Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sie 26, 2020 20:22 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

MonikaMroz pisze:Mili moja do tej pory atakuje Amy i chce ja ustawiać
Ale nie agresywnie


Za to jak bylismy z Bagi u mamy(mieszkaliśmy tam) to niestety mialam gorsze akcje bo Amy nie nawiedziła Bagi, tamta zwiewala i az sikała ze strachu. Taka jakas byla agresja miedzy nimi.
Wiec bijatyki twoich kotow to jest mega luz. Tolerują sie i bedzie jeszcze lepiej.
Młodego wykastruj w miare możliwości szybko zeby nie zaczal sikać
Nie mam doświadczenia w kocurach
Ja swoje kotki ciachalam jak miały chyba 5 miesiecy, przed rujka



Ojj... Az takie akcje u was? Straszne :placz:

Fiszke kastrowalam jak miala 5.5 miesiąca i nieźle musiałam się "napocić" żeby znaleźć weta który zrobi to tak szybko. Borysa tez bym chciała tak max do 6 miesiąca.. Tylko tak naprawdę nie mam pojęcia ile on obexnie ma tygodni

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Śro sie 26, 2020 20:28 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Jeżeli mogę podpowiedzieć, co prawda też nie znam się na kocurach bo mam kotki, ale na podstawie doświadczeń innych osób odradzam zbyt szybką kastrację kocurka. Może mieć później problemy z układem moczowym. Podobno najlepszy jest moment jak mocz kocura zaczyna nabierać "aromatu". Zwykle jest to nie wcześniej niż ok. 7 miesiąca.
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 24216
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Śro sie 26, 2020 20:39 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

MB&Ofelia pisze:Jeżeli mogę podpowiedzieć, co prawda też nie znam się na kocurach bo mam kotki, ale na podstawie doświadczeń innych osób odradzam zbyt szybką kastrację kocurka. Może mieć później problemy z układem moczowym. Podobno najlepszy jest moment jak mocz kocura zaczyna nabierać "aromatu". Zwykle jest to nie wcześniej niż ok. 7 miesiąca.


A widzisz.. Tego nie widziałam.... Dzięki

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Śro sie 26, 2020 20:49 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

No ja mialam na mysli wlasnie tak 6ty 7my miesiac.

Kocury ogolnie chyba czesciej chorują na pęcherz. Taka maja budowę
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=192690
Bagi do adopcji: viewtopic.php?f=13&t=200315

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 17165
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Kutno

Post » Śro sie 26, 2020 21:04 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

MonikaMroz pisze:No ja mialam na mysli wlasnie tak 6ty 7my miesiac.

Kocury ogolnie chyba czesciej chorują na pęcherz. Taka maja budowę


Dopytam weterynarza. Borys coraz więcej kicha. znów mi go nie zaszczepi w poniedziałek wrr...

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Czw sie 27, 2020 21:50 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Kolejny dzień z urwisami...
Młoda szuka kontaktu ze mną. Zawsze spała ze mną (na mnie) albo na kocu obok. Borys nadal skutecznie ja przegania z jej legowisk, z jej kocyka... Z naszego łóżka.. Ona próbuje przyjść do mnie ale jak go widzi to odchodzi..
Dzis chciała spać na kocyku obok łóżka, przegonił ją, wzięłam ja do siebie, pospala chwilkę, pomruczala i poszła. Żal mi jej... Ona nigdy nie spała w salonie, a teraz woli tam odejść. Chowa się w szafie na noc często
Obrazek

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Czw sie 27, 2020 21:59 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Młody pewnie chciałby spać przy niej, a kotka ceni swobodę i nie chce dzielić posłania z urwisem. Dobrze, że ją przytulasz :201461
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 29115
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Pon wrz 14, 2020 6:27 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Cześć. Długo nas tu nie było... Boryska wiecznie coś łapie więc nadal nie zaszczepiony.. Fiszka zlapala zapalenke spojówek. Dzis jade z nimi na kontrolę. Mam nadzieje że powoli będzie się to kończyć bo portfel tego nie wytrzyma. Powoli co drugi dzień jesteśmy u weterynarza...

Probuje dać na luz jak mówicie ale Borysek megapikseli atakuję Fiszke, ona tylko syknie na niego i zwiewa. Z wszystkich miejsc które lubiła Borys ja przegania... Bawimy się z nim dużo ale to nic nie daje.. Chciałbym zeby nasza rezydentka idzyskala spokój.. Wróciła na swój ulubiony kocyk, na którym spała codziennie, żeby znów przychodziła na kolana innie byla przegoniona...
https://youtu.be/r_IXJrt55_I

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Pon wrz 14, 2020 8:08 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Mały strasznie chce się bawić i to tak, jak młode koty - w walkę. A kotka nie ma na to ochoty i próbuje się usunąć. Moim zdaniem dobrze byłoby je trochę izolować, na godzinę czy dwie, żeby kotka miała chwilę spokoju i nie musiała się ciągle oganiać przed Borysem. Poza tym może trochę ingeruj, jak widzisz, że Borys za energicznie zaczepia. Zainteresuj go wędką, może to Fiszce da chwilę spokoju.
Powinna pomóc kastracja, kotek się trochę wyciszy i zrobi bardziej miziasty, a mniej terytorialny. Chyba niedługo można by już kastrować.
Fiszce przydałaby się obróżka z feromonami.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 29115
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Pon wrz 14, 2020 10:55 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

jolabuk5 pisze:Mały strasznie chce się bawić i to tak, jak młode koty - w walkę. A kotka nie ma na to ochoty i próbuje się usunąć. Moim zdaniem dobrze byłoby je trochę izolować, na godzinę czy dwie, żeby kotka miała chwilę spokoju i nie musiała się ciągle oganiać przed Borysem. Poza tym może trochę ingeruj, jak widzisz, że Borys za energicznie zaczepia. Zainteresuj go wędką, może to Fiszce da chwilę spokoju.
Powinna pomóc kastracja, kotek się trochę wyciszy i zrobi bardziej miziasty, a mniej terytorialny. Chyba niedługo można by już kastrować.
Fiszce przydałaby się obróżka z feromonami.

DZIĘKUJĘ za wskazówki. Fiszka wychodzi rano i wieczorami na naszą wspólna przestrzeń, która mamy z teściami (klatke schodową) , ale to jest pod kontrolą żeby nikt wtedy jej nie wypuścił. Zamykamy dom na klucz itp.

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Pon wrz 14, 2020 11:02 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Ale to nie chodzi o to, że ona mogła wyjść, a żeby mogła być w domu,w swoich miejscach sama. Nie macie pokoju, w którym można Borysa przymknąć na godzinę, dwie, łazienki,, kuchni, pomieszczenia, w którym można by go zostawić z legowiskiem, kuwetą, a żeby reszta domu z jej stałymi miejscami była dla niej w tym czasie?

maczkowa

 
Posty: 2469
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Pon wrz 14, 2020 11:43 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Jedynie w sypialni..

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Pon wrz 14, 2020 12:44 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

no i ok, jeśli tam nie ma ukochanych miejsc Fiszki. Wybaw malucha, zeby był padnięty i zamknij go tam na spanie tak, żeby Fiszka na starych śmieciach mogła być sama. Maluchowi na wyciszenie się przyda, przyda się mu nauka, że czasami bywa gdzieś zamknięty, ograniczony, A Fiszka bedzie miała chwilę spokoju. Wiem, że on mały, biedny, ciągnie do towarzystwa ALE!! to Fiszka jest rezydentką i o jej potrzeby trzeba zadbać.

A jak brzuszek Boryska? Wciągnął się trochę?

maczkowa

 
Posty: 2469
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Wto wrz 15, 2020 19:03 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

maczkowa pisze:no i ok, jeśli tam nie ma ukochanych miejsc Fiszki. Wybaw malucha, zeby był padnięty i zamknij go tam na spanie tak, żeby Fiszka na starych śmieciach mogła być sama. Maluchowi na wyciszenie się przyda, przyda się mu nauka, że czasami bywa gdzieś zamknięty, ograniczony, A Fiszka bedzie miała chwilę spokoju. Wiem, że on mały, biedny, ciągnie do towarzystwa ALE!! to Fiszka jest rezydentką i o jej potrzeby trzeba zadbać.

A jak brzuszek Boryska? Wciągnął się trochę?


Trochę tak ale nadal taki większy niż reszta ciała.. Nawracja infekcję oczu, kaszel.. Antybiotyk kolejny raz i musimy zaszczepić.

Odizolowalam ich dziś. Mlody zdrapal futryny, a Fiszka sie denwrwiwala jak go slyszala....

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Wto wrz 15, 2020 20:03 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Ta zabawa mi się nie podobała. Mały jakby chciał ja zdominować.
Ingeruj w takich chwilach jak już Fiszka tak warczy i ucieka od niego. Rzuć mu piłkę albo coś.

Może myszka z waleriana by pomogła. Dla Borysa. Jak zamkniesz go w sypialni to może z myszka żeby się nacpal i pobawił sam.
Już sama nie wiem...
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=192690
Bagi do adopcji: viewtopic.php?f=13&t=200315

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 17165
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Kutno

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: sibia, zuzia115 i 15 gości