Na przekór... III - [']

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw gru 13, 2018 15:48 Re: Na przekór... III - [']

Pracuję w serologii, z biorcami krwi tak właśnie jest. Chorzy onkologiczni albo z anemiami dostają krew wiele razy (dobiera się zgodną tylko w zakresie głównych antygenów - AB i RhD) i niektórzy nigdy się nie uczulają, a inni po pewnym czasie wytwarzają przeciwciała do jednego z licznych antygenów na krwinkach czerwonych i przy następnym przetoczeniu trzeba im już dobierać krew bez tego antygenu, bo inaczej mogą nawet umrzeć na skutek silnej reakcji uczuleniowej. Ale może też być tak, że biorca dostaje krew tylko raz i od razu się uczula, nie zawsze trzeba podawać krew wielokrotnie. Tak więc czas od rozpoczęcia działania antygenu do silnej reakcji uczuleniowej może być bardzo różny.

jolabuk5

 
Posty: 15004
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw gru 13, 2018 16:10 Re: Na przekór... III - [']

Choinka, czyli może być uczulenie, a może przedawkowanie, bo na Kotach Ana napisała, że nigdy nie słyszała, żeby stosować Imaverol tak długo. Producent zaleca dawkowanie w cyklu 4 zabiegi w odstępach 3-4 dniowych. Nie bardzo wiem jakie mogą być skutki zbyt długiego podawania leku. Zaraz jadę do naszej wetki więc postaram się to wyjaśnić.
ObrazekObrazek

bechet

 
Posty: 8615
Od: Śro sie 24, 2005 9:54
Lokalizacja: kraków

Post » Nie gru 16, 2018 20:55 Re: Na przekór... III - [']

bechet pisze:RTG wykazało rozsiane śródmiąższowe i okołooskrzelowe nacieki, widoczne zarówno przy rozwidleniu oskrzeli jak i w całym miąższu płucnym.

Asia, a ten temat sprawdzałaś? Przecież to "przeszkadza" oddychać. Tak mi się wydaje.
Co to jest?
Meoniku ['] - tak bardzo kocham i tęsknię każdego dnia. Na zawsze jesteś w moim sercu, czekaj na mnie, przyjdę na pewno.

Marcelibu

Avatar użytkownika
 
Posty: 21246
Od: Nie sty 11, 2009 1:10
Lokalizacja: Warszawa-Ursynów

Post » Pon gru 17, 2018 12:51 Re: Na przekór... III - [']

Bechet czy wet sprawdził dokładnie tchwicę?
Bo może tam rozwija się jakiś guz, który uniemożliwia oddychanie?
" Nacieki" o których piszesz mogą być bardzo groźne :(


Twój opis choroby przypomina mi stan Bączusia.
On miał guza na tchawicy.


Trzymamy kciukasy!!! :ok: :ok: :ok: :ok:

Fredziolina

Avatar użytkownika
 
Posty: 11588
Od: Śro kwi 13, 2005 19:24
Lokalizacja: Lubin

Post » Pon gru 17, 2018 20:30 Re: Na przekór... III - [']

Marcelibu pisze:Asia, a ten temat sprawdzałaś? Przecież to "przeszkadza" oddychać. Tak mi się wydaje.
Co to jest?

Weci stawiają na zachłystowe zapalenie płuc, czyli młody albo zaabsorbował coś z zewnątrz (drobina chrupek, jakiś paproch, cokolwiek) lub zachłysnął się własnymi płynami, np. treścią żołądkową, co wywołało gwałtowny stan zapalny. Ale tak naprawdę teraz ciężko stwierdzić na sto procent co się stało.

Fredziolina pisze: czy wet sprawdził dokładnie tchwicę?
Bo może tam rozwija się jakiś guz, który uniemożliwia oddychanie?
" Nacieki" o których piszesz mogą być bardzo groźne:(

Sprawdzali drogi oddechowe jak diagnozowali go w szpitalu. Podobno wszystko ok, ale będziemy obserwować.

Na razie wygląda, że wszystko idzie ku dobremu. Yori je (ale tutaj robotę robi też steryd), oddycha o niebo lepiej niż we wtorek czy środę. Obraz RTG płuc pokazuje znaczną poprawę. Osłuchowo też lepiej. Jest może trochę bardziej osowiały i wolniej się porusza, ale to chyba zrozumiałe, to niedotlenienie mocno dało mu w kość. Obserwujemy go non stop i będziemy reagować na każdą drobnostkę.

Dzięki, Dziewczyny!

Edit: Wyniki badań - w zasadzie wszystko ok, lekko podniesione parametry wątrobowe i mocznik, ale wetka mówi, że to też wygląda na następstwa niedotlenienia. Podamy coś na regeneracje wątroby i będziemy monitorować.
ObrazekObrazek

bechet

 
Posty: 8615
Od: Śro sie 24, 2005 9:54
Lokalizacja: kraków

Post » Pon gru 17, 2018 22:35 Re: Na przekór... III - [']

To bardzo ostrożne ufff... :) :201461
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 26908
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Wto gru 18, 2018 23:58 Re: Na przekór... III - [']

Asiu - nie przychodziły mi powiadomienia z Twojego wątku i nic nie wiedziałam o Yorim.
Trzymam kciuki :ok:

Aż się dziwię, że ani razu nie spotkałyśmy się ostatnio u Olgi, gdzie bywam niestety często

Bungo

 
Posty: 11791
Od: Pt lut 16, 2007 0:52
Lokalizacja: Kraków

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: jolabuk5, kasia09, Lutencja i 24 gości