawie w ogóle. Na to jelito może akupunktura pomoże, ale to po weekendzie, teraz wszyscy się wczasują. Oby, nawet nie chce myśleć, że już nic nie da się zrobić...

megan72

 
Posty: 2504
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Czw sie 15, 2019 20:29 Re: Frajda-po odbarczeniu rdzenia. Whiskasia szuka domu!

Niewesoło :( Ile Twoje koteczki mają lat? Czemu Whiskasia szuka domu? Myślałam, że ona jest Twoja, nie tymczasowa.
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 5776
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Czw sie 15, 2019 20:45 Re: Frajda-po odbarczeniu rdzenia. Whiskasia szuka domu!

Z dobrych wiadomości się ucieszyłam, bardzo ucieszyłam ... :201494
A te złe mnie zasmuciły ... :(
Ale ja wierzę w tę wojowniczkę, tyle już przeszła w swoim życiu i dała radę. Trzymam mocno kciuki za pozytywne zadziałanie akupunktury i moc ciepłych myśli :201461 :ok:
Gdy cię znalazłam, nie wiedziałam, co z tobą zrobić.
Dziś nie wiem, co zrobiłabym bez ciebie...

kwinta

Avatar użytkownika
 
Posty: 7203
Od: Śro maja 21, 2008 20:47
Lokalizacja: Wielkopolska

Post » Czw sie 15, 2019 20:53 Re: Frajda-po odbarczeniu rdzenia. Whiskasia szuka domu!

Jeju, oby pomogła akupunktura. :ok:
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 10429
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Pt sie 16, 2019 2:13 Re: Frajda-po odbarczeniu rdzenia. Whiskasia szuka domu!

Trzymaj się ciapku (bardzo podobna miałam tez z wypadku połamana miednica )

anka1515

 
Posty: 2392
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ciemka, Hanig, persik_ns i 40 gości