Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto wrz 15, 2020 20:21 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

MonikaMroz pisze:Ta zabawa mi się nie podobała. Mały jakby chciał ja zdominować.
Ingeruj w takich chwilach jak już Fiszka tak warczy i ucieka od niego. Rzuć mu piłkę albo coś.

Może myszka z waleriana by pomogła. Dla Borysa. Jak zamkniesz go w sypialni to może z myszka żeby się nacpal i pobawił sam.
Już sama nie wiem...


Tak on ja bardzo dominuje... Takie warki są w kazdej zabawie.. Na początku było lepiej... Spały na jedym łóżku a twrwz ona go unika.. Czy to się zmieni? Ona już nie ma swojego miejsca.. Śpi tam gdzie on jej nie dopadnie

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Wto wrz 15, 2020 22:07 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Po kastracji powinno się zmienić. Ale na razie trochę izoluj, ingeruj, żeby się relacja nie utrwaliła.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 29115
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Śro wrz 16, 2020 4:05 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

jolabuk5 pisze:Po kastracji powinno się zmienić. Ale na razie trochę izoluj, ingeruj, żeby się relacja nie utrwaliła.

Czytałam gdzieś blna forum ze to nieprawda z tą kastracja...


Coraz poważniej myślę nad domem dla Borysa

Nie chce żeby fiszka czula się zastraszona.. Nie przychodzi do nas na klolana, nie mruczy, nie wita.. Mam wrazenie Że popełniłam ogromny błąd

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Śro wrz 16, 2020 15:24 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Z kastracją to prawda, większość kocurów po niej zmienia się w miziaki. Ale oczywiście mogą być wyjątki.
Jeśli jednak zdecydujesz się szukać domu Borysowi, to najlepiej zrobić to teraz, dopóki jest jeszcze kociakiem. Kiedy podrośnie, będzie trudniej. Najlepiej byłoby znaleźć mu dom z drugim, równie młodym i chętnym do zabawy kociakiem.
Ile Borys ma teraz miesięcy? Może kastrację można będzie zrobić już wkrótce? Warto to zrobić, nawet jeśli kotek miałby szukać nowego domu. :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 29115
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Śro wrz 16, 2020 15:35 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Talka pisze:
jolabuk5 pisze:Po kastracji powinno się zmienić. Ale na razie trochę izoluj, ingeruj, żeby się relacja nie utrwaliła.

Czytałam gdzieś blna forum ze to nieprawda z tą kastracja...


Coraz poważniej myślę nad domem dla Borysa

Nie chce żeby fiszka czula się zastraszona.. Nie przychodzi do nas na klolana, nie mruczy, nie wita.. Mam wrazenie Że popełniłam ogromny błąd


Moim zdaniem na razie jeszcze nie popełniłaś błędu.
Przygarnęłaś potrzebującego kota.
Zrobiłaś świetną rzecz!
Od twojej oceny teraz zależy, czy on może zostać, czy nie.
Skoro uważasz, że rezydentka jest zastraszona, to szukaj Borysowi domu.
Dwa koty będą bezpieczne i zadowolone w swoich domach.
Możesz jeszcze spróbować na ten temat porozmawiać ze specjalistą, opowiedzieć, jak to wygląda i zapytać o zdanie.
Nasza forumowa behawiorystka ryśka udziela konsultacji online.
https://www.zooedukacja.pl/?fbclid=IwAR ... RvdvCJpgsw
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 11253
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Śro wrz 16, 2020 16:22 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

jolabuk5 pisze:Z kastracją to prawda, większość kocurów po niej zmienia się w miziaki. Ale oczywiście mogą być wyjątki.
Jeśli jednak zdecydujesz się szukać domu Borysowi, to najlepiej zrobić to teraz, dopóki jest jeszcze kociakiem. Kiedy podrośnie, będzie trudniej. Najlepiej byłoby znaleźć mu dom z drugim, równie młodym i chętnym do zabawy kociakiem.
Ile Borys ma teraz miesięcy? Może kastrację można będzie zrobić już wkrótce? Warto to zrobić, nawet jeśli kotek miałby szukać nowego domu. :ok:


Borysek waży 2 kg i ma ok 14 tygodni. Bardzo nie chce go oddawać :(

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Śro wrz 16, 2020 16:28 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

mimbla64 pisze:
Talka pisze:
jolabuk5 pisze:Po kastracji powinno się zmienić. Ale na razie trochę izoluj, ingeruj, żeby się relacja nie utrwaliła.

Czytałam gdzieś blna forum ze to nieprawda z tą kastracja...


Coraz poważniej myślę nad domem dla Borysa

Nie chce żeby fiszka czula się zastraszona.. Nie przychodzi do nas na klolana, nie mruczy, nie wita.. Mam wrazenie Że popełniłam ogromny błąd


Moim zdaniem na razie jeszcze nie popełniłaś błędu.
Przygarnęłaś potrzebującego kota.
Zrobiłaś świetną rzecz!
Od twojej oceny teraz zależy, czy on może zostać, czy nie.
Skoro uważasz, że rezydentka jest zastraszona, to szukaj Borysowi domu.
Dwa koty będą bezpieczne i zadowolone w swoich domach.
Możesz jeszcze spróbować na ten temat porozmawiać ze specjalistą, opowiedzieć, jak to wygląda i zapytać o zdanie.
Nasza forumowa behawiorystka ryśka udziela konsultacji online.
https://www.zooedukacja.pl/?fbclid=IwAR ... RvdvCJpgsw


Jeszcze tydzien,dwa temu było znośnie. A teraz takie te zabawy brdziej ostre. I młody nawet jak wybawiony to musi na nią skoczyć jak przechodzi...

https://youtu.be/OXh5oUiZ_5M


Obrazek

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Śro wrz 16, 2020 16:48 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

To do kastracji jeszcze jakieś 3 miesiące... trochę długo, rezydentka może się pochorować ze stresu :( A może izoluj przez ten czas koty, albo znajdź Boryskowi jakiś dt na pół roku u znajomych, rodziny, żeby 2 miesiące po kastracji wrócił do Was? Tylko jeśli znowu się nie będą dogadywać, to Boryskowi może być trudniej znaleźć dom, nie będzie już kociakiem...
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 29115
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Śro wrz 16, 2020 17:05 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Na tym filmie, który zalinkowałaś to kotka sama przyszła do kocurka na zagryzanki.
Według mojego doświadczenia jeśli kot sam zaczepia, to nie czuje się przseśladowany.
W tym akurat filmie dla mnie nie ma nic groźnego.
Normalne zapasy dwóch kotów.
Nie mam teraz czasu, ale postaram się później wkleić link do zabaw w zagryzanie moich kocurków Groszka i Ognika.
Wygląda to tak samo, kończy się często mocnym wk..rwem po stronie tego bardziej ugryzionego i tyle.
Kocurki są w dobrych stosunkach.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 11253
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Śro wrz 16, 2020 17:13 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

mimbla64 pisze:Na tym filmie, który zalinkowałaś to kotka sama przyszła do kocurka na zagryzanki.
Według mojego doświadczenia jeśli kot sam zaczepia, to nie czuje się przseśladowany.
W tym akurat filmie dla mnie nie ma nic groźnego.
Normalne zapasy dwóch kotów.
Nie mam teraz czasu, ale postaram się później wkleić link do zabaw w zagryzanie moich kocurków Groszka i Ognika.
Wygląda to tak samo, kończy się często mocnym wk..rwem po stronie tego bardziej ugryzionego i tyle.
Kocurki są w dobrych stosunkach.


No tak właśnie było dwa tygodnie temu temu a teraz jest ostrzej ciut bo są takie krzyki. I Fiszka co przechodzi to młody na mia skacze. FISZKa raczej mu gdzie się nie chowa ale unika go.. Bo i nie przychodzi na przytulenie, nie śpi w łóżku z nami i jest przeganiana z swoich dawnych legowisk

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Śro wrz 16, 2020 17:44 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

jolabuk5 pisze:To do kastracji jeszcze jakieś 3 miesiące... trochę długo, rezydentka może się pochorować ze stresu :( A może izoluj przez ten czas koty, albo znajdź Boryskowi jakiś dt na pół roku u znajomych, rodziny, żeby 2 miesiące po kastracji wrócił do Was? Tylko jeśli znowu się nie będą dogadywać, to Boryskowi może być trudniej znaleźć dom, nie będzie już kociakiem...


Początkowo Borys miał nie być u nas, ale nic nie mogłam znaleźć i mimo tego że nikt w domu na kota się nie zgodził, po ogromnej awanturze Borys został z nami..

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Śro wrz 16, 2020 19:52 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Ona po prostu może byc zmęczona ta jego aktywnością i wszędobylstwem, a nie koniecznie zastraszona i przytłoczona. Te 3,5 miesiaca dla niego to okres najwyzszej aktywności. Starałabym się stworzyć jej takie godziny, tylko dla niej na razie. Wiem, ze raz nie wyszło z tą sypialnią, bo maluch do zamykania nie przyzwyczajony, ale próbowałabym stworzyć taki schemat, moze ogarnie, że to na jakiś czas, a potem bedzie wolny.
Nimbla ma rację, że na tym ostatnim filmiku, to ona sama go szukała i zaczepiała, nawet jeśli było ostro, to film pokazuje ich prawidłowe relacje :)

maczkowa

 
Posty: 2469
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Śro wrz 16, 2020 19:58 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

maczkowa pisze:Ona po prostu może byc zmęczona ta jego aktywnością i wszędobylstwem, a nie koniecznie zastraszona i przytłoczona. Te 3,5 miesiaca dla niego to okres najwyzszej aktywności. Starałabym się stworzyć jej takie godziny, tylko dla niej na razie. Wiem, ze raz nie wyszło z tą sypialnią, bo maluch do zamykania nie przyzwyczajony, ale próbowałabym stworzyć taki schemat, moze ogarnie, że to na jakiś czas, a potem bedzie wolny.
Nimbla ma rację, że na tym ostatnim filmiku, to ona sama go szukała i zaczepiała, nawet jeśli było ostro, to film pokazuje ich prawidłowe relacje :)



Tak ten wcześniejszy filmik jest spoko. Ta zabawa też wydawała mi się taką nturalna...

Tu zdjecia z dziś

Obrazek

Obrazek

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

Post » Czw wrz 17, 2020 5:52 Re: Mała znajda. Dodajcie mi otuchy...

Napisałam informacje na messenger do Pani Magdaleny Nykiel. Narazie widze ze jest na wakacjach. Chciałabym to skosultowac ale nie wiem czy mi funduszy starczy. Co drugi dzień u weta jednak wykańcza portfel

Talka

 
Posty: 108
Od: Sob sie 08, 2020 19:39

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: sibia, Tygrysiątko, ulola i 22 gości