Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt cze 11, 2021 15:09 Re: Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

mir.ka pisze:
lucas 2014 pisze:
mir.ka pisze:
lucas 2014 pisze:
pibon pisze:Biedactwo, padlas ze zmeczenia od tego smutku i stresu :(
Moje wolnozyjace to nawet teraz niespecjalnie przychodza na posilki. Tutaj jest mnostwo "jedzenia" - wszedzie zajace, myszki, wiewiorki, jaszczurki to widac wola sobie cos upolowac :? Natomiast ten ostatnio wykastrowany kocur bardzo regularnie :) przychodzi i zjada duuuzo, dzis 2 dokladki mial. Strachulec jeszcze wiekszy sie zrobil :strach: Mam duze zmartwienie ale kiedy indziej o tym, bo bede potrzebowala rady...

Ciociu Lucas, przytulamy Cie mocno. Nie placz... To tak trudne i smutne... A jak sie Julis teraz czuje? Mozliwe, ze leczenie/sterydy dadza mu jeszcze duzo dobrego czasu, o ile da sie mu je przemycic w jedzonku. Mozliwe, ze nie chcesz o tym pisac, to zrozumiem.

:201494 :201494
Julińcik... " się sypie". :placz:
Weterynarz... odwiedzil nas wczoraj. :cry:
:1luvu:
Lucas 2014

Julisiu :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

:201494
Julińcik.... chyba się poddaje .
Lucas 2014

smutne :placz: :placz: :placz: :placz:

Tak . :oops:
Kocham go. ♥️
Pyszczek mu sie zmienia ...
Taki chudzinek...
Lucas 2014
Czy można ...???
Całuski... Całuski...
Kochamy go
Lucas 2014

lucas 2014

 
Posty: 2701
Od: Czw wrz 07, 2017 11:35

Post » Pt cze 11, 2021 15:35 Re: Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

:cry: Ciociu Lucas, przytulamy Cie bardzo mocno. Jestescie przy Julisiu, kochacie go, tak wspaniale sie nim opiekujecie, to najwazniejsze. Przesylamy Wam duzo sily. Julisiu kochany.

Ciociu Aniu, przytulamy Cie bardzo mocno. Tak bardzo Ci wspolczuje z powodu Siostry a tu jeszcze Lateczka zle sie czuje. Oby to byla tylko chwilowa niedyspozycja i chrupeczki co jej specjalnie zakupilas :1luvu: jej pomogly. W razie gdyby nie to trzymamy mocno kciuki aby sie ja udalo latwo zlapac na wizyte do weta.

Kciuki za wszystki nasze kotki, zeby mialy dobre samopoczucie i nie chorowaly. Wtedy duze beda szczesliwe.

Bardzo ciekawy Kacik Jolu. Przeslucham pozniej. Bardzo jestem ciekawa koncertu Mercadante i Debussy'ego (moze sie okaze, ze znam ze slyszenia? nie wiem, ale niespodzianki zawsze ciesza :)

pibon

 
Posty: 2343
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Pt cze 11, 2021 17:46 Re: Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

Julinku, Ciociu Lukas 2014 bardzo nam smutno, bardzo Wam współczujemy :( :( :( :( :( :( :( :(
Juliś pewnie schudł na pysiu też :cry:
Straszny jest ten ostatni czas. Samo "zaśnięcie" to chwila, ale codzienna bezradność i towarzyszenie ukochanej Istotce, kiedy nie da się nic zrobić, to jest okropne, najgorsze chyba.
Julinku, najpiękniejszy na świecie srebrny kocie-marzenie, bardzo Cię kochamy <3 <3 <3

Anna2016

 
Posty: 6359
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

Post » Pt cze 11, 2021 17:48 Re: Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

Udało mi się wetrzeć Łatce w futerko surowego żółtka z unidoxem. Prosimy o kciuki, oby kotunia wieczorem już lepiej jadła, wyraźnie schudła - jak była u niej teraz w ogródku, widać że schudła, nie wiem dlaczego :( :(

Anna2016

 
Posty: 6359
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

Post » Pt cze 11, 2021 17:55 Re: Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

Julińciu, nie poddawaj się jeszcze, pozwól Dużej być z Tobą jeszcze trochę... :201461 :201461 :201461 :201461 :201461
Aniu, jak z Łatką? Udało się podać chrupki? Pamiętam, jak niedawno Calineczka tak się zakłaczyła, też nie chciała jeść, ale właściwie sama sobie poradziła, trochę zwróciła, trochę wyszło drugą stroną. Tyle że jeść nie chciała cały dzień.
Edit. O, fajnie, że przemyciłaś unidox! Oby pomógł! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Ostatnio edytowano Pt cze 11, 2021 20:09 przez jolabuk5, łącznie edytowano 1 raz
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 36435
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt cze 11, 2021 19:16 Re: Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

lucas 2014 pisze:
mir.ka pisze:
lucas 2014 pisze:
mir.ka pisze:
lucas 2014 pisze: :201494 :201494
Julińcik... " się sypie". :placz:
Weterynarz... odwiedzil nas wczoraj. :cry:
:1luvu:
Lucas 2014

Julisiu :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

:201494
Julińcik.... chyba się poddaje .
Lucas 2014

smutne :placz: :placz: :placz: :placz:

Tak . :oops:
Kocham go. ♥️
Pyszczek mu sie zmienia ...
Taki chudzinek...
Lucas 2014
Czy można ...???
Całuski... Całuski...
Kochamy go
Lucas 2014

Julisiu, błagam!
Kochamy Cię też…
Lucas 2014… ciepło myślimy…
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711
Wątek najnowszy, całego tercetu: viewtopic.php?f=46&t=208290
Nasze Kocie Wierszyki: viewtopic.php?f=8&t=208424

Nul

 
Posty: 4497
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt cze 11, 2021 19:20 Re: Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

Beatko, ja wiem, ten czas, kiedy nic więcej nie można pomóc, jest najgorszy. Bezsilność i bierne czekanie... :placz:
Kitek wytrwał 2 i pół miesiąca...
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 36435
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt cze 11, 2021 19:23 Re: Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

Co tu pisać :placz:
Mocno trzymam kciuki za zdrowie naszych kotów, martwię się jak chorują nie mają apetytu a cieszę się jak coś poliża, zjedzą.
Julisiu za Ciebie najmocniej trzymam. :ok: :ok:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17279
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt cze 11, 2021 20:13 Re: Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

lucas 2014 pisze::oops:
Dziękuje za Bacha. :201494
Lucas 2014
:love: :love: :love:

Chociaż tyle mogłam zrobić...

pibon, na pewno słyszałaś Rondo Russo i Popołudnie Fauna. Przekonasz się, jak posłuchasz!
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 36435
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Post » Pt cze 11, 2021 22:12 Re: Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

Łatka wieczorem nic nie tknęła ani nie wypiła :placz: :placz: :placz:
życie jest złe
nie wierzę w nic
siostra coraz bardziej odrealniona, już nigdy nie będzie normalna
Łatka :cry:
chciałabym to skończyć, ale niestety, ciągle żyję :(

Anna2016

 
Posty: 6359
Od: Pt lut 12, 2016 17:41


Post » Pt cze 11, 2021 22:34 Re: Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

Aniu, nie mów tak. Łatka ma tylko Ciebie, pomyśl, może udałoby się ją złapać, zabrać do weta? Tu możesz próbować pomóc, siostrze raczej sama nie pomożesz, potrzebna jest fachowa opieka lekarza, jakieś leki. Wiem, że Ci ciężko, ale spróbuj jeszcze raz. Może choć z Łatką się uda!.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 36435
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt cze 11, 2021 23:03 Re: Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

Jolu w sobotę i niedzielę nic z wetką, jutro pracuję 10 godzin od 8 do 16tej. W niedzielę mogę zapytać może wetka jakimś cudem będzie miała dyżur, ale mało prawdopodobne. Najwcześniej w poniedziałek.

Anna2016

 
Posty: 6359
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

Post » Pt cze 11, 2021 23:09 Re: Moje koty Sabcia Usia Calinka Mini i Kitka. Kitek [*]

To w poniedziałek. Kotka jest chora, ale 2 dni musi poczekać. Dobrze, ze ten unidox zjadła, staraj się podawać. Może sama jakoś dojdzie do siebie, jeśli lek trochę ją wzmocni. Bardzo mocno trzymam kciuki za Ciebie Aniu, za Zazulkę, Łatkę i Marcysię. I za Twoją siostrę, żeby jakimś cudem dała się przekonać do leczenia!!! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 36435
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Gosiagosia, Lutencja, zuza i 46 gości