Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt sie 14, 2020 10:25 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

Grubasy wykonczone upalem (Swoja droga naprawde malo jedza, mokre praktycznie przestalo schodzic, mieso nie bardzo, suche ledwo-ledwo, szczegolnie Kicia)

Kropek na lozku
Obrazek

A kicia pod lozkiem

Obrazek
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2567
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt sie 14, 2020 10:35 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

To prawda. Upały są nieznośne nie tylko dla nas. Ale zwierzaki są mądre. Moje np. chowają się w stodole. Święty spokój, chłodek i ciemność. I można przespać pół dnia. Z jedzeniem to samo. Dziubną coś rano, a potem dopiero wieczorem. W ciągu dnia nie trzymam misek z mokrym, bo zaraz muchy się zlatują. Jak któryś ma chęć coś dojeść, to suche stoi.
Fajne te Twoje grubasiątka, przepraszam, puszyste kotki :wink:

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 7146
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Pt sie 14, 2020 11:17 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

A u nas właśnie się ochłodziło :mrgreen: . Po tygodniu upałów w końcu wczoraj wieczorem nastał chłodek (25 stopni) :mrgreen: . Dzisiaj rano chyba nawet nie było 20 stopni, aż człowiek z tego szoku pod kołderkę wpełzł :lol:

Sierra

 
Posty: 562
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Pt sie 14, 2020 20:40 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

Oby ciut się ochłodziło, bo nawet dla mnie jest za ciepło (a nprawdę lubię ciepło)

MaryLux

 
Posty: 142294
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sie 20, 2020 14:05 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

Doba pelna atrakcji. Po pierwsze uruchamiałem wczoraj swój nowy komputer (stary zaczal cos mocno swirowac) za kilka ladnych tysięcy. I nagle wzial i przestal dzialac. TO znaczy dzialal (tak na oko) ale NIC nie było na ekranie widać, nawet BIOSu przy starcie. No, zglupialem. Dwie godziny testowałem, rozkladalem, odlaczalem WSZYSTKO, wymieniałem karty graficzne, podlaczalem pod inne monitory, resetowałem BIOS, cuda niewidy na kiju (o bluzgach jakie miotalem nawet nie wspomnę). I kurde NIC, NIC, NIC!
Wiecie, co to było? Jedyna rzecz, której nie sprawdziłem.
...Pieprzony kabel od monitora!!! :x
Zmienilem kabelek – i jest OK. Ale zanim na to wpadłem, co mnie to zdrowia kosztowalo.
:pisanie:

Ale to nie koniec, bo wieczorem Kropek postanowił przypomnieć sobie „stare dobre czasy” i zaczął podśpiewywać, obdrapywać drzwi itd. I tez NIC nie pomagało, zabawa, jedzenie, pieszczoty, zamykanie w łazience . Cichł na 10 minut i zaczynał ponownie, gdy człowiek właśnie zasypiał. Około 4 nad ranem zdesperowana żona dała mu w dupę kapciem(*), dwa razy. Pomogło. Obraził się i poszedł na balkon, a my dospaliśmy – żona 2 godziny, ja 4, bo praca zdalna ma swoje uroki. A teraz skurczybyk sam odsypia na moim biurku – bo oczywiście gdy ja pracuję to trzeba się władować, na biurko, na kolana, znowu na biurko (kłacząc na klawiaturę i przysłaniając dupą monitor) itd.

Swoją drogą Mopik też lubił spać w tym miejscu, a póki żył Kropek nigdy się tu nie kładł. :(

Obrazek

A poza tym Kicia udowodniła, że dla chcącego kota żadna alcantara niestraszna i masakruje nam fotel. Mopik nie dał rady, Kropek nie dał rady – Kicia dała radę.

(*)Z tym kapciem dziwna sprawa o tyle, że czasem dość energicznie robię mu „oklep szynek” co kot z pewnym umiarkowanym zadowoleniem traktuje jako rodzaj pieszczoty. Ale kapeć w ręku oznacza „żarty na bok!” i Kropek zmiata wtedy aż dudni. A jak już tym kapciem dostanie to też po szynkach i delikatnie, rzecz jasna, na pewno dużo słabiej niż „oklep” jaki czasem mu funduję.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2567
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sie 20, 2020 15:29 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

Kapeć pomaga. Mój małż kiedyś rzucał we wkurzającego kotka, oczywiście nie tak żeby zabić, ale przestraszyć. Efekt potem był taki, że wystarczyło podnieść kapeć do góry i już był spokój :wink:

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 7146
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Czw sie 20, 2020 16:16 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

Młody nigdy nie dostał ode mnie, a jednak na widok podniesionego go góry, albo wycelowanego w niego palca od razy porzuca przestępcze działanie, na przykład żarcie mnie w rękę.

Może Kropek nie może w te upały spać i dlatego drze ryja?

A w ogóle dobrze Was widzieć :)
Nasze wątki:Czarno Widzę i Szarość nie radość, a tu nas zobaczysz #cats.on_tour

Obrazek

haaszek

Avatar użytkownika
 
Posty: 2145
Od: Pt cze 23, 2006 18:43

Post » Czw sie 20, 2020 17:31 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

Koki-99 pisze:Kapeć pomaga. Mój małż kiedyś rzucał we wkurzającego kotka, oczywiście nie tak żeby zabić, ale przestraszyć. Efekt potem był taki, że wystarczyło podnieść kapeć do góry i już był spokój :wink:


U nas podobnie - lecial kapec + wiazanka do tego, o 3 nad ranem szczegolnie.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2567
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt sie 21, 2020 14:21 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

A to fotka sprzed 12 lat i miesiaca.
To samo biurko, prawie w tym samym miejscu (bo po drugiej stronie klawiatury). Nawet mam jeszcze tego Garfielda i podkladke. Tylko mysz i kot juz inne.

W ostatnich miesiacach zycia Mopik lubi sie klasc wzdluz klawiatury, pod monitorem, gdy pracowalem, czego nie robil od malenkosci.

Obrazek
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2567
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob sie 22, 2020 10:14 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

Fajne są takie zdjęcia. Też sobie lubię pooglądać stare zdjęcia kotów, których już nie ma. A jeszcze porównania jak były małe i później jak rosły i się zmieniały, super :ok: Twoje są szczególne, bo nawet otoczenie niewiele się zmieniło :wink:

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 7146
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Sob sie 22, 2020 12:39 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

U mnie na razie takie fotki rodza raczej smutne niz pozytywne uczucia. :/

Dzi 3 miesiace, jak Mopik sobie poszedl.
Smutno mi, choc spod biurka, gdzie lubil lac, czasem zaleci jeszcze jakis smrodek. Tyle po nim zostalo. I obdrapany fotel przy komputerze.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2567
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob sie 22, 2020 12:52 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

Nie Lifter, nie został po nim tylko fotel i smrodek. Zostało 12 lat pięknych wspomnień,które ani jemu ani Wam nikt nie zabierze.
Dobro raz dane, wraca z podwójną siłą.
Kacperku[*]przepraszam Cię za to, co musiałam Ci dziś zrobić. Dziękuję Ci za 16,5 roku bycia razem.
05-1995-27-12-2011.:( :(
Rysio-16-02-2013 [*] :( :( Przecinak-Synuś-13-12-2016[*] :( :(
ObrazekObrazek

Hieny na pokład.
Dążymy do szczęścia, nie zadeptując trawników innym.

meg11

 
Posty: 10504
Od: Wto sty 11, 2011 15:22
Lokalizacja: Radom

Post » Sob sie 22, 2020 16:56 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

Wiem, zyje w mej pamieci i zyc bedzie poki ja bede. Ale brakuje mi jego milczacej obecnosci, rytualow, wielkiego czarnego nochala...
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2567
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob sie 22, 2020 17:02 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

U mnie minął już ponad rok, więc mniej boli, ale Cię rozumiem. Dobrze, że zostają inne koty i mamy się kim zająć :ok:

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 7146
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Sob sie 22, 2020 17:35 Re: Kropek i Kicia [Nic sie nie dzieje... i fajnie!]

To boli nie mniej tylko inaczej :(

aga66

 
Posty: 3414
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: crisan, Talka i 15 gości