Na przekór... III - [']

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lis 23, 2017 22:03 Re: Na przekór... III - Yori

Nie wiem, co napisać. :( Jeśli się to powtórzy, pewnie trzeba weta odwiedzić.
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 26677
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Czw lis 23, 2017 22:04 Re: Na przekór... III - Yori

Jasne. Dzięki za odzew :)
ObrazekObrazek

bechet

 
Posty: 8589
Od: Śro sie 24, 2005 9:54
Lokalizacja: kraków

Post » Pt lis 24, 2017 0:09 Re: Na przekór... III - Yori

bechet pisze: Byliśmy u weta na ostatnie szczepienie młodego, ale nic z tego nie wyszło - dzieciak ma katar i podwyższona temperaturę :( więc się nie szczepiliśmy. Dostał trzy zastrzyki, wzmacniające odporność i antybiotyk, od jutra antybiotyk w tabletkach.


Chwilunia, to hodowca wydał wam kociaka bez kompletu szczepień? A testy rodziców kociaka wszystkie widziałaś? PCR na wirusy i bakterie?
Szkoda, że wet nie pobrał wymazu przed antybiotykiem i nie wysłał do dobrego laboratorium, bo tak ładowanie antybiotyku w ciemno to raczej słaby pomysł.
Gluty z nosa są zielone? Czy bezbarwne?
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4703
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt lis 24, 2017 9:19 Re: Na przekór... III - Yori

Gluty były ciemne, mocno zaschnięte. Małemu nie leje się z noska, miał raczej w nozdrzach taką zaschniętą, ciemną wydzielinę, którą wetka wyjęła. Pod spodem nosek wilgotny, ale bez jakiegoś mocnego wycieku. My nawet tego nie zauważyliśmy. Miał też lekko podniesioną temperaturę, ale to może wina stresu. Poza tym wszystko ok, kotek szaleje i nie da sięgo odpędzić od miski. Ale szczepić nie można.

Młody był szczepiony w hodowli, ale nasza wetka stwierdziła, że chciałaby go jeszcze doszczepić.
Badań PCR nie widzieliśmy :(

Co do pozostałych kotów, Lola wczoraj czuła się źle, przyszła do naszego łóżka, ale nie mruczała. W nocy jej się chyba poprawiło, bo rozmruczała się na dobre, była bardziej żwawa. Od wczoraj nie wymiotowała.
Za to rano rzygnął sobie Paciorek :roll:
Właśnie kupiłam Controloc. Mamy podawać rzygającym i obserwować. W razie wymiotów wizyta w gabinecie.
ObrazekObrazek

bechet

 
Posty: 8589
Od: Śro sie 24, 2005 9:54
Lokalizacja: kraków

Post » Pt lis 24, 2017 9:30 Re: Na przekór... III - Yori

no ja pitolę :cry:
Obrazek przeczytaj koniecznie https://www.facebook.com/notes/arkadius ... 5587397799
#pisdzielizm jak Lenin
#zepsuliCiePolsko
https://myslifabrykowane.blogspot.com/

Femka

Avatar użytkownika
 
Posty: 85633
Od: Sob mar 24, 2007 19:56
Lokalizacja: wiocha zabita dechami, ale jak malowniczo :)

Post » Pt lis 24, 2017 10:33 Re: Na przekór... III - Yori

bechet pisze:Gluty były ciemne, mocno zaschnięte. Małemu nie leje się z noska, miał raczej w nozdrzach taką zaschniętą, ciemną wydzielinę, którą wetka wyjęła. Pod spodem nosek wilgotny, ale bez jakiegoś mocnego wycieku. My nawet tego nie zauważyliśmy. Miał też lekko podniesioną temperaturę, ale to może wina stresu. Poza tym wszystko ok, kotek szaleje i nie da sięgo odpędzić od miski. Ale szczepić nie można.

Młody był szczepiony w hodowli, ale nasza wetka stwierdziła, że chciałaby go jeszcze doszczepić.
Badań PCR nie widzieliśmy :(

Co do pozostałych kotów, Lola wczoraj czuła się źle, przyszła do naszego łóżka, ale nie mruczała. W nocy jej się chyba poprawiło, bo rozmruczała się na dobre, była bardziej żwawa. Od wczoraj nie wymiotowała.
Za to rano rzygnął sobie Paciorek :roll:
Właśnie kupiłam Controloc. Mamy podawać rzygającym i obserwować. W razie wymiotów wizyta w gabinecie.


No.. :cry: u mnie na wątku wieści podobne..
Co za goo..wno lata po kociastych..
moje i sąsiedzkie rzygające dostały cerenię.. pomogło na rzyganie, nie pomogło na niejedzenie.. :(

Kciuki za kociaste..

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 27220
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt lis 24, 2017 10:42 Re: Na przekór... III - Yori

Dzięki i wzajemnie :)
ObrazekObrazek

bechet

 
Posty: 8589
Od: Śro sie 24, 2005 9:54
Lokalizacja: kraków

Post » Pt lis 24, 2017 11:53 Re: Na przekór... III - Yori

bechet pisze:Młody był szczepiony w hodowli, ale nasza wetka stwierdziła, że chciałaby go jeszcze doszczepić.
Badań PCR nie widzieliśmy :(

Był szczepiony dwa razy? Jeśli tak to trzecie szczepienie jest niepotrzebne. Jeśli tylko raz, to warto przed taką hodowlą ostrzegać.
Maluchy nie mają prawa wyjść z hodowli bez kompletu szczepień i odrobaczeń.
I wielka szkoda, że nie pytałaś hodowcy o testy rodziców, bo w tej sytuacji nie wiesz czy hodowla wolna jest od groźnych wirusów i bakterii :(

bechet pisze:Gluty były ciemne, mocno zaschnięte. Małemu nie leje się z noska, miał raczej w nozdrzach taką zaschniętą, ciemną wydzielinę, którą wetka wyjęła. Pod spodem nosek wilgotny, ale bez jakiegoś mocnego wycieku

No więc, tu jest odpowiedź. Jak nic Herpes :( Jeśli nie ma zielonych glutów, nie podawaj kotu antybiotyków. Antybiotyk nie działa na wirusa. Dopiero przy powikłaniach bakteryjnych podawanie antybiotyku ma sens, ale tylko i wyłącznie wtedy, gdy najpierw pobierze się wymaz z nosa i wyśle na szczegółowe badania.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4703
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt lis 24, 2017 12:00 Re: Na przekór... III - Yori

Edit: na razie chyba go poobserwuję i wstrzymam się z tym antybiotykiem, bo kociak wygląda bardzo ok. Te glutki były niezbyt duże i mocno zaschnięte, jakby trochę kurzu po drodze pozbierał. Rano - oczy suche, wycieku z noska praktycznie nie ma. Będę go pilnie ogladać i zobaczę po weekendzie.

Paciorek miał ogromny katar jak do mnie przyjechał (choć dziewczyny z Łodzi leczyły go już po zabraniu ze schroniska) i na razie nic mi tego nie przypomina.
ObrazekObrazek

bechet

 
Posty: 8589
Od: Śro sie 24, 2005 9:54
Lokalizacja: kraków

Post » Pt lis 24, 2017 12:13 Re: Na przekór... III - Yori

Jakby co to na herpesa najlepiej dziala lizyna. Ale podnoszenie odpornosci powinno wystarczyc.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75249
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pt lis 24, 2017 13:58 Re: Na przekór... III - Yori

Dokładnie :) Lizyna bardzo pomaga.
Zerknij w Kuchni Pupila, mają taką w proszku:
https://www.kuchniapupila.pl/kot/zdrowi ... p751834698
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4703
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt lis 24, 2017 17:47 Re: Na przekór... III - Yori

Zaraz zajrzę, dziękuję.

Z Lolą dalej kiepsko :(
Wygląda inaczej niż zwykle, ale to moje subiektywne uczucie, bo nic konkretnego się nie dzieje, poza tym, że jakoś dziwna mi się właśnie wydaje i przez cały czas chce siedzieć na poduszce na balkonie, mimo zimna :(
Jak ta dalej pójdzie to znowu czeka nas jazda do weta.
Wymiotów od wczorajszej nocy nie było.
Martwię się jak diabli :(
ObrazekObrazek

bechet

 
Posty: 8589
Od: Śro sie 24, 2005 9:54
Lokalizacja: kraków

Post » Pt lis 24, 2017 18:42 Re: Na przekór... III - Yori

Bechet nie zamartwiaj się, może Lola jest w dołku emocjonalnym.
Spróbuj zmierzyć jej temp. Dasz radę?

Fredziolina

Avatar użytkownika
 
Posty: 11584
Od: Śro kwi 13, 2005 19:24
Lokalizacja: Lubin

Post » Pt lis 24, 2017 20:56 Re: Na przekór... III - Yori

Może po tym odrobaczeniu nadal nie jest zbyt dobrze? Może coś trzeba jej podać osłonowo na przewód pokarmowy?
Miała badaną krew?
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4703
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt lis 24, 2017 21:20 Re: Na przekór... III - Yori

Fredziolina pisze:Bechet nie zamartwiaj się, może Lola jest w dołku emocjonalnym.
Spróbuj zmierzyć jej temp. Dasz radę?

Spróbuję, bo Lola jest kotem całkowicie nieobsługowym :(
Zwykłą tabletkę musimy jej podawać zawiniętej na mumię, w dwie osoby, bo tak szaleje. I to mnie jeszcze bardziej martwi. Bo jeśli to stres związany z obecnością Yoriego, który najpierw był tłumiony przez ból związany ze stawami i wylazł po przeleczeniu, to fundniemy jej kolejny. A bywa, że zalewa nam łóżko po podaniu tabletki. To straszna neurotyczka :wink:

milva b pisze:Może po tym odrobaczeniu nadal nie jest zbyt dobrze? Może coś trzeba jej podać osłonowo na przewód pokarmowy?
Miała badaną krew?

Mam nadzieję, że to to.
Wetka poleciła podawać Controloc i chyba tylko to mam. Wczoraj dostała go iniekcyjnie.
Badań teraz jeszcze nie robiliśmy, bo cały rozszerzony profil (łącznie z trzustką) robiliśmy tuż po śmierci Totka. Ale jak się nie poprawi, to trzeba będzie szybko powtórzyć.
ObrazekObrazek

bechet

 
Posty: 8589
Od: Śro sie 24, 2005 9:54
Lokalizacja: kraków

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Lubię czytać i 25 gości