Burasia moja najkochańsza Koteczka nie żyje.

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro mar 20, 2019 9:43 Re: Burasia ma niewydolność nerek.

Wczoraj w wieku 20 lat ( nawet nie zdążyliśmy hucznie obchodzić ) Burasia , moja najkochańsza Koteczka umarła. W noc poprzedzającą śmierć Burasiunia miała udar. Nie jestem w stanie teraz napisać więcej. Jestem w wielkim smutku. Byłem do końca życia przy Burasiiuni. Moje życie wywróciło się do góry nogami.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
KRAWATKA KICIA BURASIA NIUNIUŚ

Pedro

 
Posty: 1843
Od: Nie lut 15, 2004 20:42
Lokalizacja: Szczecin

Post » Śro mar 20, 2019 13:35 Re: Burasia moja najkochańsza koteczka nie żyje.

Przeżyła z Tobą wiele szczęśliwych lat. Biegaj za TM Burasiu [*]

jolabuk5

 
Posty: 16886
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro mar 20, 2019 15:33 Re: Burasia moja najkochańsza koteczka nie żyje.

[*] dla Burasi

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 2372
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Pt mar 22, 2019 13:17 Re: Burasia moja najkochańsza Koteczka nie żyje.

[*]
Obrazek

muza_51

 
Posty: 1695
Od: Pon paź 04, 2010 10:04
Lokalizacja: Jarosław

Post » Pt mar 22, 2019 14:40 Re: Burasia moja najkochańsza Koteczka nie żyje.

Współczuję. Dałeś jej piękne życie.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76221
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro mar 27, 2019 9:46 Re: Burasia moja najkochańsza Koteczka nie żyje.

[*]
Dorota, Mru(czek), Chipolit, Norka, O'Gon (Burak); Balbina, Tygrysiunia, Bolek i Coco za TM

Dorota

 
Posty: 66971
Od: Pon maja 20, 2002 13:49
Lokalizacja: Olsztyn

Post » Pt kwi 19, 2019 7:34 Re: Burasia moja najkochańsza Koteczka nie żyje.

Dzisiaj mija miesiąc jak Burasiunia nie żyje. Ogromna pustka w domu.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
KRAWATKA KICIA BURASIA NIUNIUŚ

Pedro

 
Posty: 1843
Od: Nie lut 15, 2004 20:42
Lokalizacja: Szczecin

Post » Czw maja 23, 2019 14:31 Re: Burasia moja najkochańsza Koteczka nie żyje.

Minęły już 2 miesiące jak Burasiunia nie żyje. Bardzo mi jest smutno. Tydzień przed śmiercią poszedłem do weterynarza bo Burasia miała większe niż zazwyczaj problemy ze wskakiwaniem. Dostała zastrzyk przeciwzapalny i za tydzień miałem przyjść na następny. Miało być jak bywało wcześniej czyli lepiej. Niestety w noc przed wizytą nagle Burasia jakby pazurkiem zaplątała się w prześcieradło i próbowała się odplątać. Podczas tego nagle zaczęło Burasią trząść i oddychała jak pies nie mogąc złapać oddechu. Natychmiast ją objąłem i uspakajałem ale przez prawie 10 minut ją trzasło. Tak myślałem , że dzieje się coś bardzo niedobrego. Po kilkunastu minutach Burasia się uspokoiła ale bardzo się rozglądała . Przeczuwałem , że nie widzi. Bardzo chciała zejść z tapczanu więc ją zestawiłem i już wtedy było pewne , że nie widzi bo leciutko uderzała w przedmioty na podłodzie i ciągle chodziła. Z rana pojechałem na planowa wizytę , która był nagła i weterynarz stwierdził , że to prawdopodobnie zawał był i potem udar lub wylew. Burasia ciągle chciała w jedna stronę iść. Była nadzieja , że będzie lepiej ale z każda godziną było gorzej. W domu chciała się schować. Miała coraz większe problemy z oddychaniem i widać było , że się bardzo męczy. Pojechałem drugi raz przed 16 do weterynarza. W rozmowie przed przyjazdem Burasia miała dostać zastrzyk zmniejszający obrzęk mózgu. Niestety weterynarz stwierdził , że trzeba ulżyć Jej mękom. Z wielkim bólem serca pożegnałem Burasiunię . Byłem do samego końca z Burasiunią do ostatniego oddechu.
Myślę , że Burasia musiała wiedzieć , że jest bardzo chora. Myślę , że mogła mieć nawet nowotwór lub serce słabiutkie. Burasia przed ostatnią nocą bardzo się do mnie przytulała. Ona się żegnała ze mną i została u mnie do połowy nocy ( zawsze spała z rodzicami ) a w tę noc dopiero po 2 30 poszła do rodziców.
Bardzo nam Jej brakuje. Bardzo nas kochała i my Ją. Przeżyła 20 lat ale i tak za krótko.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
KRAWATKA KICIA BURASIA NIUNIUŚ

Pedro

 
Posty: 1843
Od: Nie lut 15, 2004 20:42
Lokalizacja: Szczecin

Post » Czw maja 23, 2019 14:52 Re: Burasia moja najkochańsza Koteczka nie żyje.

Zawsze jest za krotko :(
Ale byla szczesliwa, kochana... miała to, co najważniejsze.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76221
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Gosiagosia, indianeczka, Monika_Wolska, MonikaMroz, Sihaja, wtenczas, Ziemosław i 29 gości